anorektyczna.nerka
Members-
Posts
1445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anorektyczna.nerka
-
Ja też jestem w lubelskiego i spokojnie to kupuję. Na pewno są w sklepie zoologicznym koło eleclerca na turystycznej, a tata to kupuje na giełdah (też w lublini, ale nie pamiętał już na których dokładnie). A puszki Rafi też podajecie?
-
Na beaglu furminator się dobrze sprawuje.. te psy chyba mają ten sam typ sierści co staffiki.
-
Brit Activity: [img]http://img689.imageshack.us/img689/2842/britadultactivity.png[/img] [img]http://img547.imageshack.us/img547/1269/britadultactivity2.png[/img] Fitmin Adult Medium: [img]http://img684.imageshack.us/img684/4470/fitminmediumadult2.png[/img] [img]http://img163.imageshack.us/img163/7528/fitminmediumadult.png[/img] Fitmin Adult Maxi: [img]http://img138.imageshack.us/img138/5546/fitminmaxiadult2.png[/img] [img]http://img156.imageshack.us/img156/3017/fitminmaxiadult.png[/img]
-
No w sumie też, fakt, w końcu grupa psów ozdobnych i do towarzystwa nie powstała w ubiegłym wieku, ale chodzi mi o to, że najczęściej w np. literaturze się spotykało psy, które wcześniej wymieniła, co nie wyklucza małych psiaków, aczkolwiek york, jako pies wyhodowany do przyozdabiania salonu i arystokratycznych kobiet? Bez przesady. No, ale cóż, niektórzy uważają, że to do czego zostały wyhodowane terriery jest czymś hańbiącym. no bo jak to tak, kupiłam pieska za tysiąc i jego przodkowie łapali szczury?
-
[url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/42410/Oddam-Yorkshireterrier-Yorki-York-szczenieta/[/url] Nie ma to jak dobra reklama. Może mi ktoś powiedzieć od kiedy szczurołapy wyhodowane przez plebs są psami burżuazji? Do tej pory zyłam w przekonaniu, że szlachta i ludzie z wyższych sfer posiadali charty, ogary, wyżły, duże psy, które były oznaką zamożności i władzy właściciela.
-
Obecnie na mam ani pomarańczowej, ani czerwonej (wydawało mi się, że jeszcze kilka sztuk zostało), dlatego wstawiam fotki niebieskiej, waży ona 500g i jest chyba nieznacznie droższa, ma troszkę więcej tego białego tłuszczu, składkowo chyba są podobne, chodzi o ta karmę: [url]http://sklepreksio.pl/_var/gfx/2446a81ed1d3f8d656bc2b24c87af1d0.jpg[/url]. W środku wyglądają obie karmy bardzo podobnie. [img]http://img109.imageshack.us/img109/4458/karma3.png[/img] [img]http://img545.imageshack.us/img545/8310/karma2.png[/img] [img]http://img832.imageshack.us/img832/5606/karma1u.png[/img]
-
Ja to trzymam w lodówce więc jak wyjmę i zaczynam kroić to jest dość twarde, hm kroi się podobnie jak pomidora. Ma taki biały tłuszcz miejscami i kolor ma rdzawo karminowy, może ciut ciemniejszy, to wszystko otacza warstwa jakby galaretki i ta warstwa to ok. 2 - 3mm. Daję pomarańczowe i niebieskie, jutro jak wrócę od lekarza i z zakupów to wstawię fote
-
[quote name='Olencjaaa']też mnie to dziwiło na początku i dawałam o połowę mniej karmy niż pisze na opakowaniu ostatnio spytałam o to Pana handlowca jak mi przywiózł nagrodę i powiedział, że to normalne bo mięso pies szybciej przetrawi niż suchą, zapychającą karmę mimo to i tak daję mniejszą porcję bo dokładam trochę suchej karmy :roll:[/QUOTE] Acha, czyli będzie w porządku jak będę dawać 75% porcji dziennej?
-
Ja polecam grzebienie: rzadki, standardowy i gęsty, ten drugi niech będzie obrotowy i efekty będą zadowalające. Ja używam standardowego i rzadkiego grzebienia + furminator na husky, ale nie jestem pewna czy furminator się sprawdzi na długowłosym owczarku. I nie ma sensu kupować drogich grzebieni, ważne tylko żeby były metalowe, bo plastik może elektryzować włos. I nie bierz sprattsa, bo są nieodpowiednio wyważone.
-
Karma jest tania, mojemu psu smakuje. Tylko ma dość spore dawkowanie, to normalne w tego typu karmach? Z tabelki na opakowaniu wynika, że powinnam psu dać dwa takie batony dziennie, które razem ważą blisko kilogram, a przewidywana dawka suchego to około 350g. Czy nie ma powodu do obaw?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
anorektyczna.nerka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Olq']nie bardzo rozumiem. A co za różnica o której psa wypuszcza? Jak by była 10:00 to juz by była normalna? Skoro pies był nieagresywny i posłuszny to jakie w tym chamstwo?[/QUOTE] Dla mnie różnica jest, bo ja tamtą drogą chodzę w piątki, niedziele i wtorki, więc jeżeli Zuzia jest wypuszczona , dajmy na to w środę i doprowadza innych do zawałów, to nie jest mój problem, gdyż w tej konkretnej sytuacji to mnie nie dotyczy, jak dla mnie to Zuzia może być wypuszczana o każdej porze dnia, bylebym tylko ja nie była w pobliżu. To sprawa właściciela, a myśl, że nagle zacznie wychodzić z psiakiem pozostaje w szufladzie z marzeniami ściętej głowy. Co nie zmienia faktu, że to nieodpowiedzialność z ich strony, bo jakiś czas temu jacyś ludzie stracili tam spaniela, który wpadł po koła samochodu... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
anorektyczna.nerka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Myślałam, że zejdę dziś na zawał... idę sobie spokojnie, wczesna pora, niezatłoczona uliczka, a tu nagle mi zza krzaków wyskakuje jakiś kaukaz, albo inny równie wielki pies. Zaczęło mnie serce boleć, jak ten pies zaczął się do nas zbliżać... okazało się, że nie jest agresywny, ale i tak się przestraszyłam. Zaczynam się wycofywać i próbuję obmyślić jakąś taktykę, żeby piesek za nami nie szedł do domu i słyszę wrzask z któregoś balkonu: ZUUUUUZIA! CHODŹ TU!!!. Zuzia okazała się być posłusznym psem dała nam spokój. Kto normalny wypuszcza psa o 7.00? -
Będzie jeszcze w styczniu bazarek?
-
na stronie brita nie kupuj.. ostatnio nawet zauważyłam, że ceny niektórych karm mają droższe od tych w sklepach internetowych. W świecie karm wysyłka kurierem kosztuje 10zł.
-
Brit dla aktywnych nie ma kolorowych granulek.. są najzwyklejsze, brązowe. Dla schroniskowców jak najbardziej się nadaje, to że jest klasy premium nie jest ściemą tak jak w przypadku niektórych karm. Aczkolwiek dla schroniskowców bardizje polecam karmę Bosch my friend- jest tania, jako takiej jakości (na pewno lepszej niż chappi) a co za tym idzie więcej psów się tym naje.
-
Jak dla mnie to dawkowanie ciut za duże. jakieś 300gram daje się bodajże Brita na 30kg, a tu prawie 360g/30kg W necie jest ta karma gdzieś dostępna ?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
anorektyczna.nerka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
łoj nie doczytałam... Co do szczepień, to co się dzieje gdy nieszczepiony pies pogryzie innego, który tez nie był szczepiony? Niestety Baton miał fazę na nosie i leczona była antybiotykami, w tym czasie aktualne szczepienie straciło ważność a psa, nie można było przez najbliższy czas i tak szczepić -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
anorektyczna.nerka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Merrick, żażądaj szczepień.. w przeciwnym przypadku będzie Cię czekała seria bolesnych zastrzyków, a wierz mi wolałabyś tego uniknąć. -
Nie chcę nikogo urazić, ale żaden odpowiedzialny hodowca by nie trzymał np. 50 psów, wiedząc, że nie może zapewnić każdemu z nich odpowiedniej dawki ruchu... Dlatego skąd stwierdzenie że ktoś ma kilkanaście yorków? Jak dla mnie to wyprowadzenie na spacer dwóch psów na raz na spacer jest trudne, a co dopiero sztuk dziesięć. A przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się pozwalał psom załatwiać w domu. ie zapominajmy też, że słowo "hodowla" nie jest równoznaczne z trzymaniem 666 suk i 666 psów. Hodowla z tego co wiem, może się składać tylko z jednej suki.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
anorektyczna.nerka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
W takim razie jakie widzicie możliwe rozwiązania? Mam nadzieję, że po zwróceniu kosztów za leczenie Batona, gość pomyśli dwa razy zanim puści psy z łańcucha, na pseudo-ogrodzonej posesji. No chyba, że jest taki bogaty, aby płacić kilka razy w miesiącu mandat + zadośćuczynienie. Ciekawi mnie czy po kilku takich wyskokach odebrano by mu psa. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
anorektyczna.nerka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Być może, nie wiem czy byłabyś taka opanowana po notorycznych pogryzieniach Ciebie, lub twojego psa (z którego sądząc po obrazku pod nickiem pozostałaby strzępek ciałka i trochę krwi) oraz psów Twoich przyjaciół. Bo mnie szlag trafia za każdym razem, kiedy muszę jakoś przejść te 30m z moim + uczepionym agresorem, który mógłby się w każdej chwili się na mnie rzucić, co już wcześniej miało miejsce, a blizny na długość 1cm nikt mi nie wynagrodzi, a co jak co, myślę że ja i moje cało jest ważniejsze od psa, który mi stworzył uroczą bliznę. Na domiar złego Baton miał wcześniej fazę na nosie, w wyniku czego nie można było wykonywać żadnych szczepień, w tym czasie szczepionka na wściekliznę się skończyła. Ale ja się zamykam, przecież to, że dwa 45 kg psy się na mnie rzucają nie jest czymś złym, wręcz przeciwnie. Dziwi mnie tlyko fakt, że jak sunia sąsiada postrafiłą za mna iść do szkoł i ogólnie wszędzie, to wystarczyła miła rozmowa i facet pilnował suki, a człowiek który wie coś na temat zwierząt (wnioskuję po posiadaniu koni albo kucyków, nie interesuję się tym) kompletnie nie interesuje się tym, że jego psa może przejechać samochód. -
Skład dla puszki: mięso i produkty pochodzenia mięsnego (wołowina 5%), zboża, minerały. (skopiowany z opisu na stronie katani.pl), składu dla suchego jak dotąd nie znalazłam. Jest widocznie bardzo tajemniczy i zarezerwowany dla elity.
-
podawanie witamin [url]http://allegro.pl/mikita-witaminy-multi-vit-canis-megavit-400-tabl-i1377928161.html[/url] + jakieś coś na sierść starczy do gotowanego? Bo te pierwsze chyba są nawet nawet zbilansowane.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
anorektyczna.nerka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ach, nie mówię o otruciu, aczkolwiek powoli to rozwiązanie nabiera kolorów, biorąc pod uwagę fakt, że teraz muszę sama wracać do domu w środy i czwartki, bo wszyscy się boją mnie podprowadzić po ostatniej akcji. Wystarczy, że facet nadal będzie wypuszczał, nie domykał bramki i te psy będą przychodzić pod mój dom o 3 nad ranem i o takich porach, gdy ich szczekanie utrudnia funkcjonowanie. Już raz prosiłam o 2 nad ranem w kapciach i szlafroku mojego sąsiada, żeby jednak opuścił tą wiatrówkę. U nas nawet SM nie ma, a jak zadzwoniłam na policję po pierwszym ataku, i w rozmowie zaznaczyłam, że wiem czyje to psy, i mam na to dowody, że te psy sobie biegały pod moją furtką będąc jakieś 600m od mojego domu miły pan aspirant życzliwym tonem stwierdził, że problem bezdomnych psów należy kierowac od gminy. Już nie raz było to zgłaszane, od jakichś 4 lat to próbujemy to załatwić pokojowo, a wystąpienie na drogę sądową też nic może nie dać, bo facet zawsze wszystkim naokoło wmawia, że jako właściciel jestem lekkoduchem, specjalnie zatrzymuję się pod ich ogrodzeniem, żeby psy denerwować, mój pies im kury dusi(a kur nie mają), i jest cały czas spuszczony. Czasem mi się śmiać chce, bo ja się psa boję w parku spuścić, a co dopiero w pobliżu ulicy po której jeżdżą tirówki. Nawet jak Batona pogryzł jego pies, to wydarł się na Klaudię, żeby cytuję "spieprzała z tym psem" i to takim tonem, jakby to ona była sama sobie winna. Plus jest taki, że z Batonem najgorsze minęło a Klaudia ma wyrzuty sumienia, że nie zmiażdżyła czaszki temu psu na samym początku.