-
Posts
375 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rescal
-
[quote name='andzia69'] Rescal - czy ta karma to mrożona, sucha czy jaka? bo pewnie zamrażarkę też wezmą więc nie da rady czegoś świeżego zmagazynować...No i czy to daleko jakoś od tej jednostki? bo mnie powieszą, jak każę im jeździć po całej W-wie dostawczym samochodem w te warunki...A ta jednostka to w jakim rejonie?[/QUOTE] To jest suche, takie wysokoenergetyczne mięsne 'skwarki', jesli gotujecie to idealny dodatek do ryżu- bedzie rozgrzwajace, jesli nie - to suche moga tez jeść. ja mysle ze jutro Ajli sama sie wypowie, mnie pytala tylko o czy wiem cos o mozliwosci transportu tego do Kielc - wiec od razu napisalam;) Mysle ze beda mogli gdzies tą pake podrzucic
-
Rudy (kot) na razie siedzi u sąsiadki, zna to mieszkanie i ją; łazi, miauczy- skarży sie jaka krzywda go spotkala, skusil sie na surowa wolowinkę, wiec tak jak myslalam - uspokoil sie, bo nie czuje w poblizu Żabuchy. Ale tak jak pisalam - to jest tylko na pare dni rozwiazanie. Potencjalny DS ma jeszcze dokladnie przemyslec sobie z jakim psem bedzie mu najlepiej, zeby nie bylo zwrotow pozniej, bo to daleko. Zero telefonow, w taka pogode chyba nikt nie mysli o adopcji:( Z jednej strony narobilam sobie kłopotu, ale jak spojrze w te wdzieczne i wierne oczy Żaby to nie żaluje:) tylko zeby cos drgnelo, nie wierze ze w Wawie nie ma DT - platnego. tylko gdzie go szukac?
-
zglaszam malą psinkę z Dymin, ktora z powodu awantury z moim kotem szuka pilnie DT, no i najlepszego DS tez:) (formatowanie tekstu nie dziala, dletego tak dziwnie to wyglada) wiecej zdjec na 2 stronie wątku [FONT=Arial Black]Imię: Żabka Plec:[/FONT] [FONT=Arial Black]Sunia Wiek: [/FONT][FONT=Arial Black]1 rok [/FONT][FONT=Arial Black]Waga: 5 kg [/FONT][FONT=Arial Black]Miejsce: Warszawa [/FONT][FONT=Arial Black]Sterylizacja: nie [/FONT][FONT=Arial Black]Stosunek do dzieci: bardzo dobry [/FONT][FONT=Arial Black]Stosunek do innych psow: bardzo przyjacielska [/FONT][FONT=Arial Black]Stosunek do kotow: z jednym kotem w DT jest sztama - oberwala od niego po mordce i teraz nie reaguja na siebie, drugi kot -chory i po przejsciach- uciekał przed nią, wiec goniła, i do tej pory kot jej sie boi. Generalnie jesli kot w domu bedzie pewny siebie to szybko ją ustawi. Jesli bojaźliwy - może być różnie. [/FONT][FONT=Arial Black]Dodatkowe informacje: sunia zabrana z mordowni Dyminy (Kielce) [/FONT][FONT=Arial Black]Charakter: aktywna, milusińska, wszędzie jej pełno, posłuszna, bardzo inteligentna [/FONT][FONT=Arial Black]Kontakt: Marta 666 082 862 [/FONT][FONT=Arial Black]Wątek:[/FONT] http://www.dogomania.pl/threads/196999-Male%C5%84ka-%C5%BBabka-z-kieleckiej-mordowni-Dyminy-szuka-pilnie-DT-problem-z-kotem-%28/page6
-
Sierakowice, woj. pomorskie Troche popisalam z Natalią, i mam jak najlepsze zdanie o Niej:) Natalia dostala calą instrukcję do Żabki, jej dobre i te 'dobre inaczej' cechy;). Na spokojnie podejmie decyzję, bo - jakby nie bylo- to decyzja na 15-20 lat Kotuś moj jest obecnie u sąsiadki, zna jej mieszkanie i ją, wiec mam nadzieje ze troche wyluzuje, jak wyczuje ze wroga w poblizu nie ma. To rozwiazanie na kilka dni, dobry tymczas w Wawie nadal pilnie potrzebny (ze wzgledu na pogode pewnie adopcje staną w miejscu..)
-
AKCJA - ZIMOWA ZBIORKA DLA BURKA - POTRZEBNA KARMA! i TRANSPORT !!!
rescal replied to P78's topic in Już w nowym domu
Wariatko;) jak drzemać na walcu?? nie jest sprezynowy, jest z takiej grubej gąby jak Waldek sie rozgrzał to moze by go ode mnie zabral?;) -
AKCJA - ZIMOWA ZBIORKA DLA BURKA - POTRZEBNA KARMA! i TRANSPORT !!!
rescal replied to P78's topic in Już w nowym domu
super akcja! wielki materac czeka, tylko jak to cholerstwo przewiezc? mozna go zwinąć, ale nadal bedzie wileki tylko w ksztalcie walca;) -
hej domek bylby u NataliaJ. Natalia przymierzala sie do adopcji Balbinki, ale ktos ja zabral ze schronu oraz innego psiaka - ale byl niesprawdzony w stosunku do dzieci; w domu jest 2,5letnia dziewczynka. Problemem jest odleglosc, i brak wizyty przedadopcyjnej, mam nadzieje ze ktos z dogo bedzie mogl pomoc - chodzi o Sierakowice. Kosztai transportu (jesli wszystko pojdzie dobrze) podzielimy sie Natalia po polowie. Ja po rozmowie jestem dobrej myśli:) choc oczywiscie wolalabym miec Żabke blisko przy sobie;)
-
[quote name='BIANKA1'] A wiadomo , że krowa żeby dawać mleko to musi co roku rodzić . A potem cielak do skupu([/QUOTE] Wiem, ze to totalne ignoranctwo, zeby stara baba nie wiedziala jak to jest - ale bylam cale zycie pewna ze krowa musi tylko raz w zyciu urodzic, a pozniej laktacja pobudzana jest przez dojenie. Teraz doczytalam w necie - pod wplywem tego co napisalas- i jestem w szoku! Przecietnie krowa zyje 4-5 lat (a moglaby i 15-20) tak jest wycienczona tym procesem rodzenie-stres zabrania malych-dojenie-rodzenie. Mieso odstawilam 15 lat temu, teraz czas na mleko i przetwory, nie bede do tego ręki przykladac. Z kozami i mlekiem kozim na pewno jest tak samo, ależ ja bylam bezmyślna A co do pomocy w tej sprawie na odleglosc - to chyba tylko mozna finansowo, na 1 stronie jest nr konta. Wplacilam 50 zl, pewnie to kropla w morzu potrzeb, alejak wiecej osob sie przylaczy to sie uzbiera
- 540 replies
-
ten napęczniały brzuchol musial jej przeszkadzac mocno, pewnie śledziona z guzem uciskala inne narządy:( Pan Andrzej nie mogl sie nadziwic, jak bardzo Misia schudla po tej operacji;), fajnie ze jest lepiej
-
wplace jakis grosik na konto, tylko tak moge pomoc
- 540 replies
-
jest kochana, i bardzo bardzo spragniona czlowieka, dlatego zalezy mi na takim miejscu gdzie bedzie miala go pod dostatkiem. powiem szczerze ze bardzo przywiazalam sie do tego szkrabka, choc jest u mnie troche ponad tydzien; ale rownoczenie naprawde bardzo martwie sie o mojego kota:(, dle jego chorej wątroby taki stres i niejedzenie jest bardzo niedobre
-
[quote name='li1']Wiesz ile ona wazy ? Czy ma tak ok 40 cm w klebie ?[/QUOTE] Wazyla 10 kg przed operacja, mysle ze teraz moze wazyc 8-9, ten wielki brzuch jakos zniknąl zupelnie. Głowe, jak stoi ma ciut pod kolanem, jesli chcesz to jutro moge ja zmeirzyc
-
na drugiego kota Żaba nie zwraca uwagi - ale on nigdy przed nia nie uciekal, a jak pchała sie do niego to oberwala w pyszczydło. i dala spokoj, teraz przechodzi obok niej i zero reakcji. Żaba jest mlodziutka, jeszcze głupiątko takie, krzywdy nie zrobilaby. No ale moj Rudy o tym nie wie, i bardzo sie boi:(
-
6 grudna, wtedy tez bedzie wynik histopatologii, i trzeba koniecznie powtorzyc badania krwi (obecnie jest niedokrwistosc) dostala antybiotyk i probiotyk, z Panem Andrzejem dokladnie rozpisalismy godziny podawania i kropelki do oczu
-
[URL="http://img600.imageshack.us/i/dsc02420jakzmniejszycfo.jpg/"][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/2060/dsc02420jakzmniejszycfo.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img52.imageshack.us/i/dsc02422jakzmniejszycfo.jpg/"][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/5228/dsc02422jakzmniejszycfo.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img225.imageshack.us/i/dsc02424jakzmniejszycfo.jpg/"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/3539/dsc02424jakzmniejszycfo.jpg[/IMG][/URL] Li1 - zrobilam Misi poslanie z kocyka, ktory znalazlam w szafie (tak jak mowilas, w malym pokoju) tylko na 3 fotkach cokolwiek widac, Misia tak tuliła mi sie do nog, ze nie bylo sposobu na zrobienie zdjec. Ona bardzo potrzbuje ludzkiego ciepla i spokoju. Erka - ja oferowalam, i podtrzymuje, jutro u niej bede. Ale to tez tylko godzina-dwie. Pan Andrzej utrzymuje ze sam doskonale radzi sobie z Misią, wiec bylo trudno oględnie mowiąc to trudno sie z nim rozmawia. on sam nie widzi w tym problemu ze pies siedzi sam w korytarzu caly dzien (do tej pory nawet bez poslania)
-
strasznie przykro mi to pisac, ale niestety Żabka i moj kot nie dogadują sie - tylko z jednym jest taka 'jazda'.Żabka czuje ze Rudy boi sie jej i probuje go gonic, tzn probowala bo od 2, wlsc juz 3 dni Rudy siedzi za szafą. Musze karmic go na sile, bo zupelnie przestal jesc ze stresu, a poniewaz jest wątrobowcem, to glodowka i stres moga byc dla niego zabojcze:( Od poczatku byly problemy, ale myslalam caly czas ze jakos sie ulozy; niestety z tym jednym kotem jest coraz gorzej:( nie mam mozliwosci izolowania zwierzat jest mi tym bardziej przykro, ze przywiazalam sie juz do Żabki ale ona jest tak otwarta na nowe znajomosci i nowych ludzi ze mam nadzieje ze nie odczuje bardzo zmiany niestety ze wzgledu na moje zwierzeta nie nadaje sie na DT:( bardzo Was prosze o pomoc w znalezieniu Dt dla Żabulca (zapewniam karme i weta, ew. moge tez placic za Dt. zalezy mi tylko zeby to byl dom, nie kojec, Żaba nie nadaje sie do mieszkania na zewnatrz
-
Odebralam Misie - jest czysciutka, mila i ma duzo mniejszy brzuch (mimo ze to nie byla aborcja) Wg mnie bardzo potrzebny jest tymczas gdzie sunia bedzie miala stała opieke, a nie tylko 3 x dziennie Li1 - kiedy Twoja Corka bedzie mogla zajac sie sunią? zraaz zgram zdjecia
-
Malucha do gory szalala w sniegu z innymi psami (na 25 m lince, choc przychodzi na zawolanie lepiej niz moj buras nieusłuchany;)) niestety dalej terroryzuje kota - tylko jednego- widzi ze on sie jej boi; karmie go na sile strzykawką, bo przestal ze stresu jesc (ale kiepsko mi to wychodzi,bo to dzikus jest) Domek pilnie potrzebny!
-
Paulina, dzieki za info o Baltazarku:) Deklaruje 50 zl miesiacznie na Baltazara. to byla moja deklaracja na Kubusia, ale nie doczekal kolejnego miesiaca w hotelu:( Moze jeszcze ktos w Kubusiowych deklarowiczow tez zdecyduje sie przeniesc deklaracje. poza tym - jesli ofiarodawc sie zgodza - to pozostala kasa ze zbiorki na Kubusia przejdzie na Baltazara a On nie moze zostac dluzej w tym hoteliku?
-
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj jeszcze do mnie nie docierało, ze to jednak już teraz, że to się wydarzyło. A jednak:( Liczyłam, tak jak wszyscy, że przed Kubusiem chociaż kilka miesięcy życia - w cieple, spokoju, w miejscu gdzie był kochany.... Przegraliśmy walkę z chorobą, ale wygraliśmy dobry koniec życia dla Kuby. Wyłącznie dzięki Waszej nieocenionej pomocy mogliśmy zapewnić Kubusiowi tak dobre warunki na ostatnie jak się okazało tygodnie życia. Poznałam mnóstwo wspaniałych Osób, którym nigdy nie zapomnę tego jak bardzo się zaangażowali. Nie wiem jak Wam Wszystkim dziękować. Ponieważ ze zbiórki na Kubusia pozostaną fundusze (około 100-150 zł, w poniedziałek dostane pełne rozliczenie z Hotelu) bardzo proszę ofiarodawców o zastanowienie się, co z nimi zrobić. Jeżeli ktoś życzy sobie zwrotu lub przekazania swojej wpłaty na konkretne cele - proszę o wiadomość (choć w sumie nie wiem w jaki sposób te środki podzielić..) Ze swojej strony miałabym nieśmiała prośbę o pomoc dla kolejnego zapomnianego ONka, który nie ma nic - oprócz zadłużenia w Hotelu (właściwie powinien opuścić hotel, był na pobycie czasowym), nie ma deklaracji, nie ma ogłoszeń. Tak jak Kuba pewnie miał niełatwe życie, ale Kuba zgromadzil przy sobie wiele osób, które Mu pomagały, a Baltazar jakoś zaginął w ogromie nieszczęścia na Dogo. Może środki pozostałe "w spadku" po Kubulu przekażemy na pomoc Baltazarowi? Może Ktoś zdecyduje się przenieść swoją deklarację na tego biedaka? To byłby najlepszy ostatni prezent jaki moglibyśmy Kubie zrobić - pomóc psiakowi tak samo skrzywdzonemu przez los. Co o tym sadzicie? http://www.dogomania.pl/threads/194062-ONek-BALTAZAR-nie-ma-czasu-%28-PROSZE-WSZYSTKICH-ZNAJOMYCH-ZAJRZYJCIE-POMOZCIE!/page5 -
nie poszlam wczoraj do Misi; odszedl "moj" Onek stary, schorowany Kuba, i wszystkie plany sie rozwalily:( ale dzis sie do niej wybieram a Misialek do gory