-
Posts
375 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rescal
-
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ze wzgledu na to, ze nie jest wykastrowany Kikou prosila, aby zosawic Ja jako ostateczna ostatecznosc - jesli zupelnie nie bedzie nigdzie dla niego miejsca - ona ma stado z domu, nierozdzielane - i ja Ja dobrze rozumiem i i tak jestem wdzieczna ze nie powiedziala stanowczego nie i probowala pomoc. jutro bede kont. dzwonienie i jeszcze raz dziekuje Wszystkim za pomoc ataK - nie ma imienia, a przynajmniej teraz nikt tego imienia nie uzywa. mozemy jakos go nazwac, zeby zaczal sobie dobrze juz to imie kojarzyc. -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziekuje Wam ze wszystkie podeslane DT, udalo mi sie zlokalizowac juz wczesnie te osoby - z watku o DT - niestety trudno sie dodzwonic, wiec wyslalam tez PW, i bede informowac na biezaco jak jest z miejscami jesli przyjdzie Wam jeszcze ktos do glowy to bardzo jestem wdzieczna - i Pies tez -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co do szczepień - wątpię, jutro tez sie tego dowiem, przynajmniej bede sie starala. poza wychudzeniem nie wyglądal na chorego, no ale to trzeba tez sprawdzic. mimo tych przezyc on nadal lubi ludzi, tzn szuka kontaktu - choc jest gotowy do ucieczki i niepewny. ja widzialam go przez pol godziny wlasnie podczas wieczornego spaceru - i zrobil na mnie bardzo duze wrazenie, swoja bezradnoscią, strachem a rownoczesnie wlasnie probami kontaktu - moze szuka ratunku (choc staram sie nie personifikowac zwierzat to nie moge przestac myslec o tym w taki sposob) -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='blacky764']Banerek ;) super, dziekuje! a co zrobic zeby go miec w podpisie? wybacz niegramotność;) -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wyglada super!! mam nadzieje, ze nie urazilam nikogo tymi pytaniami, wiem ze beataczl zapytala juz moriamc o miejsce, pozostaje trzymac kciuki, aby bylo:) chcialam jeszcze powiedziec ze JESTESCIE WSPANIALI I BARDZO DZIEKUJE ZA POMOC. Zaczynam wierzyc, ze jednak skonczy sie to szczesliwie:) -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
porozmawiam o tym, tzn o DT u sąsiadki. jutro bede u niej - zawioze troche karmy i moze uda sie zrobic wiecej zdjęc - do ogloszen. zobaczymy co z tego wyjdzie. a to miejsce u mariamc znacie i mozecie polecic? jest ktos, kto tam moze byl? przepraszam, ze tak wypytuje, ale bardzo nie chcialabym wyslac Psa z deszczu pod rynne, dlatego tez tak sie wzbraniam przed schroniskiem, choc pewnie macie racje ze tam bylby bezpieczniejszy..mętlik mam totalny temat hoteli dla psow jest mi zupelnie obcy. jedyny naprawde domowy z poznania (fajne domowe fotki), podeslany tutaj na wątku - tez brak wolnych miejsc.. jak wszedzie gdzie dzis dzwonilam, i chyba nie tylko ja, bo cześc osob z hotelikow juz znalo ten przypadek - dziekuje osobom, ktore tez szukaly.. -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
obraczus, rozumiem - dlatego staralam sie jakos naswietlic sprawe, wiem ze to wszystko chaotycznie nieco brzmi, ale sama o sprawie wiem od 2 dni, i tez caly czas porządkuję wiadomosci o losach psa. Z tymi spacerami - dowiem sie, czy mozna byloby to zorganizowac. Do tej pory niepełnosprawna jakby nie bylo sąsiadka byla własciwie sama z tym problemem, no i robila co w jej mocy, juz samo to ze dokarmia psa to duzo. wiem ze dzwonila przytulisk w okolicach Warszawy - z zerowym skutkiem (zreszta to chyba takie samo rozwiazanie jak odwiezienie psa do schroniska, nie wiem) i do jakiejs fundacji, ale nie pamiętala nazwy - nr tel corka w necie jej znalazla, ale odeslali ją z niczym. Ja nie zglaszalam tej sprawy nigdzie - skupilam sie na znajomych (wczesniej) i platnych hotelikach (dzis). Powody do odebrania interwencyjnego psa sa na pewno - jest zaniedbany, głodzony, bity, pod opieką osoby czekającej na wykonanie wyroku. Wydaje mi sie jednak ze trafi wtedy na 100% do schroniska, gdzie szanse na dom lub warunki zblizone do domowych drastycznie zmaleją. Ale ja nie mam doswiadczenia w takich interwencjach, moze to jest dobra droga, nie mam pojęcia. Wg mnie duzym plusem jest to, ze wlasciciel chce oddac tego psa i nie bedzie robil problemow - przynajmniej tak deklarowal -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
juz tłumacze sytuację, aby nie bylo niepotrzebnych spekulacji i nieporozumien. ja o sytuacji wiem od sąsiadki 'wlasciciela', znam ją bo oddalam jej kiedys kota na DS - zadzwonila do mnie bo wie, ze troche zajmuje sie bezdomniakami (co tam ze kotami;). Kilka miesiecy temu sytuacja Psa byla o tyle lepsza ze na spacery wychodzily z nim dzieci i zona, karmili go tez, bo wygladal lepiej. awantury byly i to wielkie- ale glownymi poszkodowanymi byla wlasnie rodzina, choc psu tez sie pewnie oberwalo nie raz. niedawno zona z dziecmi wyprowadzila sie, a pies zostal z facetem, ktory czeka na wykonanie wyroku. Facet kilka razy zapewnial ze odda psa-jesli ktos bedzie chcial go zabrac, nawet proponowal go tej wlasnie sąsiadce - ale to wykluczone, to jest starsza Pani, ma wielkie trudnosci nawet z wyjsciem przed klatke, gdzie zostawia dla psa jedzenie. wieczorami pies wychodzi nieraz sam - jest wypuszczany, nieraz z 'panem', nieraz w ogole nie wychodzi. tych przypadkow najbardziej sie boje, bo wtedy zalatwia sie w domu i jest bity przez 'pana'. bardzo Wam dziekuję, ze jestescie tu, i probujecie pomoc!!! jeszcze jedno - Pani (ta sasiadka, ktora ma kota ode mnie) zna 'wlasciciala' od czasu jak byl dzieckiem, to takie osiedle, gdzie wszyscy sie znaja - i dzieki sasiadom ta nieszczesna zona i dzieci uwolnily sie od sadysty, szkoda tylko ze nie pomysleli o psie.. moze nie mogli go zabrac -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
własnie rozmawialam z Gajowa, miejsca nieaktualne od kilku dni:( ma mi podeslac namiary do innego hoteliku, moze tam beda wolne miejsca.. jesli slyszeliscie o jakims DT to proszę o informację! bardzo! a moze ktos ma w domu wolny skrawek podłogi? ten pies nie wymaga duzo, cale zycie pewnie nie mial wlasnego legowiska nawet. gdyby znalazlo sie jakies miejsce to ja mu cala wyprawke kupię, z radością.. a moze w ogole ktos go pokocha?...pierwszy raz w jego życiu -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z odebraniem psa od wlasciciela nie ma problemu, on go odda. ja liczylam jednak na to ze uda sie znalezc dla niego jakies inne miejsce - nie schronisko (wiesz jak moze byc - najpierw kwarantanna, pozniej kastracja (bez kastracji schronisko chyba nie wyda psa)- w jego wieku i warunkach schroniskowych niebezpieczna, a on taka ciapa zastraszona - chyba niewielkie ma szanse w klatce z innymi psami). choc zdaje sobie sprawe, ze jego los w dotychczasowym 'domu' tez jest niepewny. dlatego tu szukam ratunku, pomocy dla niego -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przepraszam za post pod postem, ale edycja nie dziala, nie wiem dlaczego czy wiecie cos moze o warunkach u *Gajowa* - ma 2 miejsca, ale w boksach zewnętrznych. na innym wątku spotkalam opinie ze takie hoteliki nieraz niewiele roznia sie od schronisk -psy widza opiekuna tylko w czasie karmienia - czy ktos moze polecic (lub nie) to miejsce? -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mimiś']tu: http://www.dogomania.pl/forums/937-Domy-tymczasowe dzieki, do wiekszosci wątkow jednak nie dotarlam (od 2 dni pilnie studiuje forum;), moze cos sie znajdzie mnie najbardziej tylko niepokoi to, ze chyba trudno o dom stały dla psa w jego wieku:( a nie wiem ile miesiecy dalabym rade oplacac nawet tani hotelik (to wychodzi jakies 350-450 zl miesiecznie) a z drugiej strony jak pomysle, ze wlasnie w tej chwili byc moze znow jest bity, to chcialabym jak najszybciej wyrwac go stamtąd. zanim bedzie za pozno -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziekuję Wam za obecnosc, moze rzeczywiscie razem cos uradzimy mimiś,wspomialas o DT (rowniez platnym), gdzie szukac osob prowadzacych takie DT dla psow? co napotkam jakis watek o platnym, niedrogim hoteliku to okazuje sie ze brak wolnych miejsc - co wasciwie nie dziwi przy tej ilosci porzucanych zwiarzat:( pies jest bardzo łagodny, wobec innych psow, i ludzi przybiera taka postawę 'tylko mnie nie krzywdź', rownoczesnie jest spragniony kontaktu z ludzmi i jak juz przekona sie ze nic mu raczej nie grozi to niesmialo liże ręce. niestety testu na koty nie przeprowadzilam i trudno o to bedzie, ale nie sądzę, aby byl agresywny (chyba ze debil specjalnie go szczuł - sąsiedzi nigdy takiej akcji nie widzieli) -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tylko takie dostalam -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mimiś, dziekuje za zainteresowanie! wg mnie im szybciej zostanie odebrany od 'pana', tym lepiej. z zabraniem go stamtąd nie bedzie podobno problemu zdjęcie zrobi dzis osoba, ktora wieczorami nieraz go dokarmia, i od ktorej wiem o calej sprawie. to starsza Pani, cierpiąca na gościec - nie moze pozwolic sobie na psa, bo zwyczajnie nie poradzi sobie ze spacerami, ma trudnosci w poruszaniu sie. Swego czasu wyadoptowalam Jej zgarnietego z ulicy kota po wypadku, bo ja to raczej 'w kotach siedze', no i ze wzgledu na moich podpiecznych nie ma dla niego miejsca u mnie. na pewno fotki dzis beda. jest wielkosci np. border collie, wazy tak na oko jakies 15 kg -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
rescal replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
sporo odwiedzin i zero chęci pomocy:( to bardzo przykre. widze, jak spektakularne akcje są tu organizowane - a w sprawie tego nieszczesliwego psiaka nikt nie ma nawet słowa porady.. my naprawde nie wiemy co robic. schronisko to dla niego wyrok, nie dosc ze cale zycie mial jakie mial, to jeszcze na koniec pozbawic go zupelnie ludzi, ktorych tak - mimo wszystko - kocha? zamknac za kraty - za co, czym sobie zasłuzyl szukamy po znajomych, przyjaciolach - nikt nie chce starego, steranego przez zycie psa -
Witam pies jest w Warszawie. Nie ma imienia, choc ma juz 12 lat i te 12 lat przeżyl w jednej rodzinie. Po prostu pies, albo kundel. Przyzwyczajony do bicia, kopniaków, mimo całej nędzy życia z ludzmi - nadal ich kocha. Mieszkal w rodzinie, gdzie rzadzil pijak - sadysta, ktory m. in ogolil na łyso głowy zony i dzieci, pił i bił. Za gwałt na 11 letniej córce i znęcanie sie nad rodziną dostał wyrok - więzienie. Zonie i dzieciom opieka społeczna zapewniła inne schronienie, niestety psa nie zabrali ze sobą - teraz już tylko on słuzy za worek treningowy dla swojego 'pana'. Sąsiedzi często słyszą skowyt bitego psa, jakiekolwiek uwagi, czy nawet wezwana raz policja nie zrobily na 'wlascicielu' jakiegokolwiek wrazenia - on i tak czeka na zabranie do wiezienia. od czasu wyprowadzki reszty rodziny pies rzadko wychodzi na dwór, a kazde załatwienie sie w domu= lanie i to porządne.. Pies na widok wołającego go czlowieka zaczyna czołgać sie w jego strone - boi sie lania, ale pragnienie bycia poglaskanym jest silniejsze. Tyle lat koszmaru, a on nie stracil jeszcze wiary i milosci do ludzi, to niesamowite.. Jest wychudzony, ale ogolnie wyglada na zdrowego. mialam zrobic mu zdjęcie (pies biagal luzem, 'pan' w pobliskiej bramie mial impreze z kumplami), ale na widok aparatu posiusial sie ze strachu, nie mialam serca dodawac mu ekstra-stresu. ale wiem, ze zdjęcia na pewno beda potrzebne.. moze znacie jakies przytulisko,gdzie znalazlby kąt na resztę lat.. Bo mimo tego ze jest ładny (taki skundlony troszkę owczarek niemiecki mini, dlugowlosy) to kto przygarnie 12 letniego psa?:( jest troszke mniejszy niz owczarek niemiecki, taki mini DONek Pies dostał imię na nowy szcześliwszy rodział w życiu - Kuba:) Dzieki pomocy Dogomanii Kuba jest obecnie w domowym hoteliku Terier w Brzyściu. wątek jest dlugi, wiec w skrocie: Kuba został odebrany od pijaka 19 października rano, od razu został zabrany do lecznicy, gdzie poza wychudzeniem zdiagnozowano szmery w oskrzelach - miał też silny kaszel. I potwornie zaniedbanei zęby - wręcz gnijące Kuba miał trafić na DT do Pauliny78, niestety nie pogodził sie ze stadem Pauliny, szczekał też na koty. Jedyne co w ciągu 1 dnia udalo sie zorganizować to miejsce w hotelu z kojcami. Ze wzgledu na oskrzela Kuba trafił do na 1 noc do szpitaliku na Książęcej, skąd następnego dnia pojechał do domowego (awaryjnego) DT u Rybki. Podczas szukania dla niego odpowiedzniego miejsca (preferowan hotel domowy ze wzgledu na nieustający kaszel) na dłużej było dużo zamieszania, na szczeście Kuba nic o tym nie wiedział tylko spokojnie mieszkał sobie z Rybką i Necią (dziewczyny - wielkie dzieki!!) Wiemy że nie toleruje niekastrowanych samców i dominujących suczek. Sam jest niewykastrowany i ze względu na wiek nie chyba nie będzie. W stosunku do ludzi, dzieci i łagodnych, niedominujacych zwierząt jest ok Dom Tymczasowy http://www.hotelterier.pl/galeria03.htm 02 listopada Kuba pojechał do płatnego Hotelu Terier do Brzyścia, gdzie zamieszkał w domu Właścicielki, i jest tam do dziś. Przez cały ten czas Kuba był leczony na oskrzela. Kuba mieszka z 'prywatnym' stadem Właścicieli (4 suczki, 1 piesek kastrat) z ktorymi jest w wielkiej przyjażni, tzn byly spięcia z jedną sunia ale są juz opanowane. Bardzo dobrze zaaklimatyzowal sie w nowych warunkach:). Cena - 450 zł miesiącznie + karma Leczenie 06.11 Kuba zaczął wymiotować, przestał jeść, nie podnosił się - nawet siusiał pod siebie. Test na parwo - ujemny (Kuba nie ma szczepien, ze wzgledu na stan oskrzeli). RTG wykazalo okrągle zmiany, ktore zostały wzięte za guzy. 07.11 zwymiotował pestki brzoskwiń i kawał sznurka, na ponownym RTG nie ma śladu po 'guzach'. 0d 06.11 Kuba nic nie je, jest na kroplówkach wzmacnających. Badanie krwi i moczu - wskaźniki bardzo podwyższone,wskazują na zle dzialanie wątroby, nerek, trzustki Przestał kaszleć, byc moze nie ma juz na to siły 13.11 - badanie przewodu pokarmowego z kontrastem - stan Kuby nie kwalifikuje do badania, został 'wymacany', nie napina sie, kontynuacja kroplowek+karmienie daniami dla niemowlat strzykarką. Wydatki (zrobilam zestawienie wszystkIch wydatkow, rowniez tych ktore byly oplacane przeze mnie od razu. We wpływach są tez ujęte, jako wpłaty, choc nie przechodzily prze konto Pauliny, prze co bilans wychodzi na zero;) 154 zł - wizyta lecznica Bialobrzeska (badanie, frontline, antybiotyk, probiotyk, preparat witaminowy i wzmacnający) 50 zł - szpitalik Książęca 1 doba 83 zł - wizyta lecznica Piastów (badanie, antybiotyk, probiotyk, odrobaczenie) 300 zł - transport Piastów - Brzyść 450 zł- hotel Terier (listopad) 135 zł - wizyta Mielec (RTG, antybiotyk, kroplówki wzmacniające) - do zwrotu p. Joannie 100 zł - wizyta Mielec (RTG, kroplowki wzmacniające) - do zwrotu p. Joannie 60- wizyta Mielec - badanie, kroplowki wzmacnaiące - do zwrotu p. Joannie Razem 1332 zł Karma Na początek Kuba dostał ode mnie 12 puszek Animondy senior, pózniej Rybka uzupelniła zapasy, jak sie skonczyly. do hoteliku pojechał z 10 puszkami Animondy senior, ponieważ przestał jeść problem karmy zszedł na drugi plan. Niemniej po wyleczeniu (w ktore wierzymy!) trzeba bedzie to uzupełnic. 14.11 - wykorzystam to ze Pani Joanna bedzie w Warszawie i przekaże dla Kuby puszki RC convalescence, RC hepetic i recovery - na 7-10 dni Zadeklarowany sponsor miesięcznej karmy Kuby - Waldek :) Wpływy Wpłat mozna dokonywać na moje konto - rescal(nr konta na PW). Za wszystkie bardzo, bardzo DZIEKUJEMY!!! 154 zł rescal 50 zł rescal 30 zł Waldek 40 zł Rybka 50 zł Katarzyna09 50 zł Anawa 100 zł Blueberrykiss 50 zł MTF Zalesie 300 rescal 100 - IVV 25 zł Lalalola 50 zł Katarzyna 09 60 zł Rybka 50 zł Johannlind 50 zł Michał warszawa 30 zł anawa 50 zł Necia 150 zł Kundelkowa Skarpeta Razem - 1389 zł 1389 + 130 - 1332 = 187 zł Kuba jest na plusie 187 zł (jesli nie bedzie wydatkow na leczenie to bedzie ta kwota dołożona do oplat za hotelik za grudzien) Deklaracje stałe (comiesiączne) - potrzeba 450 zł/ miesiącznie 40 zł Rybka 20 zł siostra Rybki 20 zł - Blueberrykiss 50 zł Necia 50 zł rescal 20 zł Lolalola 50 zł Johannalind Razem 250 zł, brakuje 200! Bazarki 130 zł - yoko100 - DZIEKUJEMY! Kubuś odszedł 26.11.2010:( Będziemy o Tobie Kubusiu zawsze pamiętać