Jump to content
Dogomania

rescal

Members
  • Posts

    375
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rescal

  1. Zaraz bede wychodzic do lecznicy, jeszcze na spacer z psem i ok 20.00 wyjeżdzamy do Rybki. Kochani, ale pamietajmy ze DT u Rybki jest na okreslony czas. A pies wymaga - jak juz wiemy - DT domowego, bo w kojcu moze zachowywac sie tak jak w klatce (tak mi sie wydaje). Ja chyba jeszcze raz na spokojnie obdzwonie DT domowe, i ew. zarezerwuje miejsce. Sama juz nie wiem co robic, jego przyszlosc nadal jest niepewna. a nawet jest gorzej, bo wiemy ze w zamkniety w kojcu bedzie wariowal. najwazniejsze ze u Rybki wyleczymy jego oskrzela i tchawice. Ja chce dzis ustalic z wetem co trzeba zrobic z jego paszczą, kiedy i ile to bedzie kosztowalo, no i czy kastrujemy, czy nie (wtedy nie byloby juz problemow z psim towarzystwem, choc w lecznicy bardzo chwalili jego stosunek i do suczek i do samcow, ale sama widzialam ze nie dal sobie w kasze dmuchac u Pauliny, wiec moze kastracja jest uzasadniona) On teraz dostaje w lecznicy mokrą karme RC, ja do Rybki zawioze 12 puszek 400g animondy dla seniorow i kilka tacek tez dla seniorow. ale na dluzsza mete takie żywienie odpada, ja pomyslalam ze moze jakas karne sucha dla seniorow kupic, i Rybka by ją zalewala wodą, zeby byla miękka? jak myslicie? bo zęby/ dziąsła na pewno go bolą i powinien dostawac miękkie jedzenie. jaka karme polecacie dla naszego staruszka zabidzonego?
  2. w miejscu pod kolczatką ma jeden wielki kołtun, troche wyczesany ale to trzeba zrobić bez obroży - na spacerze jednak bałam się ją zdjąć. dodalam jeszcze 2 fotki na stronie 32, wiecej nie wrzucam bo sa wszystkie wlasciwie takie same.
  3. [quote name='obraczus87']Rescal juz sobie wyobraziłam Ciebie :) ale spokojnie. Lepiej sie popłakac niż patrzeć na cierpienie zwierzat nie reagując. :P jakos tak szkoda mi starych zwierząt, one takie nieporadne są. ludzie zreszta też.
  4. no z tym słoncem na wątku to nie przesadzalabym jeszcze, ja oczywiscie poryczalam sie jak wyrywającego sie ciągnął wet do klatki. ale w ogole ten pies jakos mnie wzrusza caly czas;) zdjec nie bedzie, bo imageshack mi nie dziala ch... wie czemu i kompa mi zawiesza, chyba ze ktos chce na maila?
  5. wrocilam z lecznicy. jest wielki problem - pies bardzo źle znosi zamkniecie w klatce - starl sobie skore z nosa od krat, poza tym caly czas szczeka. po wypuszczeniu do koryrarzyka uspokoil sie, choc tez byl sam - wiec chodzi tu konkretnie o klatke, on sie boi takiego zamkniecia. bylam z nim na dlugim spacerze, troche wyczesalam, do wyczesania okolic ogona potrzebne beda 2 osoby, bo wymyka sie albo siada i trzeba go przytrzymac zaraz wrzuce fotki. wet zasugerowal aby jak najszybciej go zabrac, bo szczekanie i sters bardzo zle na niego wplyna z tego co wiem to Paulina z Rybką ustalily ze pojedzie juz dzis do Rybki - bardzo dziekuje dziewczyny. trudno bylo mi go oddac znow do klatki, ale nie moge wziac go do siebie (ze wzgl na mojego psa ktory nie toleruje innych psow na swoim terenie, i inne psy tez go zwykle nie akceptuja) mam transport na 20.00, wczesniej nie dalo rady. ok. 16 zadzwonie do lecznicy, jesli nie bedzie spał, tylko wariowal to wezme go jeszcze na jeden dlugi spacer. koszt leczenia zębow zostanie jeszze dzis ustalony, problemem moze byc narkoza, jakby nie bylo to stary pies. nie wiem czy tak sie praktykuje, ale od razu mzoe by go wykastrowac? nie byloby problemu z samcami wtedy. Rybko, ja moge jutro przyjechac do Ciebie i pomoc w kąpieli i w sprzątaniu po kąpieli. A wczesniej wyczesalybysmy go razem. no i w ogole pierwszego dnia byloby Ci raźniej;)
  6. oki, najlepiej bedzie jak wet sie wypowie. Generalnie to u Pauliny jadl suchą karme, ale z tymi jego zębami to nie wiem czy nie powinien byc na mokrej. ja mam zgrzewke puszek amimondy dla seniorow - kupilam dla niego wczesniej, do Pauliny wzialam tylko 3 puszki bo z psem i tobolami nie poradzilabym sobie wczoraj. tak troche 'na garbie' Kubusia chcialam wystapic z prosba o pomoc dla innego biedaka http://www.dogomania.pl/threads/190730-Gda%C5%84sk-znaleziony-niewielki-%C5%9Bliczny-psiak-szuka-nowego-domu ja probowalam szukac mu DS, ale widac jakos nieudolnie. Duzo osob tu wchodzi, a to jest pies zdecydowanie bardziej hmmm.. atrakcyjny adopcyjnie ze tak powiem, młodszy, wesoly, taki śmieszek troche. Moze ktos marzy o takim psiaku?
  7. hmm, no ja jestem zakochana, ale co z tego;)
  8. [quote name='obraczus87']Tutaj jest bazarek z ogloszeniami. Czas bazarku do dzisiaj, wiec lepiej zamowic pakiet, a dane do ogloszen pdoesle sie w ciagu kilku dni :) http://www.dogomania.pl/threads/194133-Ogłoszenia!!!!Na-chore-4-tyg.kocieta-*-do-20.10* dzieki, zamowilam juz pakiet:)
  9. umowilysmy sie z Rybką na telefon wieczorem, bo teraz jest w pracy a to bedzie dluzsza rozmowa; Rybko ja juz doczytalam skad jestes, wiec nie odpowiadaj mi na maila;) znow zaczynam miec nadzieje, ze jakos z tego impasu wybrniemy:) jak beda zdjecia to wykupię mu moze pakiet ogloszen, warto tez DS szukac
  10. jesli chodzi o koty to wczoraj sąsiadka menela odebrala go rano jak tylko zobaczyla ze wrocil juz do domu, u niej w domu są 2 koty ale tak skutecznie pochowaly sie, ze nie bylo konfrontacji. pozniej pojechala na 2h na rehabilitacje, a psa zamknela w kuchni. jego reakcja na koty Pauliny byla bardziej ciekawska niz agresywna - ALE JA W PELNI ROZUMIEM PAULINĘ, ZE O NIE SIE MARTWILA, MA KOTY PO PRZEJSCIACH I NIE CHCE IM DODAWAC STRESOW. Mam nadzieje, ze Rybka wejdzie na wątek, i napisze skąd jest i czy pies moglby tez troche pobyc w domu - jak ona w domu bedzie. bo to jednak tez ważne. wiadomosci o stanie psa i ew. fotki beda ok 15.00 - o 12.00 wybieram sie do niego na spacer, wyczesanie troszke i zaniose mu chyba jakąs puszkę smakowitą - nawet jak go karmia dobrze w tym szpitaliku to zje ze smakiem, on lubi jeść:)
  11. Paulina! Ty mi tu nie wyjeżdzaj z umywaniem rąk!;) potrzebujemy Twojej pomocy i już. nie zostawiaj mnie tu z nim, noo! To co piszesz jest bardzo rozsądne, ale: - czy w hoteliku typu kojec to tez nie jest tak, ze pies jest sam przez wieksza czesc dnia? i tylko ma do obserwacji inne psy w innych kojcach, ktore go albo inreresuja albo stresują? ja tego np boje sie wlasnie w w takich kojcowych hotelach - wczoraj popiskiwalale to byla dle niego nowa sytuacja, nowe miejsce, i tak wg mnie zachwowywal sie ekstra - nie znajdziemy mu domu gdzie bedzie z kims 24/h, to nierealne, nie w tak krotkim czasie - jesli chodzi o koty - jego reakcja byla bardziej ciekawska, on zrobil taki skłon z tyłkiem w gorze, co wg mnie wygladalo na zachete do zabawy, no i niestety przy tym szczeknał, ale to nie byla agresja typu złapię cie i zjem. ale na pewno przez pierwsze dni NIE MOGLBY ZOSTAWAC Z KOTEM SAM W JEDNYM POMIESZCZENIU, musialby ktos obserwowac ich relacje - Rybka - czy z tych 8h nie zrobi sie 10h? jestes tego pewna? czy po tym czasie pies mialby wstęp do Twojego domu i tam moglby przebywac z ludżmi? Skąd jestes? ja wiem jedno - w hotelu kojcowym nie wyleczymy go, wprost przeciwnie - wyjęty z warunkow mieszkaniowych rozchoruje sie jeszcze bardziej
  12. Oczywiście, ze się zgadzam, tzn. sama poprosilam Pauline, aby ewentualne wplywy byly na Jej konto - i dziekuje, ze sie zgodzila. Rachunek, o ktorym wiemy, ze na pewno bedzie to 100 lub 150 zlotych (lub niestety wiecej, jesli okaze sie ze przyczyna tego dławienie sie jest inna niz zajęte oskrzela i tchawica) z lecznicy na Książęcej. Zdjecia rachunkow bede wklejac na wątku. Kolejny duzy wydatek, ktory nas nie ominie to 300-400 zlotych miesięcznie za hotelik i wydaje mi sie ze mozna juz rozpoczac zbiorkę. Mam nadzieje, ze są nada chetni?
  13. Pies nie jest agresywny - odpowiadal warczeniem na warczenie psow Pauliny, doszlo do malej szamotaniny z jednym, ale wg mnie byla to bardzie proba sił, proba ustanowienia hierarchii, proszę nie przyklejajmy do niego łatki 'agresywny' bo taki nie jest - ma po prostu samczy charakter. Stado Pauliny jest zgrane i silne, nie zyczylo sobie obcego, w dodatku tak śmierdzącego;) mysle ze mogly byc w domu z innym psem, a najlepiej suką. Ale nie w duzym stadzie, bo jednak jajka przysłaniają mu rozum;) to tak pod kątem przyszlego szukania domu;) a tak w ogole to jego postawa i zachowanie bardzo zmienilo sie jak tylko opuscil swoje osiedle - wyprostowal sie, ogon w gore, uszy tak samo, U Pauliny spędzil wlasciwie caly dzien, i grzecznie spał w pokoju, nie załatwił sie w domu (Paulina? nie ma zadnej niespodzainki w pokoiku, mam nadzieje?). Jak zaczął charczeć przy jedzeniu to zdecydowalysmy ze nie mozna w tym stanie dac go do kojca, bo tylko sie doprawi. Mamy max 3 doby na Książęcej, mam nadzieje, ze podkuruje sie tam na tyle, zeby oddac go do hotelu. choc bardzo chcialabym aby poszedl do domowego DT ja mieszkam obok Książęcej, wiec bede go odwiedzac, juz umowilam sie na jutro. Wyczesze go i porobie zdjęcia - dzis nie dalo rady. Paulina - dziekuje, jakby nie bylo to dzieki Tobie udalo sie tak szybko zabrac, obraczus - dziekuje za transport -w oparach chuchu Kubusia wiem ze nie bylo to łatwe, i za towarzystwo na Książęcej, sama panikowalabym 2x bardziej;) TERAZ NAPRAWDE TO BARDZO WAZNE, ABY ZNALEZC MU DOMOWY DT. inaczej trudno bedzie go wyleczyc
  14. ale powiedz mi, co proponujesz? co pozostaje mi dzis poza czekaniem? jesli rada bedzie mogla psu pomoc, to chetnie skorzystam. bo telefon na policje z informacją, ze jest 24.00 i menel jeszcze do domu nie wrocil - raczej nie bedzie potraktowana poważnie. troche inaczej bedzie rano(ale tylko troche i tu naszym argumentem bedzie to, ze prawdopodobnie jest w mieszkaniu zamkniety pies - ale nie wiemy tego na pewno)
  15. Przepraszam Was, ponioslo mnie, bo kompletnie nic sie dzis nie udaje. Wszystkim nam zalezy, stąd te nerwy. Paulina - dziękuję:) Awit - menel kilka razy proponowal sąsiadce ze jej tego psa odda, ona jest święcie przekonana, ze nie bedzie z tym problemow, mimo ze przytoczylam jej kilka historii ze niekoniecznie tak musi byc, to ona jest pewna ze on jej psa bez zadnych 'ale' odda. ja bede przygotowana na kazde rozwiazanie, ktore doprowadzi do tego ze pies zostanie odebrany
  16. przed chwila skonczylam rozm z sąsiadką menela (juz dzis ostatni raz, dam jej juz dzis spokoj) i doszlysmy do wniosku, ze jakby nie daj boze bla taka potrzeba - to raczej trzeba bedzie kontaktowac sie z policją. chocby po to aby sprawdzili czy menel ie jest zabrany juz do ZK. ale mam nadzieje, ze nie bedzie to potrzebne
  17. przeciez napisalam, ze jesli rano sytuacja bedzie bez zmian to poprosimy o pomoc SM lub policje MI NAPRAWDE BARDZO NA TYM ZALEŻY - TAK SAMO JAK WAM
  18. lolalola, jestem zdenerwowana ale to nie znaczy, ze nagle zaczne zachowywac sie jak nawiedzona idiotka. licze na to, ze zabierzemy psa. a ty na co??? bo awanturami niewiele zdzialamy
  19. jezu od bog wie jakiego czasu??? ilon_n, moze o wyszedl pol godziny przed naszym przyjsciem, moze pies jest z nim. ja nie chce nagla mowic ze pies ma tam cudownie, ale prosze - nie pomagasz w ten sposob. jesli jutro rano sytuacja nie zmieni sie - na pewno bedziemy dzialac juz ze straza miejską
  20. hej przepraszam, ale wlasnie wrocilam dopiero do domu - lapalismy kociaka pod blokiem (nie udalo sie, marne szanse ze przeyje noc bo jest bez matki:( ), telefon mialam ze soba, aby byc w kontakcie z sasiadka wlasciciala i jechac jak tylko da mi znac, ze mozna. do tej pory menel nie pojawil sie - tzn. nie jest zapalone swiatlo w oknach, pani pukala tez co pol godziny do drzwi. ja wiem, ze Wszyscy nastawilismy sie ze juz dzis bedzie to zalatwione, ale prosze nie nakręcajmy sie i nie róbmy tragedii. Wlasciciel predzej czy pozniej pojawi sie i pies bedzie bezpieczny. Proszę, nie snujcie czarnych scenariuszy.
  21. sluchajcie, spokojnie. ja wiem, ze wszyscy nastawili sie ze zis bedzie sprawa rozwiazana - ale pamietajmy, ze odebranie nie bylo w zaden sposob umowione w pijakiem, nie ma w tym jego zlej woli - po prostu na razie nie ma go w domu, jak tylko pojawi sie - pies zostanie zabrany i oddany w troskliwe ręce Pauliny:) ja jestem dobrej mysli, jak nie teraz to za pare godzin!
  22. ja rowniez jestem bardzo zdenerwowana - 'pana' nie ma w domu! nie mozemy na razie zabrac psa, na walenie w drzwi nie odpowiada, ciemno w oknach. pani sasiadka ma zabrac psa do siebie jak tylko pojawi sie wlasciciel, i najwyzej ja wieczorem jesli nie bedzie za pozno lub jutro wczesnie rano go odbiore
  23. pies zostanie odebrany wieczorem, ok 18-19. pomyslalam ze najlepiej bedzie jak od razu pojde z nim do weta i dopiero po przeglądzie i ew. szczepieniu i odrobaczeniu (jesli wet zgodzi sie aby teraz je wykonac) dostarcze go do Pauliny (komunikacja miejska albo taksowka - nie mam samochodu). Pytalysie o dzielnice - pies jest na ochocie, na ursynow jest kawalek, ale nie jakos dramatycznie. mam nadzieje podczas transportu bedzie wszystko ok., nie mam duzego doswiadczenia w przewozeniu zwierzat Są dwie bardzo istotne sprawy: pierwsza to wybor DT - czekamy na informacje od beataczl, pozostale wskazane sa przepelnione (tzn nie wiem jeszcze jak Astotarh, no i jumanji) druga kwestia - finansowa. o ile moge oplacic wizyte u weta, kupic wysokolaloryczna karmę to comiesieczne obciazenie 300-400 zl za hotel to dla mnie za duzo, po prostu finansowo nie dam rady, bo mam tez inne zobowiazania, tez comiesieczne. I na PW i na wątku kilka osob zapewnialo, ze moze wspomoc troche psiaka finansowo. Czy to jest aktualne? przepraszam, ze wprost o to pytam, ale staram sie nie robic rzeczy ponad moje mozliwosci. ja ze swojej strony oferuje 50 zł miesiecznie i ewentualne pokrycie kosztow leczenia-weta jesli doszloby do zbiorki na hotel, to moze lepiej byloby aby pieniadze byly zbierane przez osobe, ktora w Waszej forumowej spolecznosci jest dluzej niż ja, i ktora lepiej znacie. wydaje mi sie ze tak byloby lepiej.
  24. Paulina, bardzo dziekuję za bardzo konkretną chęć pomocy. zorganizuję dziś akcję odebrania psa - szczegoly ustalimy telefonicznie. Dziewczyny, ja opisalam tylko to, czego dowiedzialam sie od tej Pani. Bardzo chaotycznie i w wielkich emocjach - pierwszy raz zetknelam sie z taka psią niedolą. Pani nie jest absolutnie typem plotkary szukającej sensacji, ale moze są to rzyczywiscie bardziej domysly typu 'jedna pani drugiej pani'. Faktem jest ze idzie do wiezienia, ze rodzina wyprowadzila sie, ze bije psa i glodzi - to akurat po prostu po psie widac. I wg mnie to jest najwazniejsze.
×
×
  • Create New...