Jump to content
Dogomania

rescal

Members
  • Posts

    375
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rescal

  1. no przestań sie mazać, grunt ze choć troche mozesz sie dorzucić!!! dzieki! kochani, kto jeszcze? tu dycha, tam dwie i uzbiera sie:)
  2. 300 plus karma na razie bylby w boksie sam, pozniej ewentualnie doszlaby suczka do towarzystwa - i wtedy cena z tego co zrozumialam zmienilaby sie - chyba na lepsze;)
  3. katarzyna, Lolalola - WIELKIE dzieki za wsparcie:) Lolalola - przepraszam, ale musialam przeoczyć Twoja deklaracje, przypomnisz mi kwotę? to uzupelnię 1 strone hmm, dzis pisala mi yumanji o budzie w kazdym badz razie - musze z Nią pogadac o tej nieszczesnej agresji Kuby
  4. Rybce trzeba oddac teraz, tzn ja chcialabym rozliczyc teraz - nie robmy Kubie dlugow;) na jaki zmienic tytul, nic mi do glowy nie przychodzi:(
  5. Bardzo proszę - zęby Kuby to bedzie duży wydatek, jak widac, ale to trzeba zrobic kto jeszcze mogby wspomoc nas w wydatkach weterynaryjnych lub zadeklarowac sie do wplat comiesiecznych? mamy tylko 160 złotych deklaracji, to za malo na hotelik:( Rybko - wyslij moze na PW nr konta Paulinie; to zwrocimy Ci poniesione koszta
  6. Rybko - jesteś wielka! super ze udalo Ci sie zrobic tą wiezytę - bardzo Ci dziekuje:) i masz pw:)
  7. jestem w kontakcie z jumanji tez. problemem moze byc agresja Kuby wobec innych samcow - ale nie moge dalej z Nia o tym pisac, bo musi wyczyscic skrzynke odbiorza najpierw. u Jamora miejsce jest na 95% - pod warunkiem ze psiak z nuzycą znalazl inny hotel i zostanie zabrany. nie chce ani u Jamora ani u jumanji blokowac dalej niepotrzebnie miejsca - mam nadzieje ze najlepsza decyzje podjmę (w wlasciwie podejmiemy, Wasze opinie sa bardzo wazne:) szybko
  8. ehh, faceci;) przeskoczyla strona, wiec dla tych co zagladaja tylko na ostatnią - na str 58 nowe fotki chlopaka:)
  9. Necia, jeszcze nie wiadomo czy do kastracji dojdzie nie ma zadnych opatrunkow, to niewielkie nacięcie;) chodzi tylko o to zeby dochodzil do siebie w cieple Lu_Gosiak - ja chcialabym zwiekszyc jego szanse adopcyjne, np gdyby ds z sunia bez sterylki chcial go przygarnac - ktos tez pisal o tm na wątku. chociaz taki dziadek to nie wiem czy jeszcze za panny sie bierze:) dostalam fotki od Rybki:) i mam takie pytanko, jak to zrobic zeby zdjecia byly od razu dobrej wielkosci? jak wstawiam 'kod forum' to pojawiaja sie kobyly na 5 ekranow, a miniaturki nie wszystkim sie otwieraja
  10. to jest odpowiedzialny czlowiek (troche poczytalam o tym miejscu), nie proponowalby tego gdyby nie byl pewny tego co mowi buda ma byc nowa
  11. bardzo dobre podejscie:) dlatego kombinuje z tym czwartkiem - gdyby kastracje mozna bylo zrobic, tzn nie byloby przeciwwskazan
  12. 1 listopada ma wyjechac od Jamora pies z nużeńcem, a on sam musi miec jeszcze czas na dezynfekcje tego boksu i zakup nowych sprzetow do boksu. byc moze dobrze ten czas wykorzystac wlasnie an kastracje - o ile stan Kuby na to pozwoli (oskrzela i tchawica - jesli nadal zainfekowane to chyba narkozy nie wolno). nie ma co gdybac, wet musi sie wypowiedziec.
  13. o tym tez rozmawialam z Jamorem. po pierwsze pies nie bylby tuz po kastracji - sama nie zdecydowalabym sie na oddanie go od razu, min. pare dni musialby sie pokurowac jeszcze w cieple. realnie patrzac - jesli wniki badan beda w srode to kastracja moze byc juz w czwartek. Do poczatku listopada- akurat pare dni. po drugie o tym czy w ogole bedzie kastracja - zadecyduje jednak wet.
  14. ooo, no to miło z jego strony, ze juz mniej wyje:) to ja jutro przyjade i przejde z nim do weta. przy okazji te oskrzela osłucha mam tez dobre nowiny. Rozmawialam z Panem, ktory prowadzi Hotel Jamor. 1 listopada wyjezdza od niego jeden psiak i Kuba moglby wejsc na jego miejsce. Sa to kojce i boksy, ale jakie!:) Pan ma duze doswiadczenie z psami, powiedzialam o agresji Kuby w stosunku do innych samców, wyslalam wiecej informacji i czekam cala w nerwach na ostateczne potwierdzenie i cenę za Kubula za miesiąc. na pierwszej stronie tego watku http://www.dogomania.pl/threads/138231-Hotel-dla-ps%C3%B3w-JAMOR sa zdjecia. Poza tym jakos po rozmowie jestem pewna, ze Kubie byloby tam dobrze.
  15. wiesz, moze nie bedzie tak źle prawda jest taka ze dopiero go poznajemy Rybko - czy w Pistowie jest wet do ktorego z Kubą mozna spacerkiem iśc na szczepienia i badania krwi? bo bez sensu go chyba ciagnąc na Bialobrzeska czy Ksiażęcą. Ja oczywiscie podjade do Was i zajme sie tym:) tak mi sie wydaje ze to Ty wspominalas o dobrej lecznicy u Was
  16. mnie kiedys wet uspokajal ze nie ma takiej opcji - jedynie pasozyty moga jedne od drugich złapac
  17. Kuba ma żywsze spojrzenie, no i interesuje juz sie nie tylko otoczeniem ale i człowiekiem zrobie badania i porozmawiam o kastracji pewnie z tą jego głuchotą nic sie nie da zrobic, nawet nie wiem ,czy mozna to jakos zbadac, ale sie dowiem. jednak to utrudnia kontakty z nim, no i DS trudniej znaleźć. biore sie zaraz za teksty do ogloszen - kasa za bazarkowe ogloszenia powinna juz wplynac
  18. udalo sie zrobic tylko pare i ujecia takie sobie - ale za duzo sie dzialo..
  19. to ja juz sama nie wiem, czy kastrowac czy nie (tzn i tak badania najpierw) niestety do tej pory w DT nie bylo za bardzo mozliwosci izolowania psow i ciaglej kontroli, zeby sobie krzywdy nie zrobily, dlatego nie dostaly szansy nawet na zaprzyjaznienie sie - ja wierze ze z czasem jakos by sie ulozylo.. Waldek - świetne psy, wcale nie wygladaja na starsze:) a jeszcze lepszy rudzielec na kominku, czy tam innym meblu z kolumną:)
  20. pisalysmy rowniczesnie trzymaj sie Paulina! i kciuki za sunie!
  21. w pierwszej polowie tygodnia wybiore sie z nim do weta - musze go zaszczepic, wiec przy okazji mozna pobrac krew do badania. z dominujacą sunią Pauliny nie dogadały sie - ale tego Paulina obawiala sie od początku, bo ta Jej Majka lubi rządzic. Moje doswiadczenia z Kubą i innymi psami wygladaja tak: - wg sąsiadki bylego 'wlasciciela' - pies to chodząca łagodność. na usprawiedliwienie kobity dodam, ze pies rzeczywiscie na tamtym osiedlu był stłamszony i moze dlatego awantury nie byly mu w głowie - w lecznicy na Bialobrzeskiej byla mała suńka - bylo ok., ogonki latały, super; był tam tez pies i tu Kuba juz warknął, na konfrontacje nie pozwoliłam - w lecznicy na Ksiażecej weci mowili ze nie bylo problemow Kuba a inne psy. nie widzialam, bo nie pozwolili mi wejsc - no i 2x na spacerach spotkalam sunie, zawsze bylo ok. ale przyklad suni Pauliny wskazuje ze roznie mzoe byc jesli suczka jest dominująca. Czyli kastracja niewiele zmieni:(
  22. wrocilam, ledwo żywa;) na początek beda jednak dobre wiadomości: Kuba juz prawie wcale nie kaszle, a jesli juz to są to raczej pochrząkiwania, a nie takie 'gruźlicze' zanoszenie sie jak wcześniej. Wygląda duuuużo lepiej:) Rybka i Necia nie widzą tego bo maja go na codzień, ale dla mnie jest kolosalna różnica - ładniejsza siersć (wiem ,ze to efekt wyczesywania martwych wlosow, dzieki dziewczyny:)), no i to ze on w koncu zaczął zauważać człowieka! macha ogonem, cieszy sie, moze niezbyt wylewnie ale to i tak duzy postęp. To bedzie bardzo fajny pies, naprawde. Z pyska śmierdzi duzo mniej:) Popiskuje i co i raz wyje, w samochodzie wył jak wilk. I tu tez pewnie popelnialam błędy bo jak wył to zatykalam mu pysk zarciem;) to troche sie uspokajał. No ale pozniej pomyslalam sobie, ze chyba wzmacniam w ten sposob zle zachowanie, sama nie wiem. troche ciszy chociaz bylo;) Na postoju (kierowca chcial skoczyc do sklepu, a ja wykorzystalam ten czas na krotki spacerek) spotkalismy sunię - zachowywal sie bardzo ładnie, z zainteresowaniem, pozytywnym i w ogole miodzio. Natomiast w stosunku do Blekiego (rezydenta z DT) od razu były zębiska - i to z dwóch stron naraz, tzn i od Kuby i od Blekiego. Na dodatek Blekiemu pękł karabińczyk w smyczy, wiec konfrontacja była z prawdziwego zdarzenia. Poszlysmy z P. Ewa na dwa długie spacery z psami, konsultowalam nasze zachowanie z Abrakadabra i z poleconym przez nią behawiorystą (dziekuje za rady i kontakt), ale wrogosc psow wobec siebie byla zbyt duża aby Pani Ewa zdecydowala sie na zatrzymanie Kuby. No i wróciliśmy, znow w akompaniamencie wycia i piskow. zastanawiam sie jednak nad kojcem - 2-3 dni jeszcze pokurowalby sie u Rybki, no i chyba nic mu juz nie grozi od strony tych oskrzeli zastanawiam sie tez nad kastracją. na razie wiemy, ze Kuba nie nadaje sie do domu, gdzie jest niekastrowany samiec. po kastracji to moze sie zmienic (chyba)
  23. juz wszystko zalatwione, jutro rano wyjezdza do DT
×
×
  • Create New...