-
Posts
1286 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by memory
-
Hesia - 1,5 kg nieszczęścia , zmiażdżone przednie łapy w DS!
memory replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Chyba o ten temat chodzi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/185068[/url] -
Czekoladka już w DS ! błyskawiczna akcja, DZIĘKUJEMY !!! :)
memory replied to E-S's topic in Już w nowym domu
Psy i czekoladki to moja słabość, a tu proszę - połączenie - dwa w jednym ;) -
Czekoladka już w DS ! błyskawiczna akcja, DZIĘKUJEMY !!! :)
memory replied to E-S's topic in Już w nowym domu
Podeślijcie i mnie nr konta. -
Dramat Nexta - duży dług w hoteliku ... POMOCY!!!
memory replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Jak tam chłopczyk dzisiaj? Next, pieseczku, na dzień dobry masz malutką dotację od cioci memory ;) Miłego dni maluchu! -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
memory replied to erka's topic in Już w nowym domu
Dziękuję [B]Elka_Ka[/B] za podanie konta. Przelew już poszedł - na całą nie wystarczy, ale połowę budy niech Oskarek ma ode mnie. Tylko nie wiem - dolną czy górną? :lol: -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
memory replied to erka's topic in Już w nowym domu
Proszę o nr konta. -
[quote name='tayga'] Jeśli został zgubiony przypadkiem to nigdy nie zrozumiem dlaczego nie podjęto próby szukania. ... Skoro właściciel poradził sobie z adopcją z polskiego schroniska, podpisał papiery to mógł zgłosić zaginięcie gdziekolwiek. [/QUOTE] Mógł skorzystać z pomocy - kuzynów, znajomych Polaków. A poszukiwania - jeśli rozpoczął - to pewnie w zależności od tego, gdzie pies zniknął. Być może do głowy mu nie przyszło, że psiak po polskiej stronie. Może za wcześnie jeszcze odsądzać go od czci i wiary :) Nie to, bym broniła tego właściciela. Gdyby mój pies się zgubił i dostałabym info o tym, gdzie przebywa, jechałabym w środku nocy. Chyba, że ktoś zapewniłby mnie, że w nocy go nie wydadzą, ale wtedy pewnie kwitłabym od świtu przy wejściu. Niemcy różnią się od nas trochę inną kulturą i mentalnością, działają langsam pomalutku, niemniej skutecznie. Ale czy faktycznie zależy im na piesku, dopiero się okaże. [quote name='tayga'] W Gubinie nawet policjanci muszą znać podstawy niemieckiego. [/QUOTE] No z tym akurat nie mogę się zgodzić :D Owszem, teoretycznie możliwe, z autopsji wiem, że praktyka jednak wskazuje na coś innego.
-
Piesek ma na sobie szeleczki, wyraźnie zerwane. A do tego jest czyściutki i zadbany, nie ma żadnych śladów jakie nosi błąkający się pies. Myślę, że mogło być tak, że przyjechał z Cottbus w okolice Gubina np. w odwiedziny do kogoś lub na zakupy. To jest dość blisko, a 'zakupowe' objazdy po okolicznych miejscowościach są tam często praktykowane tak przez Niemców jak i Polaków. Pies przypięty np. pod sklepem czy na parkingu mógł się zerwać słysząc polską mowę, lub czując znajome zapachy, a nawet rozpoznając znajomego człowieka lub miejsce, w którym kiedyś był. Przebieżka za ludźmi czy samochodem przez most graniczny nie jest dla psa żadnym problemem. To oczywiście tylko moja teoria.
-
jusstyna85 - myślę, że same najlepiej potraficie zadecydować, co w danym momencie jest najpilniejsze. Ale przy okazji mam pytanie. Czy Amelce pieniążki już nie są potrzebne? Przeglądałam wątek, znalazłam nieco enigmatyczne stwierdzenia, z których nie wynikają żadne konkrety. Najpierw, że Amelka ma adoratorki spoza dogomanii, interesują się nią Panie, podobno super osoby i może coś z tego wyjdzie. Później, że innym osobom zainteresowanym adoptowaną już Pipi w zamian (i bezskutecznie) proponowano Amelkę. Następnie, że Amelka miała iść do halbiny, (też DT?) - ale teraz zatrzymała ją Pani Iwona, u której malutka w największej potrzebie znalazła wspaniały domek tymczasowy z najtroskliwszą opieką. Czy Amelka zostanie już na stałe u Pani Iwony, lub czy faktycznie są realne szanse na adopcję? Przepraszam, że pytam wprost, ale chciałabym wiedzieć jaka jest jej obecna sytuacja.
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
memory replied to erka's topic in Już w nowym domu
A cukier w normie? Bo nadmierne picie, siusianie i chudniecie to także objawy cukrzycowe. Często wiąże się to z wątrobą i trzustką. -
Właśnie ukazał się artykuł na temat kieleckiego schroniska. [QUOTE] [B]Tajemnicza eutanazja psów w kieleckich schronisku[/B] Angelina Kosiek 2010-09-05 Schronisko w kieleckich Dyminach uśmierca co roku kilkadziesiąt psów. - I co najgorsze, nie potrafią wyjaśnić dlaczego - alarmuje powiatowy inspektor weterynarii, który prowadził tam ostatnio kontrolę. - Nie mam dowodów, dlatego nie rzucam oskarżeń. Ta sprawa mnie jednak bardzo niepokoi i dlatego muszę dokładnie ją wyjaśnić - podkreśla Wiesław Wyszkowski, powiatowy inspektor weterynaryjny w Kielcach. To wnioski z ostatniej kontroli w kieleckim schronisku. - Poprosiłem m.in. o dane dotyczące zwierząt poddanych eutanazji i tych które padły. Okazuje się, że do końca maja tego roku uśpiono 27, a padło 52. W całym ubiegłym roku było to odpowiednio 66 i 82 zwierzęta - wylicza Wyszkowski. Schronisko nie potrafiło wytłumaczyć, dlaczego poddano eutanazji aż tyle zwierząt. - To były bardzo lakoniczne informacje, bez lekarskiego, dokładnego uzasadnienia. Jeśli w przypadku kilkuletniego psa jako przyczynę eutanazji wpisuje się niewydolność krążenia, to budzi to mój niepokój. Gdyby ta historia dotyczyła kilkunastoletniego psa, to można by uznać ją za prawdopodobna, a tak jest dla mnie co najmniej niezrozumiała - tłumaczy Wyszkowski. Lekarz zaznacza, że w takim przypadku konieczne byłoby szczegółowe uzasadnienie, dlaczego w schronisku podjęto taką decyzję. - I tego właśnie mi zabrakło - zaznacza Wyszkowski. Zdarzały się również przypadki padnięcia psa, które schronisko wyjaśniało: "nagła śmierć bez objawów". - Takie tłumaczenie absolutnie mnie nie przekonuje - podkreśla inspektor. Nie wiadomo również, dlaczego część zwierząt padła w schronisku. - Nie chodzi o stare, schorowane psy, które ktoś podrzuca, bo chce się pozbyć kłopotów. Z tej grupy wyłączyłem też ciężko ranne zwierzęta w wypadkach komunikacyjnych, bo im nie zawsze da się pomóc. To jest np. niepokojąco duża liczba psów, które się zagryzły - mówi Wyszkowski. Takim stanem rzeczy zbulwersowane są organizacje pomagające zwierzętom. - Przecież psy nie gryzą się milcząc! W schronisku jest całodobowa opieka, ktoś powinien w takiej sytuacji interweniować - alarmuje Anna Studzińska, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Kielcach. I dodaje, że winę za to ponoszą pracownicy schroniska. - Gdyby było prowadzone tak jak należy, nie dochodziłoby tam aż do tylu zagryzień - podkreśla. Grażyna Khier, kierowniczka schroniskach w Kielcach twierdzi, że nie ma problemu. - To dotyczy znikomej ilości zwierząt, miesięcznie około 10 - mówi Khier. Dlaczego schronisko nie potrafi wyjaśnić przyczyn dokonywania eutanazji i padania zwierząt? - Widocznie nasi weterynarze uważają, że tyle wystarcza. Nie będę się za nich wypowiadała. Nie będę ich też pouczała, bo nie jestem lekarzem weterynarii - podkreśla Khier. Takie tłumaczenie oburza prezes TOnZ. - To może świadczyć o dwóch przyczynach. Albo lekarz jest niekompetentny, albo celowo chce zataić pewne fakty - podejrzewa Studzińska. Bogdan Klikowicz, wiceprezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, pod które podlega kieleckie schronisko, nie słyszał o problemie umierających i usypianych zwierząt na terenie schroniska. - Po ostatniej kontroli dostałem wprawdzie zalecenia dotyczące stanu obiektu, były one kosmetyczne i zaraz zostały naprawione. Natomiast jeśli chodzi o tę drugą sprawę, to zaraz w poniedziałek poproszę kierowniczkę schroniska o wyjaśnienia - zapowiada Klikowicz. Schronisko kontrolowała także Najwyższa Izba Kontroli, raport końcowy jeszcze nie powstał. - Czekam jeszcze na raport NIK-u, a później prawdopodobnie skieruję sprawę do Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynaryjnego w Kielcach z prośbą o kontrolę. Mam nadzieję, że odpowie ona na moje pytania - zapowiada Wyszkowski. Drugiej kontroli żądać będzie też wojewoda. - Czekamy teraz na wniosek powiatowego inspektora w tej sprawie. Ale nawet jak okaże się, że wszystko jest w porządku, to poprosimy o jej przeprowadzenie, bo wolimy mieć stuprocentową pewność - zaznacza Agata Wojda, rzeczniczka wojewody świętokrzyskiego.[/QUOTE] [B]Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce[/B]
-
Sznaucerki w schronisku. Hurra - obie w domach.
memory replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ta karma obecnie jest dostępna tylko w gabinetach weterynaryjnych? Ale nie wiem, czy jej odpowiednikiem nie jest przypadkiem [B]HILLS HILL'S VET CANINE U/D[/B] Jeśli tak, to można kupić nawet na Allegro. Opis: [QUOTE]HILL'S PD Canine u/d g Prescription Diet Canine u/d™ Dla psów z kryształami lub kamieniami szczawianu wapnia lub innych rzadziej występujących związków. Karmy te zawierają różne połączenia składników pokarmowych i mineralnych, które skorygują wszelkie zaburzenia pokarmowe mogące przyczyniać się do powstawania kamieni w pęcherzu moczowym. W niektórych przypadkach pokarm może także pomóc rozpuścić kamienie, które już powstały i zabezpieczać zwierzę przed ich ponownym powstawaniem. Od czasu do czasu konieczna może być zmiana jednej karmy na inną w ramach asortymentu karm Hill’s Prescription Diet przeznaczonych do podawania przy kamicy moczowej. Żywienie psów z zaawansowaną niewydolnością nerek. Niezwykle niska zawartość białka i fosforu dla psów w zaawansowanej fazie choroby nerek. Dostępna w postaci puszkowej i suchej, aby spełniać wymagania Twojego psa. Wskazania: • Rozpuszczanie kamieni moczanowych i cystynowych • Ochrona przed tworzeniem się kamieni moczanowych, szczawianowych i cystynowych • Niewydolność nerek – zaawansowana • Choroba spichrzeniowa wątroby Nie jest zalecana dla: • Kotów • Szczeniąt • Suk w ciąży i laktacji • Psów z kamicą struwitową • Psów z hipoalbuminemią, hiperlipidemią lub zapaleniem trzustki oraz psów, które chorowały lub są narażone na zapalenie trzustki • Przez pierwsze 1-2 tygodnie po zabiegu chirurgicznym. Informacje dodatkowe: U psów karmionych długoterminowo Canine u/d należy monitorować ewentualną utratę białka z organizmu. Możliwość zastosowania innych produktów: • Przy upośledzeniu funkcji lub niewydolności nerek: Prescription Diet Canine k/d • Przy kamicy struwitowej: Prescription Diet Canine s/d (rozpuszczanie), lub Prescription Diet Canine c/d (zapobieganie nawrotom) [/QUOTE] -
[QUOTE]hmm....lapanie moczu pudlisiowego wcale nie jest latwe....[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/shake.gif[/IMG] na razie prowadzi pudliszonek...4v0[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG]..[/QUOTE] :lol: Na suńkę był taki sposób- średniej lub małej wielkości sitko z rączką, dokładnie wyłożone folią aluminiową i ukradkiem podsunięte w czasie kucnięcia. Później się przelewało. Ale czy taki patent znajdzie zastosowanie przy chłopaczku?
-
Fantastyczne wieści! Tatankas, Basti - gratulacje! I dla Pani Joanny. Tak fajnie się wszystko poukładało. Jak dobrze pomyśleć, że jeszcze jeden psiak uratowany. Pewnie nikt się nawet nie zastanawia i nie liczy, który to z kolei ocalony psiak. Gdy przegląda się i czyta tematy tu, na dogo, tyle nieszczęść, bólu, cierpienia w każdym z wątków, codziennie nowe. Chciałoby się, by każda historia miała takie zakończenie. Wspaniałe zmiany i dla Kajtusia i w nim samym. Chopaczek po miesiącach (a kto wie, czy nie latach) biedy i tułaczki wreszcie spotkał się z ludzką życzliwością i akceptacją to i śmiałości nabrał. Wyczuł, że nie jest intruzem, że został szczerze zaproszony. Oby podbił serca tych Państwa i mógł pozostać z nimi na zawsze. Świetne fotki. Kajtuś wyprzystojniał a miejscami zrobił się srebrzysty :) W wannie nie wydaje się taki mały jak przy ludziu, ale chudzinka z niego. Jeszcze zbyt krótko jada regularnie, pod dobrą opieka pewnie zmężnieje :) Czy on na grzbiecie ma sierść przerzedzoną? Bo tak trochę wygląda. Jeśli kąpiele nie pomogą, może dobrze byłoby zdjąć zeskrobiny i zrobić dokładniejsze badanie skóry pod kątem świerzbu, nużycy?
-
To ja może podsumuję aktualną sytuację finansową Kajtusia. [B]Na koncie jest 150 zł[/B] 100 zł - edyta12 - jednorazowo 50 zł - memory - jednorazowo [B]Zadeklarowano:[/B] 100 zł - Tatankas - jednorazowo ? zł - paulinken - jednorazowo? ? zł - ranias - jednorazowo? ? zł - fergilka - jednorazowo? ? zł - kameralna - jednorazowo? ? zł - majowka - jednorazowo? ? zł - monica_26 - jednorazowo? [quote name='paulinken']... [B]Mogę dorzucić grosik na badania psiaka, jeśli trzeba[/B].[/QUOTE] [quote name='ranias']...[B]Może coś wyskrobię po pierwszym[/B], bo mam dużo stałych deklaracji a większość "moich"psiaków to staruszki.Ale będę tu zaglądać :lol:[/QUOTE] [quote name='fergilka']Jestem na zaproszenie, zapisuje wątek, [B]jak będą zbierane deklarację to dorzucę cosik.[/B][/QUOTE] [quote name='tatankas']....Nie będzie mnie do 28.08. ale będę o wszystkim wiedziała,co się dzieje,a [B]w razie jakiś problemów finansowych może znajdę gdzieś bank i mogę przelew zrobić jak będzie potrzeba.Jak nie to pieniądze prześlę po powrocie.Jestem pod tel.Ada:502-350-461[/B][/QUOTE] [quote name='kameralna']... [B]Przed końcem wakacji wrzucę coś do skarpety Kajtusia.[/B][/QUOTE] [quote name='majowka']... Na razie nie mam jak pomóc, ale [B]na pewno we wrześniu się dorzucę[/B]. [/QUOTE] [quote name='monica_26'][B]Gdzie należy wpłacać pieniążki na psiaka, nie przeczytałam całego watku ale pomogę[/B][/QUOTE] Nie mamy jeszcze osoby, która prowadziłaby stałą księgowość i rozliczała się z wpływów i później z wydatków na utrzymanie Kajtusia w DT. Wpłatę od edyta12 mam w depozycie, bo cioteczka ze względu na miejsce zamieszkania chciała przekazać swoją darowiznę na konto PayPal i załatwić to przed 6-tygodniowym wyjazdem. O ile ktoś również chciałby wpłacić już, udostępnię swoje konto, zrobię informacyjny wpis w temacie, a pieniążki przekażę natychmiast po ustaleniu księgowego. Może byłoby dobrze, by była to osoba z Koła TOZ, bo w ten sposób sprawowałaby dalszy nadzór nad Kajtusiem nawet w przypadku zmiany lokalizacji DT. [B]Dodatkowe pieniążki:[/B] [B]Zrzutka miejscowych wolontariuszy[/B] Tutaj chyba należałoby oddzielić te deklaracje nie wliczając ich do całości, bo jak rozumiem z powodu biurokracji składki miejscowe będą przeznaczone doraźnie na miejscowy DT. Natomiast nie wiemy, czy miejscowi wolontariusze byliby skłonni do stałych deklaracji na comiesięczne opłaty za nastęny DT aż do czasu adopcji Kajtusia. To tyle, jesli chodzi o finanse. [B]Co do ewentualnego transportu Kajtusia do innego DT [/B] Z tego co czytałam na dogo wynika, że takie transporty daje się zorganizować wykorzystując wątek transportowy i rózne okazje, czasem po kosztach paliwa, czasem okazyjnie i za darmo, niekiedy dzieli się je nawet na etapy. Przykładowo: [quote name='szczecinianka']10 września moja koleżanka będzie jechała do Lublina. Transport na trasie Szczecin-Lublin będzie więc wtedy bezpłatny, jeśli coś udałoby się znaleźć.[/QUOTE] [B]W kwestii ogłoszeń [/B]- zrobiłam ponad 20, linki w wątku. Deklarowała się też kameralna. [LEFT][QUOTE]Jak psinka dojdzie do siebie, można ruszyć z ogłoszeniami. Dajcie znać na pw, jak będzie trzeba zacząć je robić. [/QUOTE] [/LEFT]
-
[QUOTE]Memory, mogłabyś rozwinąć? [/QUOTE]Net mi kaprysi, przepraszam za opóźnienie w odpowiedziach. Bardzo ładnie wyjaśniła to Dogo07. Ja w uzupełnieniu. Na dogomanii też jestem krótko, nie ogarnęłam jeszcze w pełni wszystkiego. Z tego, w czym zdążyłam się zorientować wynika, że w przypadku umieszczenia pieska w domu tymczasowym za pośrednictwem dogomaniaków jest to dla niego lepsze. Darmowe i płatne domy tymczasowe i hoteliki prowadzone przez dogomaniaków i przez nich polecane, są miejscami, w których psiaki mają troskliwą opiekę i domowe warunki, resocjalizację, w razie potrzeby szybką pomoc weterynaryjną, ciągłość leczenia w przypadku choroby, nierzadko konkretną pomoc w szukaniu domu stałego. W przypadku płatnych DT i hotelików rozliczanie na forum też jest bardzo korzystne. Na bieżąco widoczna jest aktualna sytuacja materialna i bytowa, w razie choroby organizuje się dodatkowe fundusze na leczenie, na forum wklejane sa wyniki badań, rachunki, w wielu przypadkach można liczyć na bieżące relacje i fotki. Jeśli finanse nie są w porę uregulowane zawsze jest trochę czasu na zdobycie dodatkowych funduszy, zorganizowanie bazarku, uproszenia o jakieś jednorazówe wsparcie, a nawet - jak pisze [B]agusiazet[/B]: [quote name='agusiazet']Starszy pies może prosić o jednorazowe wsparcie Skarpetę im. Talcott![/QUOTE] Przy tym rozliczanie się z pominięciem obwarowanej przepisami urzędowej księgowości, której podlegają wszelkie organizacje jest szybsze i skuteczniejsze. Reasumując, trzeba wybierać to, co jest najbardziej korzystne dla psa. Podobnie jak inni też uważam, że przenoszenie Kajtusia z miejsca na miejsce nie jest dobre, że najlepszym rozwiązaniem dla niego byłby stały pobyt do czasu adopcji w domkach tak wspaniałych osób jak [B]ZuziaM, sylwiaso[/B] czy inne, chociaż nie wszędzie są miejsca. Jednak Kajtuś dotychczas jest pod opieką TOZ i nie można tego pominąć i musimy ustalić, w jaki sposób zaopiekujemy sie pieskiem. [QUOTE]Szkoda, że pierwszy post jest dla mnie niemodyfikowalny.[/QUOTE]O ile się zorientowałam, to w uzasadnionych przypadkach można zwrócić się do moderatora o przepisanie tematu na inna osobę. Ale w tym przypadku lada chwila wróci Tatankas, warto poczekać. Na pewno ustalicie między sobą co i jak :)
-
Pani Joanna pozwoliła podać konto w ogłoszeniach. Sądzę, że można wpłacać bez problemu. Warto byłoby zapytać, czy zajmie się ogólną księgowością i składki z forum też można tam wrzucać. [url]http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=31846[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,19338,Lw==.html[/url] [url]http://www.rozglos.net/ogloszenie-191789-kajtus-starszy-brunet-po-przejsciach-szuka-domu.html[/url] [url]http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/14953/[/url]