-
Posts
1286 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by memory
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
memory replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Śliczności... Zadbany szkrabek, mam nadzieję, że tylko się zgubił. Żeby właściciel się szybko odnalazł zanim psiuniek nabawi się traumy. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
memory replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Jaki śliczny! Wygląda na miniaturkę. A wiadomo chociaż czy to chłopczyk, czy dziewuszka? I gdzie przebywa? -
[quote name='Dogo07']Jakieś pomysły, rady jak pomóc psiakowi ?.... [/QUOTE] U podstawy każdej pomocy oprócz chęci leżą pieniądze :( Widzę, że wątek już na ogólnym. Tatanka, o ile możesz edytować pierwszy post - spróbuj zmienić tytuł. Wstaw może na początek prośbę typu - Help, pilnie niezbędne deklaracje - lub coś w tym stylu. Ze swojej strony mogę obiecać tymczasem jednorazowe i niewielkie wsparcie. Ale ktoś (może szczecinianka?) musiałby zająć się finansami i podać konto. W hotelikach podobno ostatnio przepełnienie, ale trzeba szukać...
-
Ooooo!!! To już jakieś konkrety. [B]Szczecinianka[/B], mimo wszystko może warto byłoby się skontaktować przez PW z Tatankas (założycielką tematu) - deklarowała: [QUOTE][B]Jestem w stanie przeznaczyć 100zł na sam początek na badania[/B] psa,żeby sprawdzić,czy pies faktycznie jest chory....... po prostu nie jestem w stanie zająć się tym sama,ale [B]w razie potrzeby mogę pomóc jak tylko będę miała chwilkę czasu.Mam samochód i mogłabym dowieźć psa do[/B] Szczecina i okolic.[/QUOTE] Z dotacji i ewentualnej pomocy chyba się nie wycofa, zwłaszcza, że temat dopiero co załozony, a byc może dziewczyna pracuje czy ma jakieś ważne sprawy i nie może dyzurować przy komputerze. We dwie byłoby łatwiej. I może taka współpraca przydałaby się na przyszłość - sama pewnie najlepiej wiesz, jak ważne są kontakty. My tymczasem spróbujmy podbijać temat prosząc o deklaracje finansowe. Czy ktoś może już coś zaoferować? Na stałe, lub chociaż jednorazowo?
-
[QUOTE]Osoba zakładająca wątek powinna , skoro jest na miejscu i zna psa, jakoś pomóc. [/QUOTE]Wydaje mi się, że tekst jest przekopiowany z miejscowego (polickiego) forum i los psa nie zainteresował nikogo. Uczestniczka forum dogomanii nie mając czasu i możliwości zrobiła co mogła - skierowała tutaj prośbę o pomoc. Być może nawet nie ma żadnych innych czy aktualniejszych wiadomości.
-
O ile miałaby to być ratunkowa akcja dogomaniaków, należałoby chyba zacząć po kolei. Z chwilą interwencji TOZ jest prawnym opiekunem pieska. I to chyba oni powinni w tym momencie zapewnić psiakowi opiekę weterynaryjną, lub scedować ją na właściciela hoteliku. Sądzę, że wszelkie poczynania należałoby skonsultować i ustalić najpierw ze szczecińskim TOZ. Bez ich zgody właściciel hoteliku psa nie mógłby chyba nawet wydać.
-
Ja nie znam wcale... Z opisu wynika, że interweniowało TOZ : [QUOTE] [B]Zadzwoniłam do naszej pani prezes,która od razu stwierdziła,że psa trzeba zabrać z ulicy,niech hycel go złapie i przewiezie do Hotelu a my już się nim zajmiemy i za hotel zapłacimy[/B].[/QUOTE]Czyli akcja jak dotąd na ich polecenie i koszt. Tyle, że psiak za kilka dni - również na ich polecenie - trafi do schroniska. I nie wiemy, czy hotelik zapewnił mu już opiekę weterynaryjną i jaki będzie jego los w schronisku. edit: Może wątek o tym piesku powinien być na forum ogólnym?
-
Osoba zakładająca wątek być może nie napisze, bo z jej postu wynika, że wyjeżdża na tydzień, a po powrocie nie będzie miała czasu (dom, rodzina - trójka dzieci) i składa sprawę w ręce dogomaniaków. Potrzebny szybki kontakt z wolontariatem ze Szczecina i okolic, ustalenie czy psiak przebywa właśnie w tym hoteliku i akcja na rzecz psiaka. .
-
Wstrząsające... Ta fotka koniecznie powinna znaleźć się na początku tematu. Do góry maleńka!
-
Bim- bity przez ludzi, gryziony przez psy, nareszcie w domu :)
memory replied to kaa's topic in Już w nowym domu
O nr konta dla wpłat stałych dopominają się wszyscy :) Odpowiedź była taka: [quote name='kaa']Konto będzie w pierwszym poście podane jak już przekroczymy 350 zł . :)[/QUOTE] -
Marysia szczęśliwa w DS !!! RODZINA ZADOWOLONA MARYSIA TEŻ !!!!!!
memory replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
[quote name='anouk92']Marysia jest taka piękna, a zero zainteresowania :([/QUOTE] Może właśnie dlatego, że taka piękna... Ludzie zwracają uwagę i pomoc głównie tam, gdzie w spektakularny sposób przedstawione jest nieszczęście. Choćby ostatnie dni - Zafirek czy Hesia i Mela (skrót od od Amelki - jakoś mi się skojarzyło ;P) Kalectwo fizyczne bije z fotek po oczach, zapada w serce, zmusza do choćby malutkiego wyrzeczenia. Ktoś myśli - pomogę, chociaż 10 zł dam, obejdę się raz bez paczki papierosów czy dwóch puszek piwa... I dobrze, każdy grosz się liczy, nawet najmniejszy - zwłaszcza tam, gdzie czas odgrywa wielka rolę - gdzie potrzebna natychmiastowa i zdecydowana akcja ratunkowa. Tyle, że na wszystkie nie wystarcza, a w nawale nieszczęść czasem po prostu... nie zauważa się, lub zapomina o takich jak Marysia. Jest piękna, na pozór zdrowa i bezpieczna - wydaje się, że ma czas. Okaleczenie psychiczne czasem jest groźniejsze niz fizyczne, cóż, kiedy nie rzuca się w oczy. A szkoda, bo w Marysi jest ogromny potencjał - przy nie tak wielkiej pomocy może dojść do siebie, znaleźć wspaniały, szczęśliwy dom, w którym da szczęście nowym właścicielom i zwolnić miejsce dla następnego psa potrzebującego pomocy. -
Hesia - 1,5 kg nieszczęścia , zmiażdżone przednie łapy w DS!
memory replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Jak się czuje dzisiaj ten skarbeczek? Bardzo bolą łapki? Do góry maleńka, pokaż pyszczek! Hesiuniu, powiedz wszystkim jak bardzo chcesz być zdrowa i jak bardzo boisz się, że zabraknie pieniążków na leczenie. Prosimy o wpłaty, choćby tak malutkie, jak ciupeńka jest sama dziewczynka! -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
memory replied to Energy's topic in Już w nowym domu
A co słychać u pudliszonków? Tak tu cicho, nikt nie zagląda, a maluchy marzą by znaleźć się w domkach :( Czy któryś z nich znalazł już swego ludzia? Np. Zuzia, albo ta śliczna sunia z nr 10 (apricot) - wygląda na jakieś 7-8 latek, czy ktoś się nią interesuje? W dobrych warunkach miałaby pewnie jeszcze drugie tyle życia przed sobą... A biały pudelek z Katowic nadal się tak trzęsie? -
Pies z cukrzycą nie musi, a nawet nie powinien być izolowany :) Z opisu wiemy, że Sonia 'nie przepada' za psim towarzystwem - ale może dlatego, że nigdy go nie miała i trochę się boi. Sądzę, że byłaby w stanie się przyzwyczaić, gdyby widziała wsparcie człowieka, a stały psi pokój zawsze lepszy niż tułaczka, niepewność jutra i przechodzenie z rak do rąk?
-
Hesia - 1,5 kg nieszczęścia , zmiażdżone przednie łapy w DS!
memory replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Brak słów.... Proszę o nr konta. edit: Aktualnie niewiele mogę, ale poszło 50 zl dla maleństwa -
jusstyna85 - ja jestem za. Tu czas odgrywa sporą rolę, bo Amelka wciąż cierpi, a złamania bez pomocy i kontroli mogą się już zalewać tkanką chrzestną i coś może się źle zrastać. A jeśli za kilka dni okaże się, że jedna operacja nie wystarczy? Nie ma co przedłużać cierpienia i czekania, o kasę będziemy martwic na bieżąco. Tymczasem podaj konto, bierz co jest i dawaj Amelkę albo do tej Pani albo do szpitalika.
-
[quote name='wiga138']Jestem z Warszawy - oferuję pomoc finansową Gdzie mogę wpłacić pieniadze dla psiuni ???? Nie mam czasu wszystkiego czytać. napiszcie jaka jest sytuacja na dzś ? Sytuacja na dziś: Konto jeszcze nie podane, ale zbieramy deklaracje. Amelka nadal czeka na konsultacje i leczenie. Jest oferta adopcyjna do Niemiec. Aktualny stan deklaracji Deklaracje stałe: 20 zł - memory Deklaracja jednorazowe: (koszty leczenia) 100 zł - memory 30 zł - Wiktor 50 zł - maja602 20 zł - Brysio 30 zł - jola_li Dołożą się: - Maruda666 - izabela1234 - wiga138 Co do adopcji zagranicznej, prywatna dygresja z obserwacji własnych. Osobiście popieram takie adopcje, mieszkam blisko granicy, pracowałam z Niemcami, ogólnie znam ich stosunek do zwierząt i widziałam niejednokrotnie jak się nimi zajmują i jakie zwierzęta maja warunki i opiekę nawet w schroniskach. Znałam kobietę (bezdzietna, a jej mąż niewidomy - na swój koszt przyjeżdżali na przejście graniczne i zabierali na leczenie i sterylizacje do schroniska bezdomne koty gnieżdżące się pod kontenerami oraz porzucane psy. Sami adoptowali kilka, innym znajdowali miejsca w domach znajomych. Ogólnie Niemcy mają mniejsze obciążenia a większe możliwości finansowe, lepiej wyposażone lecznice, są przy tym obowiązkowi, zdyscyplinowani i konsekwentni w opiece. Podziwiam, szanuję i szczerze im zazdroszczę :( To z autopsji. Co nie znaczy, że - jak wszędzie - nie ma jakichś przykrych incydentów...
-
Strzykawki wczoraj wysłane. Sonieczko, do góry malutka!