-
Posts
3521 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Fides79
-
[quote name='Doginka']Dobrze, ze zabrałaś Felicjana z rak tych ludzi:mad:[/QUOTE] też tak myślę :cool3: Ogólnie robili dobre wrażenie, mili, kulturalni, ale już mi po pierwszej rozmowie telefonicznej coś nie pasowało, co innego napisali w ogłoszeniu, co innego mówili :hmmmm: aaa zapomniałam napisać, że oprócz 4 piesków które oddali innym ludziom, był u nich jeszcze jeden, którego zaszczepili tylko na wściekliznę, pomijając pozostałe szczepienia, w efekcie pies padł na parwowirozę :-o:mad::shake:
-
a teraz czas na pierwszy mini foto-komiks ;) [I]eeee Pańcia, co robisz???? [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/3667/p1040293t.jpg[/IMG] hmmm, coś tu klikasz, piszesz, oglądasz?.... nuuudaaa.... [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/1069/dscn5248.jpg[/IMG] ...to ja może sobie w takim razie.... poczytam :fadein: ... [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/9193/p1040299.jpg[/IMG] .... albo zobaczę co tam za oknem się dzieje :cool:... [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/3509/p1040298x.jpg[/IMG] ...hmmm a może sprawdzę, czy ten grzejnik dobrze działa :roll:[/I][I]?? [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/5841/p1040302o.jpg[/IMG] eee chyba jednak pójdę spaaaać :sleep2: [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/4158/p1040273v.jpg[/IMG] [/I]
-
No dobra czas trochę zadbać o tą galerię i coś tu namazać :lol: Pewnie tego typu wiadomość powinna znaleźć się kilka stron wcześniej, ale co tam, będzie teraz. Poznaliście już Felkową opowieść o tym jak został moim psem, więc teraz Wam przedstawię moją ludzką wersję:cool3: [B]O tym jak to się stało, że Felek został moim psem :) [/B]Otóż pewnego smętnego i zimowego wieczoru doszłam do wniosku, że jakoś tak bez sensu wracać do całkiem pustego mieszkania. Zaświtała mi w mojej głowie pewna myśl :thinkerg: "powinnam sprawić sobie jakieś współlokatora - sierściucha". Najpierw się zastanawiałam jaki gatunek wybrać :hmmmm: Trwało to kilka lub nawet kilkanaście dni i było konsultowane z różnymi osobami. Pojawiła się pomysł posiadania ..... kota:kociak: :cool3: Jedno było pewne miał być to kot adoptowany :) Rozpoczęłam więc poszukiwania ów sierściucha i wypatrywania tego, który skradnie moje serce. Po kilku dniach pojawiła się urocza koteczka, młodziutka (koło roku), która niezwykle mnie urzekła. Napisałam do osób które zapewniały jej DT, jednak po krótkiej wymianie korespondencji, opiekunowie poinformowali mnie, że mój obiekt zainteresowania został oddany do adopcji komuś innemu a mnie polecali inną kotkę. Hmmm nie byłam zachwycona :watpliwy: przy okazji Państwo Kociarze przekazali mi wiedzę dotycząca "niezbędnego" kociego wyposażenia i po podsumowaniu kosztów trochę się przeraziłam :-o Na szczęście nie zapadły żadne wiążące deklaracje a ja wycofałam się z tego pomysłu:scared: tłumacząc się chwilową trudną sytuacją finansową. Ale myśl posiadania zwierzaka nie dawała mi spokoju, zaczęłam przeglądać strony internetowe z ogłoszeniami o sprzedaży szczeniaków, jednak koszt rodowodowego psa przekraczał znacznie moje możliwości a wydanie na nierodowodowego pieska 0d 300 do 500 zł też nie napawało mnie optymizmem. Pewnego dnia zajrzałam na stronę internetową naszego Schroniska. Wiedziałam że szukam niewielkich rozmiarów, młodego psiaka płci obojętnie jakiej. No i znalazłam śliczną sunię wielorasowca podwórkowego z niezwykle wielkimi, smutnymi a jednocześnie pełnymi nadziei oczami. Przy opisie ów suni widniała informacja, że psiak jest na kwarantannie i podany byl termin jej zakończenia. Sprawdziłam dokładnie jakie warunki trzeba spełniać i jakie mieć dokumenty aby adoptować zwierzaka. Jednak chyba nie było mi pisane zostać właścicielką tej psiej sieroty, w dniu gdy zakończyła się jej kwarantanna sunia zniknęła ze strony schroniska, prawdopodobnie znalazła innych kochających właścicieli. Tak więc moje poszukiwania rozpoczęły się na nowo, rozważałam wszelkie "za" i "przeciw", szulkałam informacji dotyczących kosztów szczepień, podatków itp. I siedząc któregoś wieczoru przed komputerem i przeglądając ogłoszenia "oddam psa" trafiłam na Felicjana. Zdjęcia dodane do ogłoszenia były niezbyt wyraźne i rozmazane, widać na nich było małą czarną kulkę siedzącą na wiklinowym posłaniu. Podany był opis "oddam 7 miesięcznego sznaucera miniaturowego z powodu wyjazdu za granice, telefon 0-XXX-XXX-XXX"(lub coś w tym stylu). Ponieważ ogłoszenie widniało w internecie już około 2 tyg, pod podany numer wysłałam smsa z pytaniem czy jest ono aktualne. Okazało się, że tak. Postanowiłam zadzwonić i dowiedzieć się więcej. No i się dowiedziałam :splat:po pierwsze, że piesek jest w Skierniewicach a nie jak podano w ogłoszeniu w Łodzi, po drugie że właściciele nigdzie nie wyjeżdżają, po trzecie chcą go oddać bo znudził się on ich 10-13 letniemu synowi :-o:lying: Poprosiłam o dzień do namysłu. Wiedziałam, że zabiorę od nich tego psiaka, w końcu do Skierniewic nie jest aż tak daleko. Zadzwoniłam do Felkowych właścicieli i umówiłam się, ze przyjadę za 2dni (taki temin odpowiadał obu stronom), a ponieważ nie znałam na tyle Skierniewic, żeby się po nich swobodnie poruszać Felkowy właściciel wyjechał po mnie na stację PKP i również razem z psem mnie odwiózł. Państwo "F" mieszkali w domku jednorodzinnym z ogrodem. Piesek przywitał mnie radośnie, o mało nie "urwał" mu się tyłek od merdania mini ogonkiem, skakał jak na sprężynkach i lizał mnie po rękach. Zostałam zaproszona na kawę, i chętnie skorzystałam, bo pociąg powrotny miałam dopiero za 3 godziny. W czasie rozmowy okazało się, że psiak był wzięty, bo synek chciał, a rodzice myśleli, ze 10-13 latek będzie się nim rzetelnie i obowiązkowo zajmował. Chłopiec sporo czasu spędzał w szkole i rożnego zajęciach dodatkowych (tak wynikało z opisu państwa "F"), więc wcale się nie dziwię, że stracił zapał do psiaka. Pani "F" przedstawiła mi "wady" i "zalety" psa, ale w podjęciu 100-procentowej decyzji, że zabieram Felka zdecydowała informacja, ze to nie pierwszy pies, który w podobny sposób trafiał w ręce innych osób i że "syn wykończył w między czasie kilka chomików, rybki, kanarka i papużki":question: I takim oto sposobem przywiozłam wieczorem 16 marca 2009 roku do swojego mieszkania małą czarną kudłata "owcę", która nie potrafiła chodzić na smyczy, szczekała na wszystko dookoła, była bardzo zagubiona i miała na imię Felicjan :loveu::laugh2_2::Dog_run::shock::Cool!:
-
uuuu jakie tu mocne słowa padają :crazyeye: a tak jeszcze w temacie kopiowania dodam parę słów a co tam :evil_lol: szczerze to osobiście dla mnie mogły by być psy nie kopiowane w ogole, ale ktoś kiedyś tak wymyślił i jednym podobają się kopiowane a innym nie, a jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje:roll: jak dla mnie np. sznupy mini fajnie wyglądają jak mają nie kopiowane uszka i ogon, i jak dla mnie generalnie uszy u wszystkich psów mógłby być nie kopiowane. Uważam kopiowanie uszu u niektórych ras, szczególnie popularnych i wykorzystywanych w niecnych celach za bezsensowne, a mam tu na myśli rasy typu bull i ich durnych właścicieli, którzy zmuszają swoje psy do walk (ale to już skrajna głupota ludzka). Ale z kolei jak widzę niektóre rasy z ogonem to chce mi się płakać ze śmiechu, a są to np. boksery, dobermany, rottweilery. Jakoś dziwnie mi wyglądają jak widzę je z ogonami :niedowia::shiny::shiny: Ale nie widzę problemu w tym, że komuś kopiowany pies podoba się bardziej, to już kwestia indywidualnych upodobań i jeśli psiakowi nie dzieje się krzywda to nic nikomu do tego czy pies wygląda tak czy inaczej ;)
- 21590 replies
-
m@d ja widzę, że na dogo się udzielasz w innych tematach a o swoją galerię nic nie dbasz ani o jej wiernych czytelników :shake: no tak nie może być:mad: zaczynają się dłuższe jesienne wieczory mógłbyś wygospodarować trochę czasu i nas tu czym uraczyć ;)
-
[quote name='jambi_']musiałam to przeczytać kilka razy zanim do mnie dotarło... bo na początku za każdym razem wychodziło mi, że to oko zachowuje sie normalnie czyli szczeka skacze i szaleje...[/QUOTE] ha ha a to dobre :grin::grin:
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Fides79 replied to Saththa's topic in Foto Blogi
[quote name='Saththa']Tylko, że ja nie bylam z nim u fryzjera ;p dopiero musze iść, tylko sie zastanawiam w jakim terminie abym nie musiala w środku zimy go opitalac bo będzie miał za długie futro... I tak czekam az spływnie na mnie olsnienie (czytaj: zmotywuje sie do wykonania telefonu i rozmowy heh) :)[/QUOTE] ehhh ja Fujara nie wiedzieć czemu wywnioskowałam tego fryzjera :cool3: mój już zarośnięty okropnie, i tez zastanawiam się nad dogodnym terminem, ale cos mi się zdaje ze w przyszłym tyg lub góra za dwa tyg pójdziemy:razz: [QUOTE]jambi_ [INDENT] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]Katarama[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=15458022#post15458022"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Dzień dobry Pani Mgr ;-) [B]Proszę nie pić tyle alkoholu[/B], tylko zabrać futro na spacer ;-) :eek2: alkohol ??? przy młodocianym ???? :nono:[/INDENT] [/QUOTE] ehh lepszy alkohol [B]przy[/B] młodociany niż[B] z [/B]młodocianym :evil_lol: ale widzę, ze pojawił się tu klopot z zakresu wykorzystywania seksualnego hmmm niektóre psy tak mają, mój tez na dwa psy w parku tak reaguje i wystarczy moja chwila nieuwagi a ten Łobuz się dobiera do koleżki, co prawa jeden z tych dwóch od razu przywołuje mojego do porządku za pomocą zębów, a drugi stoi sierota i sie cieszy. Mamy tez znajomego 3 miesięcznego labka, który próbuje Felka wykorzystywać, ale jego właściciele od razu go odsuwają i karcą delikatnie za takie zachowanie. Zastanawiałam się czy tego typu zachowania nie są wynikiem burzy hormonów związanej z dojrzewaniem i dorastaniem psów i czy to nie jest "rozwojowe" i być może z czasem mija. Ale sądzę że trzeba by było poszukać informacji w innym wątku tego forum. pozdrawiam :) -
[quote name='Monika.D']Dzisiaj chłopaki szaleją jak zawsze, więc wygląda na to, że nic mu nie jest. Ale i tak się martwię...[/QUOTE] no rzeczywiście oczka nie wyglądają rewelacyjnie idź do weta, i będziesz wiedziała co i jak, z pewnością nie zaszkodzi a pomoże i Cie uspokoi :)
-
[quote name='Middledream']Czasem mam wrażenie, że walczę z wiatrakami i nie mam już siły.[/QUOTE] eee dasz radę Kochana, trzymam kciuki :kciuki:
-
Canon może i stary ale za to jaki sprawny zdjęcia super, a Młody jaki zadowolony :loveu::p
-
ha ha ha 1/2kg ciastek to pikuś ja kiedyś mojemu ówczesnemu narzeczonemu naszykowałam pyszny obiadek zostawiłam na stole, zamknęłam drzwi od pokoju i wyszłam (narzeczony miał wrócić w ciągu 5 min), jak wrociłam talerzyk pusty, narzeczonego brak, wiec dzwonie do niego (a minęło jakieś 30 min od mojego wyjścia) gdzie poszedł, a ten mi mówi, że jeszcze nie dotarł do domu, wiec moje zdziwienie nie miało granic, okazało się ze ukochana sunia mojego faceta, pacneła drzwi łapą, weszła, obiadek zjadła, "posprzątała"po sobie okruszki i poszła na swoje miejsce nie wzbudzając niczyich podejrzeń :evil_lol: i tak oto narzeczony został bez obiadu :lol: niszczenie płyt też przerobiłam z moim Felkiem, postanowił kiedyś zostać odtwarzaczem dvd i "obejrzeć" film, płyta zniszczona, opakowanie pogryzione w drobny mak i mina "to nie jest tak jak myślisz"/"ja nie wiem jak to się stało":diabloti: ehhh na szczęście mu przeszło ;)
-
witanko kilka dni tu nie zaglądałam :oops: małe urwanie głowy :evil_lol: i teraz nadrabiam i widzę, że Maluch uroczy, super się dogaduje ze współlokatorami :loveu: poczytałam wymianę zdań dotyczącą kopiowania i się uśmiałam do łez :lol: i dochodzę do wniosku, że jak się komuś kopiowane nie podobają to niech się nie patrzy aaaaa i jeszcze rozczarowało mnie to mamusiowe winko pod wydział, bo ja to lubię takie winogronkowe słodziuchne własnej roboty, a tu jakieś limity, masakra :shake::angryy:
- 21590 replies
-
zdjęcia jak zwykle ekstra :klacz: a jak patrze na to [url]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8287306.jpg[/url] to od razu mi się kojarzy z piosenką "... Nie domykajmy drzwi, może niebieski motyl wleci...". a historyjka z budzeniem szefa jest świetna, uśmiałam się:lol:
-
ehhh taki on chory jak z kaktusa stokrotka :lol: po za tym ze oko ropieje to zachowuje się normalnie, czyli szczeka, skacze, szaleje...:evil_lol:
-
Prośba o radę.Mieszkam sama,chcę wziąć kundelka 1-rocznego...
Fides79 replied to nija's topic in Wszystko o psach
[quote name='Beta&Czata']"...gorzej z godziną, raczej cały dzień ktoś musi być..." Polecam sklep internetowy "Kuchnia pupila". Jeśli dostarczają w Twoim rejonie i dysponują karmą, którą ostatecznie wybierzesz, to godzinę też można wybrać. Nigdy nie przyjeżdżają za wcześnie, jeśli się spóźniają, to 15 - 20 min (korki). Kurier dostarcza pod drzwi. Można też zamawiać telefonicznie. Wygoogluj sobie ich stronę, tam są wszystkie informacje. Trzymam kciuki. Psinka, którą zamierzasz przygarnąć jest urocza. Pozdrawiam Elżbieta[/QUOTE] może rzeczywiście jest możliwość ustalenia godziny, ale Kuchnia Pupila jest dość drogim sklepem w porównaniu z innymi internetowymi Ja korzystałam z TeleKarmy i Świata Karm ;) -
ehh no może rzeczywiście nie powiodło Ci się ale pisz to podanie, trzymam kciuki :kciuki::kciuki: a ubranko rewelacyjne i jakie niedrogie :lol:
-
Prośba o radę.Mieszkam sama,chcę wziąć kundelka 1-rocznego...
Fides79 replied to nija's topic in Wszystko o psach
ojjjj nija słonko nie zapłacisz za przesyłkę ze sklepu internetowego, bo w porządnych sklepach internetowych jest tak, że przy zamówieniu powyżej 100zl (z reguły) lub powyżej 10 kg nie płaci się za przesyłkę, a paczka dostarczana jest pocztą kurierską i można sobie nawet wybrać termin dostawy (tzn dzień tyg od pon do pt) gorzej z godziną, raczej cały dzień ktoś musi być (w dodatku przygotowany finansowo) ;) -
[QUOTE]znam taka jedna co to i przez namordnik potrafi zezrec to i owo a w momencie desperacji po prostu sie w tym wytarzac hihih ale jej pancio nic w kierunku poprawy nie robi hihi [/QUOTE] no na szczęście Felek nie funduje mi takich atrakcji :) ale zżerał wszelkie parkowe "smakołyki" które to niby lądowały na trawnikach z przeznaczeniem "dla ptaszków" czyli wszelki zapleśniałe kawałki chleba, im bardziej zapleśniale tym lepsze, a także kosteczki rożnej wielkości i kształtu, rybki z ośćmi itp. aż pewnego dnia się zatruł i łazi teraz w namordniku i przestał sie interesować ów smakołykami, ale jak tylko ma namordnik ściągnięty zainteresowanie powraca :roll: [QUOTE]a co do zatruć to wczoraj w pobliskim lasku odkryłam coś okropnego!! Całego kurczaka najprawdopodobniej nafaszerowanego jakimś świństwem przykrytego drucianą siatką- ciekawe po co?? aż się bałam tego dotknać :crazyeye: oczywiście zadzwiniłam do straży miejskiej a oni... że ich to nie interesuje bo to nie ich działaka!! Ktoś się zatruje to wtedy się zaczną interesowac? :shake: Koszmar jakiś! [/QUOTE] kurczak pewnie z przeznaczeniem na "pozbycie się" jakiś bezpańskich psów lub innej zwierzynki np lisów, a SM to ogólnie nie wieloma rzeczami się interesuje, dopiero jak jakiegoś SM prywatny psiak by sie zatruł to by się zainteresowali :cool3:
-
no to skoro z naszej dwójki nikt dawno nie chorował :razz: tzn Felek był u weta na początku zeszłego tygodnia i w trakcie potem u lekarza wylądowałam ja więc jak myślicie czyja teraz kolej?? oczywiście Felunia :shake: Wczoraj miał popołudnie dobroci i był wyczesywany, wszystko było ok, a dzis miał mieś drugie popoludnie dobroci i miałam mu powycinać sierść min z pomiędzy oczu, i wtedy to właśnie odkryłam zalepione ogromną ilością zielonej ciągnącej się ropy oczydło :-o efekt był taki, że w ciągu 5 min byliśmy u weta, i Felciu ma zapalenie spojówek wywołane jakimś urazem mechanicznym :-? nastąpiło to prawdopodobnie podczas wczorajszych wieczornych szaleństw z gromadą mopsów i małym 3-miesięcznym labkiem po powrocie od weta nastąpiło ekspresowe parzenie świetlika, studzenie i oczyszczanie oka z tej przeklętej ropy, co wcale nie było łatwe:watpliwy: piesek też na zachwyconego nie wyglądał:pissed:, oko czerwone w środku, powieka górna napuchnięta :puppydog: i teraz aplikujemy sobie 3 razy dziennie kropelki z antybiotykiem a we wtorek idziemy na kontrolę :roll:
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Fides79 replied to Saththa's topic in Foto Blogi
[quote name='Saththa']Aaaaa Dzień dobry [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Witamy witamy, ja nie wiem co jest ze mną ostatnio jakaś ślepota czy co...? Z Obrotowymi powiadasz? No może następnym razem kupie od wczoraj na futro poszło 150 zł. ( a jeszcze karmę muszę zamówić:razz:) i chwilowo mam pustkę w portfelu [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Ale humor przedni bowiem ogólnie zakupów nie lubię ale zakupy dla futra... to już co innego od razu humor lepszy [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/love.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.images/smilies/love.gif[/IMG] A mieszkamy na hmm pogodnie to chyba,Unii Lubelskiej znaczy. Pozdrawiamy i witamy oczywiście raz jeszcze ;)[/QUOTE] ja często bywałam na Świętoborzyców i Chopina no i oczywiście na Wałach Chrobrego :) a widzę,że wydatki mamy podobne, też muszę iść do fryzjera z moją małą owcą i karma również się kończy ehhh:roll: -
[quote name='jambi_']Dzięki Fides! :buzi: właśnie problem w tym, że Kot wcale się nie zaziębił raczej, wet określił to zapalenie jako "o podłożu idiopatycznym" czyli - niewiadomego pochodzenia :niewiem: a Aron jest miziany, tulony, głaskany, drapany, poklepywany....można powiedzieć "na zapas"...[/QUOTE] no cóż czasem tak bywa, że się choruje z bliżej nie znanych przyczyn, ważne, że wiadomo co leczyć i jak A miziaków "na zapas" dla Aronka z pewnością nigdy za wiele :) a co tam u szczura Myszki bo coś dawno nic o nim nie słychać??
-
hi hi :multi::multi: a ktoś tu się zarzekał że "nigdy więcej" czy jakoś tak aaa jednak, czasem trzeba trochę ochłonąć i nabrać dystansu a wszystko samo si jakoś poukłada :) ja tam się ciesze, że pieseczki zdrowe, w tym Rapcio - pieszczoszek co szybciutko dochodzi do siebie i że w Twoim życiu też jest ok :lol:
- 21590 replies
-
a mój Felosław działał z prędkością światła i połykał równie szybko swoje parkowe "zdobycze" i niestety klapsy nie pomagały a nawet zaczęły przynosić negatywne skutki więc zastosowałam inny środek zapobiegawczy w postaci kagańca, psiak może z początku nie był zachwycony, ale się przyzwyczaił, a ja przy najmniej wiem ze się niczym nie zatruje (bo i taki przypadek mieliśmy ) :cool3:
-
[quote name='niunka04']Wagi że mi przytyła ostatnio więc koło 4,3kg będzie a wzrostu nie mam pojęcia;) witamy i częściej zapraszamy;) [/QUOTE] ooo kurcze to Kruszynka z niej maleńka :loveu: a co do domowego zoo to mam takich znajomych którzy trzymają w domu 2 koty, 2 psy, żółwia, legwana, traszki, gekony i jeszcze nie wiadomo co plus oczywiście pożywienie dla tych swoich gadów :evil_lol:
-
no to wesoło macie z tym swoim stadkiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: