Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. ale sukcesy masz duże. Pozdrawiam Tomka ze Straży Miejskiej. Cieszy ogromnie znalezienie takiego serca wśród SM.
  2. Chyba Opatrzność czuwa nad Twoimi zwierzami (odkąd są "Twoje"). Chyba podrzucę Ci Birmę, bo ja od roku nie mogę znaleźć jej domu.
  3. Słusznie, że szczeka na obcych! Byle swoich nie ruszał.
  4. słuszne pytanie, aczkolwiek, jak wiadomo, najszybciej rozchodzą się złe wieści, więc zapewne Drops ma się dobrze
  5. taka piękna buda, a Farel nią wzgardził... ale pies wygląda przepięknie
  6. [quote name='jaanka']Nie mam uprawnień ;)[/QUOTE] Trzeba było kupić w Szaflandii taką czarna bluzkę z białym podgardlem. Może nikt by się nie zorientował... od kilku dni łazi mi po głowie sylwestrowa historyjka z Aksonem. Mieszkałam w kawalerce, w której był taki wynalazek jak kuchnio-przedpokój, gdzie część kuchenna miała pcw, a część przedpokojowa klepkę. Szafki kuchenne tak ustawiłam, że tworzyły literę C i przez to pod blatem utworzyły sie dwie wąskie nisze, w ktore wpychałam różne rzeczy jak np. "pociąg" mleka kupiony w makro. Akson od listopada już calkiem dobrze się zaaklimatyzował w domu, jednak gdy wychodziłam do pracy zamykałam pokój, a zostawiałam mu ten kuchnio-przedpokój i łazienkę, bo zdarzało się mu siuśnąć. Jednakowóż na noc nigdzie nie łaziłam. Poszłam na sylwestra do "Zanzibaru". Bawiłam sie świetnie, wróciłam koło 4 rano, dość trzeźwa, bo nie lubie kaca. Wchodzę do domu i jakoś tak wali mi w otwory nosowe. Nie wiem co, ale coś smierdzi. Akson patrzy na mnie skruszony, więc pomyśłałam, że napsocił. Wreszcie domyśliłam się: rozdyźdał kartony mleka stojące w niszy, wychlał wszystko co się dało i... nie do wiary! Kawałki kartonów upchał z powrotem w tej niszy!!! Do tej pory nie mam pojęcia jak to zrobił, że właściwie na środku praktycznie śladu nie zostało, tyle, że ileś tam mleka wsiąkło w wykładzinę i w klepkę i stąd ten smród. Latałam z nim przez pół godziny obawiajac sie biegunki, a potem, po bożemu, powitałam dzionek 1-go stycznia 99 roku ze szczotka w ręku, zasuwajac na kolanach, zrywając wykładzinę, myjąc śmierdząca podłogę, kąpiac Aksona, który śmierdział kazeina nie mniej niż wykladzina z klepką razem wzięte. Taki był mój Akson - cudowny i psotny. Kiedyś łowił rybki w akwarium za pomocą sznurka do makramy...
  7. Zuza ma tak smutne oczy jak Mimi, gdy do mnie trafiła.
  8. [quote name='jaanka']Dostępne tylko dla małych zwierząt .[/QUOTE] może jakiś krasnal był głodny?
  9. Pamiętam wieczór listopadowy, gdy pojechałam po Aksona (wtedy jeszcze Aslana) do Asmanów. Gosia wyniosła go na rekach, ale mnie podobał sie Ariel - drobny, srebrny i bardzo ruchliwy. Jednak miał dysplazję wymagająca operacji, a ja należała do grupy słabo zarabiających. Gosia Asmanowa zapewniała mnie, że Aslan - Akson ma wspaniały charakter i rzeczywiście tak było. Zapewniała mnie, że pół roczny pies już wiele nie urośnie (miał 98 cm od końca do końca). Rzeczywiście nie urósł wiele - jako dorosły mężczyzna miał tylko 139 cm. Różnica niewielka... Ale i tak kochałam go straszliwie.
  10. kołtuny na stopach, pod pachami i na szyi to było prawdziwe utrapienie. Akson też nie lubił czesania. Nawet w czasie czesania plątały się włosy, więc strzygłam go na łysola w maju i jesienią podstrzygiwałam brzuch i dredy. Stopy strzygłam co jakieś 2 miesiące. Zimą sprawdzałam często stan porośnięcia stóp, bo śnieg po wbiciu się we włosy stawał się ostrymi grudami uniemożliwiającymi chodzenie. Zdarzyło się, że musiałam go nieść do domu na rękach prawie 2 km.
  11. cholerka - zapomniałam. No to uszy królicze. Gdy sobie poćlumie, od śliny zmiękną, a zajęcie będzie miał.
  12. Czyli wyraża protest w ten sposób. A może zostawiac mu kośc ze ścięgien, żeby miał sie czym zająć? Na Mimi to podziałało.
  13. od dawna taki mokry problem stwarza?
  14. No to nie wyrzekamy i kurczaków nie oglądamy [IMG]http://imageshack.us/a/img560/557/aksonwilga997.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img585/3307/aksonwilga994.jpg[/IMG]
  15. trzeba przyznać, że Malinka jest niesamowita
  16. Dołączam do Harrego. Harry - to fajne imię i dobrze powinno być odbierane przez psa. Sam pisun - bardzo sympatyczny z wyglądu. Kasiiiar - załóż fundację dla świeckich sierot
  17. rzecz w tym, że wzięli psinę starszą i była z nimi zbyt krótko. Są zrozpaczeni po jej odejściu. Stąd to oczekiwanie.
  18. Ja drugi tydzień grypy zaliczam. Mało śmiesznie jest...
  19. Rudzia, może zajrzysz do mnie z książką? Czas rozliczyć się. Wiszę 10 zł. I zapraszam na fb na wydarzenie z kalendarzami Unikalne kalendarze 2013 na leczenie Tośki i Lucka
  20. mam sygnał, że dom w Warszawie chciałby zaadoptować sunię ratlerka w wieku do roku koniecznie z ogonkiem. Dom do sprawdzenia, ale referencje ma od opiekunki "mojej" Tinki
  21. Ci, którzy przerabiali (ja również) draństwo podłych person mają dystans do idiotyzmów wypisywanych przez oszołomów, jednak wiele osób się przejmuje i daje się zmanipulować. Faktem jest, że zastanawiające jest to zdjęcie, które znalazła brzośka. W czym jest sęk?
  22. Donvitow spojrzał tam gdzie trzeba - na warunki zwierząt. Na fb ludzie skupili sie przede wszystkim na ludziach, dworku, oszczerstwach i podjudzaniu. Przecież skoro nie chcą - nie muszą pomagać. Jednak nie powinni bruździć. To żałosne.
×
×
  • Create New...