-
Posts
10746 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ataK
-
[quote name='majqa']Jeśli ona zechce tych skrzydeł użyczyć, bo jeśli nie to, jak to bywa w praktyce, jest zwrot z adopcji i po zawodach. [/QUOTE] Rzeczywiście, ona raczej odpada, z tego co zrozumiałam, rzadko bywa w domu, a syn się uczy i mieszka w akademiku. Mówiłam pani, że w każdej chwili Misiek może wrócić i że w każdej chwili może dzwonić, gdyby jakiekolwiek problemy były. O ile sklerozy nie ma i niedorozwinięta nie jest, to chyba w razie czego (myślę o tym hipotetycznym zejściu) zadzwoni, choćby po to, żeby nie mieć problemu z psem...
-
Santino, właśnie odpisałam :) Dzięki, Magdyska :) Trzymanie kciuków wskazane ;)
-
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
ataK replied to santino's topic in Już w nowym domu
Śliczny Rudasek :)- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Reksio czuje się już dobrze, zaczyna biegać w kołnierzu, nawet po schodach ;) W czasie kastracji coś tam im zaczęło wyciekać i założyli tampon, jutro ma być kontrola i usuną ów tampon. Nieco się obawiam, czy sobie czegoś nie uszkodzi, bo próbuje saneczkować :( W pierwszym dniu bardzo był obolały, płakał prawie cały czas, choć nie wiem, czy to nie była kwestia tego, że po prostu nie był w stanie szaleć jak zwykle... Dziś już próbował biegać z pozostałymi psiakami :)
-
Hip, hip, hurrra, hurrra, hurrra!!! No pewnie, przed 22.00 spokojnie można dzwonić, zwłaszcza, że sami chcieli jak najszybciej przyjechać po Reksia :) Jo, dziękuję bardzo :)
-
Właściwie nie jak parowóz, bardziej jak samochód, któremu zacina się gaz... Chwilami szedł porządnie prawie przy nodze, ale jak go coś zainteresowało, potrafił szarpnąć nieźle. Mój trzynastoletni syn wolał z nim nie wychodzić, bo kilkakrotnie mu się wyrwał. Jeśli pan ma, np. zwyczaj owijania smyczą ręki, to rzeczywiście jest niebezpieczeństwo wywrotki :(
-
Na razie nie :( Dwie osoby ewentualnie wchodzą w grę, ale jedna bardzo awaryjnie, bo nie bardzo ma kiedy i w dodatku jest niezmotoryzowana, a druga będzie dopiero pod koniec tygodnia. No a jak państwu tak zależy, żeby w tym tygodniu przyjechać do Sącza, to jednak z wyprzedzeniem muszą wiedzieć, czy dam im Reksia... Już jest!!! Właśnie dostałam pw od Santino!!! Pójdzie!!!
-
U mnie chodził w szelkach, bo z obroży się "wysuwał" spryciula ;)
-
Ok, rozumiem, o co Ci chodzi, porozmawiam z Szami.
-
Dwa słodziaki z lasu , potrzeba deklaracji i ogłoszeń !!!
ataK replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
W tej chwili mam dwa psiaki na BDT, a chyba będzie trzeci... Nie pomogę... I tak ratuję się bazarkami... -
Musiałabym poprosić Szami, ona ma już samochód do dyspozycji, mój natomiast padł na amen... Ona jest teraz na wystawie w Krakowie, w tygodniu się z nią zobaczę. A o jaki w przybliżeniu termin Ci chodzi - w najbliższym czasie czy nieco później, żeby nie tuż po wizycie Elik?
-
Misiek i Laska byli moimi pierwszymi tymczasowiczami i sporo rzeczy oczywistych dla Was, dla mnie było nowością. Jednak zapis o ewentualnym przyjęciu psiaka z powrotem wydawał mi się konieczny, widzę bowiem, że często się zdarzają powroty z adopcji nawet po paru latach - z adopcji przemyślanych, nawet do rodzin z młodymi ludźmi. Pies chyba musi mieć jakąś furtkę, choć żadna umowa pewnie nie daje gwarancji, że ktoś po prostu nie wyrzuci psa na ulicę, a o takich sytuacjach też przecież wszyscy słyszeliśmy, nawet tutaj...
-
W umowie zawarty jest punkt, że gdyby coś się stało (bez konkretów oczywiście, nikt nie pisał że chodzi o ewentualne... zejście... pana) w każdej chwili Misiek może wrócić do mnie. A wtedy już chyba Borówka będzie decydować, co dalej. Na temat rodziny chyba niczego tutaj nie gdybałam, natomiast zostałam poinformowana, że przynajmniej w weekendy pana odwiedza wnuk, syn owej synowej i że w pobliżu mieszka szwagier tejże i że są w stałym kontakcie.
-
[quote name='ataK'] Z nim telefonicznie nie bardzo, bo chyba przygłuchawy - kiedy usiłowałam z nim rozmawiać, to najpierw się dopytywał, czy chodzi mi o panią Bogusławę czy o pana Bogusława, a kiedy zapytałam o panią Bogusławę, to oświadczył, że przy telefonie... [/QUOTE] Ja raz próbowałam porozumieć się z nim przez telefon, relacjonowałam tę rozmowę na tym wątku i wywołała duży odzew, wręcz nadawałaby się do kabaretu. Przez telefon nie da się z nim raczej rozmawiać... Nota bene mowa była o tym, że dzwoniłam do właściciela Miśka, więc osoby bywające tu regularnie wiedziały, że to on jest właścicielem, a nie synowa.
-
Dwa słodziaki z lasu , potrzeba deklaracji i ogłoszeń !!!
ataK replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Śliczne psiaki, żałuję, że nie mogę pomóc :( Podrzucę chociaż, -
Misiek u mnie na ogół jadał tylko to, co jadalne. Nigdy nie próbował gryźć szelek, smycz - owszem ;)
-
Nigdy za wiele :) Dziękujemy :)
-
Jedyna osoba, jaką znam z dogo z Warszawy, to Ajli - napiszę do niej, jej zdaniu ufam bez zastrzeżeń. Ogonek, mam nadzieję, że masz szczęśliwą rękę do ogłoszeń ;)
-
Właśnie pan dzwonił ponownie i pytał, czy może przyjechać PO Reksia w przyszłym tygodniu... Zgadzają się na wizytę przedadopcyjną, mieszkają na Mokotowie... O rany, pilnie będę potrzebowała kogoś z tych okolic, zmieniam tytuł!
-
I bardzo dobrze :) Siedź sobie tutaj, ile Ci się podoba :) Już miałam jeden telefon, zadzwonił pan i zapytał kiedy można obejrzeć pieska. Zapytałam skąd dzwoni, powiedział, że z Warszawy i porozmawia z żoną, kiedy mogliby przyjechać... A Twoja Bielawa dobrze mi się kojarzy, często spotykam na różnych festiwalach panią stamtąd, ze studia piosenki Fart :)
-
Otwarty plecak przy Miśku, ho, ho, wyrobił się chłopak ;) Wygląda świetnie, jak zwykle zresztą, bo to przepiękny psiak :)
-
Ogonek, jesteś WIELKA!!! Ogromniaste dzięki!!! No a ja się zastanawiałam, gdzie mu jakieś ogłoszenia wykupić, bo robić nie umiem... Jeszcze raz dziękujemy, oczywiście Reksio też :) To ja teraz się z telefonem rozstawać nie będę, bo może się odezwie nowy właściciel Reksia ;) Reksio jest już po zabiegu i nieco ogłupiały, ale wszystko poszło gładko. W poniedziałek wieczorem kontrola.
-
No to się zebrałam - zapraszam na bazarek :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/210004-Skarby-Biblioteki-Narodowej-dla-Reksia-i-Bastera-do-30-czerwca?p=17121166#post17121166[/url]
-
U mnie Misiek był 4 miesiące i wszystkie osoby zainteresowane proponowały kojec, bo potrzebowały psa do pilnowania :( Cieszę się, że jest kochany i mam nadzieję, że pan sprawi mu obróżkę "przeciwinsektową"...