Jump to content
Dogomania

Elza22

Members
  • Posts

    1729
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Elza22

  1. [quote name='Poker']Elza , usuń nazwisko pani.[/QUOTE] Dziękuje całkiem zapomniałam.
  2. [quote name='marako']OK, to czekam na wieści w środę. Mam nadzieję, że pozytywne. W przyszłą sobotę chyba pojadę z Hondą do Katowic na wystawę, więc ten termin jakby co, raczej odpada. Chyba, żeby wracając zajechać po niego (i tak tz się musi dowiedzieć kiedyś...), jakby już był pod opieką Twojej rodzinki.[/QUOTE] Ja również mam nadzieje że będą pozytywne.Jak już będę wiedziała, kiedy pasuje to będziemy kombinować.
  3. dostałam taką wiadomość co mam odpisać? Witam Czy Tusia jest nadal do adopcji ? Jestem z Wielkopolski, czy istnieje możliwość dowozu pieska (mogę pokryć koszty transportu po uprzednim ustaleniu kwoty). Jak Tusia reaguje na dzieci - mój stan rodzinny to jedno dziecko 5-letnie i cztery koty! Wprawdzie mam małe mieszkanie ale za to mieszkam na wsi i miejsca na spacery nie brakuje Pozdrawiam Agnieszka
  4. Powiedziałam, że ja zabieram psa do siebie żeby mi problemów nie robili.Odbiorę go ,zabiorę do rodzinki w Oławie jak będę z mężem to go zawieziemy do Wrocławia. Mogę go przetrzymać u rodzinki, tak żeby marako pasowało. Najważniejsze, to żeby go już odebrać a później to wszystko się dogra.
  5. [quote name='malawaszka']o rany :shake: niefajnie... a ta sąsiadka nie mogłaby Ci go wydać?[/QUOTE] Niestety nie, mam zadzwonić w środę i się umówić na konkretny dzień.
  6. [quote name='marako']Ktoś został, żeby choć pić podać psu i jeść? Jakieś mam złe przeczucia na ten temat. OK, jak trzeba, to czekamy. Chciałam mu przyspieszyć dochodzenie do formy, jak już o nim myślę ostatnio. A jak z Twoją tymczasowiczką? Ludzie zmienili zdanie co do sterylki?[/QUOTE] Niby sąsiadka daje mu jeść i pić. Dzwoniłam do koleżanki ma podjechać i zobaczyć czy światło się świeci i może uda jej się zobaczyć psa. Niestety nie zmienili zdania.
  7. Udało mi się wreszcie dodzwonić, niestety pan pojechał na pogrzeb wraca dopiero w środę...
  8. Cały dzień próbuje się dodzwonić do tego faceta i nic już zaczynam się martwić...
  9. Wizyta przeprowadzona. Domek idealny, starsi Państwo w domu więcej zdjęć poprzedniego pieska niż dzieci;-) Ten piesek strasznie podobny do Maszki. Oglądałam zdjęcia od szczeniaka po ślepego dziadziusia na wszystkich zdjęciach zadbany błyszczący. Tylko jest jeden mały problem, Pani nie zgadza się żeby ją wysterylizować bo gdzieś usłyszała że jak suczka chociaż raz nie urodzi to będzie krótko żyła. Próbowałam Pani wytłumaczyć że to bzdura niestety nic to nie dało zadzwoniłam do weta dałam na głośnik też nic to nie dało. Pani złapała mnie za rękę i prosiła żebym ją dzisiaj zostawiła to było dziwne! Pod koniec to już byłam zmęczona ile można tłumaczyć wiec powiedziałam ,że wydam ją tylko po sterylce i nie ma inne opcji!!!!! Pani ma się zastanowić i porozmawiać jeszcze ze swoim zaufanym wetem. No zobaczymy.
  10. Miałam dzisiaj super telefon w sprawie Maszki i to z Głogowa.Trzymam kciuki jak dam rade to jeszcze dzisiaj zrobię wizytę p/a;-)
  11. [quote name='Anula']Szkoda mi Maszki,no ale cóż zdarzają się takie przypadki,że do końca nie znamy ludzi i nie poznamy ich zachowań. Mam pakiet ogłoszeń wykupiony u Javeny na bazarku mogę go ofiarować Maszy.[/QUOTE] Dziękuje bardzo ja już jej wczoraj zrobiłam ogłoszenia;-)
  12. [quote name='malawaszka']poczekaj z tym odlatywaniem bo najpierw musi się udać psiaka zabrać :lol:[/QUOTE] o to się nie martwię nawet jak bym go miała siła zabrać to go tam nie zostawię
  13. [quote name='malawaszka']też bym uciekała z takiego miejsca...[/QUOTE] ja też;-( Poszło pw z moim numerem tak będzie nam się łatwiej dogadać.Jestem taka szczęśliwa że będzie bezpieczny że za chwilę będę latać ze szczęścia.
  14. [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/2263/oti5.jpg[/IMG] Tu jest na zdjęciu z 7 letnim chłopcem można porównać jaki jest duży. On kojca nie ma w całości zabudowanego i nie wyskakuje z niego tylko wypuszczony ucieka tylko że ogrodzenie nie wszędzie jest wiec nic dziwnego że uciekał.
  15. [quote name='marako']Kiedy mogłabyś po niego pojechać? Może zdążyłybyśmy przed atakiem zimy...[/QUOTE] Znalazło się jakieś miejsce? W weekend bym dała rade
  16. [quote name='Anula']A ma jakąś budę? Teraz zapowiadają zmianę pogody będzie padało i zimno.Na tydzień ma wrócić zima.[/QUOTE] Nie ma budy.Ten jego kojec jest jakoś przerobiony po królikach wiec może się schować przed deszczem widać na fotkach ale on więcej czasu spędza w tym błocie nawet jak pada;-(
  17. [quote name='malawaszka']o rany... ale dziwni ludzie naprawdę... ciekawe czy ASTka naprawdę zostanie czy znudzi się równie szybko...[/QUOTE] Nie wiem co napisać znam ich całe życie wszystkie psy miały u nich jak w raju. Staram się ale nie potrafię ich zrozumieć...
  18. [quote name='malawaszka']psiaczku co z Tobą będzie?[/QUOTE] Spać przez niego nie mogę.Jeszcze pada deszcz a on nie ma zadaszenia tylko kawałek wiec siedzi biedny w błocie;-(
  19. podczytuje ten wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235894-Sunia-szkielet-z-krowim-łańcuchem-na-szyi-!!!-Pomocy[/url]!!! warto poczytać w głowie się nie mieści jacy ludzie są na dogo.
  20. [quote name='Nutusia']Nie pisałam już o tej chybionej adopcji, bo i tak jak zwykle się rozpisałam ;) Masza - ja bym Ciebie nigdy nie porzuciła! Ciekawe co by było, gdyby to psy mogły porzucać ludzi, skazując ich na głód, poniewierkę i niebezpieczeństwo... Dlaczego ludzie nie mają oporów przed takim bestialstwem? Bo umieją pisać, czytać i założyć konto na FB?! Maszka ma 8 miesięcy. Jest maleńka - waży 5 kg i już pewnie większa nie urośnie. Jak można było się pozbyć takiego maleństwa? Skoro nie było potrzebne, dlaczego pozwolono, by przyszło na świat? Wszystkie te pytania są niestety z gatunku retorycznych. Fakty są takie, że pewnego dnia Masza została po prostu podrzucona pod płot, który na szczęście należał do ludzi, którzy umieją także CZUĆ. Maszeńka jest słodkim psiaczkiem. Bardzo garnie się do ludzi, lubi dzieci oraz towarzystwo innych psiaków, a także kotów. Umie chodzić na smyczy. Jest zaszczepiona, odrobaczona, przed pójściem do adopcji zostanie wysterylizowana. W domu zachowuje się poprawnie - nie niszczy, sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór. Chciałaby poznać człowieka od tej dobrej strony – kogoś wrażliwego, dobrego, empatycznego. Z takim opiekunem chciałaby dzielić swój psi los i takiego właśnie kogoś szukają jej tymczasowi opiekunowie. Warunkiem adopcji jest wyrażenie na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:[/QUOTE] Nutusia jak Ty to robisz że od reki piszesz taki przepiękny tekst? Ja też tak chce!
  21. [quote name='Nutusia']Oczywiście. Napisz info w punktach, proszę ;)[/QUOTE] Dziękuje;-) Maszka ma 8 miesięcy waży 5 kg i ma tylko 27 cm. Uwielbia dzieci,akceptuje psy i koty. Jest zaszczepiona,odrobaczona i będzie wysterylizowana. Nie niszczy pozostawiona sama,sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór.Wydaje mi się że nie ma sensu pisać o tym że piszczy pozostawiona sama bo w nowym domu zachowywała się wzorowo co prawda piszczała ale z każdym dniem było lepiej wczoraj nawet została sama i po 5 minutach już się uspokoiła i w nagrodę za tak dobre zachowanie została oddana;-(;-(;-(
  22. Nutusia mam prośbę napiszesz tekst do ogłoszenia dla Maszki?
  23. Widzę że cioteczki zapomniały o dziewczynce;-( Niestety nie mam dobrych wieści.Maszka wraca do mnie. Wczoraj syn Pani Basi znalazł sunie w typie amstafa chudą,pogryzioną i najprawdopodobniej w ciąży postanowili ją zatrzymać. Suka nie toleruje innych psów jest w stosunku do nich bardzo agresywna. Stwierdzili że ten pies jest w większej potrzebie niż Maszka,syn wyprowadza się za kilka miesięcy, wiec co takiego się stanie jak Maszka te kilka miesięcy przeczeka u mnie.Oczywiście się nie zgodziła!!!! Jestem załamana nie spodziewałam się po Pani Basi czegoś takiego!!!
  24. na tym pierwszym wątku jest informacja Witam Was ponownie, powracam do bycia DT. Obecnie mam wolne miejsca, domowe warunki, dwuletnie doświadczenie. Zajmowałam się wieloma psami, oraz już parokrotnie byłam domem tymczasowych dla psów bezdomnych. Przyjmuję psy do 20kg, płeć w sumie obojętna. Strachliwe, nieśmiałe - poradzę sobie z nimi. Jak najmniej agresywne. Psy przebywają ze mną w domu, w jak najbardziej domowych warunkach. Uczęszczam do szkoły, dlatego najlepiej nauczone czystości, oraz nie niszczą w domu. Mieszkam w Łochowie k. Wyszkowa. Cena hotelowania - 250-350zł z moim jedzeniem. (skład - sucha karma, mokry - ryż,kurczak,marchewka/mokra karma z puszki) kontakt PW lub tutaj pozdrawiam
×
×
  • Create New...