[quote name='mari23']dobrze, że zajęte przez takiego biedaka - szkoda, żeby się miejsce "marnowało",
u Misia jest nie najlepiej, ale nie tragicznie - raz dziennie jest odwiedzany i karmiony przez "właścicieli", biega luzem po ogrodzie, a i sąsiadki podkarmiają nocą....
szkoda mi go, bo samotny bardzo, może kiedy się te majątkowe sprawy rozwiążą to ktoś z nim zamieszka...
jesli nie - spróbuję dotrzeć do tych ludzi jeszcze raz przez znajomą lekarkę (była tam kilka razy - nikogo nie zastała, oprócz psa oczywiście)
jak tylko coś się ruszy - oczywiście dam znać, DZIĘKUJĘ !!![/QUOTE]
Szukam psa pasterskiego dla znajomej wiec jak sprawa miśka by sie wyjaśniła do mam dla niego dobry dom.