-
Posts
1000 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ludka
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
ludka replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Tofika z Radomska. Superowy psiaczek. Tylko musialam w dwu rzutach z noclegiem. Bo psiak ma podroz tylko w jedna strone, a ja w obie. :) -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
ludka replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Postanowilam pierwszy transport, z ktorego bedzie co przekazac, przeznaczyc dla Duni. Wiec stowa od domku Tofika ze schronu w Radomsku. Uczciwie zapracowana, dwa dni w podrozy z noclegiem ;) Najchetniej przelewem 10 lipca, bo zdazylam juz czesc wydac na torunskie pierniki :cool3: -
Schronisko w Radomsku - Ruszamy z adopcjami! Prosimy o pomoc.
ludka replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Slodziak Tofiś juz w domku. Krotko spalismy, wiec dzis dosypial w podrozy. Jak zwykle - tfu tfu - mialam szczescie, bo ze mna ani w podrozy, ani w domu nie zaliczyl zadnych wpadek. Za to w swoim domku i owszem. Pewnie nawet nie wie, co znaczy wyprowadzanie. Moze przydalyby sie jakies rady dla Domu Tofika, jak uczyc od podstaw ;) Pieniazki, ktore dostalam za transport, juz wczesniej postanowilam w calosci przeznaczyc dla Duni z tego watku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/208690-Maleńka-ślepa-DUNIA-może-widzieć!...zbieramy-na-operację-oczu-u-dr.-Garncarza[/URL]!!, bo mam slabosc do slepaczkow. -
Schronisko w Radomsku - Ruszamy z adopcjami! Prosimy o pomoc.
ludka replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Tofik grzeczniutki, poszedl juz spac. Jutro pobudka bladym switem, a o 9.30 psiak bedzie sie juz wital ze swoją Pania i Panem. :) -
Schronisko w Radomsku - Ruszamy z adopcjami! Prosimy o pomoc.
ludka replied to Temida's topic in Już w nowym domu
[quote name='Temida']A jest już nasz doktor, bo był na urlopie, z jedzeniem w tej chwili ok. Bezdomniaków tak jak zauważyłaś przybywa. Mam problem, bo wciąż nie ma transportu dla Tofika z Radomska do Bydgoszczy. :([/QUOTE] Przy odrobinie organizacji psiak bylby w domu. Ten dom jeszcze czeka? Masz kontakt? Dom chce wspolpracowac? Moze poniesc jakies koszty? Edycja: no to jade po psiaka :))) -
[quote name='malawaszka']no to Zbynio ciut lepiej bo najpierw warczy, ale krótko i jak się zlekceważy to potem jak już gryzie to... gryzie i nie owija w bawełnę :roll: ale i tak jest fajnym psem, tylko potrzeba mu czasu i mądrych ludzi[/QUOTE] Waszka, probowalas go troche uczyc grzecznosci? Na przyklad miska i smakolyk - jak zasluzy, wykona polecenie "siad" lub "łapa". Takich sztuczek jest na pewno sporo. Tak mi kiedys podpowiadano, bo sama mam doswiadczenie z psami glownie cudzymi i grzecznymi. :) Psiak jest twardziel i ma charakterek. Bylam pelna podziwu, jak dobrze znosi podroz mimo rany, zmieniajacych sie osob i warunkow. Tez mi ostrzegawczo mruknal, gdy chcialam go zdjac z siedzenia, gdzie sobie spacerowal zamiast lezec i nie reagowal na zachety do zejscia. I widze, ze slusznie mu ustapilam. :evil_lol: Natomiast przy wysiadaniu, wsiadaniu itp. bardzo grzecznie sie dawal brac na rączki.
-
Slodki psiaczek. Na pewno znajdzie swietny dom. Nie łam sie, Piesia :)
-
Jak jestesmy przy rozliczeniach, to dodam, ze Malawaszka uczestniczyla w kosztach moich dwudniowych podrozy do Bialego i do Katowic w kwocie 50 zl, czego chyba nie zamierza rozliczac, a mnie pozwolilo na pokrycie takich kosztow, jak bilet dla psa, zeby go nie upychac bez sensu w transporterku, telefony, przechowanie transporterka na dworcu, podklady higieniczne itp., wlasne bilety wliczam w koszty wycieczki. Dzieki udzialowi w kosztach moge pomoc czesciej, wczoraj wiozlam kociaka do Poznania po cenie miejscowek, tydzien temu do Lublina - gratis, a koszty sa zawsze. Kazdy ma jakies koszty wlasne, mozna tez pomagac w 100% z cudzych pieniedzy, ale wtedy trzeba je wyjatkowo szanowac i rozliczac co do zlotowki.
-
O ile wczoraj psiak byl ozywiony w podrozy i mial apetyt, to dzis tylko spal i pil (moze sie nie oplul, tylko zamoczyl brode pijac z kubka). Zastanawialysmy sie, czy to tylko zmeczenie podrozą, emocjami i krotkim snem, czy goraczka. Przerazajace jest to, co czytam. Trzy razy zszywany z powodu niekompetencji wetow... Duzemu odstekowi wetow powinno sie odebrac dyplomy i to dotyczy nie tylko "prowincji" , ale na prowincji to szczegolnie wazne, bo wybor wetow maly. O ile moge zrozumiec bledy lekarskie przy dolozeniu zwyklej starannosci, to brak podstawowych umiejetnosci skresla weta. Dobrze wiedziec, ze psiak jest juz pod dobra opieka. Malawaszka, duzy szacunek, ze pospieszylas z pomoca, bo psiak nie mialby szans. Trzymam kciuki z calych sil :)
-
Dzieki za kciuki, bylysmy w kontakcie z Paulina i bez problemu udala sie przesiadka, na ktora byly 3 minuty ;) Zreszta bez ryzyka, bo pociagi skomunikowane. Psinek byl grzeczny, nie bylo potrzeby zamykania go w transporterku. W strone Warszawy dzis pusto, wiec mielismy przedzial dla siebie. Bystrzacha na kazdej stacji wstawal i patrzyl na mnie, czy wysiadamy. Intuicja czy juz podrozowal? Wszamal 2 psie kabanoski, popijal wodą, luzik. Jest ufny i znosi zmiany bezproblemowo. Na kazdego, kto sie nim zajmuje, patrzy z ufnoscia. Z Ania pomaszerowal nie ogladajac sie na mnie ;) Zaniedbany bardzo, ale bedzie slicznym sznupkiem. Na jutro ma juz bilet do Katowic, ja mam wsparcie w podrozy w osobie kumpeli zapsionej od zawsze, bedzie dobrze :)
-
[quote name='PaulinKa030894']No to pozostaje ustalić mi z Emilą szczegóły odebrania pieska i jazda ;) Muszę tylko się dowiedzieć czy PKS nie bedzie mial nic przeciwko transportowi psiaka[/QUOTE] No wlasnie, a ja sie dowiem, czy pociagi sa skomunikowane, bo wtedy moglabys tez pociagiem 17.28. Bede do Ciebie dzwonic po 14.00. Ja bede wczesniej, wiec jesli moge cos pomoc z ta klatka lapka, to mow.
-
Mozna podzielic trase. Z Suwalk jest PKS o 17.00 - w Bialymstoku o 19.15. Pociag pospieszny z Bialegostoku 19.41 - w Wawie 22.10. Dworzec autobusowy i PKP w Bialym sa blisko siebie, powinno sie zdazyc nawet z malym opoznieniem PKS. Z Bialegostoku do Suwalk mozna wrocic PKS o 20.15 lub szybciej i taniej pociagiem osobowym o 19.50 - w Suwalkach 22.01. Wtedy osoba z Suwalk spedza razem 4 godziny w pozdrozy, czyli spoko. A moze oprocz PKS sa jeszcze jakies busy, ktorych nie znalazlam? Jak ktos z Suwalk dowiezie piesia, to do Bialego moge jutro po niego jechac. Nocleg w Wawie ma zapewniony? :)
-
Kierownik-Gufi już szczęśliwy w DS :) Życzymy powodzenia!!:)
ludka replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
Az sie geba smieje. Jaki szczesliwy pies :loveu: Nie chcialam zrzedzic, ale myslalam, ze Gufiemu bedzie troche zal opuszczac wspanialy dom Pajdy, gdzie sie od razu zadomowil, mial psią kumpele i ciagle dostepny ogrod... A tu zaskoczenie, jakby czul, ze teraz idzie do wlasnego domu. Gratulacje dla wszystkich. Wzorcowa akcja i wspolpraca, Dziewczyny. Wszystkiego najlepszego dla psiaka i jego Domku :thumbs: -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
ludka replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Ok, spoko. Fajnie, ze jest domek i transport :loveu: -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
ludka replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Bakuś przyjedzie z Astaroth (Natalią) ;) Aha, mam dobre wieści!!! Nie zabierzemy ze sobą Miko, bo dzisiejsza przedadopcyjna w Toruniu wypadła jak najbardziej pozytywnie :) Jedyne czego możemy się obawiać to to, że Miko będzie rozpieszczony do granic możliwości. Rozmawiałam również z furciaczkową; przy okazji transportu łączonego Miko mógłby pojechać w przyszłym tygodniu :)[/QUOTE] Nie doczekalam sie od rana odpowiedzi na priva, to wpadlam, bo lubie wiedziec, co robie jutro. Oferując pomoc rezerwuję czas. Warto o tym pamietac. Widze, ze piesek nie potrzebuje juz transportu. -
Miesiac, dwa i poczuje sie pewna, uwierzy, ze to juz dom na stale :) Szybko sie dostosowuje do zmian, tylko teraz musi poczuc, ze jest na stale u siebie.
-
Jaka szczesliwa w tym ogrodku :) Sunia pewnie sie boi kolejnych zmian, duzo ich przeszla (dom - schron - DT - DS), jeszcze nie ma poczucia bezpieczenstwa, a duzo do stracenia. W pociagu nie bala sie ludzi, ale to byl inny etap zycia, nic do stracenia. Przy czym byla spokojna w pociagu, a zaniepokojona przy wychodzeniu. Strach przed zmianami... Musi sie poczuc bezpieczna. Kwestia czasu. :)