-
Posts
1000 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ludka
-
Pisz do Figu z tego forum i do slapcio z Miau [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=62304&p=7363548#p7363548[/URL]. Radze pospiech, zeby zlapac miejsce. 500 zl to kosmos.
-
Są jakies nowe wiesci o suni?
-
Podziwiam wszystkie domy tymczasowe, trzeba wlozyc duzo pracy i serca w przygotowanie zwierzaka do adopcji, a potem oddac, choc troche boli :) Mialas swietny kontakt z sunia. To domaganie sie brania na raczki bylo super. Psinka nie taka znow miniaturka, a narączkowa ;)
-
Sliczna szczesliwa dziewczynka :)
-
[quote name='Cockermaniaczka']Z tego co wiem Milcia jest grzeczna i jakos nie ma ekstremalnych sytuacji poki co:)[/QUOTE] Fajna sunia, zupelnie pozbawiona agresji. Nawet nie warknela, choc na poczatku nie byla zadowolona, ze siedzimy bez sensu zamiast szukac Panci. Herbatniczek uratowal nas przed stresem. Poinformowalam nową Panią o przekupnym charakterku Milusi ;) Bezdomne zwierzaki, mam doswiadczenie glownie z kotami, zwykle sa spokojne w podrozy, jakby nie mialy nic do stracenia. Milcia byla juz 2 miesiace w DT i nie jest juz maluchem, ktory bezstresowo znosi zmiany, ale bedzie dobrze, szybko sie dostosowuje do sytuacji :) Nie placz, Faflok, ale rozumiem, bo widzialam, jak sunia jest do Ciebie przywiązana.
-
Ale ze mnie rzeczowy gbur. Faflok, serdeczne dzieki dla Ciebie i Meza za towarzystwo i spacer po Sosnowcu :) Tez jestem ciekawa wiesci z Domu suni. Zawsze zagladam na watki zwierzakow, ktore poznalam w podrozy. Na Miau mam tego spooro, na Dogo - mniej, ale kontakt z psinkami zwykle bardziej bezposredni, bo bez transporterka ;)
-
No, wyobrazam sobie, jak sie czulas. :) Sunia chyba pamietala, ze wsiadlas do pociagu, i przez pierwsze pol godziny probowala mnie wyprowadzic z przedzialu, zeby Was poszukac. Potem szczesliwie przyniesli poczestunek i herbatniczek odwrocil uwage od wszelkich problemow. Wciela herbatniczka, po czym zajela sie wtykaniem nosa w papierki w poszukiwaniu dalszych smakolykow. Bardzo mnie to ucieszylo, bo balam sie, ze bedziemy cala droge za Wami tesknic i probowac szukac. Mialam w rezerwie swoje herbatniki, uznalam je za lekarstwo na stres, wiec po troszku wydzielalam dla odwrocenia uwagi od tesknot i stresow. W przedziale byly wolne miejsca, wiec Mileczka miala wymoszczone kocykiem i podkladem miejsce przy oknie obok mnie - z opcja "kolanka". Przez ostatnia godzine podrozy byla juz calkiem spokojna, lezala z lebkiem na moich kolanach lub wtykala nos do torby w poszukiwaniu ciasteczek. Z pociagu wysiadla chetnie, chyba przypomniala sobie, ze trzeba poszukac swoich Panstwa i ciagnela mnie na dworcu rozgladajac sie dokola. Az spotkalysmy dwie przesympatyczne Panie z czarnym psim kumplem (swietny pomysl, zeby przywitac sunie z piesiem) i Mileczka od razu sie uspokoila, stala spokojnie, gdy my rozmawialysmy, i bez zalu zamienila mnie na nowe Panie. Zadnych wpadek ze stresu nie bylo. :)
-
Tak, do 100 zl sie zmieszcze jadac ekspresami, w tym 15 zl bilet dla psa, ponad 30 zl miejscowki przeliczane z Euro bo pociagi EuroCity i reszta - udzial w biletach.
-
A DS moze pokryc jakies koszty? Pociagiem moglabym przewiezc psinke nawet dzisiaj. Ale jadac specjalnie po nią, wiec bezplatnie nie dam rady. Tyle ze mam ulgowe bilety, wiec duzo taniej niz normalnie, i szybko - bo Sosnowiec -Warszawa to 2 i pol godziny. Wygodnie ekspresem, bez tloku.
-
Pytalyscie Figu? Czesto jezdzi na trasie Katowice - Warszawa. :)
-
Koty w takich razach karmi sie kurczakiem gotowanym z ryzem i marchewka. Moja kumpela podobnie karmi sznaucerka. Udka sa tanie, szybko sie gotuje... Kometa, umiesz gotowac? Z medykamentow to juz sama wiesz, co podac :)
-
Spoko, zawsze chetnie wpadne z Miau. ;) Na trasach z dobrym polaczeniem pociagiem z Wawą dla nieklopotliwego psiaka chetnie pomoge. Martka, zachowaj telefon i w razie potrzeby dzwoncie :)
-
Nie bylam pewna, co dzisiaj robie, dlatego zaproponowalam na juz, na ostatnie wieczorne pociagi, ale chyba nie wierzylam, ze bedzie decyzja w ciagu 15 minut, a przede wszystkim, ze uda sie sunie tak szybko wyciagnac ze schronu. Kiedys zaproponowalam przewoz kotow z Konina, wolontariuszki odeslaly mnie do dyrektorki schronu, i z milej rozmowy wynikalo, ze na wszystko trzeba co najmniej tygodnia, a w tym czasie poszukaja samochodu zamiast pociagu ;) Tym razem zaskoczenie. W biegu wylaczalam gotujacą sie zupe i lecialam na dworzec. Cud, ze dziewczyny w Koninie mi powierzyly psa, bo wygladalam chyba na taka, co nie wie, jak sie nazywa. Bylam zdenerwowana, bo jak zwykle w takich razach padla bateria w komorce i bylam bez kontaktu, wiec w nerwach latalam po dworcu i zaczepialam ludzi z malymi czarnymi psami :lol: Dopiero w pociagu odetchnelam.
-
Moze sie boi karcenia, jeszcze jest niepewna.. Ty jestes energiczna kobietka, Pati dopiero Cie poznaje. Mili Wlosi w pociagu caly czas zywo dyskutowali, a sunia przysypiala lub obserwowala z zaciekawieniem ruch na korytarzu. Podnosila tylek i lustrowala kazdego czlowieka, ktory przechodzil. Az sie zastanawialam nad tą reakcją. Czy to zwykla ciekawosc, bo wygladala jak piesek przed sklepem, ktory czeka na swojego pancia i obserwuje wychodzacych. :)
-
O mamo! :lol: W pociagu to byl zupelnie bezproblemowy grzeczny piesek. I nie ze strachu, bo zachowywala sie swobodnie, ale zero szczekania czy wpadek. Moze szampon jej nie pasowal ;) Sama kotow nie gania?
-
Tez jestem ciekawa i czekam na wiadomosci od Komety. Szkoda, ze przed psinka jeszcze kolejne zmiany, ale dobrze, ze juz nie w schronisku. Choc chyba apetyt Pati dopisywal, bo chudzinką nie jest, pysio maly, a brzuszek grubiutki :)
-
Pati juz pod opieka Komety. Podroz Pati zniosla super, byla spokojna, ale bardzo zainteresowana kazdym przechodzacym korytarzem, jakby kogos wypatrywala. Troche sie ukladala do spania (miala moja kurtke jako kocyk), ale ciekawosc zwyciezala. Boi sie tylko zmian, czyli wynoszenia, wychodzenia... gdy jest w danym miejscu, jest spokojna i ciekawa. Jechalam w przedziale z dwoma sympatycznymi Wlochami, przez ktorych Pati byla wyglaskana, a ja dostalam czekoladki z marcepanem :lol: Jak dzis przypadkiem zajrzalam na Dogo i napisalam do Martki, to sama nie wierzylam, ze dzis jeszcze sie uda. Milo bylo Was poznac, Dziewczyny.
-
Znow same dobre wiadomosci. Fajnie, ze sunia zostaje Florką. Jeszcze fajniej, ze ze zdrowiem juz na prostej. :multi: Nie chce zawracac glowy pani Cecylii, ale chetnie poznam patent na te miesne smakolyki w kuleczkach, to na drugi bede optymalnie przygotowana do podrozy ;) Jaszka, ode mnie podziekowania za zaufanie. Na Miau od dawna nie musze o nie zabiegac, ale na Dogo, glownie na watek transportowy, wpadam rzadziej. W razie potrzeby transportu na trasach z dobrym polaczeniem z Wawą dla psiakow nieproblemowych jak Florka mozna mnie scigac telefonicznie. :) A tymczasem sune do apteki po antybiotyk i do lozeczka.
-
Tez sie rozklejam czytajac takie wiesci z Domu suni. Floreczka taka ufna i kochana trafila do najlepszego Domu. Przy okazji prosze przekazac pozdrowienia pani Celince. U Niej tez Florka sie czula jak w domu, szalala z piesiem rezydentem, wszyscy lacznie z piesiem odprowadzili i pozegnali nas przed droga, Florka byla wyprawiona w podroz w gustownym sweterku, dostala na droge miesne smakolyki, ktore pochlaniala, a zakupionymi przeze mnie psimi ciasteczkami plula na PKP :lol: Bede tu zagladac trzymajac kciuki za zdrowko suńki.
-
Jasza, Ty sie dzis bardziej stresowalas niz Florka :lol: Florka kaszle, wymaga dalszego leczenia, ale jest radosna i pelna energii. Zaczepia kazdego przechodnia, chce zajrzec w kazdy kat... Jestem pewna, ze natychmiast sie odnajdzie w swoim domu. W pociagu byla grzeczniutka, posiedziala troche na kolanach, przywitala sie z jamnikiem z sasiedniego przedzialu, potem pogryzala smakolyki i reszte drogi przespala. Nie wygladala na zestresowanego pieska. :) Takie mlode zwierzaki zwykle przezywaja zmiany bezproblemowo. A Florka to jeszcze niemal szczeniak, radosna, ciekawa wszystkiego sunia, nie widac w jej zachowaniu problemow z przeszlosci. Mam nadzieje, ze beda wiesci z jej Domu. Na pewno bedzie dobrze. Trzymam kciuki za zdrowko :)
-
CUD na dogo!! LILU czrn-bł jamnik 2mce - znalazła super DS! :)
ludka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za najlepszy domek dla malej. W razie potrzeby dzwon, bo na Dogo zagladam nieregularnie. :) -
CUD na dogo!! LILU czrn-bł jamnik 2mce - znalazła super DS! :)
ludka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Jesli ktorys domek robi swietne wrazenie, to moze warto go na spokojnie sprawdzic. Ja moge pomoc w transporcie tez w innym terminie :) -
CUD na dogo!! LILU czrn-bł jamnik 2mce - znalazła super DS! :)
ludka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Jasne. Tak rozmawialam z Soema, ze pewnie pojechalabym wczesniej do Krakowa i wracala pociagiem o 16.05 lub 17.05. A jest juz decyzja, ze psiaczek jutro jedzie do Ciebie? :)