Jump to content
Dogomania

wawer

Members
  • Posts

    3716
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wawer

  1. Będzie! Będzie zabawa! Będzie się działo! I znowu nocy będzie mało. Będzie głośno, będzie radośnie Znów przetańczymy razem całą noc.
  2. Hopam i zapraszam do klikania - karmimy psy z Celestynowa lub Gorzowa. Link w podpisie.
  3. Razem z Szefciem i całą gromadką życzymy zdrówka Ikuni i żeby jednak szybko do swojego domku dotarła :).
  4. No pewnie! Kto kładzie jedzonko na wysokości psiego nosa, ten kładzie je dla psa :). Pies to wie, jeśli jest dobrze wychowany i wie, że mu wolno zjeść to, co na jego poziomie jest do zjedzenia. Tylko to, co wyżej, należy do państwa. Psi nos w kształcie serduszka miał rację, pan miał pecha :evil_lol:.
  5. [quote name='AMIGA']Niech, niech, niech. I tak będzie - nie ma innej opcji[/QUOTE] Daję łapkę w górę :).
  6. Pokombinowałam trochę z postami ;), ale... Kejciu, myślałaś o tym ;)?
  7. Też życzę Ice pomyślnych wyników, ale... ten szew przypomina mi szew Szewka-Szefika :shake:. Wiem, kraczę, tylko że jakoś tak... trzymaj się, mała i nie puszczaj!
  8. Oj tam, zaraz fotoreportera ;). Damy radę, tylko powoli. Laska się dzisiaj wykąpała pierwszy u nas raz. Bała się trochę i dlatego łatwiej z nią poszło. Potem, ochłodzona, była jednak bardzo zadowolona, chociaż nie była jakoś specjalnie brudna, w przeciwieństwie do czarnego Pikusia. Pikuś zawsze jest bardzo brudny, bo ciągle tarza się i zakopuje w piachu, który zatrzymuje się na jego króciutkim futerku, nie opada. Więc nie dość, że czarny, to jeszcze brudny, maluch jeden :). I Pikuś bardzo się boi kąpieli. Teraz już wyschli i znowu razem z Lasencją doły kopią. Cóż, w naszych łóżkach nie śpią, a brudzenie się wszystkie dzieci uszczęśliwia :evil_lol:.
  9. Zdjątka jakieś będą... kiedyś ;). Na razie ona zbyt ruchliwa, kiedy kogoś do aportowania zobaczy. Od razu chce zatrudnić i jak tu zdjęcia robić, kiedy ma się ręce pełne kijów, piłek i miłości?
  10. Śliczny ten Tofik :). Już go nie oddawaj, już widać i czytać, że on Twój...;)
  11. To waga już dobrze działa ;). Ostatnio, kiedy tam byliśmy z Lasencją, wyszczuplała ważących ;).
  12. Dzięki za odwiedziny :). Laska wczoraj objadła się truskawkami, bo koniecznie musi spróbować wszystkiego, co ludzie jedzą. Truskawki jej zasmakowały i zjadłyśmy wspólnie ok. kilograma. Zazdrosny, czarny Pikuś z tej zazdrości też zaczął jeść i na koniec okazało się, że również i jemu smakują. Laska już nie chciała, więc łapała w zęby i rzucała Pikusiowi. To się nazywa rozpuszczanie kundli :)!
  13. Właśnie "odkryłam", że panna Lasencja wcale nie jest w typie popularnego wilczura, czyli ON-ka, a w typie wilczaka czechosłowackiego :crazyeye:. Dla mnie, ignorantki kynologicznej, dla której jedyną słuszną psią rasą jest pies prawdziwy, czyli kundel, było to prawdziwie pouczające odkrycie :). Bo oto okazuje się, że mam w domu prawdziwą "ą", "ę", nieważne, że (raczej) "w typie" :). Typ mi odpowiada w zupełności i już rozumiem, skąd u niej te smukłe kształty tancerki, migdałowe, bursztynowe oczy i "staroegipski makijaż", czyli charakterystyczne kreski umaszczenia na przedłużeniu linii oczu. No i te nogi... aż do uszu :). A to wszystko odziedziczone po wilkach, prawdziwych wilkach spod samiutkich Tater, jak mawiają prawdziwi górale, też stamtąd. I jak tu nie kochać takiej Lasencji w typie psiej szlachcianki ;)? Oto - bardzo, bardzo podobny do naszej Laski - Kastor, właśnie mix wilczaka, który swego czasu na necie szukał domu. Tylko uszy ma większe (musi się czymś różnić, w końcu to facet, nie?): [IMG]http://cwirek.pl/img/kastor-wilczak-owczarek-mix-zrownowazony-lagodny-rodzinny-pies-adopcja-kV5.jpg[/IMG]
  14. Ja mam w uszach ten... tupot tylu łap o podłogę...
  15. Dzieci, psy... no, trochę nas jest ;). (Zmieniłam treść tego postu.)
  16. W końcu, było dla kogo :)!
  17. Z okazji Dnia Dziecka Laseczka została uroczyście wcielona do naszego całkiem sporego stadka. Uroczystość była skromniutka, w cztery - jej i moje oczy. Przyczepiłam jej adresówkę z naszymi i jej danymi, a ona się ucieszyła i przyniosła zabawkę do aportu :). Dzwoni teraz jak krówka, bo adresówka uderza o numerek ze szczepienia na wściekłość. Przynajmniej nam nie zginie :). Dzień Dziecka u nas oznaczał głównie dzień po znakiem psa, bo Laseczkę odwiedziły dwa "rodzinne" psiaki naszych dzieci, przygarnięte ze schroniska w Głownie (Łódzkie). Dzieci i psy bawiły się dobrze - my w domu, szóstka psiaków na dworze. Bardzo się sobie spodobały Lasencja, Lena i Józio (tamte tak się nazywają), poszczekały, poganiały, a potem Laska pograła jeszcze w piłkę. I tak uświęciliśmy adopcję naszego nowego dziecka :).
  18. Razem z Twoim filmikiem reklamuje się ten o lwie (nie wiem, czy wszyscy widzą to, co ja): http://www.youtube.com/watch?v=Wc4ao8Qvkl0#t=25. Życzymy Tofikowi równie fajnych snów o potędze i potęgi na codzień :).
  19. Czarny to Pikuś. Płowy to Szef trójłapek. W awatarze, na pierwszym miejscu, jest jeszcze Pet, ok. 14 - 15-letni staruszek, ale dziarski i jary, wciąż ruchliwy obrońca posesji. W sumie z Laseczką to cztery "gęby do wykarmienia" :), ale za to jakie!
  20. Szefcio, jak wyżej widać, toleruje koleżankę bez problemu, o ile ona za blisko nie podchodzi. Laska jest bardzo ciekawa i intryguje ją ten mały psiak, który czegoś jednak nie ma i którego wszyscy ludzie ewidentnie wyróżniają, chociaż jest taki mały i niezdarny ;). Panienka próbuje go więc obwąchać, a najbardziej miejsce, gdzie nie ma nogi :shake:. No i wtedy Szef szefuje, czyli warczy i wyraźnie pokazuje zęby. Nie daje się i już! A Laska odchodzi, tym bardziej, że zaraz krzyczę, żeby zostawiła biedaka, ale nadal jest bardzo zaciekawiona. Przy jedzeniu Szefcio, niestety, nie jest już taki odważny i grzecznie czeka aż silniejsi dopuszczą go do miski. Zdarza się jednak, że obwarczy intruza, który próbuje mu coś podgryźć, kiedy już przy misce się znajdzie. Staramy się więc, żeby Laski nie było w domu, kiedy inne psy jedzą, bo ona jest jednak bezpardonowa i beztrosko nurza mordę w cudzym żarciu :). Ogólnie, docierają się wszystkie, ale już nie ma większych problemów, o ile Lasencja nie postanowi nagle pobawić się z Petem, bo on wcale nie ma na to ochoty i obszczekuje ją równo, nie boi się. Za to Pikuś uwielbia zabawy, podgryzanie i przerzucanie się po ziemi. Czasem mocniej się chwycą ząbkami i wtedy czarnuszek zwiewa, poskarżywszy się, że koleżanka była zbyt całuśna :). Lasce na chwilę robi się głupio, ale zaraz znów się bawią.
  21. Krwiak już się prawie wchłonął. Laseczka w zasadzie już nasza. Wszyscy się do niej przekonali, nikt nie mówi, że "czwarty pies" i co to będzie, bo będzie... Laska! I już. [IMG]http://i1318.photobucket.com/albums/t654/wawerek/20140428LaskaPiku15B0_2dogo_zps1d7c271f.jpg[/IMG] [IMG]http://i1318.photobucket.com/albums/t654/wawerek/20140506Laska_1dogo_zps66228ce2.jpg[/IMG] [IMG]http://i1318.photobucket.com/albums/t654/wawerek/20140506Szef_Laska_4dogo_zpsbfc463da.jpg[/IMG]
  22. Mam nadzieję, że ten guz to nie to samo, co u Szefcia :cool3:.
×
×
  • Create New...