Jump to content
Dogomania

minia7

Members
  • Posts

    522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by minia7

  1. Nie no wizyty przedadopcyjne są bezwarunkowo konieczne! Dogo07 dzisiaj szukałam Smyka i innych sznupolków. Smyk jest w drewniaku przed kociarnią razem z innym małym pieskiem i taką czarną, młodą dużą sunią. To towarzyski piesek. Jest jeszcze Crazy, Szejk, Czupurek, Muniek....wszystkie kochane gumowe nochale :)
  2. w łódzkim schronisku jest jeszcze kilka takich młodych psiaczków sznupków....dzisiaj robiłam zdjęcia telefonem....Malawaszko zaraz prześlę Ci je, postaram się też je odnaleźć na stronie, bo zdjęcia telefonem mają kiepską jakość.
  3. Drogie cioteczki jak usłyszałam odpowiedź na pytanie ''gdzie będą psy, w domu czy np w kojcu w ogrodzie?'', to .....mam nadzieję, że tata Kkanarekk również zostanie namagnesowany przez Tofika ;) powie tak i mały trafi szybciutko do domku ;) podobno Gacek to bardzo towarzyski piesek, także obaj zyskaliby kumpla.....przecież psiaki to zwierzęta stadne :) Także czekamy z niecierpliwością na decyzję taty
  4. Dzień dobry Tofiku i cioteczki :) To cudowne wieści !!!!! Dziękuję po sto kroć i czekam z niecierpliwością na nowe zdjęcia odpicowanego ;) Tofisiolka. Cioteczko Reno z nieba nam spadłaś....bolało? ;) Cieszę się, że wszystko jest ok, że maluch nie sprawia problemów i oby tak zostało, to szybciutko znajdzie domek :multi:
  5. Super dziewczynki :) A jakie sportsmenki :) To Tofikowy wulkan energii trafił pod właściwy adres :loveu:
  6. Jestem strasznie ciekawa jak wyglądają koleżanki Tofika :) Trzymam kciuki i krzyżyki i wszystko inne co można trzymać za sukces mojego cukieraska :)
  7. Ja już go kocham :) Jak patrzyłam jak pomimo ogromnego strachu jadł Anovip1 z ręki i wtulał łepek do głaskania....eeeeech....serce pęka :-( Psiak potrzebuje swojego człowieka i domu na zawsze, domu cierpliwego i pełnego miłości, który ukoi ból i uleczy wszystkie rany.....
  8. :loveu: Rozpłaszczona żaba :loveu: Dziękuję za wieści, cieszę się, że się psiaki zaakceptowały, chociaż wiedziałam, że będzie wszystko ok. Cioteczki jesteście super !!!!!!! Teraz mu cieplutko :multi:
  9. Jestem na wątku, zapisuję ! Cudowny psiaczek! Wygląda jak moja Sara w monohromie :)
  10. A jak Tofikuś u weta? Jak uszy? Dziękuję Wam dobre duszyczki za tymczasik dla Tofisia. Ta praca chyba nie dla mnie...Morze łez wylałam :-( ze szczęścia i że musiałam się z nim rozstać. Oby szybciutko znalazł kochający, wspaniały domek....Należy mu się, bo jest super psiakiem :loveu:
  11. Tofik szaleje na wybiegu. Zaczepia inne psy do zabawy. To super sznupek :) W budzie czuje się dobrze, ma swój kącik, nikt go nie gryzie , nie zaczepia. Tylko łańcuch ogranicza...Dlatego jak tylko wpadnie na wybieg, to......normalnie wulkan energii :) Widać, ze bardzo lubi pracę z człowiekiem. Kontakt wzrokowy jest co 5 min, co dla mnie jest szokiem, bo moja sunia ma rok i kontaktu wzrokowego zero, chyba, że zobaczy kiełbaskę :)
  12. Psiaki z Łodzi jadą do Niemiec , podobno prosto do domków tymczasowych. O tym co się dzieje z psiakami dostajemy informacje co jakiś czas. Zawsze też można napisać do fundacji i zapytać co się dzieje z konkretnym psem. Pewnie, że najlepiej byloby mieć je wszystkie tu w Polsce i mieć możliwość zrobienia wizyty poadopcyjnej. Same wiecie jak to wygląda w rzeczywistości i ile takich wizyt jest robionych....i często nawet o psie adoptowanym w Polsce nie mamy żadnych informacji :/ ( bo np właściciel zmienił adres). Nie ma co pisać czarnych scenariuszy.....Widziałam Mysię jak sobie spokojniutko leżała w klatce. Kobitki z fundacji mówiły, że w podróży psy są spokojne. Na noc robią postój w jednym ze schronisk na trasie i tam psy wypuszczają na teren, żeby mogły się załatwić, są karmione, itd. A później pakują je znowu do auta i jadą dalej, rozwozić do domków.
  13. Fotki zrobione wczoraj :) po małych problemach technicznych z aparatem. Ale musimy poczekać, aż Anovip1 je wklei :) Morusek jest przesłodki, taka maniutka psitulanka :) To wierny swojemu wybawicielowi piesek...wczoraj gdy Pani kierownik zostawiła go z nami na chwilę na wybiegu ( do sesji zdjęciowej) , musiałyśmy zapiąć go na smycz i odciągnąć od furtki, bo ani myślał zostawać na sesję :) A później sam mnie odprowadził do biura. A na wybiegu zachowywał się wzorowo wobec innych psiaków, na zaczepki nie odpowiadał i sam też nie zaczepiał. Nowy właściciel zyska wspaniałego przyjaciela na całe życie!!!!!!
  14. Najpiękniej dziękuję za ogłoszenia w imieniu Tofika Malawaszko :loveu: Wczoraj Tofik czuł się dobrze. Biegał, szalał i nawet poszczekiwał. Bardzo lubi zabawę w przeciąganie, biega susami-jak zając :) potrzebuje dużo ruchu i zainteresowania, to pies, który bardzo lubi pracować z człowiekiem. Momentami zaborczy, jak inny pies chciał się poprzytulać, wyraźnie był niezadowolony...i go ostrzegał warczeniem. Gdy usłyszał ''nie wolno'' od razu przestawał. Rozumie komendę ''do mnie''. Cioteczki Tofik chyba nie bez przyczyny dostał takie imię, bo to sama słodycz...jak widzę jak się cieszy, a merda ogonem non stop, nawet jak leży i ten uśmiech na pycholku, to się rozpływam ze szczęścia :loveu: proszę Aniołki, żeby szybciutko znalazł domek, bo nie może zmarnować najlepszych lat w schronisku :placz:
  15. Dziękuję Anovip1, że jesteś na wątku :buzi: Dziękuję Ewatonieja w imieniu Toficzka za piękne banerki :loveu: Tofik dzisiaj miał godzinę szaleństwa na wybiegu :) to zgodny z innymi psami maluszek. dobrze się czuł i brykał tak, że nie miałam serca go do budy przypinać ;( On musi szybciutko znaleźć domek na zawsze.
  16. Luka ma się dobrze :) Wczoraj i dzisiaj się tak rozhulała, że koleżanki po kątach rozstawiała :) widać, że dobrze jej zrobiła zmiana otoczenia. Wyraźnie odżyła :) Nie zrozumcie mnie źle, nie jest agresywna, tylko wyszczekana :) Nie ma możliwości żeby jej nie zauważyć, podbiega do krat i szczekaniem prosi o głaskanie :) wyraźnie jej brakuje dotyku ludzkiej ręki...
  17. Jutro zrobię mu fotki :) Tak Morusek grzeje dupkę w biurze i póki co jest grzeczniutki :)
  18. Szczerze mówiąc , to trochę bałam się Moruska jak stał przy budzie przy hospicjum. Ostrożnie nalewałam mu wody do miski i podawałam papu. Tak strasznie szczekał i charczał. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie, to super przytulak i pieszczoch :) A było to tak....czekałam w biurze na parasol przeciwsłoneczny dla psinki i nagle podszedł do mnie , merdając ogonkiem przepiękny foksiu. Mówię, no nie, taki pies w schronisku-do schroniska właściciela trzeba wsadzić!!! Pieszczoszek i przytulasek, buziaczki rozdawał :) Mówię do Anovip1 czy widziała nowego psa? A ona na to "Coś Ty , to przecież Morus" :crazyeye: Cioteczki...Morusek nie do poznania
  19. Morusek się teraz przeprowadził na salony i biura :) było to w poniedziałek albo wtorek. Pani kierownik ulitowała się nad jego przerażającym, ochrypłym szczekaniem i płaczem ;( Morusek jest spokojnym psiakiem, jakby złagodniał. Przychodzi i wciska mordkę i boczki do głaskania. Na inne psy jest obojętny...przynajmniej tak zaobserwowałam to dwa dni temu :) Jego budę zajął pogryziony Toficzek, którym się opiekuję. Nie ma jeszcze banerka, więc zajrzyjcie na [url]http://www.dogomania.pl/threads/189403-Gryziony-sznupkowaty-Toffik-z-%C5%81odzi-ile-razy-jeszcze-mu-si%C4%99-uda-To-jeszcze-dzieciak[/url]
  20. Czy któraś z Was miałaby troszkę czasu i chęci na zrobienie mu banerka? Pięknie proszę i dziękuję w imieniu Tofika, bo ja niestety nie wiem jak to zrobić :(
  21. Cześć cioteczki....Tofik był dzisiaj troszkę obolały, ale i tak machał ogonkiem. Nie zauważyłam, żeby jakoś szczególnie majdrował przy szwach na jajkach, wiec mam nadzieję, że nic mu tam nie przeszkadza i wszystko ładnie się zagoi. Na króciutkim spacerku ( burza nas złapała) na wybiegu, jak chciałam go zapiąć na smycz, to pierwszy raz nie miał ochoty wracać. Patrzyła na mnie spod byka ;) i dalej kończył swoją misję podkopu do Chin :) Byłam zdziwiona, bo zawsze to on ciągnął mnie ze spaceru w stronę schroniska (albo do budy z wybiegu), jakby wiedział, że to jest jego dom i jego miejsce. Tak mi się płakać wtedy chciało ;( A dzisiaj ganiałam go po wybiegu, a ten miał radochę ;) w końcu na suchą karmę dał się przekupić.
  22. Hop hop Toficzku na spacerek :)
  23. Tofisiolek został dzisiaj odjajczony :) ciocia dopilnuje żeby się ładnie goiło. Także jest gotowy do adopcji. Do budy wrócił chętnie. O Bożeno on jest taki słodziutki, taki radosny, ogonek non stop chodzi na lewo i prawo. Jak wracaliśmy do budy obszczekał kolegów z boksu, w którym był terroryzowany, bez przerwy merdając ogonkiem :) Jest taki grzeczny....wszedł do budy i się pięknie położył (wczoraj też tak było), a jak widzi, ze ciocia idzie to pięknie czeka, aż podejdzie i wtedy już sama radość.... Ciocia wykizia albo na spacerek zabierze, albo dobre papu przyniesie :) Bardzo towarzyski, z wszystkimi pieskami i pracownikami chętnie się zapoznaje, a przed tymi kolegami co bardziej agresywni i nerwowi ucieka albo omija szerokim łukiem. Mądry sznupolek :)
×
×
  • Create New...