Jump to content
Dogomania

malizna78

Members
  • Posts

    1314
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malizna78

  1. Kurcze;) Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem się u mnie kłania Na swoje usprawiedliwenie mam tylko to, że zachłannie czytałam wieści o Kaśce i nie zwróciłam uwagi. Ale muszę zwracać uwagę na szczególy;) Dzieki Charly!
  2. O matko, a co to za puszki? Zdradź nazwę jotesko! Moje wybredne gwiazdy lubią czasem animondę a ja lubię mieć coś w domu na wypadek "szybkiej akcji" animonda też ładnie pachnie ale nie wiem, czy bym się odważyła spróbować;) Może kupiłabym inny asortyment "na czarną godzine";)
  3. [quote name='majku33krakow'][quote name='malizna78'] nie miała kompletu deklaracji od bardzo dawna.[/QUOTE] Ja chyba źle patrze bo widze tylko rozliczenia za miesiąc luty i marzec. Gdzieś są wcześniejsze rozliczenia i bilansy? Jak z płatnościami u czarodziejki? Trzeba więc prosić i apelować o kase gdzie się da
  4. [quote name='malibo57']Może się spełni - może prędzej, niż oczekujemy:) .[/QUOTE]O matko, o matko Aż mi się gorąco zrobiło. Dobra malibo, nic nie pytam ale pazur obgryziony;)
  5. [quote name='ocelot'][quote name='malizna78'] Dobrze by było najpierw na hotelik uzbierać, to jest w tej chwili podstawą[/QUOTE] Ocelot, samo się nie zbierze:( Trzeba apelowac, prosić, ogłaszać, przypominać. Pytałam kilka razy, czy u Cz Kajka miała komplet deklaracji? Czy został nie zapłacony dług?
  6. Własnie wróciłam do domu zaglądam do Kaski a tu w zasadzie można iśc spać po takich wiadomościach:) Tak "normalnie" czyli spokojnie, "nie medialnie";) Bardzo sie ciesze z tych wieści i śmiać mi się chce najbardziej z tego, ze Kaśka rwie do domu aż miło. Było tu swojego czasu oświadczenie byłej opiekunki że dzika Campari absolutnie do zadnego domu sie nie nadaje. A tu mamy dzikiego "pokojowca"! Cudnie, cudnie, cudnie!
  7. Nie, nie nie adresowałam tego posta ani do kasetki ani do osób z tego wątku. Chodziło w mojej wypowiedzi o Campari przede wszystkim i jej opiekunkę, ktora nie chciala jej oddac do DS jak również o Homerka i jego opiekunki Homerek nie ma badań.:(
  8. Czyli życie, życie jest nowelą;)
  9. [quote name='majku33krakow'][quote name='Anja2201']jak to zwykle bywa , pies bezpieczny , na wątku cisza :( każdy tu wchodzi czyta,nie udziela się bo się zmaga z problemami swoimi,poza tym jest bardzo drogie życie i nie wiadomo jak zaoszczędzić żeby psom coś wpłacić,jak to zrobić żeby żadnego nie pomijać:-(,to nie takie proste.[/QUOTE] No bo co tu pisać? Odnośnie finansów nikt nic nie pisze, odnosnie kosztów leczenia tez cisza bo jeszcze nie ma leczenia, dlatego cierpliwie czekamy na wieści.
  10. [quote name='ania shirley']Selenega, malizna78 i inni walczą (mimo opluwania ich na wątkach), ale przez mur zimnej, bezwzgledej obojetności niektórych sie nie przebiją. Homer to tylko pies, co tam... Mało to takich staruszków?? Zastąpi się, jak Ząbala , Sako...A że bedzie może chorował , cierpiał , marzł, że bedzie sie musiał nacierpieć nim umrze.. To nic, przecierz jest w raju..[/QUOTE]Tak jak "zdrowy" Grom który dziś miał operację usunięcia śledziony, jak zdrowe kasetka, szarik, sokół u których stwierdzono przewlekły stan zapalny. Jak Rafik, z kórego łapki wyciagnieto szew i którym nikt nic nie wiedział:( Jak Kasia- Campari, która cudem, zyje, ale musiała drogę z raju pokonac okrężną drogą, przez schron z którego wyszła:( Tak jak Lutus, który ledwo sie trzymał zabrany z raju:( Nie wspomnę o Sako i Misiu:(
  11. Chyba czekamy na wycieczke Isi do weta i wyniki badań, żeby można było w ogłoszeniach napisac stan faktyczny i potwierdzony. Rzetelne i zgodne z prawdą ogłoszenia są bardzo ważne, żeby potem nie było zarzutów i nie daj Boże zwrotu z adopcji:(
  12. I ja czekam na nowe wiadomości od Kasi i Iwony:)
  13. Przeczytalam wiadomość juz u Kasetki:( Można sie było tego spodziewać. Dobrze, że psiaki już bezpieczne. Czytałam na FB , że szarik ma powodzenie i przybyło mu trochę nowych sponsorów! Cudnie, na pewno kasa będzie potrzebna na leki i suplementy również/
  14. [quote name='Penny']Kasetka niestety nadal ma słabiutke tylne łapki :( Przesyłam Wam e-mail'a od weterynarza, który pobierał krew Kasetce (wybrałam z tego mail'a to co najważniejsze): "W badaniu morfologicznym u wszystkich trzech piesków (Kasetka, Szarik i Lolek) są lekko podwyższone leukocyty co może świadczyć o przewlekłym stanie zapalnym. Takie parametry biorąc pod uwagę wiek pacjentów nie odbiegają znacznie od normy. Badania biochemiczne krwi w normie. U piesków starszych, tak jak już wspominałem, warto przeprowadzać co jakiś czas przeglądowe badania krwi i badanie USG celem wcześniejszego wykrycia ewentualnych schorzeń." Wyniki badań krwi Kasetki: No właśnie. No właśnie:( Niestety nie wszyscy tak sądża Uwazają, że starego psa nie ma co ruszac i stresowac po wetach. NO i mamy skutek widoczny:(
  15. Jestem i najpierw przybiegłam do Gromisia. Cieszę się, ze już po i psina się obudziła. Tak mi szkoda, że tyle już przeszedł w swoim życiu i znów coś mu się zadziało biedakowi. Jak to dobrze, że go zabrałyście stamtąd w takim kosmicznym tempie! Teraz tylko te wyniki Musi być dobrze.
  16. [quote name='sylwija']no nic, pozostaje nam trzymać kciuki za zabieg i zdrówko Groma czy on później będzie wymagał karmy specjalistycznej? [B]a jesli chodzi o jego usposobienie, zawsze w niego wierzyłam [/B]:)[/QUOTE]No cóż. Ja niby też zawsze i do końca wierze ale aż takich fantastycznych wiadomości odnosnie usposobienia Groma, sie nie spodziewałam. Chyba niedowiarek jednak jestem straszny;)
  17. O żesz! Ale wiadomość. zatkało mnie z lekka:(
  18. Malibo zastosowała zmyłkę;) Zoabzcyłam Twoj koment, pędzę jak burza bo wiem, że wklejasz focie;) a tu zonk! Ale w dobrej sprawie, więc wybaczam;)
  19. [quote name='docha']gdzie ty byłaś jak on był w schronisku i czekał na odmianę swojego pieskiego życia?[/QUOTE]Chciałam niegrzecznie napisać odp, ale sie powstrzymałam A co to ma do rzeczy gdzie byłam? zapewne pomagałam innym psom. Wtedy byłaś Ty i pomogłaś. Byli inni. Pomogli. Być może na tamten czas uratowali Homerowi życie. teraz Homer okazuje się, że potrzebuje innej pomocy ale ani Ty ani opiekunka, ktora podobno bardzo go kocha zdaje się tego nie dostrzegać. Ba! Nawet wygląda, jakby o takich koniecznościach nie wiedziała:(
  20. [quote name='docha']Selenga, dziękuję, widzę, że emocje nareszcie opadły. Rozumiem, że według Ciebie należałoby odebrać psa gdyż nie ma przeprowadzonych badań medycznych, a czarodziejka nie jest osobą pełnego zaufania. Czy w takim razie nie ufasz również prawowitej opiekunce Homera? Dlaczego tak prostych pytań nie zadałaś jej na wątku, gdy ostatnio pojawiła się tutaj? Czy uważasz, że jest osobą z którą nie warto rozmawiać i z góry ją przekreślasz tylko dlatego, że nie wyraziła chęci bezapelacyjnego zabrania psa od czarodziejki? To jest dziewczyna otwarta na propozycje. Nie wierzę aby chciała zaoszczędzić pieniądze na przeprowadzeniu badań dla psa, którego naprawdę pokochała. Myślę, że jak się sytuacja unormuje i uspokoi, bez zbędnej nagonki, to Anula42 wróci Tu i będzie można z nią przedyskutować te sprawy.[/QUOTE] O czym tu dyskutować? Anula z nikim dyskutowac nie chciała nie odbierała telefonów kiedy Homer miał DS! Czy uważasz, że to jest miłośc i można zaufać takiej osobie która pozbawia psa oczywistego dobra na które czekał całe swoje pieskie życie? Czy opiekunka kochająca psa nie wie, że stary, robiący pod siebie pies wymaga diagnozy, szukania przyczyn? Czy kochająca opiekunka nie wie, że staremu steranemu życiem psu trzeba na starośc poprawić komfort życia jesli jest taka możliwość? Każda kochająca psy osoba myśląca logicznie umiejąca wyciągać wnioski wie po tych tygodniach ostatnich że u czarodziejki nie powinien mieszkac żaden pies! a już na pewno nie pies wiekowy. Do tego nikt anuli ani nikogo innego nie powinien przekonywać! ps wet powiatowy nie wiedział o tym, że homer załatwia się pod siebie:(
  21. [quote name='Anja2201']Kajka ma się dobrze , jest zadowolona z życia i nie ma żadnych objawów choroby . Planuję ją zabrać na cały dzień do siebie i porządnie zdiagnozować , ale w tej chwili nie mam kiedy , mam u siebie 5 chorych psów z którym całe popołudnia spędzam u weta , najpierw muszę się z tym uporać to po pierwsze , po drugie muszę mieć kogoś kto mi pomoże , nie dam rady sama Kajki przywieść i odwieść .[/QUOTE] Dziękujemy Anja za informacje MAsz jakieś zdjęcia? Donka wysyła czasem mmski;) Dobrze, że będziesz diagnozowała Kajkę bo to podejrzenie nowotworu nie daje mi spokoju. Oby okazało się, że to tylko wspomnienie.
  22. Ha! Tak myslałam właśnie! Poznaj mojego pieska a będziesz wiedziała o mnie wszystko;) Ale anda uważąj! Kaśka ma tylu miłośników, ze niebawem się nie odpędzisz;)
  23. [quote name='docha']Selenga, odpowiedz mi krótko dlaczego Homer nie może być w tym miejscu, w którym przebywa? - jest chory? - jest niedołężny? - jest głodzony? - jest na łańcuchu? - jest w kojcu zamknięty? Tak się składa, że wątek Aiszy, jako przykład w powyższym twoim wywodzie, jest zupełnie nie trafiony. Pies po przyjeździe od czarodziejki jest zdrowy, w dobrej kondycji, nawet z nadwagą. nie ma oznak bicia, głodzenia, ma całe uszy i nos również w porządku. proszę nie uogólniaj. w przypadku wątpliwości skontaktuj się z opiekunką, chyba że z góry zakładasz, że usłyszysz nieprawdę.[/QUOTE]\ Dziś Homer wizualnie(!!) jest zdrowy tak, jak wizualnie były zdrowe pozostałe psy za "wyjatkiem" łapek. Aisza nie została jeszcze przebadana zdiagnozowana u żadnego weta więc zdrowa jest też "wizualnie" dlatego to nie jest dobry przykład, niestety. ale za to jaka przyjemnośc i szczęscie widac na jej mordusi z tego, ze moze grzać doope na fotelu! Dziś Homer może jest zdrowy (moze!, bo nikt tego nie wie- przypomne ze tam psy nie były leczone i nie diagnozowane) a co będzie jutro? Pojutrze? Następnej zimy w 30 stopniowych mrozach w budzie z kocem flanelowym? Czy nie zdajecie sobie sprawy ze pobyt psów, zwłaszcza onków w takich warunkach przyśpiesza ich choroby i cierpienie? A tam, gdzieś niedaleko czekał DOM na Homerka teraz czeka DT. Lepsza jest buda i zimno dookoła niż fotel, kanapa i pełna micha? Aisza odpowiada sama sobą w pełni! [quote name='edek']Docha czy nie wystarczy ci fakt, że jest miejsce dla Homerka w domu, a nie w budzie, czy w garażu…… Dla starszego psa, który ma problemy ze stawami przebywanie na mrozie tylko pogarsza jego stan.[/QUOTE] To powinno być jasne dla wszystkich, którzy choć trochę "czają bazę" [quote name='docha']tak, wystarczy.[/QUOTE]Uf! Chwała Bogu!
  24. [quote name='danka4u1']Selengo, dziekuję.[/QUOTE] Ja również.
  25. To dopiero babka z niej prawdziwa;) Chłopa na dystans i pokazać, kto tu rządzi! O bardzo dobrze, tak trzymać! Chłop ulegnie i będzie chodził jak w zegarku;) Anda, podobno jaki pan, taki kram?
×
×
  • Create New...