malizna78
Members-
Posts
1314 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by malizna78
-
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
malizna78 replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']To odsyłam Cie na watek Aiszy. Zofija pojechała po nią osobiscie z inna postronną osobą, czyli [B]ze swiadkiem[/B]. Ale oczywiscie lepiej nie widziec tego, czego sie zobaczyc nie chce.[/QUOTE] Na wątku Aiszy Zofija nic nie pisała o ogrzewanym pomieszczeniu! O zamykanym owszem/sławna sypialenka/ ale słowem nie wspominała, jakoby było tam cieplutko! [quote name='bela51']A jakze czytali, nawet prywatne wypowiedzi i sugestie F.B. ktore miały sie nijak do raportu PIW. Dla mnie bardziej wiarygodna jest relacja Zofiji i jej znajomej. Ale ta oczywiscie jest nie na ręke tym, ktorzy rozpętali tę burze i takim jak Ty, ktorzy ich popierają.[/QUOTE]Jesli chodzi o PIW jak już wspominałam, osobiści rozmawiałam z wetem na temat warunków i na temat Homera! Dla mnie były to wiarygodne informacje. Wet powiedział dosłownie, że dla starych i chorych psów nie ma tam absolutnie i pod żadnym pozorem warunków! warunki dla starychc schorowanych psów, Nazwał dosłownie jako "skandaliczne"! Nie mam podstaw, żeby temu panu nie wierzyć! [quote name='ania shirley']Cóż... Zawsze wypowiedź osoby podpisanej imieniem i nazwiskiem jest bardziej wiarygodna niż wypowiedź anonimowa. Nie ujmując Zofiji i jej znajomej... Pani Czarodziejka chyba również nie pisała o ogrzewanym pomieszczeniu. Nie znam wszystkich jej watków, wiec jezeli pisała o ogrzewanym pomieszczeniu , to chetnie przeczytam. A popieram nie tych , którzy rozpetują burzę , ale tym , którzy pomagaja psom. Bez wzgledu na sympatie i antypatie.[/QUOTE]Aniu, czarodziejka wprost pisała O ile dobrze pamiętam, że u niej nie ma ogrzewanych pomieszczeń! -
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
malizna78 replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Szkoda bylo dyskotowac, bo gdy brakuje argumentów, potraficie tylko ublizac. Nie byłas, nie widziałas, powtarzasz jak papuga. Opowiesci o garazu bez drzwi sa chwytliwe, wiec trzeba czegos sie czepic. Szkoda, ze do nikogo nie dociera fakt, ze oprocz garazu jest tam zamykane duze, ogrzewane ponieszczenie i 8 bud. Zapewne sypiała tam włascicielka z rodziną ? Garaz lepiej sie kompunuje do waszej nagonki, prawda ?[/QUOTE]Zamykane pomieszczenie nie jest ogrzewane! jest tam piec, ale F. bernardyn bedąc tam podczas mrozów na zapowiedzianej wcześniej wizycie nie zastała ogrzanego pomieszczenia. W piecu sie nie paliło! -
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
malizna78 replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
No i teraz zaczyna się ucinanie spekulacji i na temat warunków i czarodziejki, gdzie wyraxnie stan Homerka się pogorszył! [quote name='anula42']witajcie- Homerek zostaje u Czarodziejki - taka jest moja decyzja i nigdy nie myślałam że postąpiłam źle umieszczając go u Czarodziejki - pozdrawiam ją serdecznie i wspieram w tych ciężkich dniach[/QUOTE] [quote name='_Aga_']A dlaczego uważasz, że sama możesz taką decyzję podjąć? Miałaś go adoptować. Okazało się, że nie możesz, więc obiecałaś utrzymywać go w DOBRYM hoteliku. My się nie zgadzamy na garaż i beton nakryty kocem. Jeśli to nieprawda, w jakich warunkach przetrzymywane są u Czarodziejki zwierzęta, proszę o zdjęcia Homera w ciepłej budzie lub ogrzewanym pomieszczeniu![/QUOTE] To tyle w "wielkim" skrócie Jak widać w przekroju, Homer ma sie świetnie! Pewnie z dnia na dzien coraz lepiej. Pozdrawiam anulo, "własciceilko" i opiekunko "wirtualnie kochająca" Homerka:-( -
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
malizna78 replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Bela51 zarzuciła, że nie znam wątku i kłamię. Miała poniekąd rację, bo nie studiowałam całej historii, więc poświęciłam "chwilę" Krótka historia Homerka w przekroju-okazuje się, że jednak nie do konca kłamałam/ale to szczegół/ Mnie zainteresowało co innego W wiekszości na wątku przejawia się dośc słaby stan zdrowia Homerka/jak można przeczytać poniżej/ Ostatnio nawet chyba stan sie pogorszył, bo wprawdzie o stawach nic nie wspomina sie tutaj/pewnie bez leków już ale cudownie ozdrowiały/ za to doszły problemy z wypróżnianiem /brakiem czucia?/ Jak to się ma do cudownego i wspaniałego stanu Homerka? Cud? czary mary? wygląda na to, ze tak! Kwiecień [quote name='anula42']w połowie maja mam zaplanowany urlop - ludzie jak to śmiesznie brzmi, wszystko trzeba planować....ale już się cieszę słonko Homerku.... będziemy:multi: sobie siedzieć na działce ,wąchać kwiatki.....itd[/QUOTE] [quote name='anula42']:-oHomerek jest mój i nie mogę was obciążać moimi zwierzakami..[/QUOTE] [quote name='anula42']:lol:dziewczyny-działka jest ogrodzona, na działce praktycznie cały czas ktos jest a sobotę, niedzielę oraz inne dni kiedy jesteśmy w domu to będzie z nami w domu-krzywda mu się nie stanie na pewno[/QUOTE] Maj [quote name='bela51']Moge zapytac Czarodziejke o miejsca dla staruszka. On jechałby tylko na jakis czas ? Bo nie wiem o co pytac? Pisala do mnie Renata N, ale ma przepelnona skrzynke i nie moge odpisac.[/QUOTE] [quote name='Renata N']Homer pewnie już śpi po dniu pełnym wrażeń. Podróż była spokojna, Homer zachowywał się dużo lepiej niż Badi. W samochodzie mimo odsuniętych szyb było gorąco i chłopak zabawnie mamrotał z dezaprobatą, ale uspokajany smaczkami, kładł się grzecznie na siedzeniu. Czasem wodził oczami z człowiekiem, może jednak coś widzi? [B]Dopiero za kratami azylu widać,że psiak ma kłopoty z tylnymi łapami, stawia je nieporadnie i momentami trudno mu na nich ustać. Konieczna będzie wizyta u weterynarza i dokładne oględziny. [/B] [/QUOTE] [quote name='anula42']rozmawiałam dzis z panią z hoteliku- [U][B]faktycznie Homerek ma klopoty z tylnimi łapkami i jakieś problemy żołądkowe- załatwia się w kojcu i kładzie się w tych odchodach - ale praktycznie chyba nie znamy jego historii, może był trzymany cały czas na łańcuchu i nie mial innego rozwiązania?[/B][/U] to akurat nie jest problemem, w każdym razie panie zawioza go do swojego weterynarza, zdaję się na nie całkowicie[/QUOTE] [quote name='anula42']rozmawiałam dzis z Pania z hoteliku- Homerek ma się dobrze, najgorsze były pierwsze dwa dni (prawdopodobnie wywołane stresem związanym ze zmiana miejsca) biegunka minęła, otworzył się, jest juz bardziej kontaktowy- [B]obejrzał go lekarz i stwierdził że jego dolegliwości ruchowe wynikają raczej z podeszłego wieku i na pewno z warunków w jakich spedził swoje dotychczasow życie[/B]- miejmy nadzieję że teraz już bedzie coraz lepiej:lol:[/QUOTE] Zaczynają się usilne prośby i ponaglenia o jakiś lek na stawy, o pomoc dla Homerka, wsparcie dla jego dolegliwosci i bólu. Prośby od maja! Homer aż do połowy lipca nie dostał nic! Anula dośc sprytnie temat pomocy medycznej pomija. [quote name='edek']Anulo wydaje mi się, ze Homer może mieć problemy ze stawami, ma już swoje lata i też żył w złych warunkach do tej pory ( wg mnie buda i krótki łańcuch skoro spał w swoich odchodach ). Może zastanów się czy nie wart było by podawać mu Arthroflex, naszego psa postawiło to na nogi, można to kupić w sklepie zoologicznym.[/QUOTE] [quote name='azalia']Cudownie,że Homerek ma się dobrze,ale coś na stawy ze względu na wiek powinien dostawać.[/QUOTE] [quote name='edek']Też tak uważam, ma już swój wiek :([/QUOTE] Odpowiedź anuli : [quote name='anula42']moje słoneczko kochane -czekam na zdjęcia i jak tylko będą zaraz wstawię[/QUOTE] Czerwiec: [quote name='anula42']witajcie- przepraszam że nie pisałam tak długo- Homerek jest jeszcze w hoteliku, ponieważ u mnie na działkach ostatnio przydarzyło sie cos strasznego - pewnej pani wymordowano pieski i chciałam zobaczyć jak to się wszystko wyklaruje, nie chciałam zeby Homerkowi przytrafiło sie cos podobnego...hotelik ma opłacony i nie musicie się martwić, jestem w kontakcie telefonicznym, ma się ogólnie dobrze[/QUOTE] [quote name='Trisza']No to pięknie...A jak podobny los spotka Homerka?Ja od początku pisałam,że mam obawy co do trzymania psa, tym bardziej niewidomego samego na działce.....[/QUOTE] Dalej czerwiec/Końcówka/! [quote name='efra'][B]Byłyśmy dziś u Homerka. Nie ma w nim życia. Ledwo chodzi, wygląda, jakby go wszystko bolało [/B](to moja próba zacytowania treści komentarza, ponieważ niechcący prawdziwy cytat wykasowalam) [/QUOTE] [quote name='edek']Mi się też wydawało, ze na stawy warto byłoby mu coś kupić jednak ma swój wiek. Niby weterynarz i Panie z hotelu mówili, ze to wynika z wieku, ale może jednak warto spróbować mu coś podawać ???[/QUOTE] [quote name='edek']No był u weta i powiedział, ze to przez wiek i dotychczasowe życie. Ale wiem, ze ten Arthroflex można spokojnie dać bez konsultacji mozna go kupić w sklepie zoologicznym jest zalecany do podawania zapobiegawczo u starszych psów. Jest odżywką.[/QUOTE] [quote name='azalia']Jak się miewa Homerek?Czy dostaje coś na stawy?Jak on tak chodzi,jakby go wszystko bolało to oprócz artroflexu potrzebuje leków niesteroidowych,przeciwzapalnych i jednocześnie przeciwbólowych.Czy dostaje jakieś leki?[U][B]Anula,kiedy go zabierasz,on swojego człowieka do kochania potrzebuje.[/B][/U][/QUOTE] [quote name='_Aga_'][U][B]Z tego co wiem, dziewczyn nic nie wiedzą, co zamierza Anula w związku z Homerkiem....[/B][/U][/QUOTE] [quote name='danka4u1']Dziękujemy za wyjaśnienia, z których wynika, ze dalej nic nie wiemy. Homerek jest bezpieczny w hoteliku, ale mamy też nadzieję, ze ma wszystko, co potrzebuje chory pies, w jego wieku i że Homer nie cierpi.[B] Jak słusznie zauważyła azalia: " on swojego człowieka do kochania potrzebuje"..[/B]i to nas niepokoi, ze nic nie wiemy na temat dalszych losów Homera. Wątkowiczom i ludziom dobrej woli zaangażowanym w losy psa należy się tez wyjaśnienie i informacja, co stało się z Homerkiem, gdzie jest i w jakim stanie, bo nie było z nim pod względem zdrowia najlepiej......[/QUOTE] [quote name='anula42'][B]Homerek ma się dobrze- jest już kontaktowy, ma zapewnioną dobrą opiekę, hotelik jest opłacony i jestem w kontakcie telefonicznym z panią z hoteliku[/B][/QUOTE] [quote name='azalia'][U][B]Anula,a kiedy zamierzasz zabrać Homerka?[/B][/U][/QUOTE]Aniela wycofuje się z adopcji, choc wie, że żaden hotel,. to nie dom! [quote name='anula42']Homerek ma sie bardzo dobrze- bardzo ładnie je i jego ogolna kondycja jest w porządku (wiadomo że to jest juz starszy piesek ale kupie mu jakis dobry preparat na stawy i wyślę do hoteliku) [U][B]jeśli chodzi o kwestie zabrania go do domu to na razie musze z tym poczekać- ostatnie przypadki jakie miały miejsce na ogródkach działkowych jakoś mnie trochę przestraszyły i boję się ale to nie znaczy że zrzekam się odpowiedzialności za Homerka- to był mój wybór i nie zamierzam zostawić go na pastwę losu, wiem że to nie jest to samo co prawdziwy domek ale zawsze lepsze niż schronisko, [/B][/U]w każdym razie będę na bieżąco informować jak się mają sprawy u Homerka:lol:[/QUOTE] [quote name='edek']Anulo kiedy się wybierasz do Homerka ??? Masz juz jakieś plany ???[/QUOTE] [quote name='Trisza']Przydałoby się, aby Homerek miał już swój dom....[/QUOTE] [quote name='_Aga_'][U][B]Właśnie, że nie jest szczęśliwy.. A przynajmniej nie wygląda na szczęśliwego.. Dziewczyny stwierdziły podczas ostatniej wizyty, że jest zgaszony, że wygląda, jakby mu było wszystko jedno... :( Jak to efra napisała: "Zero życia w nim"..[/B][/U][/QUOTE] [quote name='azalia']A ja uważam,że Anula skoro się zadeklarowała to powinna zabrać Homerka,zawsze będą jakieś przeciwności,a piesek gaśnie,nie ma w nim życia,oby nie było za późno.Preparat na stawy powinien brać od momentu opuszczenia schronu i pewnie jakieś leki niesteroidowe przeciwzapalne,przeciwbólowe,przecież on słabiutko chodzi.Nie ulega wątpliwości,że napewno ma lepiej niż w schronie,ale jak może odżyć kochany pies w swoim domu,przy swoim człowieku to wszyscy wiemy.[/QUOTE] [quote name='Trisza'][U][B]Ja już nie rozumiem tego.....Anulo, czy ty planujesz zabrać Homera?>...Jezeli nie, trzeba go ogłosić.......[/B][/U][/QUOTE] Lipiec! Efra była i widziała na własne oczy Homera! [quote name='efra'][B]Docha to jest bardzo dobra mysl! on potrzebuje stałego miejsca, bo naprawde , na zdrowego to on nie wygląda , on potrzebuje niestety ale stałej opieki bo nie wiadomo ile mu jeszcze zostało. smutne ale prawdziwe[/B][/QUOTE] [quote name='Trisza'][B]Pytanie.Czy Homer w ogóle chodzi na spacery,czy siedzi w boksie w hotelu?Czy ma podawany preparat na stawy?I czy Anula decyduje się GO zabrać...[/B][/QUOTE] [quote name='azalia'][B]Anula pisała,że na stawy dopiero mu kupi preparat,[/B]a o reszcie niech się sama wypowie.[/QUOTE] [quote name='Trisza'][U][B]O ile pamiętam Homer jest już około 2 miesięcy w hotelu i preparat winien dostawać od samego początku.Od ledwo staje na tylnych łapach.[/B][/U]..I Anula mam nadzieję podejmie decyzję, co dalej nim.[U][B]To nie jest młody psiak, to staruszek, który wymaga solidnej opieki zarówno terapeutycznej( pies po przejściach) jak i przede wszystkim weterynaryjnej[/B][/U].[/QUOTE] [quote name='efra']Trisza, na jakie spacery? siedzi biedak w betonowym boksie i czeka -tylko na co?prawdy się nie dowiesz bo tm nie jestes.może czsami wyjdzie na wybieg. On naprawde potrzebuje pomocy i OPIEKI!!!!!!! a w hoteliku nie maja czasu tylko nim się opiekowac.Może pozbieramy deklaracje na DT u Czarodziejki?[/QUOTE] [quote name='Trisza'][B]Nadal podnoszę temat Homera?Anula czy wysłalas ten lek na stawy, czy mamy taki zakupić,jeżeli nie dotarł do Przebieczan?>I pytanie?Czy wsrod takiej ilosci psiaków będzie ten lek dostawal.Przeciez trzeba cos z nim postanowić...Nie moze siedziec w betonowym boksie...[/B][/QUOTE] [quote name='Trisza']Czas podjąć decyzję.Nie będę wdawać się w dyskusje, gdzie ma lepiej.Zatem należy poczekać na Anulę i Ona musi podjąć decyzję w sprawie Homerka.Stary, niewidomy pies z chorymi stawami nie może siedzieć w boksie...Musi systematycznie brać lek na swoje dolegliwości, być głaskanym i po prostu kochanym..Anulo co robić?...[/QUOTE] [quote name='anula42'][B]witajcie- przepraszam że nie pisałam ale już wszystko ustaliłam- zabieram Homerka w piatek albo w sobotę i wiozę go do Czarodziejki i będę mu dalej opłacać hotelik - na pewno bedzie mu tam dobrze[/B][/QUOTE] [quote name='edek'][U][B]Czy zakupiłaś już Altroflex dla niego na stawy ?????[/B][/U] Kupiłam dla psa moich rodziców też staruszek ma już na karku 14 lat i zaczął chodzić tak jak pisała to efra jakby wszystko go bolała i już widać poprawę polecam :p Czekamy na fotki :)[/QUOTE] [quote name='anula42'][U][B]jak pojadę to kupię mu co trzeba- przecież muszę mu zrobić "wyprawkę" na nową drogę życia[/B][/U][/QUOTE]Połowa lipca! Hoemr u czarodziejki. Zaczyna coś dostawać. Ale krótką chwile:( {Potem na temat stawów nic sie nie pisze. HOmer ma "kącik" w grajdołku obok budy [quote name='Czarodziejka']Homer już po kolacji. Zjadł wszystko bardzo ze smakiem i bardzo wdzięcznie. Ma już swój kącik, jak na zdjęciu powyżej i po wędrówkach po ogrodach układa się w nim słodko. Kiedy wołam patrzy gdzieś w przestrzeń...Nie wie, że jest wołany.[/QUOTE] [quote name='Czarodziejka'][U][B]Ja go już zaprowadziłam na posłanko w garażu i ma tam swój kocyk od Anuli, ale on jest widać tak spragniony Matki Ziemi, że za każdym razem wybiera swój grajdołek.[/B][/U] Może skusi się na budę po Misi, jest dwuizbowa i ma spory okap. Miśka nigdy nie chowała się przed deszczem, tylko leżała pod daszkiem. Przypilnujemy tu Homerka, żeby było mu najbezpieczniej.[/QUOTE] [quote name='azalia'][B]Martwi mnie jednak,że do tej pory,a minęło już sporo czasu jak opuścił schron nie dostawał żadnych leków na stawy.Myślę,że dobrze by było żeby go obejrzał dobry wet,bo on pewnie do tego żeby w miarę dobrz chodzić potrzebuje też leków niesteroidowych,przecizapalnych i działających przeciwbólowo.Moja nieżyjąca sunia brała takie leki i to znacznie poprawiało jej komfort chodzenia.Niech sobie pożyje bez bólu i cierpienia,jak najdłużej[/B].[/QUOTE] Cud sie stał! Hoemr nie wyglada na chore stawy! Ozdrowiał.Czarodziej "to widzi" ma rentgen" w oczach! Koniec lipca/ Jednak pomoc dla Homerka i nie tylko jest organizowana! [quote name='Czarodziejka']Dajcie spokój, uwielbiam zajmowac się staruszkami :) [U][B]Homerek wcale nie wygląda na psa z problemami stawowymi. Jest stetryczały, ale być może to przez brak ruchu.[/B][/U] Teraz ma okazję nawędrować się nieco, a już od dziś włączyłam mu tzw. dziadzią suplementację, czyli Arthoflex i Ehinaceę na poprawę układu odpornościowego. Zazwyczaj stosuję Spirulinę, ale w aptece brakło, tak więc jest Ehinacea i też jest dobra. Preparat jest naturalny. [U][B]Do tego organizujemy bazarki na zakup koszmarnie drogiego preparatu homeopatycznego o nazwie Zeel. 50 ampułek kosztuje ok. 230 euro. [/B][/U]Jest on produkowany w Baden Baden w Niemczech i dostaję go od Ewy36 dla Daszki. Dasz powinna już nie żyć, a jej kondycję Anula widziała. Zeel działa wzmacniająco na stawy i zmniejsza bóle stawowe, natomiat Traumeel jest silnym lekiem antybólowym. Dasz dostaje go zamiennie z Zeelem. Ewa36 funduje mojemu stadku opakowanie, czyli 50 ampułek tegoż specyfiku!!! Będzie dla wszystkich. Na Traumeelu odchodził Duke. Zasnął spokojnie. Tak więc, jeżeli możecie wystawiać bazarki, albo nabywać coś na wystawionych na ten cel, tobędzie to z wielkim dobrodziejstwem dla staruszków. Homeopatia jest nieinwazyjna, a jej działanie jest potężne.[/QUOTE] Koniec lipca. Kasa dla Homerka z dogomanii! [quote name='efra'][U][B]Anula dzięki ,ze zabrałas Homerka z hoteliku , dostał drugie życie. Czarodziejko podaj mi na PW dane do przelewu mam 50zł Homera do oddania plus coś od siebie.[/B][/U][/QUOTE] I tu następuja "piękne opisy" pielęgnacji psów czarodziejskich. No i odejścia! Odejcie za odejściem!:( [quote name='Czarodziejka'][B]Moje psy też nie są kąpane, jedynie latem z węża, ale onki przebywające w środowisku naturalnym same się naturalnie czyszczą. [/B]Są czesane oczywiście, chociaż ostatnie 3 tygodnie nie miałam głowy. [U][B]Odchodził Duke, przedtem Daszka i jej rana, potem ropień w Misiowym pysku, na koniec odeszły Carmen i Frida jedna po drugiej. [/B][/U]No i Misia pojechała do domku. Moje stadko śmierdzi psem, czyli jak się wtulisz w futro to ogarnia cię błogość ;) Tylko te, które dopiero co przybyły jeszcze tracą schroniskowe smrody. [B]Duke strasznie cuchnął moczem, Misio też śmierdzi, takim sfilcowanym brudem.[/B] Homerek jest zakurzony, ale nie cuchnie aż tak bardzo. Już się turlał po trawce, tak więc niedługo będzie pachniał jak 100%-owy wolny pies. [/QUOTE] Sierpień [quote name='docha'][U][B]dziewczyny na ząbalowym wątku organizują ogólny bazarek na leki dla staruszków od czarodziejki,zbierają fanty na ten cel do przyszłego tygodnia[/B][/U][/QUOTE] Wrzesień [quote name='Czarodziejka']Anulo, bardzo dziękuję za wspaniałe pontoniki, które otrzymałam w piątek!!! Na jednym śpi Daszka, drugi jest w psim obiegu i bardzo lubi go Kasetka i Reksio, a trzeci jest w psiej sypialni i korzysta z niegą Ząbal ;)[U][B] Homer nie zagustował ani w pontonie, ani nawet w posłanku i ma swój grajdoł pod dębem.[/B][/U] Futro ma syberyjskie, apetyt też i wygląda z tymi niebieskimi ślepkami jak rasowy husky ;) Rozszczekany i kochany przylepek.[/QUOTE] Czarodziejska "wetka" i stomatolog psi. W jednym wsio! Ale u czarodziejki psy tak mają! Nie tylko Homerek! [quote name='Czarodziejka']Homerkowy pysk spuchł jeszcze bardziej i chyba ropień wkrótce pęknie. Kolację zjadł jak należy.[U][B] Obejrzałam mu ten pychol i obmacałam centymetr po centymetrze. Nagniotłam się, nauciskałam, ale bólu ani śladu, [/B][/U]o czym może również świadczyć apetyt Homera. Widocznie gdzieś głębiej ropa się zbiera. [U][B]Pamiętam Miśka w takim stanie, Arona i Ząbala. A wcześniej Portosa.[/B][/U][/QUOTE] [quote name='Czarodziejka']W niedzielę Homer wyglądał, jak wieprz. Oczy zniknęły pod opuchlizną, pysk kwadratowy, twardy. Wyglądał strasznie, chociaż zachowywał się jak zawsze. Wieczorem zrobiła się przetoka i ropień pękł. Był po prawej stronie pod oczodołem wewnątrz czaszki. Dzięki antybiotykowi nie wytworzył się stan bakteryjny. Wyciek był wodnisty i bez zapachu, nic mu nie trzeba było wyciskać - wszystko samo wyciekło. Na drugi dzień nasz głuchy ślepaczek wyszedł mi na powitanie, kiedy wróciłam z zakupów i na czuja namierzył pączka w torebce, po czym precyzyjnie go wyciągnął i na naszych z Julką oczach zjadł. Następnie znów zanurkował w mojej torebce i wyłonił się z biletem przyklejonym do ulukrowanego pączkiem pyska ;) Obszczekuje mnie regularnie,kiedy tylko się pojawiam w drzwiach, natychmiat podkleja i wszędzie chodzi razem ze mną. [U][B]Ostatnio był zmuszony spać w psiej sypialni, bo obawiałam się, żeby nie zaziębił sobie tego ropnia.[/B][/U][/QUOTE] Grudzień! [quote name='Czarodziejka'][U][B]Homiś nocki spędza już w sypialni w pontoniku od Anuli wyłożonym kocykami i przydziałową poduszką ;) Nawet się nie buntuje przy wprowadzaniu i zawsze wybiera swój pontonik.[/B][/U] Ania i Klaiber widziała jak słodko w nim wygląda.[/QUOTE] [quote name='anula42']full wypas[/QUOTE] Cudne warunki w sypialence Homerka! [quote name='Czarodziejka']Homiś ma się dobrze. Sam już wchodzi do sypialni, albo stoi pod drwiami, a rano wcale nie chce wychodzić z materaca ;) [U][B]Najgorsze jest tylko to, że wszystko mam w środku zasikane. Daszka, kiedy nie trzyma, idzie na środek, Misiek też leje pod siebie na środku pomieszczenia[/B][/U], a Homiś - nie wiem i nawet go nie posądzam, bo przecież zdrowy jest.[/QUOTE] Styczeń. Chyba już jest niexle podziębiony:( Nadmieniam, że sypialenka bez ogrzewania, ale zamykana! [quote name='Czarodziejka'][B]Homiś już w sypialce ułożony do snu po ciepłej kolacji. Wczoraj sobie trochę siknął i obudził się z kupą pod ogonem...ale cóż, każdemu się czasem zdarzy[/B].[/QUOTE] Czarodzieja "sprzata" /wietrzy, pa;o kadziedłak? brr! Fu! [quote name='Czarodziejka']Kupy to moja codzienność 8) Jestem specjalistką od obcowania z psimi odchodami. [U][B]Niestety...rano, kiedy otwieram psią sypialnię, to uderza zazwyczaj smrodek moczu i kup. Czasem rozdeptanych i poroznoszonych. Homiś siku zrobi po bożemu, ale kupy juz prawdopodobnie nie czuje, jak spora część staruszków.[/B][/U] Aron słodko śpi, a tu kloc sobie wychodzi, Sako szczeknie i kupa już wystaje, inny znów je, a tu drugą stroną wychodzą produkty przemiany materii. [U][B]Sprzątam, wietrzę, palę kadzidła, żeby smrody zneutralizować, ale sterylnej czystości nie da się niestety zachować.[/B][/U][/QUOTE] [quote name='Czarodziejka'][B]Homiś konsekwentnie pozostawia na posłanku nocną kupę. Zawsze rano leży obok niego - wierna towarzyszka 8)[/B][/QUOTE] Luty /zazwyczaj!/ śpi w sypialence. A jak nie w sypilaence, to gdzie? Pewnie w garażu, na betoniku i wywietrzonych na mrozie "kocykach"? [quote name='Czarodziejka'][U][B]Homerek ma się dobrze. Zazwyczaj śpi w sypialce, więc mrozy mu nie straszne.[/B][/U][/QUOTE] -
O Jezu! Zainteresowanie Sokołem spadło, nie wiem dlaczego na fb tez widziałam, ze jakas cisza:(
-
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
malizna78 replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Przeniesienie watku do dziełu " maja dom" jest całkiem słuszne. Wszak nikt nie dokłada ani grosza do utrzymania Homera, poza Anulą , oczywiscie.[/QUOTE]A co ? Łaskę robi anula? Przeciez to jej prywatny pies, to kto ma na niego łożyć? Szkoda tylko, ze tyle czasu na swojego własnego psa brała kase od innych, którym teraz "dziękuje" w niewybredny sposób za to, ze pomagali jej utrzymywać 'swoją własność" do ktorej obecnie rości sobie wyłączność! Tak w ogóle to nie rozumiem jak można swojego własnego psa trzymac w takim "raju" i nie dawac mu mozliwości otrzymania prawdziwego domu! Jak mozna pozbawiac starego psa i chorego opieki weta i leczenia? To jest miłosc do zwierząt? To jest głupota, obłuda, fałsz, egoizm i zero empatii! ja bym posuneła się do gorszego określenia, ale podaruję sobie bo zapewne każdy logicznie myślący tez chciałby tego określenia użyc. -
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
malizna78 replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='kasiek.']A ja chyba po tych słowach zawiadomię kolejna organizację prozwierzecą ,bo widze ,ze jest potrzebne jakieś inne działanie ,mnie jakos nie przekonują takie słowa , i tym bardziej jestem przekonana ,że trzeba psu pomóc i to szybko....[/QUOTE] Kasiek, no co Ty piszesz? Pomóc Homerkowi? PO co? Na co? Nie ma ku temu [podobno podstaw! A właścicielka psa, ktora tak go kocha, że nie da mu domu bo on ma lepiej na betonie i wietrzonych na mrozie szmatach/ czyt, kocykach/ wie najlepiej co mu potrzebne [quote name='anula42']witam dziewczyny-Homerek ma sie naprawdę dobrze i nie musicie się o niego martwić i wszystkim swoim cioteczkom które za niego od początku trzymały kciuki śle mokre całusy...i dziękuje za wszystko[/QUOTE] [quote name='anula42']ja nie weszłam na ten wątek żeby przed wami sie tłumaczyć -chciałam tylko po "ludzku" [B]powiedzieć że Homiś ma sie BARDZO DOBRZE i nie mam zamiaru wstawiać wyników żadnych badań bo nie mam zamiaru z niczego sie usprawiedliwiać[/B] --[U][B]temu psu[/B][/U] a jeśli ktoś nie pamięta- on nazywa się Homer- [U][B]nic złego się nie dzieje[/B][/U] (ciekawe gdzie byłyście dotąd bo jakos was nie widziałam na wątku, tylko sami "stali" wątkowicze a reszty przez cały czas nie widziałam, a może się mylę....)[/QUOTE]Dobrze, że "właścicielka wie jak sie nazywa pies bo w raju to niekoniecznie opiekunka pamięta a sam Homerek niekoniecznie tez wie, jak się wabi:( Wiele psów wyciągniętych z raju nie reagowało na swoje imię. teraz jej łatwiej to może się nauczyła ktory pies jest który. [quote name='anula42']a tak delikatnie mówiąc -odczepcie się od mojego psa-ja przekazuje informację o jego stanie zdrowia tylko z szacunku dla tych cioteczek które od początku były przy nim i jemu kibicowały i w ich stronę ten ukłon-Unixena,Bela51,Docha, Edek..jesli kogoś pominęłam albo coś przekręciłam to tylko w chwili emocji....one wszystkie wiedzą i za to im Homiś bardzo, bardzo dziękuje a ja [COLOR=red][U][B]dziękuję w jego imieniu Czarodziejce że mógł znależć bezpieczną przystań na stare lata-dzięki Diano:loveu:[/B][/U][/COLOR][/QUOTE]Nie mogłam się powstrzymac choć pól dnia sie starałam. O ile mi wiadomo, Edek ciągle tu zagląda, bardzo się niepokoi i też chce wiedzieć czy Homer był u weta i jakie ma wyniki. No i tak! Koniecznie trzeba przenieśc wątek do "maja dom"! -
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
malizna78 replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='azalia']Nie znam doprawdy prywatnych właścicieli psów,którzy trzymają bez przerwy,latami swojego psa w hotelu. Jak przypomionam sobie anulu42,jak długo się "zbierałaś"aby zakupić Homerkowi lek na stawy,to szczerze wątpię w Twoją miłość do niego,dbanie o zdrowie i troskiliwość. Obiecałaś też,że zabierzesz go do siebie,do prawdziwego domu,a nie pseudoraju.[/QUOTE]Ależ Azalia co Ty! Homerek ma się świetnie i ma cudowne warunki. lekarzrz? No przestań! kto to widział, zeby męczyc starego psa lekarzami!!! -
Tia~! Szrik na pewno bardzo teskni za betonem i kocykami wypranymi na deszczu i wywietrzonymi na mrozie! A i jeszcze za bólem tęskni bardzo, bo tam, to choć chodził z zaropiałym uchem bez leków i daignozy a tu go męczą lekarzami, lekami przeciwbólowymi itp. Biedny Szarik, strasznie go żal Miał taki raj! I wyrwaliśmy go jak brutale z jego raju i od cudownej pańci która nie wiadomo, czy znała jego imie. Fe! brutale!
-
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
malizna78 replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nic dodać nic ując. Mogę tylko dopisac, że bardzo współczuję i rozumiem złośc, bezsilność, rozpacz. jestem jednak pewna, że zrobiłas absolutnie wszystko. I ciągle robisz. Trzymaj się anda. jesteś potrzebna psiakom i nam też. -
[quote name='Anja2201']Mój wet wczoraj konsultował przypadek pako z wetami z Łodzi i Lublina , po konsultacji zmieniliśmy metodę , dzisiaj o 8 zmierzyłam cukier było 405 , później dałam jeść i o 8:10 20 jednostek insuliny , cukier zmierzyłam o 14 chyba - było 258 , jutro robimy tak samo .Jutro pako dostanie jeszcze kanisulinę , a od środy będzie dostawał ludzką , ceny jeszcze nie znam . Pako czuje się dobrze , nie widać po nim choroby . Dostałam też od naszego najukochańszego weta bardzo drogi lek na wątrobę za free :) Karmę może nam zamówić po cenach hurtowych , chcemy ?? Dzisiaj bardzo późno skończyłam zajmować się psami dlatego do pani nie zadzwoniłam , ale jutro nadrobię , obiecuję .[/QUOTE]Jak przeczytałam rannt "cukier" to mi szczena opadła:( Ale na szczescie chyba nowa metoda wydaje się skuteczniejsza. To mała ulga. Ale swoja droga strasznie ten cukier dzis podskoczył:( Anja, skoro Ty dziś nie dzwoniłaś do Pani to kto dzwonil? Ocelot nam opisywała przebieg rozmowy i myślałam, ze to Ty;)
-
[quote name='ocelot']To ja zdam relację z rozmowy.... Myślę, że wieczorem Anja jeszcze zadzwoni. Pani jest zdecydowana, nie przeraża jej podawanie insuliny, mierzenie cukru. tata jest technikiem weterynarii. dalej... otwiera ośrodek dla psów, będzie się zajmować resocjalizacją, możliwe, że założy hotelik. na dniach się przeprowadza. Ileś tam hektarów, nie pamiętam ile. Wybaczcie. Gotowa jest przyjąć Pako po świętach, bo teraz rozgardiasz z rozpakowywaniem. Myślę, ze to mądre. może my tu go zdążymy ustabilizować. Problem z transportem, ale chciałabym osobiście go zawieźć z kimś. Ja jeszcze porozmawiam z Kasią z Kociego Świata na dniach, Kasia jest zajęta więc ciężko ją złapać telefonicznie. Dopytam czy były wizyta przedadopcyjna, ale sądzę, znając Kasię, że tak.[/QUOTE]No to mamy akurat trochę czasu na wizytę, sprawdzenie wszystkiego i na ustabilizowanie Pako. A jak dziś cukier?
-
Piękna, starsza oneczka- AISZA ZA TM:(
malizna78 replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No tak tak wiem. Taka "normalna " adopcja jest malo prawdopodobna, trzeba takiego "psiego wariata" jak my który chce mieć przyjaciela ale też chce uratowac mu życie , bez wzgledu na wszystko. Są jeszcze tacy ludzie, tylko musimy ich znaleźć:) -
[quote name='ocelot']Jesli Koci Świat wydał Ciapka, to mam pełne zaufanie:) No mam i już:)[/QUOTE] Ta tak, to wydał własnie Koci Świat a historia tego psiaka jest bardzo wzruszająca spłakałam się strasznie, bo Koci Świat wbrew wszystkiemu jednak z pełną świadomością i kontrolą ratował psiaka, choć było mnóstwo głosów sprzeciwu. Dziś jest szczęsliwy i świetnie jak widac sobie radzi. Jego historię widziałam też w ostatnich chyba "Psich adopcjach":) Więc warto chyba próbować z Pako.
-
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
malizna78 replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No masz!:( Czemu to tak jest? Anda, posyłamy dobrą energię w Twoją stronę bo sił Ci potrzeba a pewnie z nich opadłaś. Odnośnie tego leku o ktorym piszecie tez znam psiaka, ktory stanął na nogi i dzielnie sie trzyma od już prawie roku. Ale zmartwiłam się tym, co napisała malibo, że jest aż taki niebezpieczny:( -
[quote name='ocelot']Na fb jest propozycj domku dla Pako.... Pani prosi tylko o pomoc finansową na leki.... [url]http://www.facebook.com/events/399384853406232/[/url][/QUOTE]Przeczytałam własnie wiadomość na fb i przeczytałam też historię adoptowanego Ciapka [url]https://www.facebook.com/events/280342238695951/[/url] moim zdaniem Pani wie co robi można też zasięgnąć języka w Fundacji Azylu "Koci Świat", która wyadoptowała Ciapka Zdjęcia wyglądają super a psy na nich bardzi szczęśliwe, ale jak wiemy, to nie wszystko;) Myślę jednak, że warto pociągnąć sznurki! Byłoby super, gdyby się udało.
-
[quote name='Akrum']Biedny Szarik :( Ta zima i Szarik leżący na betonie, w zimnie u Cz. "dowaliły" pewnie bardzo dużo i teraz dlatego jest tak źle.[/QUOTE]Dokładnie:( Pisałam juz o tym u Kasetki, ze miniona zima i warunki w jakich przyszło "mieszkać"/czyt. wegetować tym staruszkom niestety dołożyły do tych ich chorób kilka lat:( Oby tylko udało sie choć trochę nadrobić straty i zaniedbania. Tak bardzo żal tych biedaków:(
-
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
malizna78 replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też czuwam i czekam na jakieś wieści. -
Piękna, starsza oneczka- AISZA ZA TM:(
malizna78 replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No ale ten wiek nie jest jeszcze taki "straszny" Nie znam się tak dobrze na ONkach i nie wiem, jaka jest ich średnia wieku ale Kasetka na zdjęciach nie wydaje się w ogole staruszka.