Jump to content
Dogomania

Beat2010

Members
  • Posts

    9210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beat2010

  1. aby przyspieszyc sprawę można dzwonić do schroniska jako osoba zainteresowana i prosic o informacje kiedy bedzie do adopcji
  2. [quote name='sambo_os1']Zajrzyjcie proszę na wątek Bursztynka,który niespodziewanie znalazł się tam gdzie sunia,łapki odmówiły mu posłuszeństwa a ma dopiero 6 lat :-( http://www.dogomania.pl/forum/threads/234447-BURSZTYN-ujawnila-się-chroba-MUSI-OPUŚCIĆ-SCHRONISKO-BĘDZIE-POTRZEBNA-WASZA-POMOC! Bursztynek jest cudownym psiakiem , w oczach mam ciągle jego radosć jak na wiosnę plywał w rowie przydrożnym podczas spaceru, tez zapraszam
  3. [quote name='APSA']Biedny Bursztynek. Na razie pewnie nie wiadomo, jaki dokładnie jest jego stan i jakie są rokowania?[/QUOTE] też czekam na informacje
  4. mam dobre i złe informacje, zle to to, że ciągle ma właścicieli, dobra, że sunia jest w dobrej formie :) jak na staruszkę, to dziwne stanie i trzymanie ciała na łapkach od kolonek wynikało z zapalenia opuszków ( już stoi i chodzi dobrze), po stwierdzeniu , ze tarczyca jest chora ( nie wiem czy nadczynnosć czy niedoczynnosć) i po zaczęciu terapii stan suni poprawił się. Wczoraj była wykąpana, jak byłam u niej to właśnie jadła na stojąco, już nie byla tak przerażająco zgięta w pałąk tylko miała normalną sylwetkę. W opisie jest, że ona waży 10kg, ale to znaczna przesada, wg mnie nawet 5 nie waży.
  5. Piękne zdjęcia Owczarki zawsze chcą być przy człowieku,jak bedzie jużOK z Amonem to trzeba znowu zacząc akcje ogłoszeniowa
  6. [quote name='schroniskowiec']Xidna, u Abiego bez zmian.Cieszę się z powodu Julki (mix podhalanki pod opieką Bono), wygląda na to, że trafiła do wspaniałego domu. Może i dla Abiego znajdzie się kiedyś "doświadczony" dom. Na razie całe jego szczęście polega na tym, że ma nas.W innym przypadku musiałby wrócić do schroniska, a i tak był bardzo zestresowany po powrocie z adopcji.Długo był bardzo smutny, miał w oczach kompletną rezygnację.[/QUOTE] Nie zagladałam dawno do Abiego i nie wiem, czy dobrze rozumiem : wrócił z DS:( ? gdzie teraz przebywa? jak jego łapki?
  7. w weekend jedziemy na szczepienia, dzięki bazarkowi uda się zaszczepić na 3 kocie choroby i białaczkę nasze osiedlowce. Koszt niemały bo 88złx4=352zł :(, ostanie szczepienie za 90zł, razem 442zł zostały zaszczepione 4 koty, 88x4=352zł, [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/3962/bazarekrozliczenie2.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/6228/bazarekrozliczenie3.jpg[/IMG] i 5 kot uszczęsliwiony [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/6710/bazarekrozliczenie.jpg[/IMG] to chyba nie koniec wydatków, bo czekają nas szczepienia na wściekliznę a i veci proponują kotom ponad 5 letnim zrobić profilaktyczne badania krwi , nie wiem, czy zdobędziemy się na to :(
  8. Ananasek mieszkal od połowy sierpnia u Renatki, teraz wraca do mnie na 20dni, Ananas jest słodki, ale nie polubił się z moim Wypłoszkiem i goni go nawet z ogródka. W lecie było ciepło, wiec Wypłoch mógł nocować na zewnątrz, ale teraz musi w domu, trzeba będzie separować koty :(, byle Wypłoch wracał do domu
  9. z dochodu z bazarku wykupiłam tabletki na robaki, milbemax, dostanie też Ananas, czyli 6 szt, rachunek obejmuje jeszcze moje wewnętrzne koty, więc kwota wyższa, czyli poszło 6x13=78zł [IMG]http://imageshack.us/a/img521/1731/bazarekkotypiguy.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Kasia77'] Ciągle zapominam zapytać - Iga jest wysterylizowana? , pytam z ciekawości, bo babcia babcią, ale Amon na nią skacze.... ona sie przerwraca, bo ledwo stoi i bez jego zalotów a dziadziowi w głowie amory....[/QUOTE] he, he Amonek kubraczki rewelacyjne, chłopakowi do twarzy w niebieskim :), a Ida jak na bal
  11. [quote name='APSA']Z tym? [IMG]http://i1155.photobucket.com/albums/p542/Koszyczek/wybiegi/PICT0497.jpg[/IMG] (obecnie grubszy, za to bardziej zgarbiony) Czasami, jeśli trafię na otwartą bramę sektora, bo inaczej nie ma szans, żeby doszedł za schronisko.[/QUOTE] APSA, pewnie ten, tylko ja go widuję jak wygląda z budy :(
  12. na zdjeciu z przyjecia sunia wyglądała lepiej, moze pobyt w domu wystarczy, aby odzyła......i troszkę jeszcze sobie podreptała po świecie
  13. [quote name='lika1771']Beat2010 dziekuje za informacje.Pozostaje czekac.... ale i dopytywać się w schronie jak postępy w sprawie cały czas ją widzę jak tak stoi :( chucherko takie Tam jest jeszcze takie drugie nieszczęscie, chyba w lepszej formie, to zdjecie z przyjęcia, o ile nr dobrze odczytałam ( ten ze zdjęcia ma 2000/12) opisane jako sznaucer, pomyliłam się i najpierw jego wygłaskałam, był zadowolony :) 2000/12- APSA pisała, że też ma właściciela :(
  14. To nie chodzi o pieniądze :( tylko własciciel musi się zrzec, ale nie odbiera listów poleconych Rozmawiałam w sobotę, poszedł kolejny list, ma sytuacja się rozwiązać w ciągu 1-2 tygodni. Sunia to straszna bida. Lezy sobie , jak zaczęłam ją głaskać podniosła głowkę i nadstawiała się do głaskania za uszkiem, ale nie wiem, czy coś kojarzyła. Postawiłam ją na łapki, to stała dziwnie, kręgosłup w pałąk, na podłodze były nie tylko stópki, ale łapki az do kolanek i tak stała. Gdy poszłam ona ciągle stała :( Miała mieć robiony rtg, spróbuję dowiedzieć sie w sobote co wyszło, chyba, że ktoś bedzie wczesniej, to popytajcie u lekarza lub opiekunki.
  15. i od poniedziałku dobre wieści od Kasi i zwierzyńca :) Amona ogłaszałyśmy odkąd go poznałyśmy ( ponad dwa lata), miał wykupione ogłoszenia, allegro dzięki Annet, jest na owczarkach, na stronie schronu i była tylko jedna chętna dziewczynka, ale jak jej mama zobaczyła, że to nie młodziak i nieco ufajdany :evil_lol:, to powiedziała, ze przyjada jutro i ciągle nie ma tego jutra :mad: Gajeczka umie się ustawić , nie każdego pogoni :lol: Antek to chyba się zasiedział u Ciebie, łobuziak jeden
  16. [quote name='APSA']Byłam w tym roku dwa razy. Plaaanuję się wybrać, tylko nie mam pojęcia kiedy (teraz to jest wybór albo Paluch, albo odwiedziny gdziekolwiek :roll:) Dada bywa u Astaroth.[/QUOTE] to Paluch :) a wychodzisz na spacery z staruszkiem pokręconym ( biedny strasznie) krzykaczem owczarkowatym z boksu S13 koło geriatrii, boks Koli
  17. lika, napisz mi na pw kto i kiedy rozmawiał z dyr o suni,dokładnie jaka była odpowiedz, jutro tam będę to się dopytam o stan prawny, ale nie mogę być setną osobą tego samego dnia i w tej samem sprawie, bo dyr sie wkurzy
  18. [quote name='APSA']Zależy, co konkretnie jest nie tak, czy zmiany są odwracalne, bo np. wątroba była obciążona, ale nie jest fizycznie uszkodzona - wtedy można ją "naprawić". Natomiast niezależnie od przyczyny, wątrobę można i należy wspomagać. Jest masa różnych suplementów, większość ludzkich jest też odpowiednia dla psów (np. moje futrzaki dostają esseliv duo), trzeba je tylko jakoś mądrze dobrać.[/QUOTE] Kasia tylko dobrze dobiera:loveu: Apsa, może bywasz u Meggi w hoteliku? mam bazarek do przekazania...chyba Dada tam jeździ...
  19. I my dziękujemy p. dr. Nie dość, że bardzo dba z zwierzaki,to jeszcze chyba na tym nie zarabia :) Amon miał już w badaniach w sierpniu złe wyniki wątrobiane, nie poprawiły się, miałam nadzieję, że dostawał coś w Wwie na wątrobę, ale chyba nie.Czy lekarstwami można watrobę wyprowadzć na prostą? Nie było co śmiać się, że ma na imię Amant:mad: nawet wyleniały zdobywa damskie serca, poczekaj aż dojdzie do formy:evil_lol: Dobrze, że u Tarki to nie nowotwór A jak Gaja przyjęła nowe psy?
  20. [quote name='Kasia77']pogoda cudna, słońce świeci, cieplutko :) , Amonek od rana okupuje balkon i drzwi do mieszkania :) Apetyt ma ogromny, nałozyć nie zdąże babciom a on już ma pusto , na prawde nadrabia chyba ciężkie dni, kiedy męczyło go rozwolnienie i czuł sie gorzej. Kupa była rano i tylko na dworzu, do ideału może jej daleko, ale zdecydowanie przyzwoitsza a domek po nocy czyściutki:):) Wieczorem jedziemy do weterynarza, zobaczymy co dalej- jak leczymy, pojedzie tez Starka, bo niunia do kompletnego przeglądu...[/QUOTE] domek czyściutki/suchutki :multi: :multi: :multi: pierwsze dni, Kasiu, sa najgorsze, żeby towarzystwo ustawić, potem bedzie łatwiej
  21. dzisiaj u nas śliczna pogoda, pewnie u Kasi też , to psiaczki mogą korzystać z promieni słońca, a starym kostkom to sie przyda :)
  22. Nowe zycie - nowe imiona :) Żal straconych lat przez psiaki , szczególnie jak piszecie, że Amon to pies domowy, zobaczył swoj raj na sofie u Iwonki , a tyle lat spędził w g..nie i brudzie i upodleniu, a Igunia -przylepa, teraz ma do kogo się przytulić :)
  23. [quote name='Kasia77']kochani, ja tylko na chwilke, czasu brak oczywiście, ale musze Wam cos napisać.... Amant miał okropne rozwolnienie, jadł a za chwile wszystko wylatywało drugą stroną... przewdwczoraj po kilku godzinach od posiłku, zwymiotował nie strawione jedzenie, wczoraj rano wstał wymazany kupą, wszędzie rzadzizna dookoła. To nie może tak wyglądać....,dlatego wczoraj Amon i Dakota/Iga byli u weterynarza. Wchodząc do kliniki zaczepiły nas wychodzące Panie bardzo zaniepokojone widokiem psów, zapytały skąd psy w takim stanie, odpowiedziałam- ze schroniska, nie mogły wyjśc z szoku, niemal krzyczały, że natychmiast schroniskiem powinna zając się prokuratura. Z gabinetu wyszliśmy po przeszło godzinie - na poczekalni wszyscy zzielenieli ze złości, ale byłam nieco spokojniejsza, jakiś początek a przynajmniej próbe opanowania rewolucji Amona, mieliśmy za sobą : Waga - 18 kg. USG zrobione - nie ma żadnych zmian nowotworowych czy innych dramatycznych, są za to jelita ogromnie "rozciągnięte", szerokości kilku jelit zebranych razem, a w nich mnóstwo pływającej kupy.... Amon dostał serie zastrzyków , reakcja na podane leki miała dac jakieś informacje co powoduje albo nie powoduje tych rozwolnień. Poza tym została pobrana do badania krew , zaraz jade z nią do labolatorium, wyniki będą po południu. Tymczasowo zostajemy na ryżu z kurczakiem (generalnie drób, ale bez podrobów - zapomniałam co powodują...) Na dziś dostaliśmy zastrzyki do domu a jutro pokazujemy sie w klinice. W klinice Piesio był grzeczniutki, przed kliniką nie przestawał wrzeszczeć na małego kundelka- uwziął sie na niego okrutnie .Wzgardził smaczkami i chrupkami, którymi był przez wetke częstowany, za to sprawdzał wszystko na około, czy aby nie nadaje sie do jedzenia :) . Acha, przy oględzinach dowiedziałam się, że Amon ma jedno jajko . [B]a wracając do najważniejszego - weterynarka mówiła, ze 90% psów przestaje mieć rozwolnienie po lekach jakie dostał Amon , i wiecie co zastałam jak je niedawno otwierałam po nocy? - Nic, ani kropelki kupy [/B]:multi:[B] - oby tak dalej... On chyba tez czuje sie lepiej, nie męczy go rozwolnienie i odrazu widać że jest weselszy [/B] Jeszcze dwa słowa o Dakocie i lece jadę z krwią do Słupska Igunia : Pies w najgorszym stanie fizycznym:( Waga 26kg , USG w normie , na tarczyce wypisana recepta- jutro wykupie , za pare dni kąpanie, mamy zmyć z niej całą skorupe, ale to za pare dni, bo dzień przed wyjazdem dostała "odrobaczacz" . 25go tak jak ma w wypisie - dostanie trokoksil, poza tym maksymalnie trzeba wspomagać ją specyfikami na stawy. Czy wiecie może coś o tym, czy ona miała złamaną/krzywo zrosniętą przednią łape?[/QUOTE] Dzięki Kasiu, że tak zajęłas se psiakami, szczególnie dziękuję za zrobienie usg Amonowi, o którym od dawna pisałam, że jest niezbędne, oby tak dalej z kupą :) Każdy jest weselszy jak nie ma rozwolnienia :) a on miał je zawsze w schronie i poza schronem, W hoteliku Amant ( wtedy) miał podawane krople do oczu, pewnie Iwona ma to w wypisie podawanych lekarstw. A po nocy było siusiu w domku?czy wytrzymał do rana? Jak Amon wyjdzie na prosta to pewnie czeka go kastracja :) ( zapobiegawczo przed nowotworami ) o ile zdrowie pozwoli na narkozę
×
×
  • Create New...