Jump to content
Dogomania

Beat2010

Members
  • Posts

    9210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beat2010

  1. cd opowieści. Rana na grzbiecie ładnie sie goi. Tz i vetka uważaja, ze dopoki Amant jest słaby nie można go przewozic ( i tu sie zgodzę), najchętniej widzieliby go w hoteliku Bella w Stanisławowie, wtedy mogliby kontynuować opiekę. W hoteliku jest 5 psów, tez sa fundacyjne, sa klatki, ale w zimie mieszkaja psy w jakims budynku nieogrzewanym , ale nie jest tam zimno jak na dworzu. Z pewnoscia Iwonka to wszystko sprawdzi. Przy 5 psach, to dla każdego jest czas, zeby go pogłaskać i przytulić. Teraz będa zdjecia, ale najpierw informacja dla osób, które zadzwoniły do fundacji i powiedziały, ze rozpowszechniam informację, że Amant był w tak złym stanie i że miał larwy much pod skóra wskutek zaniedbań w szpitaliku fundacyjnym. Gratuluje pomysłu koleżanko. O tym, co poniżej,to fundacja wie od soboty i pewnie już zadziałała. Nie wiem, dlaczego Iwona ( może jest taka umowa) nie wymienia nazwy fundacji, bo Panie naprawde duzo robia dla bezdomnych, skrzywdzonych psów i kotów, wcale nie musiały angażować sie w leczenie niefundacyjnego psa,a jednak to zrobiły :) Ponadto, jak pisała Iwona, założa pieniądze za leczenie i beda cierpliwie czekać na zwrot. E i E - wielkie dzięki. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg193/scaled.php?server=193&filename=amantszpital1.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg827/scaled.php?server=827&filename=amantszpital2.jpg&res=landing[/IMG] zdjecia niedane, bo Amant cały czas podchodził do głaskania :) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg51/scaled.php?server=51&filename=amantszpital3.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg528/scaled.php?server=528&filename=amantszpital4.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg339/scaled.php?server=339&filename=amantszpital5.jpg&res=landing[/IMG] Na 2 pierwszych widać odleżynę, TZ vet mówi,że odlezyna powstała u nich, bo Amant , gdy miał koce ,to załatwiał się w nie i zwijał ( pewnie jak był w klatce) i spał na linoleum. Ma dostać materac antyodlezynowy ( fundacja powiedziała :trzeba kupić, ale pewnie w szpitalu tez mają ) i na 100% w hoteliku, do ktorego trafi, materac będzie też niezbędny. Teraz, gdy Amant wychodzi na dwór, to może nauczy sie załatwiania na zewnątrz pomieszczenia i nie będzie problemu zostawiania qpy w kocach i w materacu. Jak juz jest ta qpa to Amant ja konsumuje. Tz vetki powiedział, że to nawykowe, ale nasza Hania kupi mikroelementy i nawyk zniknie :). to samo, co Hania , powiedziała Fundacja: brak mikroelementow i tyle. Gdyby ktos chcial jechac do kliniki to do Stanisławowa dojeżdza autobus 707 ( odjazd z P+R z al. Krakowskiej, lub z Metra Wilanowska po kolei autobusy :807, 727, 707) , ale pewnie w tym tygodniu Amant opuści szpital ( tak sugerował Tz vetki) i trzeba będzie szukać transportu do jakiegoś, wybranego przez Iwone, hoteliku.
  2. W koncu mam dostęp do internetu, to opisze moja wizyte piątkowa u Amanta: W szpitalu przyjęli mnie TZ vetki ( zajmuje się psami, nie jest lekarzem, bardzo zaangazowany Pan) i b. mila p. Vetka.Widac, że los psiaka bardzo lezy im na sercu, Bez problemu wyprowadzili Amanta na spacer, w tej chwili, gdy jest juz chłodniej i nie ma tylu much, Amant nie musi ciągle przebywać w klatce z moskitiera z firanki, tylko chodzi również po podwórku, w szpital;u akurat nie żadnych psów, tok i cale, bardzo duze pomieszczenie ma dla siebie, kocyk lezy na linoleum, miski z wada i karma stoja ( i w pom i na podwórku, więc podjada kiedy chce). W pom jest bardzo czysto, wysprzątane. Amant już nieźle chodzi, czasem przysiądzie, gdy tylnie nogi nie trzymają, ale jest juz lepiej, nie jest to dawny Amant, ale może dojdziemy i do tego :). Jak powiedział TZ vetki, dopiero niedawno Amant zacząl na nich reagować, machać ogonkiem, również reaguje na swoje imię a najbardziej na jedzenie :evil_lol:. Do mnie podchodził na wolanie, przytulał się, dał buzi w nos ;). To co widac na zdjweciach to nic_absolutny zanik miesni, nawet na czaszce, jak z Oswięcimia... W historii leczenia Amanta jest troszkę niedopowiedzeń czasowych, więc napiszę to, co TZ mi powiedział : larwy z rany ( zresztą wylęgały się już muchy, spostrzegli to, gdy pod moskitierą zamontowaną jeszcze w hoteliku zaczęly latac muchy, a nie miały skąd wpaść pod szczelne zabezpieczenie ( na poczatku widać bylo tylko rane i ją chcieli chronić przed muchami) wyciągali larwy przez 3 godziny, kolejne dni tylko doczyszczali, natomiast glisty i tasiemiec wychodziły z Amanta przez 3 dni, takich , jak to określiłi, "tłustych" okazów to jeszcze nie widzieli. Trzeba było odrobaczyć wszystkie psy w hoteliku , w szpitalu i prywatne vetki. Potem , to juz pisała Iwona, prowadzenie Amanta na pasach, żeby zaczal chodzić. Najpierw jadł ryż z kurą, ale, jak zacząl grymasić ,zmieniono, dostaje teraz RC dla dużych szczeniaków, z duża ilościa białka , co nieco kłóci się z tym, co napisała Iwonka ( cytat z postu 266): ...Wyszlo ze ma watrobe w kiepskim stanie, slabo trawi bialko..... uwazają, ze białko podane w karmie odbuduje mięsnie. Nie jestem stroną w sprawie, jak mówią prawnicy, więc nie wypowiadam się. Jedynie w rozmowie z vet , gdy pytałam się o docelową karmę, padło, że to musi być b.dobra karma dla staruszków + na leczenie wątroby. Gdy już stanie na nogi trzeba tez zając się jego kręgosłupem ( rtg). Wiem, że w zeszly poniedziałek Iwona i Hania oglądały wykaz kosztów ( czyli chyba wykaz materiałów i lekarstw ), mam nadzieję, że było tam, że Amant dostaje teraz choc jakieś osłonowe preparaty na uklad pokarmowy ( przy dużej ilości antybiotyków się naleza kazdemu :) ) i cos na watrobę.
  3. Jade dzis do Amanta. to w pon wstawie zdjecia :) Najpewniej w czwartek bede tam znowu , bo kolezanka jedzie to hoteliku vis a vis, a którym byl przez pierwszy tydzień Amant, to sie zabiore. Zobacze i hotelik i Amanta :)
  4. ale umarla w domu, wśrod kochajacych ludzi, weielkiedzieki za dnie domu na ostatnie 8 miesiecy zycia
  5. [quote name='iwna5702']Amant wzial sprawy wyzywienia czesciowo w swoje lapy - otoz zakrada sie do kociej miseczki, gdzie jest niezla, mokra karma. Nawet kolnierz nie przeszkadza. Do kocich misek musi pokonac kilka dosc pokaznych stopni , dzieki temu dodatkowo cwiczy miesnie :)[/QUOTE] Kocia karma szkodzi psom, jak sama nazwa wskazuje, jest dla kotów :)
  6. Rtg bylo robione w luty, zaraz po wyjeździe ze schroniska, wraz z Sara powinnas dostać zdjecie i opis, ale pewnie od tej pory duzo sie zmieniło, jest stan opisdano wtedy jako spondyloze w prawie kazdym odcinku tez szyjnym, wiec byli zdziwieni, że przednie łapki sa w miarę w porządku. Mielopatia bardziej mi jednak pasuje. Spróbować lekarstw na stwardnienie rozsiane???????? ciekawe czy można...i dawac i kupic bez chorego człowieka
  7. [quote name='sambo_os1']Miło Cię widzieć Amanciku :loveu: Dobrze że piesio nabiera sił i zdrowieje.[/QUOTE] tak, milosc schroniskowych psow do wolontariuszy to ogromne szczescie, zaszczyt i zarazem wielka odpowiedzialnosc, dobrze, ze dziewczyny byly u niego, dla niego to pewnie ogromna radosc zobaczyc znajome osoby, a do tego, znajac Hanie, pewnie miala torbe pelna smakolykow :)
  8. [quote name='iwna5702'] Amant jest w tej chwili na suchej karmie Royal Canin [/QUOTE] czy podawanaarma Royal Canin jest specjalistyczna, nakierowana na leczenie? gdzies bylo napisane, że Amant ma kłopoty z trawieniem białka, nie wiem na ile to prawdziwa informacja..czy u Kasi mabyc karmiony czyms specjalnym a moze dostaje RC, bo klinika ma darmowe probki? PS czy ktos mi odpowie? czy tylko pisze do siebie?
  9. to juz 2 tyg po operacji, ciekawe jak goja sie rany i czy przebral na wadze, Panna Żaneta miala byc u niego w tygodniu, moze ma nowe zdjecia i wiesci, tylko Żanetka rzadko bywa na dogo :(
  10. Chudosc to rowniez wynik posiadania zycia wewn-robale z tasiemcami,karma schr, co z tego, e co tydzien dostawal miche makaronu z miesem od Hani, co to jest gdy trzeba nabrac miesni, mam nadzieje, ze u Kasi odbuduja mu sie miesnie i odzyska zdrowie i wyglad naszego psiego Amanta, , czy w klinice zwrocili veci uwage na jego chodzenie tj, ze podwija mu sie stopka jednej z tylnich lapek? jezeli tak to co sugeruja? jak leczyc? tez uwazam, ze czeste odwiedziny znajomych osob przyspieszaja rekonnwalescencje, dopiero wracam z urlopu polaczonego z naprawa samochodu w srode ( APSa, witaj : ) ), pojade jak najszybciej do niego, pewnie w czwartek,
  11. [quote name='iwna5702']Nie wiem jeszcze jakie koszty nadzis - wyslalam przelew i wieczorkiem zadzwonie do fundacji - bo w sumie oni dostana fakture - fundacja ma tam jakas znizke wiec mysle ze z nimi musze uzgadniac koszty. Dobrze byloby dostac kopie fakturki ale zobaczymy. Dogadalam sie z Hania na 27 lub 28.08 zeby podjechac do Amanta. maja w tygodniu czynne do 20.00 wiec powinnysmy sie wyrobic. Tasiemca to on mial nie w ranach a w przewodzie pokarmowym .[/QUOTE] [B]faktura jest niezbedna do zbierania pieniedzy na allegro czy fb[/B],zaraz znajde nick osoby, ktora robi wydarzenia na fb, tu tez ludzie sa wspanialomyslni, jezeli chodzi o zbiorke pieniedzy na chore psy, jedyny problem jest taki, ze zadna z nas nie moze tam sie pojawic ani byc administratorem wydarzenia :( z powodow wiadomych
  12. [quote name='iwna5702']Amant jest w bardzo dobrej kondycji, wychodzi samodzielnie na ogrodek w okolicy lecznicy, rana sie goi w dobrym tempie i Amant jesli do domu z gwarancja smarowania mu lekami rany - moglby wyjsc po tym weekendzie, ale wiadomo, ze nie mozemy mu zapewnic jednak takich warunkow, gdzie moglby przebywac ze "swieza" rana - chyba ze Kasia zdecydowalaby sie - wtedy mozemy organizowac jego wyjazd po tej niedzieli - jesli nie ,juz tak zupelnie bezpieczne bedzie wydanie psa z koncem przyszlego tygodnia. Moglabym go przetrzymac przez weekend i wtedy uzgodnic z Piotrem i Kasia wyjazd Amanta w okolicy 3.09. Amant jest w tej chwili na suchej karmie Royal Canin Na razie na poczet jego leczenia przelalam dzis 200 zl na konto fundacji.(umówilysmy sie w ten sposob, ze calosc kosztow najpierw pokryje fundacja - a my w miare mozliwosci dolozymy sie - moze wlasnie ze skladkowych funduszy - zaraz sie skontaktuje z selenga w sprawie Allegro)[/QUOTE] Dzieki za info o stanie Amanta, cos pisalyscie na maila, ze oprocz larw much byl tez w ranach tasiemiec, o ile dobrze zrozumialam, czy to prawda?z cykanych co jakis czas informacji ciezko bylo domyslic sie, ze od zarobaczonej rany przy odbycie mozna dojsc do robali na calych pleckach, klatce i nie wiem gdzie jeszcze, niemoznosci chodzenia, na szczescie poprawia sie stan Amanta i to cieszy, choc widok znajomych mu osob i spacer z nimi pewnie by pomogl w dochodzeniu do formy..... Iwonka, znowu ta sama sprawa co z Sara: po co Amant ma przebywac u Ciebie w mieszkaniu przez weekend, czy nie moze jechac od razu z kliniki? po co psu pokazywac jak fajnie mogłoby byc w mieszkaniu przy swoim czlowieku a potem zawozic go w kolejne miejsce,do kolejnej osoby? U Kasi bedzie mu super, to pewne, bedzie glaskany i przytulany, ale bedzie mieszkal w budzie czy domku dla psiakow, bo takie sa warunki i na to sie umawiamy..... jaki jest koszt leczenia Amanta do dzis? tydzien temu bylo to 800zł
  13. [quote name='iwna5702']Zanetka nie deklarowala stalych wplat - ma na razie taka sytuacje, ze nie moze nic wplacic, od Zanetki byl Piotr z deklaracja 50 zl ale chyba nie podtrzymuje tej deklaracji Alicja S - to raczej nie ode mnie, chyba chodzi o Aline - to z kolei znajoma Zanetki, wczesniej wplacala jakos jednorazowo - ale na razrie nic od niej nie wplynelo[/QUOTE] Alina to nasza wolontariuszka, przekazywala witaminy na bazarek,bez wplat pienieznych, jakas Alina S wystepuje w wpłatach, ciekawe kto to??? jaka dobra dusza:) czyli z poszukiwania ukrytych deklaracji nic nie wyszlo,wiecej nie mamy i sporo brakuje :(
  14. [COLOR=#4b0082][B]a co ze stanem Amanta, czy sa jakies informacje choc uzyskane telefonicznie?[/B][/COLOR] Iwonka, Hania co tydzien jest w Piasecznie, pytala sie Ciebie o adres i dojazd do Amanta, ktorego zna i lubi, moze warto skorzystac z jej propozycji? moze i sama podjechac i to nie musi byc weekend,
  15. [quote name='Kasia77']120 bied....:sad::sad: Gdzieś na stronie Palucha widziałam sunie, która też załamuje stażem- Rosa 12 lat za kratami.[/QUOTE] tak, to ich cale zycie, nie znaja innego :(
  16. [quote name='anett']koszmarne rany:-(:-( pies był żywcem zjadany przez larwy:-( teraz najważniejsze, żeby Amant się pozbierał ale uważam, że należy wyciągnąć wnioski z tego zaniedbania - przecież pies z taką skorupą o czym było kilkukrotnie pisane na wątku, natychmiast po wyciągnięciu ze schronu powinien być ogolony/wyczesany/ wykąpany !! Jak Amant czuje się obecnie??[/QUOTE] tez czekam na info, niestety, dostep do komputera mam wyproszony, jestem na urlopie, nie mam zadnych info od 14tego sierpnia, pewnie jest lepiej, tzn mam nadzieje, ze brak informacji to dobra informacja....... za pytania dot. stanu Amanta i itd zostałam zjechana na mailu, wiec moze lepiej juz sie nie wychylac :(, wtedy urlop bedzie przyjemniejszy edit: ostatnie info z maila od Panny Żanety ( chyba sie nie obrazi, ze wykorzystałam ) ,z 15.08, po wizycie dziewczyn w czwartek, troche rozjasnia/wyjasnia sytuacje Amanta w zeszlym tygodniu: [COLOR=#06082C][FONT=Verdana] .......3 dni wyciagania z pod skory calych sloikow larw, widzialam zdjecia , widzialam cale garsci larw i popekane cialo. Ci ludzie sami przyznali , ze robili to i wymiotowali. Przyznali tez ze jak zobaczyli co dzieje sie pod skora i widzieli stan i cierpienie Amanta mieli przez sekunde dylemat, czy sie uda , czy warto go tak meczyc. Na poczatku podali znieczulenie miejscowe, ale bol byl tak ogromny ze zaryzykowali i podali narkoze.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#06082C][FONT=Verdana]Teraz dostaje leki na pobudzenie impulsu nerwowego , po ktorych trzeba spacerowac i rozruszac psa. Informacje z ostaniej chwili sa takie ze jest coraz lepiej, ze Amant od rana sam chodzi :) ...... [/FONT][/COLOR]
  17. [COLOR=#000000](60,00zl od Liji wobec sporych brakow na koncie Amanta proponuje przekazac na stale na jego konto)-kopia z szego postu Iwonka,wszystko jedno, gdzie zapiszesz, bedzie brakowac albo u Sary albo u Amanta :( Hania Sz miala wczoraj przelac deklaracje dla Sary za sierpien, Ala -jak wroci z Gruzji :) Iwnka, czy Żanetka i Twoja koleżanka Alicja S juz nie beda wpłacały na utrzymanie Sary?[/COLOR]
  18. [quote name='Kasia77']210zł. Straszna dziś skwarka, ledwo wszyscy żyjemy.... Tak z ciekawości - ile macie na Paluchu "swoich psów"?, przeglądałam wczoraj strone schroniska, wpadła mi w oczy Flora, Mela, Jantarek - Wasze? , jak się te Wasze bidy trzymają? Z dobrych wiadomosci to tyle, że zaadoptowane są trzy sunie, które kiedys wypatrzyłam i szczególniej zapadły mi w pamięć :) reszta czeka....[/QUOTE] Mamy ponad 120 psów pod opieka:) ze starszych owczarkowatych to jeszcze Zelinka, Delgado i Jorgo, jeden z nich z literka A w numerze, czyli ponad 11 lat w schronie lub nie mial nr i dostal taki wlasnie... Flora i Mela to kochane sunie, pierwsze do glaskania i przytulania
  19. [quote name='iwna5702']Nie prosilam Selengi. A mialabys pomysl ktora fundacja mogalby zbierac dla nas na Amanta?[/QUOTE] chyba ta, ktora juz oferowala swoja pomoc :), DT i czesciowy zwrot za leczenie. Ile wynosza aktualnie koszty pobytu w szpitaliku? ostatnia info, że 800 zl Jaki jest teraz stan Amanta? bylyscie u niego? skorzystalyscie moze z propozycji Małgosi i podwozki?albo z propozycji APSY?
  20. [quote name='Kasia77'] A z ciekawości....kto Amanta nazwał Amantem- skąd takie imie? :)[/QUOTE] to ja , to ja :)
  21. czy bb nie bywa w wiekszych opakowaniach? wtedy powinno byc taniej na dawke
  22. -chwilowo mam dostep:) -dobrze, ze z amantem jest lepiej, nadal polecam do smarowania ran balsam szostakowicza i srebro kolodailne, niestety, lekarze tego nie stosuja, lub stosuja b. rzadko, duzym postepem u lekarzy jest jak do gojenia ran polecaja choc ozzonelle , choc zazwyczaj wystarcza im rivanol lub cos w tym stylu -rozwolnienie rowniez lub tylko wynika z robali wewn:( -do momentu pobytu w geriatrium amant nie mial ran na kregoslupie, tam był wyczesywany, najgorzej bylo pod ogonkiem :( niestety, pewnie pobyt w geriatrium przyczynil sie do zagniezdzenia larw nalezy pamietac, zeby nie wpisywac do ksiazki uwg starszych psow, ktore daja sobie rade w schronisku w boksach, po wpisie iwonki z prosba o kapiel i strzyzenie, Amant wyladowal w geriatrii, do momentu wpisu nie byl znany w biurze i mial spokoj nie wiem kiedy bede miala dostep do dogo, poczta adresowa nie dziala,ale zawsze mam telefon, ktorego nr wszyscy macie, wiec nie musze dowiadywac sie o amancie z dogo :) Iwnko, czy prosiłas Selenge o zrobienie cegielkowego allegro? w przypadku tragicznych historii ludzie z allegro bywaja wspanialomyslni, tylko trzeba zbierac pieniadze na jakas fundacje a nie konto prywatne, no i wazne sa odpowiednie zdjecia i opis
×
×
  • Create New...