Jump to content
Dogomania

engelina_88

Members
  • Posts

    661
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by engelina_88

  1. To chyba domena tej sieci, bo ja też kupiłąm "Włóczęgę" (autorstwa Kath Koja) i "Emila" za 5 zł :) "Teraz jestem w tęczowym moście" niestety u nas w mieście nie znalazłam :( "Emila" zaczęłam, ale mnie poród oderwał- fajne?
  2. Nowy członek rodziny ma się dobrze, szybko się zaaklimatyzował i wprowadził nowe zasady , wszedł wszystkim na głowę i nie cierpi sprzeciwu :) Poza tym piękna i grzeczna jak aniołek :) Tayko- mówcie co chcecie o jego haskowatości- co raz bardziej BOSa przypomina [IMG]http://th.interia.pl/30,be82ca2ed4754226/ii.jpg[/IMG] Fajnie, że nauczył się przychodzić na zawołanie :) Wiem co to znaczy spalenie komendy, Baja do tej pory skacze na gości, bo znajome psioluby oprócz wydawania komendy "nie skacz" z uśmiechem na twarzy obdarowywały ją powitalnymi pieszczotami... Wkurzyć się można. Co to są Malawiaki?
  3. Na trochę człowiek zniknie, wraca, a tu z takiego szczyla poważny piękny pies się zrobił. Eh, te dzieci tak szybko rosną :) Jutro nadrabiam zaległości. Pozdrowienia i głaski dla Tayka.
  4. "Sztuka ścigania..." super. W międzyczasie wciągnęłam znalezioną na wyprzedaży "Włóczęgę". Super pozycja dla młodzieży, chociaż ja nastu lat już nie mam i czytało mi się świetnie :) Za to wciągam ją na listę obowiązkowych lektur mojego dziecka :P Opowieść wolontariuszki ze schroniska i zdziczałej suczki. Polecam.
  5. Temat pewnie się już pojawił na wątku, ale nie bardzo mam czas przeglądać 300 stron, więc jeszcze raz: ciekawi mnie Wasze zdanie na temat szczepień przeciw pneumokokom i rotawirusom. Po wizycie u pediatry zastanawiam się, czy zaszczepić małą. Ciekawa jestem na ile to faktycznie chroni dziecko, a na ile jest to biznes koncernów farmaceutycznych.
  6. Nie dość, że blondi, to jeszcze z niebieskimi oczami... oj będą płakać te chłopaki :)
  7. Sybel, nie chcę cię dołować jeszcze bardziej, ale u mnie DAX nic nie dał. Używałam w ciąży, używam też teraz bo zostało, ale tracę nadzieję na jakąś poprawę. Na pocieszenie dodam, że przytyłam w ciąży 25 kilo i już teraz widzę ile zeszło w ciągu tygodnia, więc nawet jeśli dobijesz do 15, to nie przerażaj się ;) Byłyśmy wczoraj na spcerku u teściowej (jakieś 15 min drogi) stresowałam się tylko trochę, dopóki nie dotarłyśmy na miejsce i się zaczęło: za daleko, za wcześnie, za zimno, za lekko ubrana, za mało przykryta, za długo na dworze... wtedy się na prawdę spięłam :P Ale nie rezygnuję, dziś u nas lało, ale jutro też będziemy spacerować.
  8. Cudna, bo do mamuni podobna :D Karmienie trochę lepiej, dostałam takie tabletki na wspomaganie laktacji i faktycznie pokarmu jest więcej, ale boli nadal. Niestety musimy dokarmiać mlekiem modyfikowanym, ale nie poddajemy się. A teraz powiedzcie mamy, kiedy pierwszy raz wyszłyście z dzidziem na dwór? Pogoda piękna, mała ma tydzień, nie ma żadnych niepokojących objawów, spędziłyśmy dziś w ogródku całe pół godzinki.
  9. Zanim wprowadziłam się do obecnego mieszkania (domek z ogródkiem) to w domu nie było żadnych zwierząt, bo mój chłop nie chciał brać na siebie obowiązku ze względu na brak czasu. Mimo to w domu był wieczny syf (jak to w mieszkaniu wiecznego kawalera), no chyba, że mama akurat przyszła posprzątać. Potem adoptowaliśmy kota, nie chcąc słyszeć o brudzie, jaki wnoszą zwierzęta, sama starałam się utrzymać względny porządek. Potem przyszedł pies i drugi kot, kilka tymczasów się przewinęło, w domu jest czyściej niż za czasów kawalerki mojego obecnego męża, a i tak zdarza się, że słyszę tekst teściowej "śmierdzi w domu psem". Zawsze wtedy pytam, pół żaretm, czy lepiej było jak śmierdziało starymi skarpetami i temat się urywa ;) Niektórych się nie przekona. Pies mieszka gdzie akurat chce, większość czasu spędza na dworze, koty są wychodzące.
  10. Dzięki dziewczyny :) Sybel, trzymam kciuki za Ciebie, potem za magdę, potem za wszystkie następne i za te, które poród mają już dawno za sobą i cieszą się swoimi maleństwami :) A było tak: pojechałam w czwartek (termin) do szpitala na obserwację. Tak sobie tam obserwowali, stwierdzili, że jak do poniedziałku nic do wywołujemy, bo dzidziol może być duży. W sobotę o 1 w nocy poczułam pierwsze skurcze no i się zaczęło KTG, wody, bóle. O 8 rano zadzwoniłam po małżonka- bidny się bał, że nie zdąży, a tu mała jeszcze 8 godzin rajdała się na świat. Urodziła się punktualnie o 16:00. Bez znieczulenia się nie obeszło niestety :( Niestety, bo w szpitalu, w którym byłam jest tylko dolargen. Nie dostałam tego dużo, ale mimo wszystko miał wpływ na stan Marianki- po porodzie miała trochę siną skórę, ale ostatecznie 9/10 w Apgar :) Przeżycie niesamowite, nawet ojciec stwierdził, ze nie wyobraża sobie nie być przy porodzie. I to święta prawda, że cału ból mija, kiedy już ma się dzieciątko na brzuchu. Co do szpitala, to warto mieć ze sobą zwykłe duże podpaski, bo te ichnie podkłady nic nie chłoną. Duuuużo wody mineralnej. Majtki poporodowe. Koszule do porodu warto mieć taką, której nie będzie szkoda wyrzucić. A poza tym, to chyba w każdym szpitalu jest inaczej- ja musiałam mieć ubranka, pieluszki i chusteczki- reszta dla siebie według uznania. Wiem, że w niektórych szpitalach nie wymaga się ubranek, inne dają pieluszki, a w jeszcze innych trzeba mieć wszystko. I może już gdzieś pisałam, ale gdyby któraś mieszkała gdzieś w okolicy, to na prawdę polecam szpital w Pleszewie. Opieka pierwsza klasa, pomoc we wszystkim i o każdej porze, świetnie wyposażony. A teraz cierpię na cycki :( Gdyby któraś miała problem z popękanymi brodawkami, to świetna jest maść Maltan- ja miałam po dwóch dniach popękane do krwi, a po użyciu tego czegoś po pierwszym razie poczułam ulgę[U].[/U] Mimo to, niestety mam problem z karmieniem :( Jak nie nawały, to zastoje, a jak nie zastoje to mało mleka. Walczę o laktację trzeci dzień. Bajka dostała małą do poąchania, ale była tak zaaferowana moim powrotem, że nie zauważyła co wącha :P Dopiero jak usłyszała coś w kołysce, to obwarczała i schowała się pod stołem :P Teraz już ok. No i wzruszam się co chwila, jak widzę takiego dziubka pięknego [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/319812_316203318452885_100001896571334_781831_563049543_n.jpg[/IMG]
  11. Dziewczyny, 14 kwietnia o 16:00 przyszła na świat nowa dogomaniaczka. Ważyła 3,5 kg i mierzyła 59 cm. Oto nasza Marianka :) [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s320x320/578976_314888988584318_100001896571334_778144_132171392_n.jpg[/IMG] A teraz uciekam, bo cyc wiecznie zajęty...
  12. Leon!!! Jestem za Leonem! :)
  13. Termin za półtora tygodnia, ale już doczekać się nie mogę i codziennie budzę się z myślą "może dziś..." ;) Mi tam nasz mały zawsze wyglądał na BOSa, a teraz jeszcze bardziej. Może on tez jest jakimś ciśnieniowcem i przy takiej aurze na zewnątrz po prostu mu się nie chce- to byśmy się dogadali :p Nie wiem jak u Was, ale w Kaliszu pogoda beznadziejna.
  14. E tam, ja jestem kochana w ciąży :D Polecam Ci "Aria, do mnie" Gałuszki- dużo fajnych porad dla osób borykających się właśnie z nieodwołalnym psiakiem. Łącznie z tak zabawnymi, że lepiej zastosować je gdzieś na odludziu, ale skutecznymi typu "połóż się na ziemi i krzycz" ;) Spróbuj może też, gdyby nie był chętny do pracy (czy to w domu czy w terenie) wymyślić mu coś innego- tak na chwilę, byleby posłuchał. Idzie wiosna, więc może rower? On się wybiega, będzie na smyczy, więc nie będzie miał szans, żeby nie posłuchać, a jak będzie coś bardziej interesującego, to i tak będzie zależny od Ciebie. Jak się tak wybiega i zgłodnieje, to dla smaka zrobi wszystko ;) Tak jak dziewczyny pisały wcześniej, teraz wchodzi w "trudny okres", mam nadzieję, że się nie zniechęcisz, bo nie wyobrażam sobie lepszego domu dla niego (gdyby jednak coś, to możesz na mnie liczyć) Szczur świetny! Jaki elegancik przed lusterkiem się pindruje :) ed. [quote name='gops']faktycznie on taki haskowaty z mordki trochę , śliczny chłopak :)[/QUOTE] Haskowaty? Pani, która go sprzedała na odchodne rzuciła tekstem, że to "rasowy haski"...
  15. Ineger, nie mogę się doczekać bana dla ciebie.
  16. Maraton był wczoraj wieczorem i to taki, ze cała wypłata pękła jak bańka mydlana :( Może przez to w nocy śniło mi się, że mi wody odeszły. Jak się obudziłam, to zdążyłam zerwać się z łóżka i już miałam budzić męża, kiedy się zorientowałam, że to był sen tylko niestety :( Wózeczek fajny, ale Maleńki jaki gryzakiem przejęty :)
  17. Dziewczyny, proponuję zakończenie dyskusji, bo jak powszechnie wiadomo, Ineger i tak wie wszystko o wszystkim i niestety może się okazać, że nie macie szans ze swoją cząstkowa wiedzą, przy jego wszechwiedzy. Poza tym, jak przysłowie mówi: Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
  18. U nas podobno mała ma być duża, gin też mówił, że być może urodzi się 2-3 tyg wcześniej. Ja już się cieszyłam, bo już ledwo zipię, ale dziś mam równe dwa tygodnie do terminu i ni chu chu się nie zapowiada :( Nawet mycie okien wczoraj nic nie dało, ani skurczyka, nic. No może zgaga trochę. I bezsenność.
  19. I zakaz pierdzielenia głupot, bo zanieczyszczasz moje dobre samopoczucie.
  20. [quote name='Ineger']W blokach powinien obowiązywać zakaz trzymania większych psów...tak samo powinien obowiązywać zakaz palenia szlugów i robienia grilla na balkonach, oraz trzymania routerów...[/QUOTE] Zakaz pierdzielenia głupot też powinien obowiązywać.
  21. [quote name='Sybel']No, a my dziś idziemy na przegląd w ramach 28 tygodnia :) I wiecie co? Za 18 dni będę mężatką, jakie to dziwne... Ostatnie święta jako "bezdzietna panna". Jak to leci. A za tydzień startujemy ze szkołą rodzenia. [/QUOTE] Powiem Ci, że przed ślubem też miałam takie dziwne uczucie, że niby coś wielkiego dzieje się w moim życiu i lada moment tyyyyle się zmieni. Tak naprawdę nie zmieniło się kompletnie nic :P Do tej pory czasem zapominam, że mam męża a nie konkubenta :P
  22. Od razu z artykułu wynika, że cwaniara ma bogatego tatusia i myśli, że wszystko jej wolno. Przykre jest to, że za znęcanie się nad zwierzętami padają podobne wyroki, jak w tej sprawie.
  23. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] Jakbym miała córkę, to by miała na imię Kasia albo Agnieszka;)[/QUOTE] Mam na imię Kasia i mam siostrę Agnieszkę :D Imiona pierwsza klasa!
  24. Darianna gratuluje i witam w klubie. U nas z imieniem nie było problemu, jeśli chodzi o dziewczynkę- od razu było wiadomo, że będzie Marianna. Za to jeśli chodzi o chłopaka, to boje na śmierć i życie są do tej pory- zawsze te 5% szans zostaje jeszcze przez 3 tygodnie :lol:
×
×
  • Create New...