Jump to content
Dogomania

Nitro

Members
  • Posts

    351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nitro

  1. Zapomniałam dodać, że ogon zaczął się podnosić, na razie wygląda to trochę tak jak u konia, ale już nie wisi bezwiednie. Za to martwi mnie strasznie, że jeszcze przez tydzień nie będzie bieżni :-(
  2. Jak wróci z działki to pomiziam :) Mam nadzieję, że się przyzwyczai, nie ma innego wyjścia :)
  3. No u nas się tak nie da niestety :( Żal mi jej strasznie, ponieważ się o wszystko obija, zestresowana jest, ale nawet w nocy jak jesteśmy dobiera się do ogona :shake: Nie mam kogo z nią zostawić.
  4. Coś czuję, że po dzisiejszym dniu sąsiedzi będą mieli dość Tośki... :shake:
  5. Najbardziej nieszczęśliwy pies na świecie... smaczki ma w nosie, zdejmijcie mnie to białe, szajstwo! :cry:
  6. Tośka ma obwód szyi 36 cm, ale musi być dłuższy od pyska, chyba 30tka (tak wetka mówiła), cokolwiek to znaczy.
  7. No nic to jak dziś będzie powtórka z rozrywki, pojadę po abażur a oponę oblekę poszewką i zrobię legowisko dla kotów ;) Ewentualnie jak będę zmuszona do oglądania jakiegoś nudnego filmu zamienię oponę w podtrzymywacz głowy ;) Wątpie czy ktoś będzie chciał odkupić niedziałający produkt :razz:
  8. [quote name='sleepingbyday']no bo nie wie - co się czepiasz, twój ogon??[/QUOTE] No nie mój, ale jak tak dalej pójdzie to sobie pół ogona zje i skończy się antybiotykiem :( [quote name='Hope2']się uśmiałam :) :D Kurna-a może te sprawne inaczej to naprawdę kosmici są? ;) fakt niezaprzeczalny-potrafią zrobić rzeczy, których nie powinny fizycznie dokonać...a i zupełnie sprawne psy wielu rzeczy nie potrafią dokonać? ;) Pozdrawiam cieputko[/QUOTE] Może faktycznie zrobiłam z psa nieświadomie nadajnik :P Tośka wcale nie uważa się za kalekę i w tym może być cały ambaras :)
  9. Pies magik, opona nie zdjęta, ogon wylizany...:shake: Pies udaje, że nie wie o co chodzi.
  10. I skończy się na zwykłym abażurze :placz:
  11. Wczoraj jak wróciliśmy opona była zdjęta, być może za luźno ją zapięłam. Na ogonie mniej włosów. Dziś ścisnę mocniej i z utęsknieniem czekam na kong!
  12. Amelynum n ogonie, opona na szyi- przenośny odbiornik do przechwytywania sygnału obcych ;)
  13. Teraz uwaga, uwaga najnowsza moda prosto z wybiegów z Paryżewa :D Trochę szanelka, trochę dolczunia i mina jak prawdziwej modelki ;) Promień skrętu psa jak w tankowcu :D [IMG]http://wstaw.org/m/2014/07/21/DSC_0056.JPG[/IMG]
  14. Agnieszka jest chyba tylko w niedzielę, za to ta młoda, sympatyczna jest, ale nie mam do niej zaufania. Jeśli będzie słuchać Ewy to się wyrobi :) Dostałam dziś tel. od P., który jest z amelynowym psem na działce, że jak startuje do biegu (ludzie za bramą, koń, krowa) to odpycha się z 4 łap podobno. Zobaczymy. Może ten tydzień przerwy przy okazji podziała uspokajająco na zabiegi na bieżni, może to była kwestia tego ogona, że się tak wyrywała z wody a my głupie ludzie nie ogarnęliśmy. dr Ewa twierdzi, że ona ma tam czucie
  15. dr Ewa to objawienie :D Więcej takich wetów :) Tosia po wizycie dostała "amelynum" na ogon w sprayu, tabletki poprawiające unerwienie i preparat wspomagający na pęcherz, od razu też dostała środki na ewentualne życie wewnętrzne ;-) Na tydzień wyłączeni jesteśmy z rehabilitacji. Jutro odbieramy dmuchany kołnierz, doszliśmy wspólnie do wniosku, że zwykły abażur to będzie dla niej za wiele. Najprawdopodobniej Tośka wylizuje ogon z nudów. Zatem zamówione kongo i jeszcze takie śmieszne coś do zabawy i zobaczymy. Przy okazji okazało się, że zaczęła podnosić ogon. Było też badanie per rectum i odbyt zdrowy, qpa o bardzo ładnej konsystencji. Osłonowo na pęcherz mamy kupić uroval manoza i to chyba tyle :)
  16. No wizyta u weta murowana ogon lekko spuchnięty :( Umyłam w wodzie, potem polałam wodą utlenioną i miałam wrażenie, że ruszyła ogonem jakby poczuła szczypanie. Założyłam gazę i plaster, zobaczymy co z tego wyjdzie.
  17. [quote name='Macia']Mi nie chodzi o koński ogon (mój drugi pies ma to "szczęście"). Chodzi o to, że czasami psy i koty sparaliżowane (zresztą również ludzie) miewają bóle. Zwierzak potrafi z tego powodu zrobić sobie krzywdę. Jednak z weterynarzem warto porozmawiać jeśli to zachowanie będzie się powtarzać.[/QUOTE] Okej, dzięki pewnie coś pomyliłam :oops: Choć znając nasze szczęście to diagnoza będzie jakaś popaprana, ona ma krwiak między 4 a 5 kręgiem :shake: Dobra nie ma co gdybać, jutro jedziemy na rehabilitację podpytam ortopedę.
  18. [quote name='Macia']W takim razie obserwuj. Zdarza się u zwierzaków kalekich coś na zasadzie przeczulicy. Psy potrafią sobie zrobić krzywdę, podgryzać łapy, ogon. Znam kota, który odgryzł sobie ogon. Wiem, że na facebooku opisywali też psa, który odgryzł sobie kawałki łap. Oczywiście możliwe, że jej po prostu coś nie pasowało z zapachem, ale lepiej nie ryzykować.[/QUOTE] No to czeka nas kolejna wizyta u lekarza :( Poczytałam o przeczulicy (syndromie końskiego ogona) to chyba jedno i to samo. qrna jakby mało jej było usterek :shake:
  19. [quote name='Macia']Nic co leży luzem przy takich psach się nie sprawdza. A gdyby do drybeda doszyć gumkę i przeciągnąć pod materacem? Pies go nie ściągnie. Uważaj na takie wygryzanie. Zdarzało jej się to wcześniej?[/QUOTE] Nie zdarzało, podejrzewam, że to kwestia tego, że ona nie ma czucia w ogonie :( Myślę, że to coś na zasadzie, że ona się myje po całości, może ten ogon gdzieś wsadziła i jej śmierdział :shake: Może jej posmaruje pędzelek na końcu ogona sokiem z cytryny żeby się zraziła a my po prostu będziemy częściej oglądać ten ogon, wolałabym uniknąć kołnierza, ponieważ jest ślepa i to mogłoby być już dla niej za wiele.
  20. [quote name='Macia']Ja mam psa z chorym kręgosłupem, który nie trzyma moczu no i Frajerkę która popuszcza jak ma zapalenie. My stosujemy drybed, a pod niego podkład. Pies ma sucho, drybed łatwo wyprać. Jak pies ma mokro pod tyłkiem jest większa szansa na odleżyny i różne problemy. Co do rehabilitacji to niewiele pomogę. Mam jednak znajomą, którą muszę podpytać.[/QUOTE] Tośka ma materac przeciwodleżynowy z gąbki na niego kładliśmy prześcieradło nieprzemakalne na gumce i jeszcze na wszelki podkład (Tośce też nie działają zwieracze), ale ściąga i jak wracamy wszystko jest rozniesione. Materac schnie przez 4 dni jak jest słońce :( dry bed nie zda egzaminu. Może to zastreczuje na to koc i podkład albo podkład i dry bed, nie mam innych pomysłów :( W tym, że ona chodzi na trzech łapach, nie jest już leżąca, więc o odleżyny sie nie martwię. Gorzej, że wczoraj zauważyłam, że zaczęła wygryzać ogon :(
  21. [quote name='sleepingbyday']Nina, uderzaj do ludzi, którzy maja psy na wózkach i wiele rehabu za soba, na pewno maja cos do powiedzenia - macia i ulvhedinn chociażby.[/QUOTE] Napiszę na pewno bo mamy spory problem :shake: Oto jakiego psa zastałam po powrocie do domu... od razu widać, że nabroiła (dobrała się do kocich kuwet). [IMG]http://wstaw.org/m/2014/07/16/10525770_699242133457240_5208528683678807886_n.jpg[/IMG] btw dziś dołączył do nas 7 kot tymczasowo, więc jakby ktoś usłyszał, że ktoś chce adoptować kociaka to polecam małą Abaddon czarne takie niewyględne ;) Koty foch Tosia najszczęśliwsza na świecie :roll:
  22. No i mamy problem. Tośka przestała pracować na bieżni. Jak pan Piotr próbuje z nią chodzić staje dęba jak osioł, miauczy, skomle i próbuje wyskoczyć, zapiera się. Nie da się z nią pracować. Nawet cierpliwy p. Piotr ma dość i jak tak dalej pójdzie będziemy musieli przerwać zajęcia. Ma ktoś podobne doświadczenia? Ręce mi opadają. Może zrobić jej przerwę tak z tydzień od zajęć? Odwracanie uwagi nie działa. Piszczenie zabawką, nawet smaki przestały działać. Nie mam pomysłu, załamana jestem :shake: Jeszcze tyle pracy przed nami. Na behawiorystę nie mamy kasy w tym mcu :-( Może przed zajęciami ją porządnie zmęczyć żeby nie miała siły się zapierać, nie wiem już. Z zajęć na zajęcia jest coraz gorzej a wczoraj dała taki popis, ze P. myślał, że ja utopi.
  23. Ma ktoś jakiś patent na zasikany materac? W sensie jak go obudować żeby nie przeciekało na materac, prześcieradło nieprzemakalne zostaje zdjęte( przez Tośkę) w ciągu dnia :shake:
  24. Przeklejam na fb :)
×
×
  • Create New...