Witam wszystkich cieplutko, jestem tu nowa :)
Zanim przejdę do opisywania lawiny problemów z moja malutką Tosią pokrótce przedstawię jej historię.
Mała kiedyś była w schronisku, potem została adoptowana przez niezbyt odpowiedzialną rodzinę, uciekła znalazła ją osoba, która wzruszyła się jej losem- odwiozła właścicielom- po tygodniu znowu ją jej oddali i tak po długiej drodze trafiła do mnie :) Ma około 6 miesięcy jest najukochańszym stworzeniem na świecie ale potrzebuję kilku porad...
Po pierwsze chodzenie na spacery- ciągnie na smyczy ale nie jest to duży problem wprowadziłam smaczki i to zaczyna przynosić rezultaty... natomiast rowerzyści, biegacze inne psy MASAKRA- szczeka ciągnie mało się nie udusi, nie bardzo wiem jak odwrócić jej uwagę -nauczyć ignorować, chciałabym spuścić ją ze smyczy żeby się wyszalała bo mam ogromne wyrzuty sumienia ,że cały spacer nie może pobiegać, jak zabrałam ją na wieś pies bez smyczy był idealny, przybiegała na "chodź" albo na gwizdanie, była posłuszna.
Bardzo chętnie puściłabym ją ale boję się ,że złapie kogoś za nogawkę wiem ,że czuje się zagrożona, niepewna ale nie bardzo wiem jak to pokonać- daje jej tyle uwagi i miłości ile tylko mam
Po drugie Misiutka- moja kocica- zazdrość, zazdrość, zazdrość- nie atakuje jej ale wystarczy,że wezmę kota na ręce- płacz i zgrzytanie zębami- przeczytałam artykuł pewnego zoopsychologa ,że kot był pierwszy i od małego trzeba psa uczyć hierarchii w stadzie-czyli jak wracam do domu najpierw witam się z kotem, potem z psem(jak już się uspokoi) etc, nie wiem co się dziej jak zostają same...ale jak wracam obie są żywe :)
Po trzecie zaczęła niszczyć- na początku jak zostawała nie było problemu teraz chociażby moja biedna ładowarka i notatki( leżały wysoko) nie wspomnę o kuwecie i jej zawartości....
Mam wrażenie ,że nas "próbuje" proszę o kilka podpowiedzi jak sprytnie zadziałać aby wyeliminować te zachowania.
Po trzecie szczekanie na wszystko za drzwiami- nawet najmniejszy szmer i ujada...
Muszę dodać,że szybko się uczy "na miejsce" i "siad" działa bez zarzutu z odpowiednimi smakołykami- siada tez grzecznie i daje sobie wytrzeć łapki po spacerze.
Proszę o radę i nie wiem czy w dobrym miejscu umieściłam ten temat ;/