Jump to content
Dogomania

Nitro

Members
  • Posts

    351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nitro

  1. Masakra :( 2 i pół tygodnia !!! Na szczęście planuję ją wysterylizować po pierwszej cieczce ;p
  2. Witam, potrzebuję kilka podpowiedzi- zawsze miałam psa-samca, teraz mam suczkę i bladego pojęcia o cieczce :shake: Kiedy mniej więcej występuje pierwsza i czy psie zachowanie w tym czasie się zmienia ????? Pytam bowiem kocica jak miała ruje to nie dawała spać po nocach i zachowywała się okropnie- ale nie brudziła, nie licząc sikania na wszystko co spadło na podłogę :razz: Wiem, że sunie brudzą, ale o tym już trochę poczytałam :p Możliwe, ze nie doszukałam się po prostu tego tematu, ale proszę o kilka rad na zapas- Tosia ma dopiero pół roku, wet coś mówił, że to gdzieś w granicach roku ale mogłam coś pomylić :oops: Aaaa i jeszcze jedno ile to trwa ?
  3. Dzięki- cały czas pracujemy :) Lepiej reaguje na piszczałkę przy odwracaniu uwagi. Co weekend jeżdżę z nią za miasto- tam zachowuje się idealnie przychodzi na zawołanie, czeka. Natomiast w mieście to już inna bajka :/ Powoli się otwiera- robi się bardziej ufna :):):) Kocica też już przestała sikać na jej posłanie, a ta być taka zazdrosna. Zastanawiam się tylko czy dobrze robię ,że obu pozwalam spać na łóżku...na początku to był teren tylko kota, ale po paru nocach budziłam się ze zdziwieniem ,że niepostrzeżenie ten mały szubrawiec wślizgnął się do łóżka i śpi koło mnie ;p Nie bardzo wiem czy pozwalać jej czy nie- teraz z kolei jak zacznę jej zabraniać to czy nie zgłupieje, że wysyłam jej sprzeczne sygnały ;/ Cierpliwość to ja mam :) chociaż nie spodziewałam się, że aż tak wiele ;p Co do jej socjalizacji to ze strzępków jej historii wiem, że wychodziła na dwór tylko na kupkę i na siusiu ;/ Pozdrawiam
  4. Witam wszystkich cieplutko, jestem tu nowa :) Zanim przejdę do opisywania lawiny problemów z moja malutką Tosią pokrótce przedstawię jej historię. Mała kiedyś była w schronisku, potem została adoptowana przez niezbyt odpowiedzialną rodzinę, uciekła znalazła ją osoba, która wzruszyła się jej losem- odwiozła właścicielom- po tygodniu znowu ją jej oddali i tak po długiej drodze trafiła do mnie :) Ma około 6 miesięcy jest najukochańszym stworzeniem na świecie ale potrzebuję kilku porad... Po pierwsze chodzenie na spacery- ciągnie na smyczy ale nie jest to duży problem wprowadziłam smaczki i to zaczyna przynosić rezultaty... natomiast rowerzyści, biegacze inne psy MASAKRA- szczeka ciągnie mało się nie udusi, nie bardzo wiem jak odwrócić jej uwagę -nauczyć ignorować, chciałabym spuścić ją ze smyczy żeby się wyszalała bo mam ogromne wyrzuty sumienia ,że cały spacer nie może pobiegać, jak zabrałam ją na wieś pies bez smyczy był idealny, przybiegała na "chodź" albo na gwizdanie, była posłuszna. Bardzo chętnie puściłabym ją ale boję się ,że złapie kogoś za nogawkę wiem ,że czuje się zagrożona, niepewna ale nie bardzo wiem jak to pokonać- daje jej tyle uwagi i miłości ile tylko mam Po drugie Misiutka- moja kocica- zazdrość, zazdrość, zazdrość- nie atakuje jej ale wystarczy,że wezmę kota na ręce- płacz i zgrzytanie zębami- przeczytałam artykuł pewnego zoopsychologa ,że kot był pierwszy i od małego trzeba psa uczyć hierarchii w stadzie-czyli jak wracam do domu najpierw witam się z kotem, potem z psem(jak już się uspokoi) etc, nie wiem co się dziej jak zostają same...ale jak wracam obie są żywe :) Po trzecie zaczęła niszczyć- na początku jak zostawała nie było problemu teraz chociażby moja biedna ładowarka i notatki( leżały wysoko) nie wspomnę o kuwecie i jej zawartości.... Mam wrażenie ,że nas "próbuje" proszę o kilka podpowiedzi jak sprytnie zadziałać aby wyeliminować te zachowania. Po trzecie szczekanie na wszystko za drzwiami- nawet najmniejszy szmer i ujada... Muszę dodać,że szybko się uczy "na miejsce" i "siad" działa bez zarzutu z odpowiednimi smakołykami- siada tez grzecznie i daje sobie wytrzeć łapki po spacerze. Proszę o radę i nie wiem czy w dobrym miejscu umieściłam ten temat ;/
×
×
  • Create New...