Jump to content
Dogomania

Nitro

Members
  • Posts

    351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nitro

  1. po cygańsku :)[IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/05/DSCF3114_JPG_640x400_crop_q85.jpg[/IMG][IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/05/DSCF3155_JPG_640x400_crop_q85.jpg[/IMG] no hiena jak się patrzy :)
  2. [IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/05/DSCF6788_JPG_640x400_crop_q85.jpg[/IMG] Zdjęcie pod tytułem " buszująca w trawie" :D
  3. [IMG]http://wstaw.org/m/2012/10/05/DSC07930_JPG_640x400_crop_q85.jpg[/IMG] Bardzo dziękuję za pomoc :D a oto Tosia i o jakiś rok młodszy od niej Reksio- ponieważ tz zakochał się w Tosi...jak znalazł Reksa z wystającymi żebrami to nie miał serca go tam zostawić i tak Reksio zamieszkał u teścia ;p Teść nie miał wiele do gadania ale psa kocha najbardziej na świecie :loveu::loveu::loveu:
  4. okej może się uda wstawić zdjęcie łachudry ale nie wiem czy dam radę [URL]http://wstaw.org/h/4ee2331e186/[/URL] chyba nie ale nie wiem jak zrobić aby ładnie się wkleiło :/ Tosia miewa się tak jak na zdjęciu a właściwie linku do zdjęcia- ktoś mi powie dobre ludzie jak mam zrobić aby zdjęcie było widoczne w poście ?
  5. Tośka ma zaćmę - jednak to nie cukrzyca (mamy wyniki badań)ale teraz z kolei podejrzewana jest niedoczynność tarczycy- jednym słowem badania, badania, badania :shake: Wszystko będzie dobrze jak tylko dowiemy się co i jak i dlaczego. Wtedy zastanowimy się nad operacją skruszenia zaćmy z wstawieniem soczewki albo bez :shake: Koszty są duże 2500 na jedno oko ale jakoś to ogarniemy jeśli się zdecydujemy. Przede wszystkim musimy poznać przyczynę. Poza tym musimy rozważyć wszystkie za i przeciw- czy na pewno ta operacja będzie dla niej nie dla nas jaki jest procent nieudanych operacji/ powikłań/ procent soczewek, które się nie przyjęły/ czy nie wiąże się to np. z podawaniem sterydów do końca życia albo leków przeciwko odrzutom. Oraz najważniejsze czy Toście zrobi to jakąś różnicę, na razie w jej zachowaniu nie zaszły żadne zmiany świadczące o tym, że jakoś jej to przeszkadza. Mamy wrażenie, że bardzo szybko wszystko się stało gdyż nie było żadnych objawów , że nie widzi- nie wpadała na drzewa, w dołki, cały czas jest taka szubrawa jak była:p
  6. Tośka cały czas ma adhd ale już się przyzwyczailiśmy, zdominowała koty w domu do momentu aż wprowadził się rudy ;p trafiła kosa na kamień. Tośka niestety straciła prawie całkowicie wzrok, ale nie przeszkadza jej to w zabawie i w codziennym życiu, na razie jesteśmy po badaniu krwi i czekamy na wyniki aby wykluczyć cukrzycę. Niestety nadal nie umiem wklejać zdjęć, ale mogę napisać, że w wakacje mój tz znalazł psa na wsi i ten zamieszkał u teścia. Jak się z Tośką spotykają to cały dzień szaleją na dworze i nawet zapominają o porze karmienia :)
  7. Panie Pawle moja suczka ma dwa lata wczoraj potwierdzono mi, że w lewym oku jest już zaćma całkowita a w prawym sunia widzi jak przez zaparowaną szybę, dzisiaj jedziemy na badania krwi aby wykluczyć cukrzycę, moje pytanie jest następujące- jak bardzo niebezpieczna jest taka operacja i jakie mogą być efekty uboczne, jaki jest procent nieudanych operacji, że mimo wszystko pies nie będzie widział. Wiem, że w niektórych przypadkach na stole operacyjnym okazuje się, że nie można założyć soczewki, czy aby uniknąć takiej sytuacji i niepotrzebnych kosztów wystarczy dodatkowo zrobić rtg- w tym gdzie je zrobić mało jest klinik ze specjalistycznym sprzętem do wykonania tego badania u psów.
  8. dajcie mi proszę znać komu, ewentualnie gdzie miałabym przekazać fanty :)
  9. Witam, wrzuciłam info o Ryśku na fejsie(mam nadzieję ,że nikt nie będzie miał mi tego za złe :)), jeśli potrzeba mogę przekazać kilka fantów na bazarek :) Pozdrawiam
  10. tak coś czułam jakiś wzrok na plecach ;-)ale pomyślałam,że przewrażliwiona jestem :roll:
  11. Podeślę kilka zdjęć SBD to może wstawi :p Oczywiście Tośka śpi z nami, a jak próbujesz ją przesunąć to "zdechł pies" i nie przesuniesz :razz: A telewizję ogląda u mnie na kolanach- od kota się nauczyła. Za to na działce to prawdziwy pies obronny :cool3: Nie przepuści zadnego pieńka- wszystkie musi obszczekać- bo one takie groźne są ;)
  12. Wkleiłabym kilka jej fotek z ostatniego spaceru ale jeszcze nie wiem jak :( Dziś za to zamęczyła na amen wielkiego onka i wciąż jej było mało :) Teraz piesek grzecznie śpi.... Urosła i teraz wygląda jakby miała szczudła a nie łapy ;p Tak, ogromną radochę sprawia jej wkurzanie Zośki :) A jamnior fajowy i taką ma misiową sierść- słodziak.
  13. Tośka jest najcudowniejsza na świecie :) W tej chwili właśnie "rozgryza" kolejną zabawkę :) Z kotem jest coraz lepiej choć zdarzy się jej jeszcze zapomnieć :p Uparta jest cholera ;p ale dajemy radę :)
  14. U mnie są postępy :) Zaczęły spać w jednym łóżku:p Poza tym Tośka już reaguje na komendę zostaw- co też bardzo pomogło- kamień spadł mi z serca:multi:
  15. To zdjęcie Zośki z pierwszej strony jest genialne :):):) Taka zadowolona jakby jakąś wiewiórkę zjadła :cool3: Już wszystko z nią dobrze ?
  16. Fox rasowy pływak nauczył moją wariatkę jak przebierać łapami w wodzie- teraz żadnej wody nie przepuści :p
  17. Śliczna ta twoja Ajlu i kocica jaka urocza :) chyba Tośce pocykam więcej fotek i też sobie taką galerię zrobię, a co! :)
  18. Myślałam o lince- ze smyczą była puszczana na początku jak bałam się, że będzie zwiewać (nie zwiewała) :P Teraz puszczam ją bez niczego- bez smyczy jest spokojna-chyba, że ktoś się zatacza ;/, a jak wprowadzałaś komendę patrz na mnie?
  19. Mam pewien problem na spacerach z moja wariatką :( Bez smyczy z innymi psami dogaduje się bez problemu, nawet nie zaczepia rowerów- wystarczy odwrócić uwagę smaczkiem czy wydać komendę. Niestety problem zaczyna się kiedy jest na smyczy- nie przepuści żadnego psa- mogę jej podtykać pod nos i kawał surowego mięcha- zero reakcji miota, warczy, szczeka- istny cyrk. Zwłaszcza na przejściach, wtedy nawet szczeka na niektórych ludzi. Musze przyznać , że jest to dla mnie ogromny problem bo już nie wiem co mam robić- trenujemy komendę "zostaw" ale jak na razie działa tylko w domu ;/ Tośka ma około 6-7 m-cy. Szybko się uczy podstawowe komendy zna i reaguje. Jak jest bez smyczy pilnuje się, nie odbiega za daleko, czasem widzę, że ma ochotę naszczekać na rower ale zazwyczaj przechodzi spokojnie. Może ktoś z was miał podobny problem, proszę o jakieś rady.
  20. I jeszcze do tego namawia Tośkę do złego :evil_lol: Brudasa musiałam dziś prysznicem potraktować:lol:
  21. Witam, mam problem z psiakiem, który zjada kocie "batoniki" :oops:- niestety zabudowana kuweta odpada, w łazience kuweta odpada- słyszałam, że istnieją jakieś tabletki, które dodaje się do wody i potem pies nie szamie "kocich specjałów". Słyszałam też, że powinno się dawać psu jogurt naturalny i to pomaga- ale jakoś sceptycznie do tego podchodzę - wet mi mówił,że pies nie powinien jeść nabiału. Czy ktoś może słyszał o tych tabletkach?? Będę bardzo wdzięczna za informację.
  22. Powiedzcie mi proszę czy przez całą cieczkę może dojść do zapłodnienia, czy jest jakiś szczególny moment, e którym trzeba być jeszcze bardziej czujnym?
  23. Dzięki, może faktycznie jestem przewrażliwiona odrobinkę :) Po prostu mi zależy aby kocica nie była zaszczuta- bo to jest bardzo towarzyski kot, uwielbia ludzi taki trochę kot nie kot- a Tośka ją gania ;/ Tośka też potrzebuje dużo uwagi bo była krzywdzona za nim do mnie trafiła. Chciałabym aby ich socjalizacja przebiegła prawidłowo bez jakiś zgrzytów aby żadna nie była pokrzywdzona- ale faktycznie wrzucę na luz i poobserwuje :)
  24. Witam, mam podobny problem... tylko kocica była pierwsza. Sunia ma około 6mc, kocica 2 lata (rozpieszczana od małego), pies trafił do nas kiedy kocica była w rui i być może był to błąd:nonono2: , że akurat w tym okresie bowiem kocica nadstawiała się psu... Teraz jest po zastrzykach i pokazuje pazurki. Do psa to nie do końca dociera i próbuje ją ganiać - wiadomo kot to Pan i Władca Wszechświata i bardzo to lubi - w związku z czym siusia na każde psie posłanie, ostentacyjnie paraduje przez mieszkanie, ale pies ją gania jak tylko spuścimy je z oka :shake: No i walka o spanie w łóżku- śpią obie ale tak czujnie, ze my się nie wysypiamy:placz: Pies robi maślane oczy, po których serce topnieje, a kot mruczy tak głośno i mizia nosem ,że nie przejdziesz obojętnie. Taka wojna na "czułości" trwa prawie 2 tygodnie :shake: Pies szczeka i próbuje dominować, kot udaje ,że pies go krzywdzi -TAK UDAJE !!! Pies przechodzi czasem obok kota i go nie rusza- a kot drze się jakby co najmniej jej łapę odgryzała...co robić ??? Doradźcie proszę....
  25. Będę musiała zwinąć dywan:roll: Dzięki wielkie za informacje, mniej więcej wiem na co się szykować:razz: Wiem też już jakiego sprzętu potrzebuję:mad: Co nie zmienia faktu ,że mnie to przeraża :shake: zastanawia mnie też jak zareaguje kocica...eh Damy radę ;)
×
×
  • Create New...