Jump to content
Dogomania

viola005

Members
  • Posts

    1418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by viola005

  1. Jaka radosc! :lol: Pani Tereso, serdeczne dzieki! :multi:Nie tylko Misio juz bedzie u siebie, ale i owczarek znajdzie miejsce, o to nam przeciez chodzi! :multi:Takich wlasnie wiadomosci potrzeba w ciezkich chwilach, kiedy rece opadaja i wydaje sie ze nic sie nie uda, ze nic nie zmienimy. Jak pieknie konczy sie ten watek, oby tak zawsze bylo!:lol: Jeszcze raz gratulacje za powodzenie akcji "DS dla Misia" i serdeczne pozdrowienia.
  2. [quote name='laikinia']Ja tez juz o tym z ludwa rozmawialam... :-o horror, ale wlasciwie nie powinien miec miejsca, bo przewalutowanie jest juz zawarte w normalnej cenie rownowaznej cenie przelewu krajowego- dotyczy to oczywiscie tylko przelewow wewnatrzunijnych i po to sa te cale Swifty... Czyli krotko mowiac zdzieraja z was... :mad: :shake: Jak dziewczyny z Vivy beda mialy czas, to niech sprawdza i w banku nakrzycza :-x;-) A w tak zwanym miedzyczasie my sobie poradzimy droga okrezna :):):)[/QUOTE] Tak jest! poradzimy sobie droga okrezna i tania! Wlasnie poszedl dzis w poludnie przelew internetowy (tani) na 130zl, powinien dojsc za 2-3 dni robocze - 40zl od Vassiliki Stamatopulu, 40zl ode mnie i moja siostra Alicja (ktora sprawnie i tanio wysyla te przelewy internetem) dolozyla tez od siebie 50zl, tak ja nasza Pola-Poleczka ujela swoim cudnym pyszczusiem w podmalowanymi oczami!:lol: Specjalnie podaje te osoby (z uporem maniaka :razz:) bo sa to osoby SPOZA DOGO (znacie moja obsesje w temacie WYJSC POZA DOGOMANIE I ZEBRAC U 38 MILIONOW :evil_lol:)
  3. Powodzenia w przeprowadzce do Nijase, Lilunia. Pozdrawiam ciotki-opiekunki i zycze zdrowia Omenowi.
  4. Czesc, buba44, fajnie, ze juz dziala Twoj komputer. Napisalam do siostry, zeby sprawdzila co z tym przelewem dla Ciebie, nie martw sie, dopilnujemy tego. I zobacz, jaki zbieg okolicznosci - ja tez wlasnie wzielam nowego kotka, z podrzutkow kolo naszego cmentarza, 8-tygodniowego. Moje pozostale 5 kotow obrazilo sie za to i od 2 dni malo co przebywaja ze mna, a na niego fukaja. Psy go ignoruja, dopoki nie podchodzi za blisko. Serdecznie Cie pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego Tobie i Twoim zwierzakom! Ja tez nie jezdze na wakacje przez psy i koty, ha ha ha...
  5. [quote name='idusiek']viola my mamy te kody i jak Boga kocham uwierz mi,ze moze Twój bank pobiera 0,5 euro ale nasz DBnord pobiera 50 zł za przewalutowanie i przyjącie zagranicznej kasy.. Dotad 2 osoby wpłaciły i w tych 2 przelewachodliczono ( ale to juz na naszym koncie , nie na koncie przelewającego) marżę za " operacje" czy jakoś tak w wysokości 50 zł. :( to ten kto dostaje płaci- nie ten kto wysyła ;) miałam takiego maila od ludwy na ktorym pięknie było to widać, ale cholera skasowałam... Przyszło 15 euro, co dało jakieś 55 zł , odliczono 50 zł i zostało na koncie 5 zł z tego przelewu...seriowa...:( nasze kody to : iban PL65137011090000170648387306 swift: MHBFPLPW Ale prosze, nie rób tego, bo to marnowanie kasy tylko :(lepiej paypalem- ja juz załozyłam tam konto. [EMAIL="idusiek@o2.pl"]idusiek@o2.pl[/EMAIL][/QUOTE] Ida, dziekuje za szybka i wyczerpujaca odpowiedz. Czy opisane przez Ciebie przypadki to byly przelewy internetowe i-banking? Jezeli jest prawda, ze odbierajacy przelew placi az 50zl, to jest rozboj w bialy dzien i wola o pomste do nieba. Ja to jeszcze sprawdze, ale podejrzewam, ze moze chodzic o to, ze konto jest w zlotowkach i bank bezczelnie liczy sobie tak slono za przewalutowanie euro. Nie znam paypala i nie chce sie na starosc uczyc, wiec jak zwykle po prostu wysle mi siostra w zlotowkach internetem, juz do niej wlasnie napisalam, bedzie to rownowartosc 10 euro, czyli 40 zl od mojej szefowej, Vassiliki Stamatopulu, i drugie tyle ode mnie. Piekne zdjecia Poli i fajny filmik, dziekuje ciotkom-opiekunkom za to i za zabranie tej pieknej matki z kluskami w bezpieczne miejsce. Ja z daleka nic nie moge wiecej przy komputerze zrobic i sprawia mi ulge mysl, ze sa osoby, ktore wsadza do samochodu, wezma do domu, zawioza do weta, zaloza watek, wstawia zdjecia i film. W przyszlosci postaram sie cos jeszcze doslac.
  6. [quote name='idusiek']viola pieniadzę slij nam, ale nie przelewem... Bank pobiera opłatę w wysokości 50 zł za zagraniczne przelewy- to nawet nie będzie tyle co chcesz wysłać. Lepiej Pay Palem, tak jak robi to IVV.[/QUOTE] Idusiek, masz oczywiscie racje z tymi oplatami, banki to skurwykoty, wiem. Ale nie przez i-banking. Jak sie wysyla internetem, to jest stala oplata 0.50E, czyli pol euro od przelewu, a w dodatku nie potrzeba nigdzie lazic i stac w kolejce z obawa, ze wejda panowie w kominiarkach. Zadzwoncie do tego banku, poproscie o BIC, czyli swiftcode i dopiszcie go w pierwszym poscie. Mowie bardzo serio. Podajac ten 8-literowy kod UMOZLIWIACIE POLONII ZAGRANICZNEJ WYSYLANIE WAM PIENIEDZY. Wybaczcie, ze na tym watku, ale musze zrobic mala propagande, bo to naprawde wazne. Pisze o tym od samego poczatku na kilku watkach, to jest jeden z drobiazgow, ktory skutecznie blokuje inicjatywe Polakow mieszkajacych za granica. Oczywiscie jest i paypal, to tez trzeba podawac, zgoda - podajemy wszystkie mozliwe sposoby, niech sobie darczynca wybiera, byle wpacal. Proponuje taki tekst przy kazdym ogloszeniu: nr konta do wplat z Polski: xxxxxxxxxxx IBAN konta do wplat z zagranicy: yyyyyyyyyyy swiftcode (BIC) do wplat z zagranicy: ABCDEFGH UWAGA! najtaniej przeslac paypalem (zero oplat) lub internetem (i-banking) (minimalna oplata bez wzgledu na wysokosc kwoty) Te dane zamieszczaja wieksze organizacje, ktore licza na szeroki odzew spoleczny - i my musimy robic tak samo, podawac potencjalnemu darczyncy wszystko na srebrnym polmisku, aby tylko kliknal pare razy i nam wyslal. Ludzie nie maja czasu, nie maja ochoty zajmowac sie tym, czym naprawde nie musza, zniechecaja sie. Mowia "no nawet mi zal tego pieska, moglbym cos wyslac, ale nie podaja swifta, wiec nie mam jak'. Nie kazdy uzywa paypala, moga nawet nie wiedziec, co to jest. Ja np nie wiem, jak wplacic paypalem. Jestem na dogo od zaledwie poltora miesiaca. Ciagle jeszcze pamietam, jak rozumuje i czuje czlowiek niezwiazany z tym portalem, ktory natyka sie na nk, facebooku etc na jakies ogloszenie z prosba o pomoc dla psa, widzi zdjecie, chce cos zrobic i ... nie ma jak. Zaczelam wchodzic na watki dogo przez linki na nk i NIE BYLO DANYCH DO WPLAT, ani na nk, ani na dogo. Czytalam posty na watkach i nic nie rozumialam. Doksztalcilam sie potem i nawet pojelam, dlaczego tylko na pw etc, ale CZLOWIEK Z ZEWNATRZ TEGO NIE ROZUMIE, GUBI SIE I REZYGNUJE. Dogomania jest hermetyczna spolecznoscia. Jasne, ze robi dobra robote i ratuje psy z poswieceniem, ale dogomaniakow jest zaledwie 18 tysiecy, a Polakow 38 milionow. W KWESTII FINANSOWEJ MUSIMY WYJSC POZA DOGO. Dogomaniacy beda dalej dzialac jak dzialali, ale wiecej ludzi spoza dogomanii bedzie moglo nas wspomoc finansowo. Oczywiscie wciagamy takze swoich krewnych i przyjaciol w te dzialalnosc, to tez jest wazne, ale nie wystarczy - 18 tysiecy dogomaniakow razy maksymalnie 10 osob wciagnietych spoza dogo to maksymalnie 180 tysiecy osob bardzo, bardzo optymistycznie liczac. Naszym celem, target group, powinno byc 38 milionow, cale spoleczenstwo. Podajac WSZYSTKIE MOZLIWE DANE DO WPLAT otwieramy wszystkie okna i drzwi, przez ktore moga wplynac fundusze (przynajmniej w przypadku, gdy mozna podac konto jakiejs uznanej organizacji, jak np Viva!) Jestem pewna, ze powinnismy wykorzystac te szanse na zwiekszenie wsparcia finansowego, ktore jest tak bardzo potrzebne. Ja osobiscie wszystko zalatwiam za posrednictwem siostry, ktora jest moim bankierem i robi tanie internetowe przelewy w zlotowkach. W tym konkretnym przypadku mam jednak 10 euro od mojej szefowej i wolalabym moc jej wyslac link do strony dogo, gdzie bedzie widnialo jej nazwisko i suma 10 e. Ona oczywiscie ma do mnie jakies zaufanie, skoro mi te pieniadze "na psy w Polsce" dala - ale zawsze lepiej zwiekszac wiarygodnosc, chyba sie ze mna zgodzicie. Szefowa nie zna przelicznika i nie bedzie miala takiej samej jasnosci, jesli siostra wysle odpowiednik 10 euro w zlotowkach. Powiecie mi, ze robie z igly widly i ze wysmazylam agitke w stylu pogadankowym na pol strony, ale mnie sie wydaje, ze dodawanie IBAN i BIC (swiftcode) do danych moze nam naprawde pomoc. Kajam sie i czekam na swifta. Pierwsza propagandzistka i gawedziarz agitacyjny tego portalu
  7. Lady Bell, dziekuje za powiadomienie. Jestem zdruzgotana. Pola jest przepieknym psem, twarz, ktorej sie nie zapomina. Na poczatek wstawiam na nk i pytam: gdzie wyslac pieniadze? Dostalam wlasnie od mojej szefowej 10 euro na "moje psy", ktore moge juz dzis wyslac internetem, tylko potrzebuje nr konta i swiftcode (BIC) banku dla przelewow z zagranicy. Od siebie tez cos dorzuce. Czekam na namiary, pamietajcie o swiftcode, wiem z doswiadczenia ze na dogo sie tego nie podaje, a bez swiftu/BIC-a nie mozna nic wyslac spoza Polski! Czy ktos umialby zrobic bannerki Poli i jej dzieci?
  8. Podaje tekst, jaki zamiescilam u siebie w komentarzach do profilu na nk. Kto chce niech go kopiuje i zamieszcza na swoim profilu i na zaprzyjaznionych oraz na innych portalach jak facebook, twitter etc. Jezeli uwazacie, ze cos trzeba poprawic, to zgloscie. dzisiaj 16:01 RUSZYLA AKCJA-STERYLIZACJA NA DOGOMANII dolacz do nas! staramy sie uchronic bezdomne psy i koty od masowych egzekucji w przedzien Euro 2012! [url]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-(by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej[/url]) Z jednej strony na watku tym znajdziecie nr konta do wplat do skarbonki na sterylizacje bezdomnych suk i psow. Z drugiej mozna tam zglaszac potrzebujace suki, na razie to one sa priorytetem. Jezeli nie jestes czlonkiem dogomanii.pl to mozesz ubiegac sie o dotacje przez znajomych dogomaniakow. W tej chwili fundusz pokrywa 100% kosztow sterylizacji bezdomnej suki dla opiekunow zasilajacych skarpete sterylkowa, a dla nie zasilajacych jest czesciowa refundacja. Szczegoly w pierwszym poscie watku (link powyzej). Liczy sie kazda zlotowka deklaracji stalych i jednorazowych! Wplacajcie! Dzis to anonimowa sunia z Sochaczewa, jutro moze byc Wasza! To jest najwieksza i najlepsza inicjatywa na dogo, uderzajaca w same korzenie, w przyczyny bezdomnosci zwierzat! Dolacz do nas! Wplac pare groszy nawet jezeli nie udzielasz sie w dzialalnosci na rzecz bezdomnych psow. Nie pozalujesz swojej wplaty. Dzieki Tobie nie przyjda na swiat tysiace nikomu niepotrzebnych psow i kotow, ktore beda musialy zostac uspione lub spedza swoje nedzne zycie w koszmarnych warunkach. Liczymy na odpowiedzialna postawe obywatelska! Konto do wpłat : Fundacja "SOS BOKSEROM" * ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa NIP: 952-206-26-60 32 2130 0004 2001 0516 5873 0001 w tytule przelewu wpisujemy nick z dogo lub nazwisko i dopisujemy "na sterylizacje" od razu zaznaczam. Fundacja stworzyła to konto specjalnie dla tej idei, nie ma z tego żadnych zysków, ani nie ma i nie będzie miała żadnego wpływu na decyzję podejmowane odnośnie akcji. Ręczę za to, Karina Gajek, wolontariuszka w/w Fundacji.
  9. [quote name='Soema']Viola puszczaj, gdzie się da! Niech ludzie wiedzą, że warto, że się komuś chce, że to ma sens :) chciałabym [B]500z[/B]ł mieć takie[B] stałe[/B] [B]na sterylizację aborcyjne[/B], bo w takich wypadkach nie można czekać i trzeba działać. Więc, poniżej tej kwoty nie będziemy schodzić.;) pamiętajcie, że nawet wpłata 5 zł jest ważna.[/QUOTE] Tak jest, pani kapitan! juz zamiescilam na kilku i bede to dalej robic, zamieszcze tez na nk. TO MA SENS! nie pamietam, czy to na tym watku dziewczyny pisaly, ze moje bannerki sa zle podlinkowane? juz naprawilam! wszystkie dzialaja ok
  10. Ares, grecki bog wojny... W tych dniach moja siostra wysle przelew jednorazowy na 50zl,ok? tylko znajdzcie mu miejsce do szalenstw.... taki piekny pies... Czy slyszalyscie o skarpecie sterylkowej na dogo? Kliknijcie na bannerek w moim podpisie - to jest watek sterylkowy, z jednej strony zbieraja do skarbonki, a z drugiej zglasza sie tam bezdomne suki na dotacje sterylkowe - szczegoly w pierwszym poscie. Wspaniala inicjatywa, juz ciotki zaczely korzystac, oby tak dalej!
  11. Kochani Kamelowcy i Faksiowcy! Juz poszedl przelew za czerwiec, nie pozwolimy skarbonce tych kochanych emeryciakow zaswiecic pustkami. A ze kura sie obrazila na Kamela... trudno, jej strata, bo on ma swietny humor, jak widac! Czy slyszalyscie o skarpecie sterylkowej na dogo? Kliknijcie na bannerek w moim podpisie - to jest watek sterylkowy, z jednej strony zbieraja do skarbonki, a z drugiej zglasza sie tam bezdomne suki na dotacje sterylkowe - szczegoly w pierwszym poscie. Wspaniala inicjatywa, juz ciotki zaczely korzystac, oby tak dalej! Duza buzka dla wszystkich!
  12. [quote name='marlenka']a ja już się wogóle nie dziwię . U Kasi to wszystkie psy zdrowieją ,młodnieja i sa szczesliwe[/QUOTE] Serdeczne dzieki, Kasiu, za te "normalnosc" wlasnie, jak sama piszesz, jaka zaofiarowalas Misi, to wlasnie dzieki niej z niepelnosprawnej suni z niedowladem tylnych nozek Misia przeistoczyla sie we fruwajacego puszystego superpsiaka. Przypomnijcie mi, prosze, jak Misia wyglada finansowo - czy ma komplet deklaracji stalych i gorke jednorazowych? (nie ogarniam wszystkich "moich" watkow, a chce zrobic remanenty i wprowadzic porzadek. Wlasnie poszedl przelew na czerwiec dla Latajacej Miski. Czy slyszalyscie o skarpecie sterylkowej na dogo? Kliknijcie na bannerek w moim podpisie - to jest watek sterylkowy, z jednej strony zbieraja do skarbonki, a z drugiej zglasza sie tam bezdomne suki na dotacje sterylkowe - szczegoly w pierwszym poscie. Wspaniala inicjatywa, juz ciotki zaczely korzystac, oby tak dalej! Pozdrawiam Misie-superpsinke i jej ciotki!
  13. Malgosia, juz siostra pchnela przelew na czerwiec, bedzie lada dzien. Wszystko sie da zorganizowac. Czy slyszalyscie o skarpecie sterylkowej na dogo? Kliknijcie na bannerek w moim podpisie - to jest watek sterylkowy, z jednej strony zbieraja do skarbonki, a z drugiej zglasza sie tam bezdomne suki na dotacje sterylkowe - szczegoly w pierwszym poscie. Wspaniala inicjatywa, juz ciotki zaczely korzystac, oby tak dalej! Serdeczne pozdrowienia dla Tolka i Wiosny (jezeli to ta usmiechnieta pani z jego ostatniego zdjecia to MODELKA!) oraz wszystkich ciotek i wujkow na watku.
  14. Kochani, w tych dniach moja siostra pchnie Wam przelew jednorazowo 50zl, moze w przyszlosci bedzie wiecej, jak "moje" zdeklarowane psy znajda ds. Bardzo, bardzo Was popieram. W dodatku doznalam ogromnej niespodzianki, kiedy przeczytalam tu niedawno, ze "jest kasa, nie ma kolejki, ciachac!" - tego sie naprawde nie spodziewalam, wszedzie jest tak trudno z forsa, a tu zobaczcie, ze skarpeta niepusta, ale radosc, naprawde,chce sie zyc! CZy pozwolicie, ze przesle dalej wiadomosc o dotacjach na sterylki z linkiem do Waszego watku? Z jednej strony moze wiecej ludzi wplaci, a z d rugiej - wiecej osob skorzysta. Serdeczne dzieki za to, co robicie!
  15. Ja tez nie chce zapeszac, ale trzymam za nowy dom Pikusia w Sochaczewie...
  16. [quote name='pietrucha204']nie działają linki :/[/QUOTE] wklejam jeszcze raz plus namiary, jakie podal (maila i komorke) to sie w kazdej chwili moze przydac roznym psom [url]http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19[/url] mail: [email]adamwawer@interia.pl[/email] jego post: Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76 latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam i drugi: 27-05-2010 22:44 #185 adascbr Zarejestrowany May 2010 Postów 6 Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy. Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec). Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę.
  17. "Czyli cała tragedia stała się "z dnia na dzień"." Ja rozumiem to tak, ze na poczatku bylo dobrze i nic nie budzilo obaw. Odwiedziny wypadaly pozytywnie. Dopiero od pewnego momentu wszystko sie nagle zmienilo na gorsze, az doszlo do obecnej sytuacji, w ktorej ludzie odebrali swoje psy z hoteliku, a AlinaS oddala nawet swoje wlasne. Co naprawde bylo przyczyna tej zmiany, pewnie nigdy sie nie dowiemy - sprawy rodzinne, sprawy osobiste, kto wie - ale jedno nie ulega watpliwosci: w momencie kryzysu, cokolwiek by to bylo, Alina nie powiadomila zainteresowanych, tylko upchnela psy w nieodpowiednich warunkach. Dla mnie to zamkniecie psow w szopach i blaszaku jest karygodne. Jezeli w naszym zyciu dzieje sie cos dramatycznego, mamy obowiazek zdac sprawe z naszych zobowiazan i co najmniej powiedziec, ze nie mozemy sie z nich wywiazac. Byloby niezadowolenie z komplikacji, ale nie dramat. Ja takiej osobie nie zaufam nigdy wiecej i uwazam, ze Alina musi poniesc konsekwencje swojego nieodpowiedzialnego postepowania. Nade wszystko nie powinna nigdy juz prowadzic hotelu dla zwierzat. Chce tez podziekowac Wam za zaopiekowanie sie podopiecznymi Aliny i mam nadzieje, ze Kundel nie zostanie sam w Popielarni.
  18. [quote name='NiJaSe']Viola wszytsko jest tu [url]http://www.dogomania.pl/threads/186507-Znaleziony-m%C5%82ody-haszczak-w-okolicy-Wyszkowa-!!POTRZEBNE-WSPARCIE-NA-LECZENIE-[/url]!!! na chyba trzech ostatnich stronach jest opisane co sie z nim dzialo , przepraszam ze nie skroce ale nie chce zasmiecac watku Lilce[/QUOTE] Nijase, dzieki za odpowiedz, odwiedze ten watek, jasne,ze nie mozna na watku innej psiny. A tu macie link transportowy, doklejam cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport, nie? [url]http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19[/url] mail: [email]adamwawer@interia.pl[/email] jego post: Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76 latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam i drugi: 27-05-2010 22:44 #185 adascbr Zarejestrowany May 2010 Postów 6 Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy. Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec). Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę. trzeba zapisac jego dane, ciagle transport potrzebny!
  19. Ja tez pytam zdziwiona, bo mi sie wierzyc nie chce, przeciez to byla niepelnosprawna Misia, czy to ona biega na tym zdjeciu? A tu macie link transportowy, doklejam cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport, nie? [url]http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19[/url] mail: [email]adamwawer@interia.pl[/email] jego post: Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76 latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam i drugi: 27-05-2010 22:44 #185 adascbr Zarejestrowany May 2010 Postów 6 Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy. Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec). Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę. trzeba zapisac jego dane, ciagle transport potrzebny!
  20. Witam Bartka i jego ciotki! Czy juz zbieracie deklaracje stale? dajcie znac jak zaczniecie! A tu macie link transportowy, doklejam cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport, nie? [url]http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19[/url] mail: [email]adamwawer@interia.pl[/email] jego post: Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76 latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam i drugi: 27-05-2010 22:44 #185 adascbr Zarejestrowany May 2010 Postów 6 Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy. Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec). Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę. trzeba zapisac jego dane, ciagle transport potrzebny!
  21. Witam Aaronka u Beki i wszystkie jego ciotki oiekuncze. macie tu link transportowy, doklejam cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport, nie? [url]http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19[/url] mail: [email]adamwawer@interia.pl[/email] jego post: Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76 latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam i drugi: 27-05-2010 22:44 #185 adascbr Zarejestrowany May 2010 Postów 6 Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy. Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec). Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę. trzeba zapisac jego dane, ciagle transport potrzebny!
  22. Witam Misia i jego ciotki! macie tu link transportowy, doklejam cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport, nie? [url]http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19[/url] mail: [email]adamwawer@interia.pl[/email] jego post: Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76 latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam i drugi: 27-05-2010 22:44 #185 adascbr Zarejestrowany May 2010 Postów 6 Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy. Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec). Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę. trzeba zapisac jego dane, ciagle transport potrzebny!
  23. Witam Pikusia i jego ciotki! macie tu link transportowy, doklejam cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport, nie? http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19 mail: adamwawer@interia.pl jego post: Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76 latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam i drugi: 27-05-2010 22:44 #185 adascbr Zarejestrowany May 2010 Postów 6 Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy. Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec). Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę. trzeba zapisac jego dane, ciagle transport potrzebny!
  24. Mestudio, zdjecia fantastyczne! Wielkie dzieki i oby tak dalej! A tu macie link transportowy, doklejam cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport, nie? [url]http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19[/url] mail: [email]adamwawer@interia.pl[/email] jego post: Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76 latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam i drugi: 27-05-2010 22:44 #185 adascbr Zarejestrowany May 2010 Postów 6 Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy. Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec). Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę. trzeba zapisac jego dane, ciagle transport potrzebny!
  25. dostalam cynk,ze link transportowy nie wchodzi, wiec poprawiam, doklejam tez cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport,nie? [url]http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19[/url] mail: [email]adamwawer@interia.pl[/email] jego post: Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76 latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam i drugi: 27-05-2010 22:44 #185 adascbr Zarejestrowany May 2010 Postów 6 Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy. Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec). Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę. trzeba zapisac jego dane, ciagle transport potrzebny!
×
×
  • Create New...