-
Posts
1418 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by viola005
-
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
viola005 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja rowniez niecierpliwie czekam na wiesci o uwolnieniu Jaspera i o jego powrocie w normalne psie warunki. Trzymam palce. Juz tylko 2 dni zostaly. -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
viola005 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
czy mozecie mi wyjasnic, o co chodzi z ta obserwacja w schronie? dlaczego Jasper musi byc obserwowany? nigdy dotad nie slyszalam o takiej procedurze, moze ktos z doswiadczeniem wolontarickim wie? -
Za stary by dostać szansę ??Pixelek odszedł za TM ['][']
viola005 replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Serdeczne dzieki za doniesienia z frontu Pikselkowego, Czarodziejko. I dobrej, bezpiecznej podrozy. -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
viola005 replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kociabanda2']Yyyy... Pani Tereso może zechciałaby Pani założyć jakiś wątek z tego typu poradami z dziedziny medycyny naturalnej, co??? Chętnie bym się co nieco dowiedziała, ale nie chcę zaśmiecać wątku pytaniami nie związanymi z Omenem :) Myślę, że wiele psiaków skorzystałoby z Pani porad!!:) Myślę, że bardzo przydatny mógłby być taki wątek :)[/QUOTE] Popieram w 100%. Omen, zdrowiej! ucalowania dla Lilki i reszty stada Nijase (i dla niej tez!) -
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
viola005 replied to diana79's topic in Już w nowym domu
potwierdzam, mnie tez nie edytuje postow, w ogole strasznie zle dogo dziala od kilku dni, wiele osob sie skarzy -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
viola005 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Cantadorra']Monikapf, Jasper bedzie wydany jak skonczy sie obserwacja, zdaje się, że to niedziela będzie.[/QUOTE] czy dobrze rozumiem, ze los Jaspera jest juz zabezpieczony? mozemy spac spokojnie? serdecznie pozdrawiam Jaspera i jego ciotki -
[quote name='danka4u1']Dogo przestało mnie lubić, a ja też zaczynam nie mieć cierpliwości do tego wybrakowanego portalu, który pełni przecież taką pożyteczną funkcję i tyle dobrego tutaj dzieje się za sprawą ludzi o wrażliwych sercach. Nie mogę dostać się do Was, internet też jakoś szwankuje...ech, czasu brak i brak mi kontaktu z Wami. Na razie jestem...[/QUOTE] Dana, potwierdzam Twoje slowa, na wszystkich watkach od kilku dni mnostwo ludzi sie skarzy na zle funkcjonowanie portalu. Strony otwieraja sie godzinami, niektorym nie udaje sie w ogole wejsc/zalogowac, nie edytuja sie posty, wszystko sie slimaczy. Ile czasu zmarnowanego! ze nie wspomne o nerwach. Jak sie dowiedzialam przypadkowo na innym watku od jednej z moderatorek, sa to skutki wlamania do portalu. Tylko tyle wyjasnila. Nie jestem znawca i nie rozumiem, jak (i po co??) wlamuje sie do portalu. Jezeli ktos wiem, to bede wdzieczna za wyjasnienie, bo pozera mnie ciekawosc.
-
[quote name='mestudio']Znalazłąm taki ciekawy artykuł na temat zagłaskiwania psów, to chyba specjalnie dla mnie:diabloti:. Ale wstawiam kawałek specjalnie aby trochę wytłumaczyć i zrozumieć zachowanie Pieguski: "każda nieszczęsna psia znajda, przygarnięta lub uratowana ze złych rąk, potrzebuje czegoś więcej niż wynagradzanie czułościami dotychczasowych krzywd. Skrzywdzony czy bezpański pies ma pełne prawo obawiać się wszystkich ludzi, każdego gestu i dotknięcia. Przerażone i niepewne w nowym otoczeniu zwierzę musi najpierw zorientować się, czy nic mu nie grozi, kto tu jest najważniejszy, komu powinno się podporządkować. Samo głaskanie nie daje żadnych informacji o tym, jakie zachowanie gwarantuje bezpieczeństwo, wręcz wprowadza psa w błąd. To nie pies - szef jakiegokolwiek stada - obsypuje natychmiast czułościami nowego przybysza. To przybysz najpierw prosi o zaakceptowanie, nieśmiało sprawdza, czy może podejść bliżej jeszcze o jeden krok. " [/QUOTE] Dokladnie tak, Mestudio, tak naucza Cesar Millan, Zaklinacz Psow (The Dog Whisperer, obrazek pierwszy z lewej w moim podpisie). Pies uratowany ma juz dobrze, bo nic mu nie grozi. Nie mysli o przeszlosci ani o przyszlosci jak czlowiek - zwierzeta zyja chwila, znaja tylko i wylacznie terazniejszosc. Cieszy sie swoim psim zyciem (w schronie nie ma sie czym cieszyc, bo panuja tam nienaturalne warunki). Pies potrzebuje przywodcy, ktory wyznaczy mu zasady, wytyczy granice i zakres: stad-dotad wolno, a tego juz nie. Potrzebuje aktywnosci fizycznej (dlatego schron zabija i wpedza w depresje, jak kazde wiezienie) a nade wszystko - spaceru. Zeby nie wiem jak wielkie miec podworze lub ogrod, pies musi wychodzic na spacer ze swoim stadem, prowadzony (na smyczy lub bez, jesli niepotrzebna) przez swego przywodce. Kiedy Cesar jest wzywany do kolejnego trudnego przypadku, nigdy nie wita sie z psem. Rozmawia z wlascicielem i pozwala sie w tym czasie psu obwachiwac, a kiedy juz pies nawacha sie go do woli, zabiera go na spacer jako jegpo nowy przywodca stada. Bo na spacerze pies czuje sie jak ryba w wodzie, tak zyje w naturze, a nie w zamknieciu z ludziem. Potrzeby psa behawiorysta Cesar Millan okresla tak: dyscyplina (co wolno, co nie wolno), aktywnosc fizyczna (pies musi sie zmeczyc, aby byc zadowolony i grzeczny), a dopiero na koncu czulosci (co ciekawe, do czulosci Cesar zalicza... karme, a nawet mysl "jestem z ciebie dumny", ktora emanuje, nawet bez slow!). Zaglaskiwanie psa to jeden z grzechow glownych ludzi zwierzolubnych, ktorzy potrafia glaskac, bo to daje im samym przyjemnosc, ale juz z codziennymi spacerami to troche gorzej, bo nie maja czasu, chca obejrzec mecz, sa zmeczeni po pracy etc. Pozwalaja psu na wszystka, co czyni psa nieszczesliwym, bo pies jako zwierze stadne potrzebuje jasnych regul gry i struktury. Widzialam dobrych behawiorystow w akcji (na filmach, nie w realu) i wszyscy robili to samo wrazenie: byli spokojni, opanowani, zrownowazeni, oszczedni w slowach i gestach, prawie obojetni, zupelne przeciwienstwo typowego dog-lovera, ktory piesci i popiskuje, rozplywa sie nad psem (co psa ekscytuje, a w koncu meczy). Pies chce miec spokoj i wiedziec dokladnie, czego sie od niego wymaga. Wiele psow potrzebuje tez zadan i wyzwan, pracy fizycznej i umyslowej. Lubia miec poczucie, ze wykonaly zadanie i moga byc z siebie dumne, ze zapracowaly na jedzenie i picie. Nie wiem, czy Wam sie podobaja te poglady.... Mnie odpowiadaja i w praktyce sprawdzaja mi sie co do joty. Mialam kiedys ochote zalozyc taki watek, powiedzmy teoretyczno-szkoleniowy, ale jakos nie bylam pewna, czy kogos by to interesowalo. Dopiero dzieki postowi Mestudio wstapil we mnie duch. Ja na bardzo serio ucze sie psiej psychologii i metod rehabilitacji psow problematycznych (nie tresury, chociaz to tez jest ciekawe, jak sie widzi dobrego szkoleniowca w akcji). Moim mistrzem jest wlasnie Cesar Millan, ktory ma bardzo "normalne" podejscie do zwierzat. I wlasnie glaskanie jest u niego na ostatnim miejscu (ale jest). Mestudio, dziekuje Ci za osmielenie mnie tym fragmentem. Bardzo serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoje stado, ktore tak fajnie opisujesz na tym watku, z panstwem Lisiostwem na czele (i nie zapominajac o jamniczce).
-
Wzruszajaca historia, zarowno jej bohaterka Kora, jak i akcja jej ratowania oraz serdeczny gest Karoluch, dzieki czemu zostanie umyta, wyleczona z czego sie da i zadbana. Dziekuje Wam za to, dziewczyny. Napiszcie moze tylko, jaka jest finansowa sytuacja Kory, bo nie jest to jasne - i czy Karoluch przyjela Kore na dt? czy ds? Bardzo serdecznie pozdrawiam, mam slabosc do spanielowatych.
-
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
viola005 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='tripti']Przepraszam piesiu, ale .... Dogomaniacy, przepraszam, ale potrzebna pomoc, proszę... zaginął ślepy Grafit - okol. Nowego Tomyśla [URL="http://www.dogomania.pl/threads/179267-stary-%C5%9Blepy-Grafit-uciek%C5%82-%28-okol.-Grodziska-Wlkp.-POMOCY-%28?p=14920097#post14920097"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1792...7#post14920097[/COLOR][/URL] prosimy o pomoc![/QUOTE] Grafit juz sie odnalazl dzieki zaangazowaniu jego opiekunek, byl 5km od hoteliku, hotelik (a najbardziej maz i syn wlascicielki) nie jest najrozowszy. Pozdrawiam Wolverina i jego ciotki, zycze mu szybkiego powrotu do zupelnej sprawnosci fizycznej - i domu. -
Serdeczne gratulacje dla dzielnych detektywow pocietych komarami i poparzonych pokrzywami! Mam tylko jedna minorowa mysl - jezeli maz i syn prowadzacej hotelik sa tacy, jakimi ich opisalyscie, to nie moze byc dobre miejsce, niestety... Po przypadku hotelu AlinyS jestem przeczulona na wszelkie male nieprawidlowosci i symptomy, ktore pozniej okazuja sie oczywistymi zwiastunami nieszczescia. Wszystko dobrze sie skonczylo, dzieki zaangazowaniu opiekunek Grafita, ale jasnym jest, ze nie musialo tak byc, moglo byc duzo gorzej. Czy ten hotel nie powinien zostac odlozony miedzy ciemne (moze nie az czarne, ale ciemne) kwiaty dogo?
-
Przyjaciele już w hoteliku! Odeszli za TM [*] :(
viola005 replied to pati_zabrze's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Mysia_']jakoś tu puściutko ;)[/QUOTE] Tak to juz jest, Mysiu, nie nadazamy ze wszystkim. Jest tyle psow potrzebujacych, ze nie wiadomo, na ktory watek najpierw wejsc, a dookola jedno wielkie wolanie o pomoc. Faksio i Kamel maja dobrze w hoteliku, dlatego bardziej zaglada sie do tych w rozpaczliwej sytuacji. Oczywiscie to nie koniec akcji, jeszcze moze znajda domy stale, o to sie staraja ich opiekunki i tego z calego serca zycze zarowno psiakom, jak i ich cioteczkom. Serdecznie wszystkich pozdrawiam - na watku i w hoteliku, ile by nog nie mieli! -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
viola005 replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo sie ciesze, ze Zwirek juz nieaktualny i ze bedzie wybieg trawiasty, byle sie tam nie pojawil Muchomorek ha ha ha (pamietacie czeskie dobranocki "Z mchu i paproci"?) Od kilku dni dogomania bardzo zle i wolno funkcjonuje, wiele osob narzeka, niektorzy wrecz nie moga sie zalogowac, a kazda strona otwiera sie pol godziny. Czy ktos wie DLACZEGO? Czy serwery sa przeciazone, czy co? Bo ja juz szalu dostaje, tyle czasu sie marnuje czekajac przy kompie! w dodatku nie moge edytowac postow, godzinami sie kreci to koleczko i nie poprawia,zla jestem. Pozdrawiam jelitka Juranda oraz jego hotelik i ciotki! -
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
viola005 replied to diana79's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, czy moj przelew do Was dotarl? A u Nesi co nowego, ciagle w schronie, a w porywach na dachu swojej budy, biedna dzikuska? -
Porzucona,niepełnosprawna sunia.Juz w nowym domu, hurral
viola005 replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Okj to dobrze, ze sie udalo. Misia juz u siebie! Zycze pani Bogusi samych milych chwil z Misia, a Misi wspanialego nowego zycia. Wielkie dzieki opiekunkom Misi, ktore wszystko zorganizowaly! Monika55, czy znacie te starsza pania, do ktorej nalezala dawniej Misia zanim wyladowala na ulicy? Jezeli jest znana, to moze by ja zawiadomic, ze Misia ma nowy dom? Tak pomyslalam, gdyby cos mi sie stalo, to chcialabym wiedziec, ze moje zwierzeta sa w dobrych rekach. Acha, koniecznie trzeba zmienic tytul watku! Na optymistyczny i tryumfalny! -
Mikoada, dzieki za wiadomosc i zaproszenie na watek Bruna. W tej chwili jestem zadeklarowana na amen, ale jedna psina z moich deklaracji ma szanse na ds, wiec moze niedlugo bym mogla dac 25zl miesiecznie. Pozdrawiam Ciebie i Fuksie, bardzo jest ladna, naprawde, a poza tym jak dobrze przeczytac watek, gdzie ktos z domem szuka psa, bo zawsze szuka sie domu dla psa,nie?
-
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
viola005 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ekspresowa licytacja na tym watku przeszla moje najsmielsze oczekiwania. Teraz jestem juz pewna, ze Jasper wyjdzie ze schronu i zamieszka w normalnych psich warunkach! zajrze jutro, bo takie akcje poprawiaja mi humor! Pozdrawiam wszystkich dzialajacych, aby ratowac pieknego Jaspera i osoby spoza dogo, ktore pomagaja finansowo, wielkie dzieki! Jednak "w jednosci sila"... "Kupa, mosci panowie!" -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
viola005 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Widzisz, Blue, znowu osoba spoza dogo pomaga! Tylko tak dalej. I co wysylac juz pieniazki? -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
viola005 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Widze, ze to kolejna akcja ekspresowa na dogo, doslownie w jeden dzien zebrano ponad polowe deklaracji stalych i gorke jednorazowych :multi: - to napawa otucha. Jasper ma szanse z takim elektoratem! :bigcool: Piekny z niego owczarek i moze miec piekny dom. :Cool!: Bedzie dobrze. -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
viola005 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jezeli to cos pomoze, to mam mozliwosc wyslania pieniedzy za kilka miesiecy z gory, zeby go tylko wyciagnac, a potem sie dozbiera, jak uwazacie? jutro moglaby siostra pchnac internetem -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
viola005 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='BlueSunshine']Jednak deklaracje(zwłaszcza jednorazowe bo przy stałych jednak troszkę inaczej ) dużo łatwiej się zbiera "na żywo" przykro mi to mówić, ale ludzie jednak jak od razu reagują, i przeleją pieniążki to jest inaczej, niż na tzn "drugi dzień", bo się rozmyślą, no różnie to bywa, chociaż naprawdę przykro mi o tym mówić.. Póki co rozsyłam linki gdzie mogę.[/QUOTE] Tak niestety jest, zelazo kuje sie poki gorace emocjonalnie. Pani Tereso, dziekuje za zaproszenie na ten watek. Milo mi, ze znow sie spotykamy. Pies piekny i bardzo go szkoda. Deklaruje 25zl miesiecznie, prosze o dane do przelewu na pw.:bluepaw: -
BROK - Polcia i jej maluchy już w nowych domach ;)
viola005 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
a to maly dran, szczekal i gryzl he?:mdleje::shocked!::evil_lol: mam nadzieje ze nowi panstwo w Ostrodzie naucza rozrabiake szacunku do Mazur, starszej siostry, Van Gogha i siebie samych, bo bez tego ani rusz:mad: serdeczne pozdrowienia dla ciotek Poli i Polowych:bluepaw: