-
Posts
15019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ranias
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
to jest ostatnie wyliczenie -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Ależ piękna. Taki wulkan energii... -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
A co się dzieje z mari? Wszystko u Niej dobrze? Nie mamy żadnych wieści o finansach Kseni... -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
ranias replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Posłałam grosik dla Pana -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Chyba się dogomania wykrusza, no ale piesy są... -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Mari się nie odzywa, to nie wiemy. -
Nie wrócił do siebie.. Wczoraj całe popołudnie kręcił się koło mojej bramki. Jak wyszłam z Misią na spacer, to poszedł z nami, a potem powędrował w stronę bloków. Wieczorem położył się koło bramki, więc go wpuściłam, nakarmiłam, wpakował się na fotel i przespał do rana.Poranne siku i Łatusia nie ma.Wróciłam dzisiaj późno, piesio leży na deszczu pod bramką....teraz śpi na fotelu, Misiunia w pościelach. Koleżanka spróbuje porozmawiać z właścicielem, ale przydałoby się kiedy jest trzeźwy, a z tym jest problem.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Cisza u naszej panny nastała. Czy ktoś wie jak stoimy finansowo? -
No niestety sprawa nie jest taka prosta. Okazuje się, że Łatuś ma jednak tzw. właściciela, nie jest psem bezpańskim. Jaki to właściciel skoro psiak prawie od miesiąca się pląta....
-
Łatuś dzisiaj rano był koło mojej bramki, wpuściłam go i został do tej pory. Był nawet z nami na spacerku, a że sprinter z niego niezły to i Misiunia podbiegała co chwilę. Chyba przydałby się szefowej taki kumpel do treningów, że o swojej skromnej osobie nie wspomnę....
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Może mari się pojawi, to będziemy wiedzieć -
Żeby było śmieszniej to Łatuś nie wrócił sam tylko go przyniosłam. Byłyśmy z Misią na spacerku i piesio podążał za nami przez jakiś czas, potem mu się chyba znudziło i zawrócił. Przyprowadziłam dziewusię do domu i poszłam na osiedle, oczywiście Łatuś biegał z nosem przy ziemi i nie reagował na moje wołania. Łaziłam za nim i w końcu podszedł, no to go pod pachę i przyniosłam, nawet się nie wyrywał. Zjadł wszystko z misek i zaczął koncertować. Wieczorem uciekł i już wiem którędy. Aż mi się wierzyć nie chciało, że przeciśnie się pod siatką w tym miejscu a jednak.
-
Z tym domkiem Łatusia to tak do końca nie wiadomo. Niby był, kiedy potrzebny był pies do odstraszania lisów...potem się okazało,że pies nie jest potrzebny. Łatuś faktycznie dobrze wygląda, nie tylko u mnie się posila. Jest zdecydowanie typem wędrownika. Dzisiaj po obiedzie zdemolował mi ganek, tak chciał się wydostać z domu. Wył przy tym i szczekał,aż dziw bierze skąd w takim niedużym ciałku tyle energii. Przy wieczornym sikaniu zwiał z podwórka. Wczoraj spał jeszcze z jednym amantem u koleżanki na działce. Ona ma tam małą altankę, w której urzęduje kot, no ale Łatuś z kumplem urządzili sobie w niej bazę. Byłyśmy na działce z Misiunią, bo szefowa lubi spacery po nowych terenach. Łatuś jakoś niespecjalnie się ucieszył na nasz widok i szybko się ewakuował.
-
Zdjęcie niewyraźne mi wyszło, bo robiłam komórką. Misiunia siedziała z takim uśmiechem, że musiałam ja uwiecznić. Łatuś był u mnie na kolacji, ale jak tylko wyszliśmy z domu, uciekł. W blokach są dwie suczki z cieczką, więc kawalerów się pląta sporo. Łatuś w tym wszystkim jak w amoku, piszczal, skakał na drzwi, szczekał na Misiunię aż biedusia się okopała w kocach, przegonił koty. Koleżanka mi mówiła,że był u niej na działce, zjadł sucha karmę kotom i pobiegł dalej na zaloty.
-
Łatuś uciekł wczoraj. Wyszłam z piesami na ostatnie sikanie i zwiał mi z podwórka. Nie wiem którędy, ale uciekł. Poszłam za nim na stację, zasuwał jak mały motorek i zero reakcji na wołanie, potem przepadł w krzakach. Teraz wróciłam ze spacerku z Misią. Łatuś biega koło bloków i przed nami ucieka. Koleżanka spróbuje go przyprowadzić.