Zima się zrobiła na całego i biedna Misiuna z umęczoną miną jest wleczona po śniegu. Spryciula z niej, nawet usiłuje podbiegać na tych krótkich łapinach, byle tylko szybciej wrócić i wpakować się do łóżka. Łatuś wraz z utratą klejnotów dostał przyspieszenia do jedzenia i do biegania. Śnieg go cieszy, przeskakuje nad Misiunią, kotami, wyprawia jakieś dzikie ewolucje. Dziewusia przy nim to stateczna dama, kroczy z godnością i tylko zezuje....