Jump to content
Dogomania

Kava

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kava

  1. [quote name='BUDRYSEK']o kurcze ale zaskoczenie :) tyle nic tutaj sie nie dzialo a tu niespodzianka :) dziękuje za banerek :) wet okreslil Edzia na ok 10 lat, jest wykastrowany, zaszczepiony i zachipowany ogolnie jest w dobrej formie...tylko te oczka :([/QUOTE] a gdzie przebywa i od jak dawna jest w schronie? jaka jego historia?
  2. Budrysek wyslalam ci dwa maile z prozba o wiecej danych o Zygusiu.... dostalas? wiek, kastracja, jak dlugo w schronie byl... no wiesz... gdzie dokladnie przebywa... wstawilam go na wer-kennt-wen.... ale nie mam jeszcze zadnych danych o nim.... czekam
  3. banerek piekny, ale ja niestety gapa straszna jezeli chodzi o wkladanie.... no nie umiem....
  4. dla mnie nie do pojecia.... przepelnione schrony, bid tysiace.. a tu ze spokojem zalatwia sie jak w urzedzie meldunkowym... nie bedzie dzis, to bedzie jutro.... (?)
  5. my tu wszysca widzowie w tym teatrze,,,,, Kaja gra glowna role, a Lenka robi za rezysera .... wiecie, co juz nie wiem co ona jeszcze wymysli, zeby sie nie dac zlapac..... ja ja podziwiam... obie was podziwiam
  6. i u nas tak samo, niestety, ogrod nie dokladnie ogrodzony i podworko tez nie. chodzimy wiec dwa, trzy razy dziennie po kilka kilometrow....uff i odkad ten nieudany tymczas u nas mieszka , tylko na smyczy bo myslliwy z niego tegi... a w domu do serca przylozyc....
  7. [quote name='ataK']Irrational, uważaj, bo wsiąkniesz na amen ;) Ja wylądowałam tu w lipcu i adoptowałam jedną małą sunię. We wrześniu już miałam drugą, w grudniu dwa tymczasy, a od zeszłego tygodnia trzeciego, zupełnie zresztą nieplanowanego - w sumie piątka w ciągu pół roku...[/QUOTE] ATAK, dziekujemy za ostrzezenie..... ale dla mnie za pozno, najpierw mialam przez kilka lat jednego, potem doszla sunia z Lodzi, po niej dluzszy czas spokoj... a w zeszlym roku w przeciagu miesiaca doszla sunia i nieplanowany DT, tylko ze okazalo sie szybciutko, ze my nie nadajemy sie na tymczas. Tak szybko zamienic tymczas w staly moga tylko ...tacy jak my.... wiec uwazamy nadal. Kociambry tez w liczbie cztery przygladaja sie temu z niedowierzaniem....
  8. witam bede podawac Zygusia dalej... na NK juz zrobilam teraz ide z nim na wer-kennt-wen potrzebne mi dane: wiek, kastracja, co wiadomo o nim, zanim trafil do schronu? aktualne zdjecia?
  9. Budrysku kochany nie zostwimy cie samej.... jestem bede podnosic Zygusia na Nk i FB Zygus pilnuj sie bracie, cioteczki juz sa....
  10. jestem, cos mi sie wydaje Budrysek, ze irrational naprowadzila nas na twoj trop. No, i dobrze..... Booze ile ty masz tych sierotek.... tu nalezy sie pomagac.... dziewczeta do roboty....
  11. zastanawiam sie co my bedziemy robic, Lenka sie podda? a tobie Kaja zapewne tez czegos bedzie brakowac? Lenka, Lenka....
  12. witajcie z ciagle nowym sniegiem zasypywanego krajobrazu..... psiaki sie ciesza, a jak tam wujaszek Dodi? ciagle zajety wychowywniem drobiazgu? milego dnia zycze
  13. jestem u was regularnie i nie moge wyjsc z zachwytu nad Lenka. Ona cwaniara wie dobrze, ze ma prawdziwa labe. zycie na wolnosci, a zarlo domowe. Zyc nie umierac.... zycze jej zeby trwalo jak najdluzej.... sorry.... myslalam chwilutke jak ona....
  14. SALO, niech Anitka wyjasni, czy wlascicielka nie lubi, czy zabrania trzymania zwierzat w mieszkaniu, bo to chyba roznica.... a poludnie Niemiec, to nie koniec swiata..... ja tez mieszkam na poludniu, a Skowronia (s.p.) przyfrunela do mnie z Lodzi.....
  15. Kochane cioteczki, dziekuje Wam za towarzyszenie mi w tej, niestety krotkiej wedrowce Skowroni pod moja opieka. Bylyscie dla mnie ostoja i wparciem, smialam sie razem z wami i teraz wspolnie plakac nam przyszlo. Dziekuje za te piekne slowa, ktore skierowalyscie pod moim adresem po smierci Skowroni. Dziekuje Isadorze za to wspaniale memorandum, musze sie przyznac ze lez nie umielismy ( moj malzonek takze) opanowac.... JEST NAM BARDZO SMUTNO... Skowronia wzbogacila nasze zycie a odchodzac pozostawila po sobie ogromna pustke.
  16. adopcje zagraniczne / w tym wypadku do Niemiec/ nie wymagaja zadnych specjalnych badan. Normalny EU- paszport, chip, aktualne szczepienia.... to wszystko..
  17. u mnie z kolei zaczelo sie przed laty od kota przybledy, sorry - najpierw witam wszystkie zapsy-jasnione i zakocione cioteczki... potem doszedl pierwszy pies.... no i sie zaczelo... aktualnie zyja z nami cztery dorodne koty i trzy psiaki. Przedwczoraj odeszla od nas (TM) starenka jamnisia. Pieski to zbieranina z roznych schronow i o roznych przejsciach... i mimo tego nie bylo z ZADNYM problemow Kazdy kolejny dostosowywal sie sam do kotow a one do niego. ( Koty sa wychodzace) Wazne jest tylko zeby kazde z nich mialo dostatecznie duzo miejsca dla siebie i mozliwosci odosobnienia sie. Daj im czas na wzajemne poznanie sie i obwachanie.... czasami trzeba siedmioma rekami jednoczesnie glaskac... ale i to sie udaje.... .. no to trzymam kciuki.. bedzie dobrze
  18. zrob jak uwazasz, ja moge doslac pozniej
  19. Odpowiem wam cytujac Babunie z "Pamietnika Babuni" Katarzyny Ryrych: " Ja chyba zylam dosyc dlugo. Nie pamietam, jak dawno temu przyszlam na swiat, ale pamietam moj ostatni rok -rok we wlasnym Domu, z wlasnym czlowiekiem, najlepszy, jaki kiedykowiek byl mi dany. Ciesze sie, ze udalo mi sie go przezyc. Ciesze sie , ze udalo mi sie zrobic cos dobrego. Ze moglam kochac i w zamian otrzymywac milosc, ze moglam dac troche radosci tym, ktorzy zdazyli utracic juz nadzieje. ... Wiec chyba ten rok to bylo naprawde duzo czasu? Postaram sie byc nadal blisko, mowic w Waszych sercach zawsze wtedy, gdy poczujecie sie samotni i bezradni, zawsze wtedy gdy ktokolwiek z nas bedzie potrzebowal Waszej pomocy. I moze ktores z Was ofiaruje swoj rok temu, kto pogodzil sie z bezdomnoscia i brakiem imienia? Bo tak czesto, zbyt czesto czekamy na prozno. Odchodzimy bezdomni i bezimienni, pozostaje po nas garstka pylu, przysypane zeimia kruche, cienkie kostki i pelne smutku spojrzenie zza Mostu - bo nie pozostawiamy nikogo, kogo moglibysmy pozdrawiac, nikogo, na kogo moglibysmy czekac.... Zabieramy ze soba historie naszego zycia, nieopowiedziana nikomu...."
  20. sorry. Wypadlam troche z roli, w poniedzialek zmarla Skowronia ... a moj maz spdl ze schodow i sie mocno potlukl. nie wiem czy zdazymy do piatku, moze lepiej zaplanuj na przyszly tydzien
  21. Faktem jest, ze ilosc pieskow w Polsce i to pieskow niekastrowanych/niewysterylizowanych przekracza wszelkie wyobrazenia. I kazdego dnia dochodza nowe. Brakuje domow, brakuje schronow, brakuje karmy, opieki, tysiace koczuja pozostawione same sobie na ulicach miast i wsi. Tragedia, ktora nie ma sobie rownej w cywilizowanym swiecie. Spoleczenstwo podchodzi do tematu kastracji na ogol bardzo nieodpowiedzialnie a dla wladz wydaje sie ze ten problem wogole nie istnieje. Zamykanie oczu tu jednak nie pomoze,,,, Malymi krokami, prywatnymi inicjatywami tez mozna choc troche te sytuacje poprawic. Starajmy sie napelniac ta skarpete sterylizacyjna... bo tylko w ten sposob mozna bedzomnosci i cierpieniu zapobiec.... A ludzie o malych portfelach a duzych sercach, ktorzy poetencjalnie mogliby dac paru istotkom domek, ze wzgledow na wysokie dla nich koszty kastracji czynic tego nie beda (mogli)
  22. akcja nie z tej ziemi, straznicy, ktorzy pilnuja klatki na psa, tego jeszcze swiat nie widzial.... kabaret Lenka nowa gwiazda na firmamencie ....daje sobie czas... jak to diva...
  23. moze wyjsciem byloby zalozenie funduszu na sterylki, i kastrowac, sterylizowac i wydawac tylko po zabiegu...??
  24. sorrki, ja tylko.... bo sama mam aversje do ankiet i kojarza mi sie z urzedem finansowym.... Poza tym macie oczywiscie racje, i ja jestem tego samego zdania....
×
×
  • Create New...