-
Posts
949 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by abero
-
Byli ludzie zainteresowani Wafelkiem (nie z ogłoszeń, zwyczajnie), ale jak się dowiedzieli, ile lat ma, to sie momentalnie wycofali :-( Eh.. samo życie...
-
No to Mamcia obstawiona ogłoszeniami! Dzięki, szosti. Mam nadzieję, że jutrzejsza sesja foto wyjdzie super; ma byc pogoda.
-
Dzięki, [B]agamika[/B], nic nie szkodzi. Jak mawia mój wujek: pośpiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł :-). Masz rację, jak będą lepsze zdjęcia, to i efekt allegro na pewno też lepszy. Za banerek z góry dziękuję; mam nadzieję, że skoro nauczyłam się jakimś cudem wstawiać sdjęcia na dogo, to i banerek zdołam pobrać.
-
Ależ ja zwracam uwagę, że tak nie wolno mówić o psie, i że ona ma swoje imię, ale dzieci w tym wieku potrafią być niestety podatne na wpływy. Tłumaczę też, że pies to żywe stworzenie, które ma swoje uczucia, a że nie jest tak mądre jak człowiek, to trzeba się nim opiekować i wybaczać mu, jak porwie zabawkę, powącha cukierek w ręce, itp. Myślę, że gdyby babcia nie bruździła, szybko by młody załapał. Co do zapachu, to moja psina nie pachnie nawet intensywnie, zapach ma, jak na mój nos, bardzo miły, z pyszczka nie czuć, bąków nie puszcza :-) A więc ten "śmierdziel" to wyłącznie efekt stosunku do psa, nie komentarz do rzeczywistości.
-
To Myśliwy będzie miał psie towarzystwo? Wiadomo już coś, jak pierwsze chwile w nowym domu?
-
[quote name='Julian']Ogłoszenia w trakcie.Myślę ,że Mamcia zasługuje na coś specjalnego,może jakiś banerek lub plakacik. Tylko ja nie umiem ,jestem jeszcze komputerowym zacofańcem.[/QUOTE] Oj, jakby ktoś zrobił Mamci banerek, byłoby super; ja niestety też też nie umiem, ale gdyby ktoś pomógł, to pokonałabm mój technoanalfabetyzm i pobrała go sobie :-)
-
Dzięki wszystkim za wsparcie duchowe; to niesamowite, ile osób (i psiaków) musi przeżywać katusze z powodu nietolerancyjnej rodziny. Moja mama jakby trochę odpuściła, za to syn (3,5 roku) czasem mówi do psa "śmierdzielu"; ode mnie tego nie usłyszał ,więc wniosek, że babcia opiekując się wnuczkiem sprzedaje mu "modelowy" stosunek do zwierząt. Na szczęście młody na wiosnę idzie do przedszkola. A tu pies na swoim miejscu, he,he.. Niektórzy dostaliby apopleksji: Te, masz coś do mojego miśka??
-
Szosti, super, świetnie dobrana piosenka!! Tylko że psina nazywa się [B]Mamcia[/B], nie Misia :-)
-
[quote name='agamika']jutro postaram się nie zapomnieć o buciku , zostawię w socjalnym w dolnej szafce w "koszulce" podpisanej . bo u dyzurnej to moze byc cięzko ja pozniej łapac , jak np z kimś na koty pójdzie[/QUOTE] Super! Mam nadzieję, że bucik się Mamci spodoba :-) Info dla wyprowadzającyh Mamcię: ona lubi się zaszyć pod krzaczkiem, przytulić do ogrodzenia, itp. Trzeba ją wtedy czasem na siłę wyciagnąć, a potem nawet podciagnąć zadek do pionu i już pójdzie :-)
-
Pozwala założyć smycz bez wiekszego problemu, nie próbuje zwiewać. W boksie jest jeszcze rottkowata Madzia, czarny Nero, oba bardzo sympatyczne i "spacerowe" i coś starszego, żółtego. Ten ostatni psiak dał się pogłaskać, jest spokojny, ale na spacer jej/go nie brałam. Tu jeszcze dwie Mamcie :-) [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/1904/dscn0621uj.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/7673/dscn0625u.jpg[/IMG]
-
Aga, bucik można jak najbardziej wypróbować. Tylko że ja jestem w azylu 2 razy w tyg, a dobrze by było, gdyby Mamcia częściej wychodziła i z innymi osobami też, żeby nauczyła się ufać nie tylko jednemu opiekunowi. Może dałoby się bucik trzymać w pomieszczeniu soc., u dyżurnej w biurku w woreczku z napisem "dla Mamci z D7" czy coś w tym rodzaju? Dziś Mamcia była wyraźnie śmielsza w boksie, mocno machała ogonem :-), nie chowała się prawie po kątach. Na spacerze troszkę mniej przypadała do ziemi, ale miała ten sam przerażony wzrok, nie węszyła, tylko wypatrywała niebezpieczeństwa. Jeśli ktoś będzie miał możliwosć, proszę, zajrzyjcie do Mamci, weźcie na mały spacerek po trawie. Do boksu można bez problemu wejść, psy przyjazne, wyjście też dość łatwie, nie pchają się straszliwie.
-
[FONT=Tahoma][SIZE=3][B]Mamcia się znalazła!!! Całe osiedle jej szukało, ata bida biegała tu i tam. Ale już bezpieczna w domu![/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=3][B]Kochani! Dziś rano ok. 7-ej Mamcia wyszarpała głowę z obroży i uciekła przestraszona! Wola Duchacka Wschód, ale mogła się przemieścić, choć bardziej prawdopodobne, że gdzieś się ukryła. Prosimy wszystkich o rozglądanie się i przesyłanie info dalej!!! Tel do właścicielki: 509 52 44 25[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma]Mamcia jest w krakowskim schronisku ponad dwa lata, jednak mało który wolontariusz ją zna. Bo Mamcia prawie nie wychodzi z wewnętrznego boksu, większość czasu spędza skulona w kąciku. Sunia nie jest już najmłodsza, ok. 5 lat, kaleka i w dodatku mega wystraszona i wycofana. Widok kuśtykającej na spacerze Mamci rozdziera serce: sunia próbuje się podpierać przykrótką łapką, a widok obcej osoby, nowy dźwięk czy nagły ruch powodują, że Mamcia przypada do ziemi. A jednak na dnie serca Mamci tli się jeszcze nadzieja.[/FONT] [FONT=Tahoma]To jest tekst, który wysłałam [B][FONT=Tahoma]Julian[/FONT][/B] do ogłoszeń:[/FONT] [FONT=Tahoma]Mamcia to 4,5-letnia dość duża śliczna suczka o puchatej, miękkiej sierści. Dlaczego Mamcia już prawie 2 i pół roku czeka w schronisku? Sunia jest kaleką: ma zniekształconą jedną przednią łapkę; jest to wada genetyczna lub efekt nieleczonego dawnego urazu. Dodatkowo Mamcia jest bardzo nieśmiała i nieufna, właściwie większość czasu spędza w wewnętrznym boksie, na widok obcego człowieka kuli się, przywiera do ziemi, ale znajomą osobę wita leciutkim machaniem ogona. Nie ma w niej odrobiny agresji, co więcej, wydaje się z przyjemnością przyjmować głaski, łagodny głos opiekuna. Potrafi nawet polizać po ręce. Mamcia najchętniej szuka sobie ciasnego kącika, np. pod biurkiem dyżurnej, i tam się zwija w kłębuszek. Pomimo wielkiego strachu sunia wydaje się jeszcze mieć iskierkę nadziei w oczach. Jeszcze wiele lat życia przed nią. Czy znajdzie się kochający, cierpliwy, wyrozumiały opiekun, który da Mamci ciepły dom?[/FONT] [FONT=Tahoma]Rozmawiałam dziś z wetem, Krzyśkiem, obiecał obejrzeć Mamcię, a w sobotę może uda się zrobić rtg. Jeśli sunia ma jeszcze chodzić na normalne spacery i cieszyć się życiem, będzie musiała nosić jakiś ochronny bucik, albo trzeba będzie rozważyć amputację.[/FONT] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/8299/dscn0616h.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/281/dscn0632l.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/7655/dscn0636.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/5778/dscn0638b.jpg[/IMG]
-
Daruś pojechał dziś po południu do nowego domku! Paoiii na pewno napisze wiecej.
-
No i super! Dziwne, że taka ładna, młoda i przyjazna suczka tak długo czekała. Ale w końcu ktoś ją docenił :-)
-
Kudłaty, lagodny 4roletni Bruno- nie radzi sobie w schrn HELP
abero replied to agamika's topic in Już w nowym domu
[quote name='paoiii']BRUNO juz w nowym domu :) adopcja schroniskowa[/QUOTE] Rewelacja! Wiesz coś więcej? Widziałaś, kto adoptował? -
Odrobina poczucia humoru nie zawadzi, Arant de cox brzmi bardzo elegancko :-) Choć ja akurat jestem dumna, że mam mieszańca; uważam, że media i znane osoby powinny kreować pozytywny snobizm na kundelki. Co do obronności, to mam pewne wątpliwości, bo sunia lubi wszystkich, szczególnie facetów ;-), ale stróżuje pięknie: wita pięknym, donośnym szczekiem obcych za płotem jak i każdy niepokojący dźwięk.
-
Kudłaty, lagodny 4roletni Bruno- nie radzi sobie w schrn HELP
abero replied to agamika's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=gO11WcWFLow[/URL] To propozycja dla jakiegoś wesołego młodziaka. A to po prostu o psie - najlepszym przyjacielu :-) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=2MxsN0-FDIA[/URL] -
ruda megi, poczułam się prawie jak właścicielka "superrasowego" onka :-) A tak na serio, sunia ma jakieś 14-15 miesięcy, więc już się chyba zbyt nie zmieni, może się mięśniowo rozbuduje, bo trochę z niej chucherko, a teraz dużo biega. Jest nieduża, 55cm w kłębie, 22kg, sierść rzeczywiście krótsza niż u ONów, kufa też :-) Ale charakter to ma w dużej mierze onkowaty i to te dobre elementy. U mnie odwrotnie: mam super teściową i despotyczną matkę. Czarna_Owieczka, sunia już się odwdzięcza, łazi za mną jak cień (mam cichą nadzieję, że z czasem jej to minie), przychodzi na każde wołanie, gwizd.Zamiast na swoim legowisku leży gdziekolwiek, byłe blisko mnie. filodendron, oczy to ona ma rzeczywiście piękne i mądre. Co do uszu, to jak ją namierzyłam w boksie, nawet nie wiedziałam, że stojące, bo tak się cieszyła i przymilała, że uchole miała cały czas "złożone." :-) Jeszcze raz dziękuję wszystkim za miłe słowa i pozdrawiam ciepło.
-
Kudłaty, lagodny 4roletni Bruno- nie radzi sobie w schrn HELP
abero replied to agamika's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=spsVigJCvNU[/URL] A ten kawałek Joe Cockera widziałam dawno temu w Kanadzie podłożony pod spot reklamujący adopcje ze schroniska; za każdym razem miałam łzy w oczach. Ndał by się dla jakiejś bidy, brzydkiej albo starej, smutnej. -
Kudłaty, lagodny 4roletni Bruno- nie radzi sobie w schrn HELP
abero replied to agamika's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=xRWsh85P2T4[/URL] Cat Stevens o psie :-) Naprawdę ładny tekst. -
Kudłaty, lagodny 4roletni Bruno- nie radzi sobie w schrn HELP
abero replied to agamika's topic in Już w nowym domu
[quote name='szosti999']Jesli macie propozycje co do piosenek, to zamiast wysilic sie na bezkonstruktywna krytyke, prosze o te propozycje pisac w postach, ja dostaje same zdjecia, i muzyke staram sie dopasowac odpowiednio pod kazdego psa - indywidualnie, czasem wychodzi, czasem nie.[/QUOTE] Ojej, nie obrażaj się, doceniamy Twoją świetną robotę, nikt nie mówi, że zrobiłby to lepiej, tylko że jako odbiorcy, nie twórca, mamy inną perspektywę, bardziej taką, jaką ma potencjalny zainteresowany adopcją. Spróbuję pomóc, choć melomanem nie jestem. W wolnej chwili pogrzebię w pamięci i w necie i podrzucę jakieś skromne sugestie. -
Jakiś tydzień, półtora temu nowa pani Zuli była ją poznać na "zaproszenie" Julian. Pan nie przyjechał, bo ponoć po śmierci poprzedniej suczki nie mógł się pozbierać, Pani silniejsza psychicznie, ale i tak Julian mówiła, że na widok i powitanie Zuli pani się rozpłakała. A że do tego to znajomi Julian, to myślę, że można być pewnym świetlanej przyszłści dla suczki :-)
-
Kudłaty, lagodny 4roletni Bruno- nie radzi sobie w schrn HELP
abero replied to agamika's topic in Już w nowym domu
Fajnie, tylko ta muzyczka coś za wesoła do smutnych oczu Bruna, nie łapie za serce. -
Dzięki za komplementy dla Koli :-) Dobrze też wiedzieć, że nie jest się osamotnionym w tego typu problemach z najbliższą rodziną. Z moją mamą jest o tyle inaczej, że ona dawniej lubiła psy! Przez 15 lat mieliśmy w domu rodzinnym spanielkę, potem już my z mężem przez 8 kolejnych dobermankę z azylu, która całe lato spędzała u mamy za miastem (wtedy jeszcze mieszkaliśmy w bloku.) Na początku tego roku mama miała u siebie tymczasowo ONka, który miał być przez znajomego oddany do azylu. Fajny pies, ale pieron przełaził przez ogrodzenie i latał po wsi (bez czynienia szkód). Było to dość sterujące, przyznaję. Znalazł nowy dom, a mama mówi, że psów ma dość na całe życie. Teraz twierdzi, że pies rujnuje życie rodziny, stawia pod znakiem zapytania szanse edukacyjne mojego syna (sic!, nie pytajcie mnie, o co chodzi, bo za diabła nie wiem).