-
Posts
949 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by abero
-
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
abero replied to abero's topic in Już w nowym domu
Tak to jest, zawsze najlepiej sprawy osobiście załatwiać. Powiedz jutro, że ludzie po niego przyjeżdżają. No chyba że już jutro zastaniesz go u wetów, w typie rasy zwykle szybko idą pod nóż. Ciekawa jestem, czy ta baba to popołudniowa zmiana czy któraś z wetek. -
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
abero replied to abero's topic in Już w nowym domu
Dowiedz się, czy pekin już wykastrowany. Jak nie, to niech na cito biorą do szpitalika, przy okazji zadekuje się tam :-) Zadzwoń do azylu jak najszybciej. Bo chodzi o tego kremowego, nie? Jakby go nie było, to im zapodasz Jazgota i po sprawie:lol: -
A ja go spotkałam jeszcze, jak wyjeżdżał do DT. Niesamowity pieszczoch i przytulak. Ładuje ten swój wielki łeb pod rękę człowiekowi i patrzy znacząco w oczy :-)
-
Torgal powinien dawać lekcje biegania Mamci :-)
-
[quote name='Wiedźma']Jak nasz pluszak sympatyczny?[/QUOTE] Niestety w Święta kiepsko z odwiedzinami w schronie; mąż by mnie już chyba nie wpuścił z powrotem do domu :-) Jutro ma być Paoiii, może zajrzy do psiny, ja będę we wt., to weźmiemy jej boks na spacer.
-
Fajnie, paoiii. Pozowane już mamy, teraz po prostu chcemy pokazać, jak Mamcia się miewa na bierząco.
-
Paoiii, jeśli będziesz jutro w azylu, zajrzyj do szpitala i zapytaj o maliznę bez łapki Tak sobie teraz myślę, że może coś pochrzaniłam i ten pomeranian to jedno, a równie malutki psiak bez łapki to drugie. Już sama nie wiem... Ewidentie jest to kolejny szczególny przypadek; czy psiak poradzi sobie w ogólnym boksie? A jeśli będzie mieszkać w szpitaliku, to nikt go/jej nie zauważy :-(
-
[B]Sabina02[/B], czy dałabyś radę zmienić tekst w allegro Mamci na ten z postu 75? Jest ciut rozszerzony i uaktualniony. Dzięki.
-
Kochani, w szpitalu widziałam dziś cudną maleńką psinkę w typie pomeranian, wystraszoną bardzo.. bez łapki! :-( Następna bida w typie Giny, tyle że starsza.
-
Dzięki wszystkim za zaangażowanie w ogłoszenia! Mamcia była dziś na spacerze z koleżanką z boksu. Czuje się wyraźnie lepiej w psim towarzystwie. Jak zwykle wystaszona, chciała uciekać do budynku, ale udało sie ją trochę zrelaksować; nawet poleżała chwilkę z brzucholem wywalonym do głaskania! W napadzie czułości skacze na człowieka przednimi łapkami i się przytula! Strasznie kochana z niej psina. Łapka niestety cierpi teraz na zmrożonym śniegu, musi mieć jakiś miekki kapciuszek na spacery; spróbuję jej uszyć coś, co nie spadnie. Jak się Paoiii sprawi, to będą zdjęcia z dzisiaj :-)
-
Tekst dla Mamci, troszeczkę zmieniony: [FONT=Tahoma]Mamcia to 4,5-letnia dość duża śliczna suczka o puchatej, miękkiej sierści. Dlaczego Mamcia już 2 i pół roku czeka w schronisku? Sunia jest kaleką: ma zniekształconą jedną przednią łapkę; jest to najprawdopodobniej wada wrodzona. Dodatkowo Mamcia jest bardzo nieśmiała i nieufna, właściwie większość czasu spędza w wewnętrznym boksie, na widok obcego człowieka kuli się, przywiera do ziemi, ale znajomą osobę wita jak każdy pies radosnym tańcem. Nie ma w niej odrobiny agresji, co więcej, wydaje się z przyjemnością przyjmować głaskanie, łagodny głos opiekuna. Potrafi nawet polizać po ręce. Mamcia najchętniej szuka sobie ciasnego kącika i tam się zwija w kłębuszek. Dobrze czuje się wśród swoich psich towarzyszy w boksie, a więc pewnie z radością przyjęłaby obecność symapatycznego psiaka w nowym domu. [/FONT] [FONT=Tahoma]Z powodu niepełnosprawności najodpowiedniejszym miejscem dla Mamci byłby dom z ogródkiem, ale tak naprawdę najważniejsze jest dobre serce, które ktoś zechce przed nią otworzyć. Pomimo wielkiego strachu sunia wydaje się jeszcze mieć iskierkę nadziei w oczach. Jeszcze wiele lat życia przed nią. Czy znajdzie się kochający, cierpliwy, wyrozumiały opiekun, który da Mamci ciepły dom?[/FONT] [FONT=Tahoma]Mamcia przebywa obecnie w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Krakowie. Kontakt w sprawie adopcji: 693 93 44 88 lub [EMAIL="rosania@wp.pl"]rosania@wp.pl[/EMAIL][/FONT]
-
Alice, Mamcia miała robione rtg i badania krwi w azylu, nic jej nie dolega poza widoczną deformacją. Prawdopodobnie taka się urodziła, tyle że 2,5 roku temu, przed trafieniem do azylu, pewnie lepiej sobie radziła z chodzeniem. Taraz ma niestety minimalną ilość ruchu. Jak już pisałam, szefowa wetów i główny chirurg w azylu, prognozuje, że w normalnym domu i przy regularnych spacerach ma szansę na tyle wzmocnić drugą łapkę, że przestanie się garbić i kuśtykać. Jeśli nie, trzeba będzie rozważyć amputację. Bardzo dziękuję za ofertę ogłoszeń. Tekst jest chyba w pierwszym piście, postaram się go zaraz uaktualnić i wrzucić tutaj, a namiary na mnie to: 693 93 44 88, [EMAIL="rosania@wp.pl"]rosania@wp.pl[/EMAIL] Mamcia nie jest pod opieką żadnej organizacji, jej losem przejmują się wolontariusze schroniska.
-
[quote name='zebrazebra']Postaram się zasponsorować jakiś preparat stawowy, może jakieś propozycje?[/QUOTE] [B]Zebrazebra[/B], wielkie dzięki, ale może ja się najpierw skonsultuję z wetami, żebyś nie szła w koszty, jeśli jednak coś dostaje. [B]Ola 164[/B], cudny banerek, bardzo dziękujemy.
-
Czy Mamcia dostaje chociaż jakiś preparat na stawy?[/QUOTE] Nie wydaje mi się, żeby dostawała coś szczególnego. Zapytam wetów, można by jej coś kupić, gdyby było to pomocne, ale u nas psy zwykle dostają różne preparaty. Z drugiej strony, Mamcia jest już tak długo, że chyba jest przez pracowników ciut zapomniana, a skoro nie chodzi na bierząco do wetów, to może nie pomyśleli, żeby ją czymś wzmocnić :-(
-
Mamcia ma allegro, ok. 30 ogłoszeń w necie (muszę poprosić Julian o ponowienie ogł., żeby "wyskoczyły na górę"), niedługo będzie w Dzienniku Polskim. Staramy się ją wyprowadzać na spacery i oswajać ze światem.
-
Akurat byłam w schronie i widziałam panie ze Stopcia u weterynarza i potem przy dyżurnej. Mała siedziała u mamy kkanarekk na rękach i lizała ją cały czas po twarzy:-) Tak na marginesie, pani absolutnie cudowna, ciepła, urocza.
-
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
abero replied to abero's topic in Już w nowym domu
No to udało się, ekspres prawie jak u Cedry :-) Trzeba by jeszcze zając się 3-letnim Jurijem, ONkiem, dotychczasowym sąsiadem Aksena. Psiak jest proludzki, ale zupełnie nieokrzesany. Próbuje człowieka wciagnąć za ubranie do boksu, piszczy, szczeka. -
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
abero replied to abero's topic in Już w nowym domu
[quote name='paoiii']Dostałam info ze 9letnia sunia ON BRYZA pojechała dziś do domu. :)[/QUOTE] Super, super! A można by pomyśleć, że nie będzie jej łatwo ze względu na wiek. Ale ona nie wygladała na tyle i była świetnym, energicznym i bardzo proludzkim psiakiem. Może i do Agawy-staruszki uśmiechnie się szczęście? -
Słodka to ona jest, ale i rozrabiara. Ja się wejdzie do boksu i nie weźmie jej na ręce ani nie głaszcze, zaczyna szczekać. Pcha się do człowieka, nie zważając na dwa razy większego towarzysza. Ona sobie w życiu poradzi :-) Tylko przyszły opiekun musi sobie zdawać sprawę, że to nie mała kaleka, która będzie siedzieć cichutko na kanapie, ale szczeniak jak każdy inny i do tego rezolutny.
-
Strzelanie do psów to chyba norma w całej Polsce. U nas w schronie z wielu psiaków wyciągali już wetowie śrut. Moja niunia, adoptowana 2 mies. temu, też miała jeden, na szczęście w fałdzie skóry, więc nie było większej szkody. Całe przedazylowe życie mieszkała w kojcu na podwórku, więc ktoś musiał do niej strzelać chyba przez ogrodzenie!
-
Dziś po południu Gratka pojechała do nowego domu! Pan dowiedział się o niej od znajomego, wiedział, że ma chorobę lokomocyjną, nic go nie zrażało. Gratka będzie mieszać w domu z ogrodem, do towarzystwa będzie mieć miłego bernardyna! Dużo szczęścia, dziewczynko!
-
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
abero replied to abero's topic in Już w nowym domu
Lula, towarzyszka sznupek, znalazła 3 dni temu domek! W sumie to było do przewidzenia, bo młoda, ładna i kochana. Ale i tak trochę czekała. Druga pani, która była zainteresowana Cedrą będzie w ten weekend w azylu i prawdopodobnie adoptuje jakąś bidę. edit: Pani wspomniana wyżej rozważa adopcję psa z DT, więc zobaczymy. Zapomniałam napisac, że Agawa wróciła po zabiegu do boksu, chyba dobrze go zniosła, bo energiczna i przymilna jak zwykle. Ależ ten pies ma wolę życia! Aż serce się ściska, kiedy się pomysli, że może nie wyjść już z azylu :-( -
Bardzo dziękuję w imieniu Mamci :-) za piękne allegro. Mój mail: [EMAIL="rosania@wp.pl"]rosania@wp.pl[/EMAIL] Tel się zgadza.
-
Pani była w azylu, niestety Mamci nie widziała, ta pewnie w taką pogodę nie wyszła na zewnątrz, jak wiele psów. Ale jest problem: pani mieszka na trzecim piętrze bez windy. Nawet jeśli Mamcia wzmocni się z czasem na tyle, że nie będzie to dla niej przeszkoda, to za kilka lat wraz z upływem lat problem wróci. Patrząc realistyczine, wymarzonym domem dla Mamci w jej sytuacji jest domek z ogródkiem. Jeszcze sprawa nie jest przesądzona, bo pani przy drugiej wizycie może się w Mamci po prostu zakochać, ale trzeba chyba myśleć o zrobieniu nowego allegro za te kilka dni i trzymać kciuki za powodzenie ogłoszenia w gazecie.
-
Dzięki, Sabina02. Pani wyjeżdża na tydzień, po powrocie będzie adoptować. Jeśli będę mieć dziś info, że Mamcia ma szansę, to się wstrzymamy z allegro.