Jump to content
Dogomania

abero

Members
  • Posts

    949
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by abero

  1. Filmik urywa się nagle, bo operatorka została nagle "zaatakowana" przez Mamcię i Nero naraz i przewrócona :-)
  2. Foksia, chodziło mi przede wszystkim o to, żeby ustalać działania z wetami, zeby psu nie zaszkodzić. Wiem, oczywiście, że nie gotuje się jak przed ewakuacją(wystarczy pociagnąć nosem przed karmieniem), ale widuję też pracownika, który zajmuje się izolatkami, z miską czy wiaderkiem żarełka, ewidentnie z domieszką makaronu czy ryżu. A inni pracownicy uśmiechali się, ze dobrze karmi swoich podopiecznych.
  3. Pozdrowienia dla suczyny; z każdym dniem będzie lepiej!
  4. Ja mogę mu zanosić gotowane we wtorki. Ale to trzeba ustalić z wetami; wiecie, jak jest z zagłodzonymi psami. Ktoś rozmawiał z lekarzami na temat dożywiania? Z tego co się orientuję, w schronie też gotują dla specjalnych przypadków.
  5. Zgroza!!! Trzymam kciuki, żeby psiak przeżył i wydobrzał. Jak będę w schronie, popytam o niego; może za jakiś czas będzie mógł wychodzić na spacerki.
  6. Doris fajnie! Od razu skojarzyło mi się z Doris Day, legendą kina. Okazuje się, że to miłośniczka zwierząt!. Znalazłam takie jej zdjęcie: [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/9927/dorisday.jpg[/IMG]
  7. I co słychać u ślicznej dziwczyny? (Nie wiem dlaczego ,ale z pyszczka i sierści kojarzy mi się z niedzwiadkiem; taka Misia). Co powiedział wet?
  8. Mamcia znów dziś szalała na wybiegu, tym razem w towarzystkie wszystkich trzech psów ze swojego boksu. Radosna, energiczna. To już inny pies, nawet jeśli przyjdzie jej poczekać na własny dom, to te kilka spacerów w tygodniu, okna na zewnętrzny świat, trochę głaskania i przytulania, to i tak już szalona zmiana w jej życiu po 2,5 roku spędzonych w zamknięciu. Razem z Paoiii nie mogłyśmy się dziś nadziwić jej przemianie.
  9. Boks Toli chyba rzeczywiście szczęśliwy :-), dziś poszła do domu jej mała towarzyszka. To pewnie kwestia dni, kiedy Tola znajdzie miłych ludzi :-)
  10. Owszem, Borysek pojechał. Państwo fajni, spokojni, zrównoważeni, ich poprzedni pies też był ONkiem. Długo staliśmy, rozmawialismy, myślę, że to była przemyślana decyzja. Borys prawdopodobnie pójdzie z panem na szkolenie, bardzo poważnie podchodzą do procesu przyzwyczajania psa do nowych warunków. Życzę psiakowi szczęścia, a państwu konsekwencji i cierpliwości. Gorzej z Kolombo. Psiaczek ani dziś ani wczoraj nie wychodził tak jak zwykle na zewnątrz. Zajrzałam dziś do niego do boksu: bardzo wychudł, poruszał się z trudem :-( Boję się, że bardzo mu się pogorszyło ostatnio. Porozmawiam z wetami; już myślałam o szukaniu mu BDT-hospicjum, ale jeśli jest bardzo źle, to może nie ma sensu go dodatkowo stresować.
  11. Dzięki, [B]DoPi[/B], czy to Ty byłaś z nimi w piątek? To bardzo ważne, tak jak piszesz, żeby Mamcia zaakceptowała wiekszą ilość osób. Ona już po kilku spacerach rozpoznaje człowieka, zaczyna witać. Ja dziś wyprowadziłam zgraję na dwie raty na duży wybieg. Mamcia wybiegła wręcz z boksu i powlokły mnie za sobą z Ritą na zewnątrz :-) Na wybiegu Mamcia szalała z szybkością niemalże zdrowego psa; mam wrażenie, że łatwiej jej biegać niż chodzić. Pozałatwiała elegancko swoje sprawy - potwierdza się, że wie, do czego służy spacer. Po jakimś czasie zaczęła sobie co chwię odpoczywać na trawie. Przybiega na wołanie i wykłada się do głaskania. Strasznie się pilnuje: co chwilę zerka na człowieka i jak zmieniam kierunek, pędzi za mną. Nich ktoś, kurcze, da jej szansę! To będzie cudowny, wierny, oddany psiak!
  12. Tola ma się w tej chwili nieźle, mieszka w boksie B8, który ostatnio jest nazywany szczęśliwym, bo w ciągu trzech dni wyadoptowano stamtąd pięć suczek. Jedna z pracownic mówiła mi, że Tolą ktoś jest zaiteresowany, nic więcej nie wiem na ten temat. Tolcia jest mniejsza, niż sobie wyobrażałam, to naprawdę nieduża, drobna psina. Strasznie kochana, garnie się do człowieka, chce być głaskana, przytulana. Towarzyszy jej w tej chwili tylko jedna suczka, mniejsza od niej i też kochana. Z punktu widzenia odwiedzających, Tola podchodzi do krat, wspina się łapkami, robi bardzo dobre wrażenie, spokojnego i miłego psiaka.
  13. [B]Romenka[/B], bardzo dziękuję za ciepłe słowa w imieniu kochanej Mamci. Mam nadzieję, że sunię w końcu ktoś dostrzeże, bo na razie rozpaczliwa cisza...:-(
  14. Jak cisza, to cisza, a jak dzwonią , to paru naraz. Dziś w ciągu pół godziny były dwa poważne telefony w sprawie Borysa. Jedny przyjadą jutro o 12-ej, są bardzo mocno zainteresowani, drudzy aż z Wielkopolski! Mają zadzwonić wieczorem, czy Borys poszedł do domu. Najlepsze, że nie miałam czasu do niego dziś zajrzeć i sama nie wiem,czy nie został w ostatnich dniach adoptowany! Muszę rano zadzwonić do azylu, żeby ludzi nie ciagnąć na darmo. Inne "Modlniczniaki" siedzą :-( Optymistyczne jest to, że dwie megawystraszone onki z B1, Migotka i Tiara, zaczynają się przełamywać, podchodzą do wyciągnietej ręki, wąchają, dają się troszkę pod brodą pomiziać, jaśniejsza nawet macha ciut ogonem.
  15. Bardzo się cieszę, że jeden z Twoich ulubieńców znalazł dom :-) Wszystkiego dobrego, przystojniaku!
  16. O.K.; w allegro jest nr schroniskowy, to nie będzie problemu ze znalezieniem jej.
  17. Nie byłam w azylu od wtorku. Będę w ten wt., to sprawdzę, co z Tolą. Skoro jest sterylizowana, to na pewno poszła od razu na boksy ogólne. Wiadomo, czy ma w azylu to samo imię?
  18. W 7-ej minucie dzisiejszej audycji w Radiu Kraków krótka wzmianka o Mamci: [URL]http://chwiladlapupila.pl/informacje/5-luty-2011-klinika-zdrowego-chomika/[/URL] Może w którąś sobotę zabierzemy Mamcię do radia i znów coś o niej będzie, obdszerniej.
  19. Myślę, że można to przemyśleć, choć ona bardzo boi się nieznanych osób i miejsc. Ostatnio wyprowadziłam ją na wybieg z dziewczyną, którą słabo kojarzy. Biegała, węszyła, a potem chciała podejść, machała ogonem z daleka i popiskiwała, zbliżała się i zawracała. Dopiero jak dziewczyna wyszła i zniknęła za rogiem, Mamcia podbiegła do mnie. Ale w końcu chodzi o to, żeby nie spędziła reszty życia w znanym sobie, niestety, azylu, musi powoli przyzwyczajać się do nowych okolicznosci. A co sie dzieje na tych spotkaniach?
  20. Dzięki, [B]zebrazebra[/B], ale nie trzeba. Teraz w zimie we wszystkich boksach jest podścielone. U Mamci jest wykładzina a na niej koce.
  21. Kolejna Sonia?? Co z wyobraźnią dyżurnych? Sonia, Saba i Sara powinny być zakazane dla nowych psów. Dzieki za info :-)
  22. Borys dziś na spacerze: [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7185/dscn1112m.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8990/dscn1109z.jpg[/IMG] Dziś dowiedziałam się bardziej szczegółowo, dlaczego został oddany. Ponoć nie potrafił się przyzwyczaić do nowych państwa, zdarzało mu się warczeć (jakoś nie wierzę, można z nim zrobić bardzo wiele i nawet nie mrugnie okiem, a jego języku ciała można nie raz odczytać uległość wobec człowieka), nie chciał wychodzić z kojca i nie szczekał! Dla mnie sprawa jasna: ludzie chcieli groźnego stróża, a Borys okazał się zbyt spokojny. Do nowych właścicieli się nie przekonał, bo pewnie nie poświęcali mu w ogóle czasu, miał pilnować, nie robił tego, więc won!
  23. Nie ma za co, Paulinko. Mam tylko nadzieję, ze to coś da. Wielu psom z poprzedniej edycji jednak się nie udało. Trójłapek kojarzy się ludziom z wyzwaniem. Szkoda, że on nie lubi innych psów; z mojego punktu widzenia to jest największy problem.
  24. Zaproponowałam Torgala do nowej edycji "Nie wstawaj od stolika..", najprawdopodobniej będzie uwzględniony. To znaczy, że jakaś kawiarnia, galeria lub inny publiczny lokal będzie Torgala reklamować na plakatach i ktoś będzie do niego czasem przychodzić zabierać na spacery. Kto wie, może to coś da.
  25. Mamcia dziś znów była na wybiegu. Biegała, węszyła, robiła toalete :-). Odbiegała na spore odległości, co świadczy o jej rosnącej pewności siebie, ale co jakiś czas zerkała i upewniała się, czy jestem. Ogon jej chodził jak szalony! Temat TV nadany, ale programu nie było pół roku na antenie i nie wiadomo, kiedy by się udało Mamcię wcisnąć. Będę walczyć :-)
×
×
  • Create New...