Jump to content
Dogomania

abero

Members
  • Posts

    949
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by abero

  1. W całym swoim strachu Mamcia bardzo chce zaufać człowiekowi; na przywitanie polizała mnie po ręce, a jak kucnęłam przy niej, to schowała głowę za moje nogi i tak leżała spokojnie. To jest cudna psina, która swojego pana/panią pokocha całym sercem.
  2. Dziś zdjęcia Mamci takie smutne, z boksu. Byłam sama, bo wszyscy byli zajęci (jak to w niedzielę) i nie udało mi się wziąć Mamci na spacer. Wyobraźcie sobie próbę wyciagnięcia z boksu zapierajacego się dużego psa i równoczesną walkę z trzema innymi, które właśnie na siłę wypychają się na zewnątrz. W końcu poddałam się. [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/509/img1568u.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/5170/img1567f.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/8994/img1565k.jpg[/IMG]
  3. Niektóre psy przyjmują leki codziennie i tak są podawane, albo w gabinecie wet, albo, jeśli nie ma potrzeby doprawadzania psa do wetów, w boksie. Chodzi pracownik z wiaderkiem kurczaka albo indyka, woreczkeim leków i rozpiską, no i niektórym psiakom dostaje sie kula świeżego mięska :-) Co do DT, już została sprawa nadana. Rozpracowuję też kwestię pewnego dobrego potencjalengo DS, ale na razie sprawa w powijakach, więc nie podaję szczegółów. Nic pewnego, więc każda pomoc dla Mamci mile widziana :-)
  4. Witaj, [B]Kana[/B]. Dzięki za sugestię dot. preparatu na stawy. Decyzja w tej kwestii należy do [B]zebrazebra[/B], ja tylko zasugerowałam tabletki, nie proszek. Szans na wyzdrowienie, tzn. chodzenie na czterech łapach oczywiście nie ma żadnych, natomiast wg. wetki jest szansa na wzmocnienie i rozćwiczenie, które pozwolą na swobodne poruszanie się na trzech, bez prób podpierania się kikutem i wykrzywiania kręgosłupa. Jeśli to się nie uda, rzeczywiście konieczna będzie amputacja. Nie myślimy o niczym płatnym, bo wiadomo, jak jest z finansami, a warunki w naszym schronie naprawdę nie są złe. Poza tym Mamcia jest w dobrej komitywie z psami ze swojego boksu, pewniej się czuje w ich towarzystwie. Domowy DT pozwoliłby jej na szybsze wyjście "do ludzi" i pozbycie się lęku przed nowym, ale obawiam się, że to może być za słaby argument, żeby zebrać deklaracje. O darmowe DT wiadomo jak jest trudno. Choć właśnie mi coś przyszło do głowy :-)
  5. No to zrobię :-) Kontakt do Ciebie, pewnie najwięcej o nim wiesz.
  6. A Torgal ma allegro? Mogę zrobić.
  7. Dzwoniłam do DT: to ci sami ludzie. Kiedy wspomniałam o ogłoszeniu, pani od razu wymieniła nazwę miejscowości, która jest podana w anonsie. Była u nich dziś z Nero, to na pewno nie ich pies.
  8. Opiekunka Nero mówiła mi dziś, że była z Nero u ludzi, którzy się z nią skontaktowali (czy ona z nimi, już nie pamiętam), którym zginął 6-miesięczny labek, więc to prawdopodobnie ci sami. Zweryfikuję jeszcze nr tel. Jeśli okaże się, że nie ma kandydatów na poprzednich właścicieli Nero, to psiak jutro jedzie do DS, sprawdzonego i zaakceptowanego przez labradory.info. Zgadzają się na wszystkie warunki, wykastrują psa w ciągu miesiąca i dopiero wtedy zostanie na nich przeniesione prawo własności.
  9. Widzę jak podają psiakom leki: wciskają tabletki w gotowane, obrane mięso kurczaka i podają taką a la kulę, którą psiak zachwycony zjada. Jeśli są takie preparaty w tabletkach, to tabletki byłyby lepsze. Można wysłać na mnie (adres podam na pw), a ja dostarczę naszym wetom z zastrzeżeniem, że to tylko dla Mamci :-)
  10. Jurii był dziś ze mną na spacerku. To naprawdę rewelacyjny pies. Wywalił brzucho do głaskania, dał sobie ze stoickim spokojem powyrywać część kołtunów. Na psy kompletnie nie zwraca uwagi, a jeśli już to bez agresji. Spotkał się przez siatkę z Amokiem i obwąchał go z lekkim zainteresowaniem, ale bez większych emocji. Nie wiem, jakby się zachował, gdyby z bliska jakis psiur mu napyskował, pewnie nie byłby już taki spokojny. Maila, większa sznupka, ma jutro jechać do domu. Jadą po nią kawał drogi, więc miejmy nadzieję, że wszystko będzie O.K. Laila, największa sznupka i najbardziej nieufna, została przeniesiona z C4 z powrotem do swoich towarzyszek na B. Agamika twierdzi, że ma szansę się trochę ucywilizować. Powolutku więc sprawy psiaków z Modlniczki idą do przodu.
  11. Witam. Niestety zdjęć z dzis nie ma, bo obie z paoiii zapomniałyśmy aparatów! Zresztą w schronisku był niezły zakręt i cały czas cos do roboty. Co do preparatów na stawy, Mamcia nic nie dostaje, mogłaby dostawać, wetka nie sprecyzowała co, a więc coś ogólnego na wzmocnienie stawów.
  12. Rozmawiałam z tymczasową opiekunką Nera. Nie był jeszcze u weta, bo z podbocheńskiej wsi to trochę mała wyprawa. Siusia jeszcze jak suczka, a więc pewnie roku nie ma. Jest ciapowatym przytulakiem, poddał się bez gadania psu i suce rezydentom, za opiekunką chodzi jak cień. W domu zachowuje czystosć ,nie niszczy. Ignoruje kury, więc kotów też by pewnie nie gonił. Niestety nie było okazji sprawdzić go do dzieci, ale ryzyko agresji jest znikome w świetle tego ,co do tej pory zaobserwowano.
  13. Dzięki. Zarejestrowałam się. edit: Nero ogłoszony na labkach. Zabaczymy, co z tego wyniknie.
  14. Oprócz Alby, czyli oczywiście białej suni, pozostałe trzy psiaki ze zdjęc w poście 42 jakiś tydzień temu nadal były w schronie. One są wycofane i nie potrafią się zareklamować :-(
  15. To znaczy gdzie konkretnie mam zgłosić, Julian?
  16. Znajomi znajomego (tzn, ludzie , których osobiscie nie znam) szukają domu dla młodziutkiego psiaka mocno w typie labradora. Przybłąkał się do nich ok. 3 tygodnie temu. Sami mają już dwa duże psy i nie mogą go zatrzymać. Na razie wiem bardzo niewiele: [FONT=Arial][SIZE=2]"Młody (8 - 14 miesięcy) czarny labrador, bardzo pogodny, ułożony, rozumie komendy i je wykonuje. Pies jest zadbany i zdrowy. Uwielbia zabawy zarówno z ludźmi jak i innymi psami. Pies najprawdopodobniej został podrzucony (lub się zagubił ale pomimo danych ogłoszeń właściciel się nie zgłosił). "[/SIZE][/FONT] [SIZE=2]Dość duży rozrzut wieku, nie wiem, czy byli z nim u weta. Wstrzymuję się z ogłoszeniami, bo może ktoś z dogo ma już dobrego kandydata na nowego opiekuna. Podejrzewam, że psiak jest niekastrowany, więc wybór przyszłego właściciela musi być bardzo przemyślany![/SIZE] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9762/dsc01340pn.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7462/dsc01338y.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/8369/dsc01337gk.jpg[/IMG]
  17. Ale ślicznota! Do pyska jej w różowym :-)
  18. [quote name='Julian']Czy ten świat oszalał . Już po rozmiarze będą adoptować psy ,jak w sklepie za duży ,za mały!!!! Paoli jak trzeba daj znać zrobimy nowe allegro! Ona zasługuje na więcej niż wybór przez wielkość:angryy:[/QUOTE] Powiem Wam gwoli pocieszenia, że są jeszcze fajni ludzie na świecie. Dziś przyszedł pan koło 60-tki po psiaka. Zanim zaprowadziłam go do sektorów, wyciągnął książeczkę zdrowia psa, którego wziął od nas w 1998 i który zmarł tydzień temu. Miał tam wpięte zdjęcie psiaka, które mi pokazał. A potem oczy mu się zaszkliły i przez bite dwie minuty nie mógł powiedzieć słowa. W końcu wyrzucił z siebie, że szuka wilkowatego mieszańca, ok. 20kg do 5 lat. Pokazałam mu parę psiaków, które znam i pan wybrał Fakira, cudnego z charakteru ale bardzo niepozornego z wyglądu psa, któy już ponad 2,5 roku czekał w azylu. Powiedział, że wybrał go właśnie dlatego, że tak długo czekał. Fakir go od razu polubił, a pan czekając do weta glaskał psa i opowiadał, jak to będą chodzić na długie spacery i co Fakir będzie jadł na śniadanie a co na obiad :-) Aż mnie ściska w gardle na wspomnienie widoku tego starszawego pana i Fakirka opartego łapami o jego kolana, wpatrzonego w nowego opiekuna. To taki jakby off ku pokrzepieniu serc :-)
  19. [quote name='Wiedźma']I jeśli będziecie mogły, to zróbcie zdjęcia.[/QUOTE] A jakieś konkretne zdjęcia masz na myśli? Inne od tych, które są na wątku, czy po prostu świeże? :-)
  20. Ale super! Zaglądałam do psiaka z rosnącym niepokojem, a tu takie wieści! Czasem przypadek pisze najlepsze scenariusze :-)
  21. Jurii też ciągnie za ubranie jak się do niego wejdzie, ale to chyba z miłości i niecierpliwości :-) Na zewnątrz się uspokaja trochę, a jak wskakuje człowekowi na plecy z radości, to raczej wystarczy powiedzić "nie" i pokazać ręką w dół.
  22. Na pewno jest kilku innych kandydatów dla amatorów duuużych bullowatych dziubasków.;)
  23. On siedzi w boksie nr 2, obok Jokera.
  24. Oto Jurii, 3-latek. Nie rozumiem, dlaczego jeszcze tkwi w azylu, bo jest naprawdę piękny (zdjęcia nie oddają jego urody) i bardzo miły choć nieułożony. Bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem, na psy niespecjalnie reaguje, nawet jak go obszczekują zza kraty. Na smyczy chodzi zadziwiająco dobrze, zważywszy jego przeszłość. [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/6744/dscn0899w.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/8218/dscn0896a.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/253/dscn0893k.jpg[/IMG] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/2332/dscn0902z.jpg[/IMG]
  25. [quote name='paoiii']Ludzie są okropni, mam o nią sporo telefonów.. ale jakie, jeden był z pytaniem czy pies moze mieszkac na zewnątrz !? A jesli juz przychodzi co do czego to gdy widzą ją w schronie to nagle jest za mała... Ostatnio została pomylona z cane corso!?!?!? gdy ją zobaczyli to za mała...[/QUOTE] Jak im Sibi mała, to niech se Ofara adoptują, he, he...
×
×
  • Create New...