-
Posts
949 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by abero
-
O, kurcze, Martens, u nas nie jest aż tak źle. Jeszcze, he,he. Na pewno masz rację, że z czasem trochę przywyknę, a może przywiązanie moje synka do suni zmiękczy babcię (wnuczek to jej oczko w glowie). No chyba, że będzie gorzej, bo przecież pies na pewno zarazi dziecko chorobami, pasożytami, przewróci, uczuli, a któregoś dnia w napadzie nagłego szału zagryzie :-) Chyba muszę do tego podejść na luzie..
-
Dziękuję wszystkim za miłe słowa. Dlaczego się przejmuję? Bo ten złośliwiec to moja mama, a więc osoba dość ważna w moim życiu. Jak tylko jest u nas, na każdym kroku deprecjonuje sunię, nawet jej nie pogłaszcze kiedy ta do niej podchodzi. Po prostu mi przykro, bo nie dość, że psisko się wycierpiało już w życiu, a mimo to zachowało ufność do człowieka i nawet do takiego "psofoba" się garnie, to w dodatku jest naprawdę fenomenalnym psiakiem. A mama informuje mnie o tym, że pies zrobił kupę w ogródku takim tonem, jakby sunia właśnie wykopała z korzeniami 50-letni dąb. Eh...
-
No, dobra. Wiem, że pytanie może trochę niemądre, bo ,jak dla mnie przynajmniej, pies jest ewidentnym mixem owczarka niemieckiego, ale może ktoś potwierdzi, że nie mam omamów wzrokowych? :-)
-
Witam, postanowiłam napisać, żeby złagodzić trochę swoje rozgoryczenie. Kilka dni temu adoptowałam ze schroniska suczkę, przede wszystkim dla jej fantastycznego charakteru, ale też nie uważam, żeby była brzydka. Niesety, osoba z mojej najbliższej rodziny, która nie lubi psów, ciągle krytykuje moją decyzję i dodatkowo się wyzłośliwia. Powiedzaiła np., że ten pies to taka mieszanka, że nie da się nawet stwordzić jakich ras. A Wy jak sądzicie?
-
Kudłaty, lagodny 4roletni Bruno- nie radzi sobie w schrn HELP
abero replied to agamika's topic in Już w nowym domu
Mnie też Bruno zauroczył tymi swoimi oczyskami i przytulaniem się do człowieka. Julian robi ze znajomym ogłoszenia psiakom, teraz dodatkowo siedzi w domu po kontuzji; myślę, że można ją poprosić o poogłaszanie Bruna. Ja mam kilka jego zdjęć, mogę dorzucić. -
[quote name='agamika']siedzi dziewczyna z cudnym kolegą Arnim na wybiegu ....[/QUOTE] Tak się kiedyś zastanawiałam, co to za słodziak z Zulą jest. Też kochany psiur.
-
Kielecka mordownia w Dyminach - początek końca gehenny zwierząt!
abero replied to kahoona's topic in Już w nowym domu
A co się stało z sunią, która, jak widać w relacji tv, dopiero co oszczeniła się (węwnątrz budy, na gołych dechach widać noworodki)? Udało się ją zabrać, przenieść w bezpieczne miejsce? -
No.. Ja też myślałam, że taki piękny rudzielec i do tego sympatyczny, szybko znajdzie amatora.
-
[quote name='szosti999']Robimy ogloszenia, robimy. W nocy beda sie skonczone, a poki co milego ogladania. :-) [url]http://www.youtube.com/watch?v=vR4_VnL7LRw[/url][/QUOTE] Fajny filmik, tylko może do tytułu dodać "schronisko Kraków," albo "pies do adopcji" czy coś w tym rodzaju, to może ktoś prosto z youtube, bez linku trafi do Wafla.
-
Oj, Wafelek! Pies wyjątkowy, do zakochania po prostu! Z sercem na łapie :-) To byłby grzech po prostu, gdyby taki idealny pies zmarnował się całkiem w schronisku. Julian, robicie mu z kolegą komputerowcem ogłoszenia? Moża ja wystawię allegro? Tylko proszę o zdjęcia na mail.
-
13,5 letnia sunia szuka domu spokojnej starości Kraków
abero replied to Heike's topic in Już w nowym domu
Poogłaszaj ją na różnych stronach psich adopcji. Na jakimś innym, śląskim zdaje się wątku, 11-letnia sunia, która musiała w trybie natychmiastowym opuścić dotychczasowy dom, znalazła nowych, wspaniałych ludzi w ciągu paru dni. To nie reguła, ale czasem się udaje. -
KRAKÓW- MIRA pokrzywiony dzieciak MA SWÓJ DOMEK!!!
abero replied to Asior's topic in Już w nowym domu
U samej Miry nic nowego. Wróciła ze szpitaliku do swojego boksu, do koleżanek. Nikt o nią z odwiedzających schrinisko nie pyta, chyba że "co to za biedny piesek?" :-( -
Tak, P4. Choć w tej chwili chyba w szpitalu po sterylce.
-
JUŻ W DOMU! HARNAŚ - mix boksera, wcale nie zbój!
abero replied to paoiii's topic in Już w nowym domu
Ale Harnaś już adoptowany! -
Miałaś rację, Morys to szaleniec. O zdjęciach nie było mowy, bo tak mnie wlókł na smyczy, że się na poważnie bałam, że karabińczyk pęknie! Na wybieg pójść nie miałam już czasu, ale to chyba, jak widać, najlepszy sposób na wyhamowanie chłopaka. Przydałoby mu się trochę sportu, jakaś oponka do pociągnięcia, czy cuś :-) Tak czy siak, słodziak z niego.
-
Błagam pilnie chociaż o tymczas dla dużej młodej suni
abero replied to ka19's topic in Już w nowym domu
Wysłałam priva, bardzo proszę o odp. Pozdr. -
Nie mam zdjęć, on jest całkiem świeży w schronisku, a myśmy miały większą sesję jakiś czas temu. Jeśli jutro dotrę do azylu, porobię mu zdjęcia i wrzucę tu.
-
Potwierdzam: Morysek jest słodki :-)
-
KRAKÓW- MIRA pokrzywiony dzieciak MA SWÓJ DOMEK!!!
abero replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam na temat Miry z wetem azylowym. Prześwietenie wykazało poważny stan, kręgi są zdeformowane. Wg. lekarza to prawdopodobnie wada wrodzona, nieoperacyjna. Mira powinna trafić w czułe i odpowiedzialne ręce, do człowieka, który będzie hamował troszkę młodzieńcze szaleństwa i ograniczy przeciążanie kręgosłupa. Wg. weta kręgosłup może kiedyś po prostu pęknąć :-( Mała dostaje jakieś leki wzmacniające. Z pewnością nie zaszkodziłoby zasięgnąć drugiej opinii; może coś się jednak da zrobić. -
Małżeństwo z 2 dzieci szuka Labradora do 1,5 roku-Kraków
abero replied to Alexandra29's topic in Już w nowym domu
W tej chwili w krakowskim azylu jest Hugo, roczny czarny prawie labrador, charakter 100% labka. Śliczny, przemiły. Dziś jeszcze był w szpitalu po kastracji. -
Fajnie, że ktoś założył wątek temu smutnemu psiakowi. Zajrzałam na forum wyżła na dogo: niewiele tam się dzieje. Na stronie wyzelkowo. pl forum "w potrzebie" wydaje się martwe. Może na wyzly.pl ? Nie mam więcej pomysłów, do kogo uderzyć, ale myślę w przypadku 9 letniego psa, to musi byc miłośnik rasy. No i wyżły najłatwiejsze w prowadzeniu nie są.
-
Silver- staruszek ze schroniska/ odszedł za TM....[*]
abero replied to agniech_a's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam z Silverem wczoraj na spacerze (na prośbę kierownika, wcześniej nie śledziłam tego wątku). Widać, że jest zastany, po każdych kilkunastu krokach tył mu wysiadał, szczególnie lewa strona, i musiał chwilę posiedzieć i nabrać sił. Mimo to bardzo chciał spacerować, parł do przodu, skubał sobie trawkę. Był w boksie z innym dużym starszym psem, spokojnym.