-
Posts
9086 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by yolanovi
-
[quote name='Amber']Przelew właśnie poszedł. Dużo tego nie ma, ale grosz do grosza i mam nadzieję, że się uda zebrać całość :).[/QUOTE] Amber, Sendusia bardzo dziękuje za pomoc i przesyła mokrego buziola :Rose::iloveyou::kiss_2:
-
[quote name='Sarunia-Niunia']O Boziu, kamień z serca....uffffff........... Kochana Sendunia, teraz, skoro wiemy, że ma z 5 latek, nie ma się co dziwić, że tak mocno przeżywa to, że została porzucona... biedna dziewczynka:shake::-(... Co to za ludzie musieli być, że tak skrzywdzili taką kochaną Niuńkę, do kotła z nimi:mad::diabloti::angryy:!!!!!!!!!!!!!!! Czyli jednak moje przypuszczenia odnośnie tego, że Niunia po sterylce się sprawdziły?! Jednak.... Joluniu, dzięki za wszystko, co robisz dla Sendi, przede wszystkim dzięki za dom i wspaniałą opiekę nad Sendi:loveu::loveu::loveu:!!!!!!!!!!!!! A jak czuje się Skipek? Lepiej już???[/QUOTE] Saruniu Skipek już znacznie lepiej :)
-
[quote name='bela51'] Czy dobki maja jakąs skarpete, ktora mogłaby wesprzec Sendi ?[/QUOTE] Niestety belu dobki nie mają takiej skarpety, musimy jakoś bazarkami uzbierać.
-
ufff dopiero jesteśmy. Niunia była bardzo grzeczna u weta, pozwoliła się pooglądać z każdej strony. Idąc do meritum czyli do guzków, wet stwierdził, że nie wygląda to na nic groźnego ale 100% pewności da dopiero badanie histopatologiczne. Czyli odkarmiamy dziewczynę, usuwamy guzki i przesyłamy materiał do histopatoligii. Ponadto trzeba Sendusi zrobić ząbki, tj. wyczyścić oraz usunąć martwe, zniszczone. Zabieg usunięcia guzków oraz ząbki to kwota ok 180 zł, a histopatologia 80 zł, czyli potrzebujemy na weta jakieś 300 zł z zapasem. Sendunia waży 19,8 kg :shake: chudzinka biedna. Wiek oceniono na ok. 5 latek. Aha i jeszcze jedno: Sendusia jest na 99% wysterylizowana. Teraz trzeba pannę wykąpać i potraktować frontlinem na pchełki (dostała w prezencie od Klementynkaa - bardzo dziękujemy:loveu:)i tyle wieści - na razie nienajgorszych:)
-
[quote name='anica']... jasne ,że będziemy :) razem raźniej;)[/QUOTE] i kciuki prosimy za jak najlepsze wieści :)
-
szczeniaczek Farcik już w swoim cudownym domku !
yolanovi replied to diana79's topic in Już w nowym domu
no proszę, jak ten czas leci ;) dopiero co byli dzieciakami, a już studenci:evil_lol: kciuki za same celujące oceny :) -
Martika, Bela, Agusia miło, że jesteście :loveu: Dziękuję. Zresztą bardzo dziekuję wszystkim i cieszę sie, że zglądacie do Niuni. Dzisiaj jedziemy po poludniu do weta na kosultację - napisze wieczorem co i jak :)
-
[quote name='bela51']Zapisuje sliczna sunie. Kochani, gdzie ona ma tego guza, nie przeczytalam calego watku.:oops: Koniecznie trzeba isc z nia do weta:-([/QUOTE] Guzki ma dwa: jeden wiekszy na szyi i drugi, malutki na klatce piersiowej. Do weta na pewno w tym tygodniu pojedziemy.
-
[quote name='iwonamaj']Jolu, jak nocka minęła?[/QUOTE] Sendusia grzecznie noc przepsała, za to mój Skip miał dolegliwości żoładkowe i ganiał mnie kilka razy w nocy i nad ranem na dwór. Mała tymczasem nawet nosa spod kocyka nie wystawiła, przyłaczyła sie do nas dopiero przy którymś z kolei wyjściu ok godz. 04.00 rano. Mam wrażenie, że gdyby była w domu sama, tzn. bez Skipa byłaby bardziej otwarta. Niestety boi się tego mojego łobuza, chociaż on żadnej agresji w stosunku do niej nie wykazuje, zaczepia natomiast do zabawy. Sunia jednak woli trzymać dystans i przez to siedzi sobie w swoim kąciku. Chciałaby przyjśc do mnie i poleżeć na kanapie obok ale boi się. Jak Skipa nie ma to ona jest taka wyluzowana bardziej, nie powarkuje i chetnie sie przytula, rozdaje buziaki. Nie wiem czy tak działa tylko mój pies na nią czy generalnie lepiej, żeby była jedynaczką w domku. Zobaczymy.
-
Sendusia jest bardzo grzeczną i wrażliwa sunieczką. Na spacerach, jak na razie zachowuje sie wzorowo, tyle, że ciągle nie jest to jej ulubione zajęcie. Najchętniej wraca do domu i kładzie sie w swoim kąciku, który sama sobie u mnie w mieszkaniu wybrała. Myślę, że to taka chwilowa trauma po porzuceniu i spędzeniu jakiegoś czasu na ulicy - boi się bieda znowu stracić to swoje miejsce. Jak zaufa, przekona sie, że nikt jej więcej nie porzuci, na pewno polubi spacerki i będzie wspaniałą towarzyszką dla człowieka. Jestem pewna, że sunia jak sie już otworzy pokaże nam wiele swoich wspaniałych cech charakteru. Bardzo lubi jeść ale to zrozumiałe przy jej zagłodzeniu i może się zmienić z czasem. Na razie jedzonko uwielbia ;)
-
Sarunia pięknie opisałaś sytuację dziewczynki. Ona naprawdę jest bardzo biedna i fizycznie i psychicznie. Zagubiona kompletnie i baaaardzo tęskni. Noc przespała bardzo spokojnie, nie była najmniejszych zgrzytów między nią a moim Skipem, mimo, że nie izolowałam psów. Dzisiaj też jest spokojnie, poza kilkoma warkotami ;) ale wygląda, że idzie powolutku ku lepszemu. Na szczęście mój Skip nie reaguje agresywnie, raczej się odsunie albo traktuje to jak zabawę. Zaprasza dziewczynę do zabawy ale jej na razie ani to w głowie. Sunia bardzo pilnuje jedzenia, jakkolwiek ja mogę się koło niej plątać w czasie jedzenia, poprawic miskę - jest spokojnie. Skip musi trzymać się na dystans i on to rozumie. Ja myślę, że trzeba jej spokojnie dać czas aby zaufała i nabrała pewności siebie, wówczas dopiero będzie można coś o niej powiedzieć. Co do weta to uważam, że trzeba ją wetowi pokazać, skonsultować guzek i porozmawiać na temat sterylki, tzn. kiedy najszybciej można by to zrobić. Na teraz trzeba ją na pewno odkarmić, poprawić jej kondycję tak fizyczną jak i psychiczną. Będzie dobrze:)
-
Sunia przyjechała do Katowic i jest u mnie na DT. Według mnie ona nie jest aż taka młodziutka, wydaje mi sie, że mak ok. 1,5 roku a 2 lata. Jest to na pewno dorosły pies. Dość ostro warczy na mojego Skipa, który przyjął ją na początku przyjaźnie ale po tych jej warkotach już taki bardzo przyjazny nie jest. Skip to przy tej chudzinie jest potężny, waży 40 kg, a ona nie wiem czy dwadzieścia. Mam nadzieje, że przejdą jej te warkoty. Sunia bardzo ogląda sie za autami, nasłuchuje i bacznie obserwuje jak tylko w jakimś aucie trzasną drzwi, patrzy jakby z nadzieją, ze to ktoś kogo zna :(
-
dostałam własnie mms'a od Saruni - mają jeszcze jakieś 60 km do domu, do Tarnowa. malutka przerażona ale śliczna mordeczka.
-
Samotny niepotrzebny oddany jak rzecz ...doberman.Nero ma cudowny dom
yolanovi replied to izek77's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingree']Jestem :) Melduję posłusznie, że Nero już zwiedza kąty ;) W samochodzie musiał jeździć, bez najmniejszych problemów dał się zapiąć w szelki - Iza świadkiem, że musiałam je zmniejszyć prawie o połowę żeby były dobre, poprzednie ustawienia zostały z mojego Arenia. Wskoczył do auta, troszkę się pokręcił, a potem jak poczuł że oddalamy się od schronu i że ciągle ktoś przy nim jest, położył się grzecznie i zasnął :) Nawet coś gonił przez sen :P Na postojach wychodził chyba tylko z grzeczności, bo szybciutko robił siku i wracał pędem do ciepłego auta - raz z rozpędu nawet do bagażnika, jak wyjmowałam termos z kawą :P Prosto z trasy zawitaliśmy do weterynarza - Nero waży 27kg, jest odwodniony i ma pchełki. Dostaliśmy dla niego specjalną karmę delikatną dla jelit, tabsy na odrobaczenie i krople na pchły. Przez pierwsze 3-4 dni musimy mu porcjować jedzenie, ale potem będzie dobrze :) Bączyska w aucie sadził takie, że mało nas nie podusił :P Po przyjściu do domu obwąchał wszystkie kąty, ukradł ziemniaka i próbował go zeżreć na surowo, ale oddał grzecznie ;) Porwał piszczącą piłkę i hasa z nią po domu, nawet zaczyna merdać do nas ogonkiem :P Nie wiem co sobie myślał ten ktoś, kto go porzucił. Nero jest chodzącym przytulasem, nie ma w nim nawet cienia agresji, a z towarzystwa cieszy się niczym szczeniak. Powinnam chyba podziękować temu komuś, bo teraz Neruś jest nasz. Na zawsze, na dobre i na złe. Jak tylko poczuje się pewniej i trochę odpocznie, zrobimy mu badania krwi i USG narządów wewnętrznych, żeby wiedzieć czy wszystko z nim dobrze. Ho ho, ale mi się słowotok włączył :P Na koniec kilka zdjęć, niewyraźnych co prawda, bo ta wiercipięta jest wszędzie, poza tym ciemno za oknami, ale zawsze coś ^^ Pozdrawiam Was serdecznie, Kasia [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC10999.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC10996.jpg[/IMG][/QUOTE] Super, że już w domku, dobrze, że podróż minęła Wam spokojnie i bezproblemowo. Neruś straszna chudzina ale teraz już na pewno wszystko powoli się unormuje. Najważniejsze, że znalazł swoich, kochających ludzi. Dzięki Wam wielkie za ten dar dla Nero. -
[quote name='motyleqq']Klementynko, dzięki za informacje! :) mała jest chwilowo u mojej babci w garażu, a zaraz jedzie do domu gdzie spędzi noc. jest bardzo chuda i zarobaczona. ma też dość dużego guza, o którym wiemy tylko to, że nie jest ropniem.[/QUOTE] Gdzie bieda ma tego guza? Wieści nienajlepsze :(
-
Samotny niepotrzebny oddany jak rzecz ...doberman.Nero ma cudowny dom
yolanovi replied to izek77's topic in Już w nowym domu
no i..... poryczalam się:placz: takie zakończenia kochamy. teraz kciuki za szczęśliwy powrót do domku i...... fotki obowiązkowo wymagane:cool3: -
DOBERMANKA-szczeniak błaga pilnie o dt/ds! grozi jej smierc!LUBELSKIE
yolanovi replied to kometa's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234956-młoda-suczka-w-typie-dobermana-szuka-DT-na-JUŻ!?p=19927187#post19927187[/URL] tu jest wątek założony też dla tej samej suni. torche tam wiecej info, zajrzyj proszę -
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
yolanovi replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='pusia85']Rzeczywiście, zmiana fenomenalna ;) Z weterynarzem jesteśmy umówieni na 16, więc Borys cały dzień będzie głodował.[/QUOTE] Da chłopak radę. Najważniejsze, żeby wszystko poszło ok, to potem Borysek nadrobi :) Kciuki za Boryska mocno zaciśnięte. -
Samotny niepotrzebny oddany jak rzecz ...doberman.Nero ma cudowny dom
yolanovi replied to izek77's topic in Już w nowym domu
Kciukasy zaciśnięte i na fotki czekamy :) -
no to zwieramy szyki i działamy. Motyleqq Ty mogłabyś małą wydostać z tego schronu? Dałabyś radę z jakimś transportem? Na początek będzie potrzebna kasa na transport.
-
Samotny niepotrzebny oddany jak rzecz ...doberman.Nero ma cudowny dom
yolanovi replied to izek77's topic in Już w nowym domu
super, że to już jutro. z całych sił, z całego serca życzę, żeby się wszystko jak najlepiej ułożyło -
wczoraj jeszcze taki wątek został założony: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234920-DOBERMANKA-szczeniak-błaga-pilnie-o-dt-ds!-grozi-jej-smierc!LUBELSKIE[/URL] - czy to nie o tąsama sunię chodziło? zaoferowałam tam DT, za koszty weta ale nikt sie nie zainteresował mimo dramatycznie brzmiącego tytułu wątku. ta decyzja z oddaniem do schronu też jakaś taka szybka, bez konsultacji...... dziwne. Szkoda suni
-
do jakiego schroniska pojechała sunia?