-
Posts
355 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agiojoj
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
No tak.Budyń w sumie boi się tych wszystkich aut,autobusów,tylko jakoś ten swój strach objawia przeważnie nie ucieczką,a szczekiem z rzutem na taśmę. No i inne psy.To już chyba nie strach.A jeśli tak to jakiś dziwny:evil_lol: Z samochodami taka terapia "szokowa" myślę,że mogłaby dać pozytywne rezultaty(przykład-wczorajsza koparka). Ale jeśli chodzi o obiekty czworonożne,to już inna para kaloszy. Teraz wróciliśmy ze spacerku.Było fajnie.Na każde cmoknięcie przyłaził po żarło,nie ciągał jak koń w podorywkach.No ale na końcu z daleka wynurzył się bokser.Z większym użyciem siły niż smaczków odeszliśmy w drugą stronę,ale już było po ptakach,bo rudy wyszarpywał się i darł mordę jak potłuczony:angryy:...a bokser był tak daleko. Pan szkoleniowiec polecił "bawić się" czymś,czego nie mieliśmy na swoim stanie i...(tu skromności mówimy stanowcze NIE :eviltong: )...zrobiliśmy sobie taką zabawkę przy użyciu torby na zakupy z Biedronki [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/7245/zaba2.jpg[/IMG] Mam nadzieję,ze ten produkt własny przetrwa choć kilka wyjść;) -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
O psia kostka! Że ja wcześniej nie zauważyłam,że ciotka sharka o takiej godzinie tu przyszła.Mam nadzieję,że nie przez Budynia spać nie mogła:eviltong: W imieniu własnym i rudzielca wielkie [COLOR=blue][B]DZIĘKUJEMY[/B][/COLOR]:Rose: za miły transport i życzymy znalezienia wolnej chwili na skończenie gazetki;) Budyń na szkoleniu oczywiście pokazał swoje lepsze JA.Był grzeczny,dość usłuchany i bardziej pojętny ode mnie. A w ogóle to zdziwił mnie jak stosunkowo łatwo było namówić go na wejście do auta.Ale to chyba dzięki przemiłej aurze emanowanej przez kierowcę:p A na razie cóż...popracujemy z futrzakiem,pojeździmy trochę do szkoleniowca i zobaczymy jak sobie będziemy dawać radę. W sumie patrząc na szczere chęci i pojętność Budynia myślę,że problem będziemy mieć głównie z unikaniem sytuacji "bez wyjścia".Trudno.Nie jesteśmy ludźmi z lasu i wokół nas na spacerze zawsze coś się kręci. -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Tak,tak...wiem.Pozytywne metody.Toć nagradzam rudego osła za dobre zachowanie i ignoruję złe.A życie toczy się dalej.Bez zmian.Paweł widział Budynia u mnie w domu.Oprócz krótkiej próby połknięcia gościa przy samym wejściu,Budyń oczywiście pokazał jaki to on miziasty,kochany,łagodny aniołek.Na posesji szkoleniowca też będzie grzeczny jak cholera,bo nie będzie tam obiektów doprowadzających go do wariacji.Nawet się boję,że szkoleniowiec pomyśli,że sobie jaja robię i wymyślam te wszystkie historie.Bo to przecież taki normalny piesek:razz: ............. A dziś miałam farta.Na południowym spacerku.Poszłam z nim na naszą trawkę,a tu....KOPARKA! :crazyeye: Pod jakieś kable kopią.Ale się ucieszyłam! No bo rudy bał się strasznie.Chciał spieprzać gdzie pieprz rośnie,a jak stawałam,to próbował się wyżywać na jadących autach.Całą kieszeń tam skarmiłam.Podchodziłam po trochu.Stawaliśmy.Chwaliłam.Potem na zad.I znowu.Coraz bliżej,coraz dłużej,z każdej strony kopary.Jak już na dobre odchodziliśmy,to już Budyń nie miał strachu w ślepiach:p Może od poniedziałku Panowie dalej będą kopać to ich wykorzystamy do cna. -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Termin ustalony na niedzielę o 13:00. Wyobrażam sobie,że tam nie będzie żadnych obiektów typu:auta,psy,koty,potencjalni intruzi...no i Budyń pokaże jaki to kochany pieseczek z niego. Zdradziecka,fałszywa ruda kupa kłaków:angryy: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
No,to mogę spokojnie iść spać;) Pewnie znowu mi się przyśni ten mój rudy potwór z bagien :p -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
zapomniałam [url]http://www.dogomania.pl/threads/217150-Budy%C5%84-prosi-o-transport-na-szkolenie-w-ten-weekend-Pozna%C5%84-Pniewy-!?p=17928518#post17928518[/url] -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Witam,od czasu jak nic tu nie pisałam miałam niecodzienne problemy z futrzakiem.W sumie zaliczył trzy ugryzienia:dwa na mnie i jedno na byłym domowniku.Jestem coraz bardziej zdesperowana i niepewna.Sytuacja z Budyniem złamała mnie totalnie.Łapię się na tym,że właściwie nie ma momentu w ciągu doby,żeby problem z Budyniem nie zaprzątał mi głowy.Kurde,miewam nawet głupie sny z jego udziałem. Ze szkoleniowcem,który był u nas w domu we wrześniu ustaliliśmy(tzn. on ustalił,bo ja to już tylko potrafię narzekać zamiast racjonalnie myśleć),że musimy się spotykać u niego na miejscu.Założyłam szybciutko wątek odnośnie problemu z transportem.Zapraszam na niego....głównie Poznaniaków/nianki. -
Malutka Tola, wyrwana ze schroniska- pilnie potrzebuje DS!
agiojoj replied to Angel's topic in Już w nowym domu
Witaj Tola ! Na fotkach jesteś prześliczna,ale na żywo,to już norrrmalnie wymiękam:loveu: Domki powinny bić się o Ciebie futrzaku :p ...no i sorki za mojego rudzielca ;) on po prostu nie wie,jak to się robi,żeby być tak kochanym,grzecznym i przemiłym psiakiem jak TY :happy1: -
Malutka Tola, wyrwana ze schroniska- pilnie potrzebuje DS!
agiojoj replied to Angel's topic in Już w nowym domu
Dzień Dobry:hand: Tak sobie wpadłam do Toli....W końcu niebawem dziewczyna ma randkę z moim wariatem...Trzymajcie kciuki,a jak ktoś ma znajomego Amorka,to dawać go tu ze swoją strzałą.Niech celuje w dupsko mojego rudzielca;)... -
"...nie przepada za dużymi psami, boi się ich, z psiakami jej rozmiarów i mniejszymi czuje się świetnie..."...oj boi się,boi:shock:...ale może to jej przejdzie....hmmm Jest super psinką! Mieć w domciu taką słodycz,to kuuupa szczęścia :loveu:
-
Elka, szczeniak którzy przeżył wypadek - pojechała do domu
agiojoj replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
A można wiedzieć w jakiej dzielnicy teraz mieszka ta panienka ? -
Elka, szczeniak którzy przeżył wypadek - pojechała do domu
agiojoj replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No uszy ma świetne....takie przeciwsztormowe :cool2: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
witamy:p Dopiero dziś,ale w końcu,jesteśmy po wizycie szkoleniowca...(dzięki elisse ;) ) Niby nic nowego(prawie nic),niby jednak po prostu kliker....ale po raz pierwszy po rozmowie z człowiekiem "od psów",czuję że jak się będzie chciało,to się da zmutować rudzielca. Poza tym po tej wizycie widzę większą moc klikera i smaczków niż kiedyś.Zawsze coś tam mi w środku mówiło,że takie pierdoły to nie dla mojego szalonego Budynia.On potrzebuje czegoś z grubej rury:eviltong: Niby wiedziałam,że taka praca daje efekty,ale jednak coś mnie od tego odpychało....ale teraz palnęłam się w łeb(własny) i wiem,że muszę zabrać się do roboty właśnie z tymi instrumentami. W dużej mierze przekonała mnie reakcja Budynia na wejście szkoleniowca-OBCEGO :mad: Zawsze jak szukałam królików doświadczalnych do nauki rudzielca jak powinien traktować gości,to nigdy nie było ochotników:evil_lol: Tak więc nie wiedziałam jak naprawdę psiak reaguje na obcych w domu.Widziałam tylko etap samego wejścia,czyli "wow,wow! spadaj,bo cię zeżrę razem z beretem!zobacz jaki jestem psychol!". A Budyń tylko tak akcentuje SAMO wejście,by po chwili,jak OBCY wlezie do pokoju,z merdającą kitą brać się do skumplowania w oczekiwaniu na pieszczochy. To znaczy,że będą z niego ludzie :p Nie jest taki zły! Mam nadzieję,że uda mi się nim pokierować.A przede wszystkim zamykam oczy i uszy na wszystkie inne rady,zalecenia,pomoce naukowe.Skupię się na jednym i zobaczymy jak będzie. -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Co do tego strasznego Budynia pod łóżkiem.To,że tam włazi to pikuś. Ale jak przychodzi tą rudą kupę kłaków stamtąd wyciągnąć,to dopiero jest meksyk:evil_lol: przecież mu się tam tyłek klinuje,bo nisko,a łapskami przebiera,bo mu się pazury po panelach ślizgają...uff...włazi tam w sekundę,a wyciąganie na smyczy trwa wieczność. Już się zastanawiałam czy mu przed burzą dupska wazeliną grubo nie smarować co by ślizg był lepszy ;) -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
mari,nie martw się tak:loveu: Aż tak źle z nim nie jest...on przecież nie jest [B]ciągle[/B] niegrzeczny.Ma tylko takie swoje rzuty;) Raz więcej,raz mniej.Damy radę! Mnie trochę wyszkolą,kopa w tyłek mi dadzą i zaraz będę wiedziała jak doprowadzić Budynia do porządku...będzie dobrze! A tym czasem na Animaliówkę pójdę z dziećmi.A futrzak za karę w domu posiedzi :evil_lol: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Jutro Animaliówka ... Gdyby mój rudzielec był grzeczny,to bym mogła sobie z nim pojechać :wallbash: Ale JaśniePan do autobusu nie wlezie,a jakby go teleportować to i tak d..a z tyłu,bo dostawałby szału przy tylu ludziach i psiakach...ech......może za rok się uda:roll: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Kropelki bierze od 10 dni...do tej pory nie widzę zmian w zachowaniu.Oczywiście kropelki nie są w stanie zmienić psiaka.Zbyt piękne,żeby było prawdziwe.Oczekiwałam raczej jakiegoś delikatnego wyciszenia,by łatwiej było do niego docierać,ale jak na razie b.z. Póki co,umówiłam się na przyszły weekend z ludźmi z ośrodka szkolenia.Przyjadą do nas ocenić sytuację.Poprosiłam o przyjazd,bo ja za chiny ludowe nie mogłabym rudego zmusić do komunikacji miejskiej.Celowo nie piszę o jaki ośrodek chodzi,bo i tak zawsze jedni mówią "tak,to świetna szkoła",a drudzy "odradzam ten ośrodek,wybierz lepiej...". Ja po prostu muszę się o coś zahaczyć,założyć klapki na oczy i iść jedną drogą,bo inaczej na łeb dostanę. A co z tego wyjdzie.....zobaczymy. -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
oj :-( czasami myślę,że z Budyniem to jest coraz gorzej. Niby rzadziej niż na początku wyskakuje na auta i psy,niby zdarza się już w czasie spaceru,ze łaskawie spojrzy na mnie,ale ogólnie jest dziwnie. Wczoraj otrzymałam od niego nowy ślad na nodze.Niby takie małe uszczypnięcie przy czesaniu,a jednak zabolało i to nie tylko fizycznie. Ostatnio dwa razy zawarczał na małego.I to w dodatku jak młody spokojnie przechodził,nie krzyczał,nie wykonywał dziwnych ruchów.Warknięcia były bliskie mruczeniu,ale nie było to chrapanie,wzdychanie czy piękne murmurando. A dziś na spacerze odbiło mu i zaczął mocno szczekać na ludzia.To był siwy pan,który szedł jakieś 20 m od nas.Szliśmy równolegle,a nie na przeciw.Pan nie miał ani laski,ani torby.Szedł normalnie.Nie wiem co w rudego wstąpiło.Zmieniłam kierunek(co on powtórzył niechętnie ) i jeszcze jakiś czas się obracał ze szczekiem. Ciągle(z małymi przerwami) jest zadyszany,kręci się jak mucha w smole.ADHDowiec jeden:mad: W sumie można by powiedzieć,że ma objawy psa zestresowanego :roll: Sama nie wiem. Biorąc pod uwagę,że nie biega,to byłby jakiś powód. Puścić go nie mogę.Ale jak go biorę na podwórko z 12metrową linką,to za bardzo nie wie co z tą niby wolnością zrobić.A jak parę razy zwiał,to przecież biegał jakby go strusie goniły. Muszę jednak wołać kogoś do pomocy bezpośrednio.Tylko nie wiem czy brać [B]szkoleniowca[/B] czy [B]behawiorystę[/B].:shake: Beha pasuje do potrzeb Budynia,ale czy nie lepiej szkoleniowiec-w końcu to mixOnka,a nie papużka nierozłączka.Nie wiem... Dużo czytam i jestem dość świadoma postępowania z Budyniem,ale żeby łatwo wszystko wprowadzać w życie,muszę mieć bezpośrednie wsparcie. Problemy narastają i to źle wpływa na moją kondycję psychiczną.Musi najpierw ktoś mnie kopnąć bezpośrednio w tyłek,to może zacznę dawać sobie radę z futrzakiem.Same lektury już mnie nawet stresują i zaraz wpadnę w hipochondrię nieudacznego psiego opiekuna :roll: ......no! to sobie pomarudziłam.A poza tym wszystko w porządku....a może "amputować" rudemu wszystkie zębiska i pazury? :p Ot i kłopot z głowy,martwić się nie ma czym,bezpiecznie i sielanka do końca życia :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
...o ! :multi: tym czasem udało mi się tą książkę ściągnąć z netu;) -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Dzięki :lol: mam zamiar zakupić sobie tą lekturkę....będę ją czytać na głos w obecności Budynia.....zaraz po czyszczeniu uszu żeby nie umknął mu żaden rozdział :mad: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Jak widać na razie bez żadnych zmian.Strachy zostały,wariacje również.Ale to za wcześnie,by cokolwiek wyrokować.Zobaczymy za jakiś czas czy kropelki jakkolwiek wpłyną na rudego. Najważniejsze,że nie widać żeby mu szkodziły:p -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][COLOR=darkgreen]Zgadniecie co to ?[/COLOR][/SIZE] :-o ... [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/7913/201108271284.jpg[/IMG] ... [SIZE=4][COLOR=green]Taaak....znowu burza[/COLOR][/SIZE] :roll: ... [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/8759/201108271282.jpg[/IMG] -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Dziś przyszły krople dla Budynia.Zobaczymy co z tego będzie.Może się trochę weźmie w garść,może nie...ale myślę,że tego typu preparaty na pewno mu nie zaszkodzą [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/1416/201108241267.jpg[/IMG] -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Marysiu dzięki za wsparcie ;)...i mała poprawka-jak rozmawiałyśmy,to pomyliłam miasta...nie Wrocław a Katowice(dopiero dziś to do mnie dotarło) :p Budyń obecnie dostaje KalmAid i czeka na kropelki Bacha,które przygotowuje dla niego behawiorysta. Ja już się nie pytam czy to dobrze czy nie :shake: Tyle się już naczytałam i nasłuchałam i doszłam do wniosku,że co się nie zrobi,to i tak d... z tyłu. :roll: Tak jak Tobie Marysiu mówiłam.Na każdy problem z futrzakiem,czy mały czy wielki,zawsze są dwie szkoły.Może być dwóch tak samo znanych i poważanych specjalistów,a często jeden radzi zupełnie co innego niż drugi.I bądź tu zwykły opiekunie czworonoga z problemami mądry :roll: Ja po prostu będę tylko obserwować czy mojemu chuliganowi coś nie szkodzi.Jak szkodzić nie będzie to dobrze,nawet jeśli nie pomoże. -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
No pewnie...nie każdy futrzak może sobie bezkarnie podżerać panci udo:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Tylko że rudemu raczej nie brakuje podgryzania ludzkich nóżek,a raczej brakuje ruchu.Ten problem męczy mnie coraz bardziej.Budyń jest już z nami tyle czasu,a tak naprawdę do tej pory nie zapewniłam mu tej podstawowej potrzeby.Potrzeby [B]WYBIEGANIA[/B].Każdy psiak musi się wybiegać.Onkowate tym bardziej! A ja nie mogę go puścić luzem.Nie utrzymuję go na lince,tzn. moje łapska nie potrafią-przy dłuższej lince siła szarpnięcia wydaje się większa.Z resztą gdy wychodziłam z nim na dłuższej lince,to mimo kagańca zawsze oblatywał mnie strach,gdy Budyń był choćby 5 metrów ode mnie.Poczucie braku bezpośredniej kontroli nad nim po prostu mnie powalało.On na prawdę potrafi być wariat.I nigdy nie wiadomo w którym momencie mu odbije. To tak jak z samochodami.Na początku "nie było"problemu,bo Budyń rzucał się na każde auto.:razz:A teraz,kiedy jest duża poprawa i problem niby zniknął,jest gorzej-bo nie wiem kiedy mu się akurat przypomni,że tak w ogóle to on nie lubi samochodów i rzuci się na któryś.Z napotkanymi psami to samo.Mieszkamy w nowej dla nas dzielnicy,a tu tak samo jak na starym miejscu większość ludzi z psami omija nas łukiem....a my ich. Myślę,że gdyby rudy mógł sobie co dzień polatać,to może nie byłby taki nerwowy,spięty i nie zachowywał się na spacerach jak dziecko z ADHD. Wiecie,że do tej pory boję się czy kiedyś mu nie odbije palma i nie zrobi krzywdy któremuś z synów.Pewnie jestem przewrażliwiona,ale jak widzę Budynia "w akcji",to jakby to nie był ten sam kochany piesek co w domu.:shake: