-
Posts
233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jages
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='martasekret']to chyba dobre rozwiązanie, 3 mce to niemało..... ja też wysłałam maila do pewnego Pana, który kilka tygodni temu chciał adoptować jednego z moich podopiecznych - dużego, starego psa. Suma sumarum do adopcji nie doszło, bo okazało się, że Bary ma już u kogoś zaklepany dom. Napisałam więc do tego Pana i zaproponowałam Kłopotka - niestety nie odpisał....zresztą, to byłoby podwórko..... czekamy zatem na ostateczną decyzję[/QUOTE] No właśnie takie podwórko na ternie kurników dla niego i tu możemy mieć, ale kto by się nim tam przejmował. Na głaskanie, spoglądanie w oczy i miłość, a nawet dobrą opiekę wątpię by tu mógł liczyć :/ Wpadłam na pomysł ogłoszenia Kłopotka w lokalnej kablówce, ale pewnie sobie policzyliby za to :/ -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='daśka']Sąsiad siedzi w więzieniu,Oskara(owczarka) wziął do siebie jego wójek ,teraz mieszka w Nowym Porcie.Woziłam Oskarowi karmę,ponieważ tamten wogóle Go nie karmił i nie wyprowadzał na dwór.Zgłosiłam sprawę do otozu,ale niewiele niestety zdziałali:-( Na szczęście Oskar ma teraz nowy dom i z pewnego żródła wiem,że przytył,jest wyczesany i szczęśliwy:-)[/QUOTE] Masz dziewczyno dobrą rękę! Trzymam mocno kciuki za Twojego znajomego Dominika, by Kłopotka przyjął. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='daśka']Adasie tak mają,ja też mam Adasia;-)[/QUOTE] Nie znam Daśka Twojego Adasia, ale biorąc pod uwagę, że Ci ufam - uf uf - z trzech mi znanych tych dwóch tak ma ;) -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']jages, ale masz wporzo tż'a :loveu: myślałam, że mój jest ok, ale przy twoim wymięka ;) wyściskaj go od nas mocno; niewielu facetów by tak leciało z psem przed samochodem :lol:[/QUOTE] Muszę przyznać, że to bardzo dobry człowiek, z sercem na dłoni dla zwierząt. Obaj po mega spacerku spali jak zabici przez 11 godzin!!!! :D -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='daśka']No więc tak...chyba mam dobre wieści,ale nie chcę zapeszać....dzwoniłam do znajomego,który mieszka w Gdańsku i zapytałam,czy mógłby wziac Kłopotka na trzy miesiące na dt.Niedawno musiał uśpić swojego psa,ponieważ sąsiad maliniaż miał owczarka,który pogryzł jego psa do tego stopnia,że uszkodził mu kręgosłup:-( Kolega szuka szczeniaka w typie czarnego,małego pudla i gdyby się zgodził zobowiązałam się,że mu znajdziemy takiego szczeniaka:-) Jutro mam mieć odpowiedź,ale jak sam powiedział "raczej tak".Kłopotek mieszkałby w mieszkaniu z trojgiem dorosłych osób i byłby jedynym zwierzakiem.Oczywiście powiedziałam,że dostanie karmę,bądź pieniądze na karmę,ale Dominik odrazu zaznaczył,że woli dobrą karmę,a nie pieniądze i że pokryjemy koszty weta,gdyby była taka potrzeba.Co myślicie? Miałybyśmy trzy miesiące...na szukanie domku:-)[/QUOTE] Bardzo mi przykro, że Pan Dominik stracił w tak okrutny sposób swojego pupila ;( Myślę, że tak samo zagrożony będzie, jeśli meliniaż nadal ma tamtego, nowy pudelek. Ale, gdyby Pan Dominik wziął chociaż na 3 m-czny DT Kłopotka to byłoby cudowne!!! I faktycznie może się w nim zakocha i Kłopotek zostałby u niego na zawsze ;) A do tej karmy dorzucamy deklarowane już wcześniej 50 zł. (ponieśliśmy dotąd na niego koszty, ale nie mówimy o nich, bo to zrobiliśmy to dla niego z serca; najważniejsze jest dla nas znaleźć mu dobrych ludków z ciepłym kątem) Kłopotek nie je dużo, trzeba mu trochę nawet o jedzeniu przypominać. U veta zakupiliśmy mu specjalna karmę na wyregulowanie przewodu pokarmowego, bo nie jest wiadomo co dotychczas jadł. Zęby ma jakby spiłowane, więc myślimy, że i kamienie mógł gryźć :/ -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='DONnka']Jak będzie gotowy tekst do ogłoszeń, wyślijcie mi go na PW Roześlę znajomym i będę udostępniać ze zdjęciem Kłopotka na swojej tablicy na fb [B]Jages[/B], udzielił mi się Twój smutek ... :( Starsze psiaki powinny mieszkać w domu, blisko swojego człowieka Eeech, do niczego ten świat :shake: Rozumiem, że nie ma szans na to, że właściciel posesji zmięknie i zmieni zdanie ?[/QUOTE] Może to głupio zabrzmi, ale im dłużej Kłopotek jest z nami, tym bardziej mi zależy na podobnych nam dla niego ludziom. Już drugi dzień przyklejony jest do mnie i chociaż początkowo to w Adasia był wpatrzony dziś się Adaś śmieje, że Kłopotek mnie sobie wybrał na Panią, no i tym bardziej mi ciężko :( Wszędzie za mną łazi i tylko przy mnie śpi. Wierze, że mój smutek może się udzielać, bo chłopak fajowy, a znaleźć mu dom blisko dobrych ludzi, jest tak ciężko. Dziś z przykrością wielką odmówiła nam Pani, o której wspominałam ciut wyżej, bo rodzina - dziadkowie, jednak się nie zgodziła. A szans na zmiękczenie właścicieli posesji i wpłynięcia na zmianę ich zdania, szans nie ma :/ -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='daśka']kiedy mieszkaliśmu w Żukowie,to przez nasz dom przwinęło się sporo bezdomniaków pierwsza "dejzi" wyżlica ,którą zabraliśmy ze stacji benzynowej dwa lata temu,w nowy rok (zapewnw wystraszyła sie strzałów),już w nowym domku później husky-dopiero policja nam pomogła odnaleźć właścicieli no i jeszcze było rodzeństwo które zabrałam zabłąkane z ulicy, Jacek i Agatka odszukaliśmy właśćielkę Na Kaszubach nie traktuje sie psów poważnie,to jest jedynie dodatek do budy![/QUOTE] Smutne, ale prawdziwe :/ Mieszkam tu 5 lat i na wioskach faktycznie psy przeważnie są dodatkiem do budy... Pewna Pani, zdająca sobie sprawę z powagi opieki i ewentualnych chorób ONkich Owczarków, ma ochotę wziąć Kłopotka do domu, w którym mieszka ze swoimi dziadkami 70-letnimi. I faktycznie ten psiak bardzo się nadaje na towarzysza dla starszych, bądź samotnych ludzi. On nie jest zabawowy, ale spragniony pogłaskania, przytulenia do nogi, patrzenia z wdzięcznością na dobrych ludzi i dreptania za nimi po domku... Ech... Kolejny dzień za nami, patrzę na niego i mam coraz większego doła... Na tyle co go poznaliśmy wiemy, że on najlepiej by miał w domu, nie w budzie... -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
A tu chłopaki w akcji: [video=youtube;t5NLxl8Ey9s]http://www.youtube.com/watch?v=t5NLxl8Ey9s&feature=youtu.be[/video] Fotki zamieści Edyta, bo ja jeszcze nie mam o tym pojęcia. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='martasekret'] Słuchajcie, ja myślę, że nie ma się co łudzić - Kłopot został wyrzucony. Wybaczcie mój pesymizm, ale trochę już widziałam i takie mam po prostu przeczucie. co do wysyłania info do schronisk - zastanówcie się, czy nie chcecie tego psa umieścić w jednym z nich...wówczas nie można pisać, że został znaleziony w Kartuzach, bo zgodnie z rejonizacją powinien trafić do pseudo-schronu w Kościerzynie.[/QUOTE] Możesz mieć racje, a może jego właściciel umarł i puszczono go wolno bo nie wiedziano co z nim począć? Szkoda, że zwierzęta nie mówią :/ A co do wysyłania ogłoszeń do schronu, to ok, nie polecą! Do Kościerzyny z pewnością go nie odstawimy!!!!!!!!!!!!! -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, przez 5 godzin dzisiaj jeździliśmy z Kłopotkiem po wsiach Kobysewo, Kaliska i Grzybno. Adaś prowadził go na smyczy przez wiele km z nadzieją, że jakiś swój trop - dom Onek znajdzie, a ja za nimi wolno jechałam samochodem - obaj świetnie dotlenieni będą dzisiaj świetnie spać! ;) Wypytywaliśmy ludzi prezentując Kłopotka; w Grzybnie bez krępacji zaangażowaliśmy w dopytywanie po domach chodzącego akurat po kolędzie w wiosce księdza, wręczając mu do ręki ogłoszenie; dzieci w Grzybnie też zabrały plik ogłoszeń i powiedziały, że porozklejają. Okazuje się, że w tej wiosce jest on znany nie tylko z tego, że się błąkał i został potrącony przez samochód, ale i z ogłoszeń, które w niedzielę tu po sklepachrozwieszaliśmy. Czyli ludzie czytają. Mimo wielkich starań i nadziei, wróciliśmy do domu bez efektu rozpoznania Kłopotka, chociaż co niektórym wydawał się On znajomy. Jednak po wydzwanianiu do ewentualnych Panciów okazywało się, że to pudło. Mamy za to 3 bardzo niepewne oferty zabrania go do siebie, takie palcem na wodzie pisane :/ Do piątku, soboty się one zweryfikują. Mam fotki i krótki filmik, tylko jak się tu wstawia fotki???!!! -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']a ci ludzie to jak trzymali tego onka, który umarł w dniu znalezienia kłopotka? na tamtego wynajmujący sie zgadzał, a na tego już nie? zwariowany ten świat...[/QUOTE] Tak naprawdę to byliśmy tym ludziom bardzo wdzięczni 3 lata temu, kiedy wynajmując nam dom zgodzili się na Rockiego, ponieważ kilka lat wcześniej żonie właściciela Rocki wyrwał spod kolana żyłę :/ Oj, śp. Onek ma na swoim koncie pogryzionych ludzi więcej... ale sprowadzając się do nich już 3 lata był zupełnie pozbawiony agresji... Jednak jak się okazuje na rękę bardzo było im jego odejście... ;( Ostatni powód jaki usłyszeliśmy NIE na Kłopotka to utworzenie placu zabaw z piaskownicą dla ich wnuka, który się w zeszłym roku urodził. Plac zabaw ma powstać w miejscu, gdzie kojec Rockiego. Kłopotek wydawałoby się, że jest podwórzowy, ale świetnie się sprawdza w domu. Rocki odwiedzając nas niejednokrotnie w domu potrafił wylać ocean, a Kłopotek nie. Jest bardzo grzeczny pod tym względem. Wadą jego jest zazdrość o naszą bardzo spokojną i wciąż jeszcze nie do końca otwartą Irę, którą prawie 3 lata temu zabraliśmy z Dobrocińskiego pseudo-schronu. Reasumując, Kłopotek potrafi pokazać zęby (Irze), nie wiemy jakby się zachował w stosunku do małego dziecka. I tu bardziej się sami o to boimy niż rozumiemy właścicieli, bo Kłopotek mieszkałby z nami w domu, nie był przy budzie. Przypinalibyśmy go jedynie na czas wychodzenia z domu obojga. Na razie wszędzie z nami jeździ jeśli razem wychodzimy. Nie mamy pojęcia jak się zachowałby zostając sam. Dobra, na razie tyle... Misja terenowa czeka... -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='fiorsteinbock'] wysłała chyba też do schroniska w Gdańsku i Gdyni oraz jak dobrze zrozumiałam rozwieszali papierowe ogłoszenia. (jages jak coś pomieszała, proszę popraw mnie)[/QUOTE] Poprawiam - do schronisk nie wysłaliśmy ogłoszeń. Ale nie ma problemu polecą. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Witajcie z rana :/ Jesteśmy tak wyczerpani od tygodni (od 2.12.-4.01 24 h / dobę pełna gotowość do opieki nad bardzo chorym Rockim), że mamy problemy ze wstawaniem. [quote name='fiorsteinbock']Poprosiłam Jages o fotki z dworu, z całą sylwetką psiaka. Więc zaczynamy ogłaszać od jutra? :)[/QUOTE] Zaraz śniadanie wrzucamy i w drogę. W terenie zrobimy fotki Kłopotkowi. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Jages replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
No i ja się też melduję! Dziękuje Marta za założenie wątku! Dziękujemy też Daśce za DT, no i Fiorsteinbock, bez której to wszystko by się nie udało! Od razu nam ulżyło, że mamy więcej czasu na szukanie mu domku. Jutro ładujemy chłopaka do samochodu i jedziemy w tereny skąd mógłby jeszcze przywędrować do Kartuz. Będziemy szukać starego i nowego Pana/Pańci chwaląc się na żywca jaki jest wspaniały :) Lepszego PR mieć chyba nie można ;) [FONT=Arial] ROZLICZENIE : Wpłaty od: 22.01. Anioł Anonim 200 zł 22.01. Jages 100 zł[/FONT] [FONT=Arial]28.01. AlkaM. 50 zł[/FONT] [FONT=Arial]28.01. awaldi 100 zł[/FONT] [FONT=Arial]28.01. Skarpeta Owczarkowa 150 zł 28.01. rudakacha 50 zł[/FONT] [FONT=Arial]29.01. Magda M. 100 zł[/FONT] 30.01. brzośka 50 zł 31.01. Aneta O. 50 zł 1.02. martasekret 100 zł 11.02. bela51 100 zł 12.02. Cantadorra 30 zł 26.02. z bazarku fony II cześć bela51 100 zł 13.03. z bazarku fony III cześć bela51 27 zł 16.05. Ala 300 zł 20.05. rudakacha 50 zł 10.09. rudakacha 50 zł 12.09. bela51 20 zł 12.09. martasekret 50 zł 26.09. Ala 100 zł 7.10. z bazarku Daśki 205 zł 21.10. bela51 z bazarku fony 200 zł 30.10. Iwonka (też z bazarku fony) 160 zł [FONT=Arial]Wydatki: 23.01. weterynarz 413 zł 23.01. na jedzenie poszło 55,86 zł 23.01. Daśka ma odłożone na spodziewaną eutanazje 130 zł[/FONT] 30.01. pobrano z konta opłatę za otrzymany przekaz zagraniczny w obr. dewizowym SEPA z 2013-01-29 (ten z Niemiec od Magdy M.) 20 zł (ze względu na dane osobowe w razie konieczności przedstawię operację do wglądu, ale na pw) 10.02. Daśka dostarczyła mi rachunki za żywność i lekarstwa na kwotę: 137,41, płaciła za nie zostawionymi jej na eutanazję 130 zł; wypłaciłam jej 10.02. z Maxowego konta 150 zł na dalsze utrzymanie z czego 7,41 zł jest końcówką z rachunków, jaką sobie odebrała. 150-7,41 = 142,59zł (rachunki #417) 3.03. odebrałam od Daśki rachunki za żywność i lekarstwa Kłopotka na kwotę: 205,56 zł. 10.02. przekazałam jej 142,59 zł, wnika z tego, że dołożyła ze swoich do utrzymania 62,97 zł. (142,59-205,56= -62,97). Z pobranych przez mnie 300 zł z Kłopotkowego konta oddałam Daśce 62,97 zł, a resztę, czyli 237,03 zł zostawiłam jej na poczet najbliższego miesiąca. (rachunki #482) 14.05. odebrałam rachunki za żywność i lekarstwa Kłopotka na kwotę: 372,73 zł i wynika z tego, że 135,70 zł Daśka w tym okresie do niego dołożyła (237,03-372,73=135,70zł). Przekazałam jej ostatnie jakie tego dnia miał na Kłopotkowym koncie 145,55 zł, którymi to pieniędzmi oddany został Daśce dług, a na plus jej zostało na psiaka zaledwie 9,85 zł. (#529, #530) 26.06. dzisiaj dopiero wstawiam, ale równo miesiąc temu odebrałam od Daśki 3 rachunki za lekarstwa i żywność na Kłopotka na kwotę: 74,11 zł, czyli od ostatniego okresu dołożyła do niego 9,85-74,11=64,26. Przekazałam jej przy okazji 200 zł z Kłopotkowego konta. Po pokryciu długu zostało jej na niego: 135,74 zł. Ponadto "zakupiliśmy" dla niego za zarobione specjalnie w tym celu przez mojego Adasia pieniądze karmy za 100 zł 9.09. podliczając stos rachunków (z braku możliwości wklejania na stronę będą zainteresowanym do wglądu przesyłane) od ostatniego rozliczenia do dnia dzisiejszego wydanych na niego zostało 254,41zł, a pozostało na Maksiowym koncie 118,67 zł 5.11.Podliczyłam wydatki Maksymiliana i sytuacja jego tak się przedstawia. Po wzięciu pod uwagę wszystkich wydatków do momentu jego pobytu na DT u Daśki (post #709), czyli wizyty u weta, wydatków na lekarstwa, wyżywienie i paliwo oraz późniejszych wpłat m.in. z bazaru Fony zostało mu 562,83 zł [FONT=Arial]Pozostało:[/FONT] 05.11. 562,83 zł [B]10.11.2013r. księgowość Maksa przejął Redpid, jemu też w tym dniu przekazałam zebrane na moim koncie fundusze Onka 563zł. (#713)[/B] -
[quote name='piechcia15'] [U][B]Pani z Krakowa jest zdecydowana dac małemu bezpłatny DT ale prawdopodobnie zostanie DS!!![/B][/U] W rozmowie ze mną miała obawy co do tego jak pogodzić nie ciachnięta sunię i psa, ale w razie czego może je odseparować. Ma 14-letnią sunię grzywacza też chyba jakąś z odzysku. Zrobi małemu wszystkie potrzebne badania aby zobaczyć czy nadaje się do kastracji i jeśli będzie to możliwe to to wykona. Wydaje mi się że to najlepsze rozwiązanie. Tylko transport do Krakowa, ale ja zadzwonię jutro w jedno miejsce, bo mój kuzyn jeździ co weekend do Krakowa, może wziąłby ze sobą takiego śmierducha:) najwyżej zapakuje się go w transporter aby mu nie nabrudził i tyle:) w rozmowie ze mną mając nadzieję że to sunia bo wtedy nie byłboy problemu ale powiedziała że się jeszcze zastanowi jak to pogodzić, apo powrocie zobaczyłam maila że jest zdecydowana:) aha prócz suni ma chyba jakąś kotkę znajdę. [B]i co wy na taka opcję?????????????????[/B][/QUOTE] Mnie się bardzo źle kojarzy "pani z Krakowa". Zapewne wiecie, który przypadek mam na myśli. Trzeba ją najpierw sprawdzić, by mieć czyste sumienie.
-
[quote name='Itske']Jasne! Odwiedzaj! Dostaniesz wariatkę (moją holenderke) na spacerek, a ja odzipnę:diabloti: :lol: Odwiedzaj, zapraszamy. Masz całkiem niedaleko do mnie:lol:. I już wiem, co zrobię z kudłatym, jak pojadę na delegację:evil_lol: albo paść owce (w Kielnie) dawać brzydala, dawać, szybko mu chałupkę znajdziemy[/QUOTE] Już się cieszę jak nakręcony wariat!! :multi:
-
[quote name='Itske']TZ jedzie w czwartek wieczorem ( albo piątek, jeszcze sam nie wie, ale najwyżej dziadunio trochę posiedziałby u niego w stolicy, jest tam moja duża suka, troche namolna, ale suka i do facetó nie ma wontów) więc w czwartek późnym popołudniem kudłatek mógłby wylądować u mojego TZ, ten zawiezie psiura do mnie, jeszcze nic o tym nie wie, ale jak podejmiecie taką decyzję, to się dowie:diabloti: Dzięki ogromne za deklaracje pomocy finansowej , zaznaczam, że na ogół mi starcza , ale trochę się ostatnio na psy spłukałam, upsss i jakby pustki na koncie świecą. Potrzebuję tylko jakby na rozruch, ciachu ciachu (jajeczka i kudełki:eviltong:) i pierwszy wet, potem myślę, że damy radę, chyba, że coś dużego się u niego ujawni, ale dobrze mu życzmy i nie kraczmy nawet mam już dla niego nowiutkie ubranko "szukam domu" jak go odstawimy i odpicujemy to się będą ludzie zabijać o niego:lol: a jak nie to ciocia Itske będzie się woziła z tymczasem:diabloti: a cioteczki z dogo będą robiły bazarki na kudłatka:bigcool: komu wyslać numer tel do mnie i prywatną pocztę gdyby była pozrzeba sparwdzenia mnie wywiadu itp?[/QUOTE] Jeju, KOBIETO Ty jesteś NIESAMOWITA!!!! Chcę się dołożyć po pensji chłopakowi! On jest bardzo podobny do mojej Romy (od 17.05.2009 za tęczowym mostem :placz:) i mam do niego przez to WIELKĄ słabość. Mieszkam też k/GD, więc jak pozwolisz to bardzo bym chciała Was odwiedzić, kiedy On już będzie u Ciebie. PLISSSSSSSSSSSSSSSSSSSS!!!!!!!!!
-
Witaj fanta33, mam nadzieję, że wypoczęłaś porządnie i jesteś w jednym kawałku! :) [quote name='fanta33']może ktoś z was go na chwilkę przytuli ;((((((((((((((((((((((((((((((((((((( bo ciężko z nim będzie [url]http://www.dogomania.pl/threads/203140-*Pabianice*-mix-grzywacz-stary-i-zaniedbany-potrzebuje-pomocy-gt-DT-DS-potrzebne?p=16396700#post16396700[/url] sorki za offa ale Kubulek pomaga też innym może Marycha się skusisz na chwilkę go przytulić??? zapewniam że jak się go obstrzyże będzie pięknym psiakiem szkoda mi go bardzo;((([/QUOTE] O losie!!! Wykręciłaś mi serce tym postem fanta! On jest tak mocno podobny do mojej Ukochanej Romy (od 17.05.2009 za tęczowym mostem :placz:). Powrót wspomnień... konieczność POMOCY! A Kubulek ślicznie wygląda! :) Ma chłopak wiele szczęścia i niesamowitą wolę życia! Czy uruchomiona jest zbiórka kasy na nagrodę za wskazanie sprawców??
-
[quote name='Nalewka']Na innym, nie-psim forum na okrągło widzę teksty typu "Ludziom pomagajcie, a nie psom!", "Dzieci są ważniejsze, niż zwierzęta!" itp itd. Czytam, otrzepuję się, myślę ciepło o autorze takich słów i ... i dalej robię to samo... :P Na tym jak sądzę polega tolerancja, że mam prawo wybrać czy i komu będę pomagała. I jak na razie więcej wdzięczności widzę w oczach psów, niż tych ludzi, którym kiedyś jakoś pomogłam - okazuje się, że to taka standardowa reakcja obadana już przez psychologów... A że angażuję się nie dla okazywanej później wdzięczności, to wolę błysk w oku czy uśmiech na psiej mordzie, niż złośliwe komentarze niektórych ludzi. Jak by tu powiedzieć, żeby nie nikogo urazić... może lepiej zapomnieć tego maila :P[/QUOTE] Niech ci co tak mówią dziękują Szefowi, że się ludźmi urodzili, bo jako zwierzęta i w takim towarzystwie jakimi są oni sami, to "pieskie" życie by wiedli. Im więcej takiej bezduszności, tym bardziej kocham zwierzęta.
-
[quote name='marta9494']Kubie uda się na bank!Podejrzewam,że w tej chwili jest najbardziej kochanym psem na całym świecie:)Tylu ludzi na raz chyba jeszcze nigdy,w jednym momencie nie troszczyło się o jednego zwierza:)Na śmierć zapomniałam,że również znajomy pani Eli,pan Andrzej Rosiewicz trzyma za Kubę kciuki(wiecie ten od:"Najwięcej witamiiinyyyyy,mają polaskie dziewczyyynyyyy itd:) )Przesłał nawet życzenia Kubie:) [B][SIZE=4] Od Jędrusia dla Kubusia:)[/SIZE][/B] [B]Dużo zdrowia, dużo siły oraz wiele wytrwałości![/B] [B]Aby rany się goiły, byś się zbliżał do wolności![/B] [B]Już zapomnij o łańcuchu! Pojawiła się nadzieja![/B] [B]To dla Ciebie stary druchu są życzenia od Andrzeja![/B][/QUOTE] No to teraz czekamy na muzykę, aż ktoś do tych słów napisze ;) Ależ Kubuś Ty masz fanów, nawet wśród gwiazd!!! Musisz się nauczyć rozdawać autografy :D [COLOR="#8b0000"]Maupa4... po prostu DZIĘKUJEMY! :)[/COLOR]
-
[quote name='dudson13']Co słychać u Kubusia kochanego naszego??[/QUOTE] Co u Kubusiu wczoraj wieczorem pisała Marta: [quote name='marta9494']Tak,są\Kuba ma prawy bok bardzo ładnie podgojony.Bardzo lubi jak go pani doktor taka miękką szczotką tam podczesuje:)Podejrzewam,że go tam swędzi ,bo sie goi i sprawia mu to czesanie przyjemność.Będą fotu Kuby z sercem z piernika jak je zajada:)Ponadto ten cwaniak wywęszył,gdzie pani (chyba sekretarka) trzyma maślane ciastka i cłe obslinił.Strasznie lubi słodkie:)Dopiero po jakimś czasie wykryli,kto ślini te ciacha i je wyżera:)Kuba jest strasznie radosny i bardzo przywiązał się i do pani Doktor i do asystentki,skacze,merda ogonem,ma roześmiane pycho:)Jak pani doktor wychodzi ,Kuba za nią piszczy:)Kotka to prawdziwa piguła.Nie boi sie ani Kuby,ani żadnego innego zwierza:)Włazi na nie,czyści im uszy,wylizuje je:)Jest podobno przekomiczna:)Śpi na komputerze ,bo jej tam ciepło:)Czekam na fotki,jak będą to wstawię.Pani Eli siada kręgosłup,źle się dzisiaj czuła.Więc nie wiem czy dzisiaj będą,ale jeśli tak,to zaraz je wstawię.[/QUOTE] Fota też jest wstawiona, cofnij się o stronę. Nie będę przeciążała serwera powtarzając ją :) [quote name='Selenga'] zobaczcie jakie cudo [B]podarowała[/B] jedna przemiła Pani z Ostrowca Świętokrzyskiego na aukcję walentynkową dla Kubusia: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1462638584[/URL] [/QUOTE] Naszyjnik śliczny! Ale bardziej mnie rozbrajają foty obok - Kuby z kotem:loveu: [quote name='Mgielka']Ja tez od samego poczatku sledze losy Kuby...dziwi mnie tylko jedna rzecz- DLACZEGO KUBA,BYL NA LANCUCHU UWIAZANY,MIMO TO ZE BYL W KOJCU ZAMKNIETY?[/QUOTE] Chyba nikt z nas nie zna odpowiedzi na to dręczące pytanie :(
-
[quote name='MagdaM.']Nie kontrolujesz się Fanta 33.Powtarzasz 3 raz ten sam post.Co ze zdrowiem Kubusia,proszę o najświeższe wiadomości. To jest wątek Kubusia NIE TWÓJ.[/QUOTE] Wątek dotyczy Kubusia, ale wszyscy jesteśmy jego twórcami. Jak widzisz ma on już 57 stron. Jak chcesz wiedzieć co u Kuby cofnij się i poczytaj. Na stronie Fundacji są najświeższe wiadomości, proszę: [URL="http://www.fundacjamrunio.org/content/podpalony-piesek-kuba-walczy-o-%C5%BCycie"]http://www.fundacjamrunio.org/content/podpalony-piesek-kuba-walczy-o-%C5%BCycie[/URL]