Jump to content
Dogomania

Jages

Members
  • Posts

    233
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jages

  1. Witajcie Cioteczki i Wujkowie! :multi: Ale cicho tu się strasznie zrobiło… :-( Zainteresowanym donoszę, że Maks jest w świetnej formie! :laola: Skutecznie wydaje się, że reperujemy mu zniszczoną sterydami wątrobę. Nie ustaliłyśmy z Daśką jeszcze terminu kastracji m.in. z powodu tego, że brakuje nam do tego zabiegu cały czas funduszy. :helo: Jakby tego było mało finanse na utrzymanie Maksa są bliskie zeru. Tak, więc Kochane Cioteczki i Wujkowie prosimy usilnie o przypomnienie sobie :modla: że nasz Maksymilian Kłopotek nie poszedł (na szczęście!) za TM, że żyje i musi tylko mieć za co żyć. Te/Ci z Was, co śledzą wątek dobrze wiedzą, że ostatni datek 300 zł na jego utrzymanie został wpłacony przez niezrzeszoną z Dogo, ale życzliwą zwierzętom osobę. Poza tym z własnej kieszeni wyciągnęliśmy z Adasiem 100 zł na jego ostatnie badanie. Kochane/Kochani… wiem, że podobnych istnień potrzebujących naszego wsparcia jest cała masa (sama poza dotowaniem Maxa udzielam się finansowo m.in. przy wykupie koni) i niestety nie wszystkim się da pomóc, co nas bardzo boli. :huh: Podliczając stos rachunków (z braku możliwości wklejania na stronę będą zainteresowanym do wglądu przesyłane) od ostatniego rozliczenia do dnia dzisiejszego wydanych na niego zostało 254,41zł, a pozostało na Maksiowym koncie 118,67 zł. Nie chcę wskazywać palcem, ale były na wątku osoby, które deklarowały mu pomoc finansową :ices_bla: ale do dnia dzisiejszego nie uczyniły tego. Oczywiście nie gniewamy się, ale teraz żebrzemy o pomoc. Każda złotówka się liczy!
  2. [quote name='bela51']Jestem w tym miesiacu spłukana,:-( Ale napisze do Skarpety ONkowej, aby jeszcze raz pomogla Maksiowi.[/QUOTE] Z kastracją trzeba poczekać z 4-5 tyg. aż podreperujemy mu wątrobę po sterydach, które brał za długo. My deklarujemy dołożyć do zabiegu 100 zł. Więc pierwsza stówka jest! :multi:
  3. [quote name='DONnka']I znowu przychodzę do Kłopotka vel Maksia ze SKARPETY OWCZARKOWEJ Dobrze pamiętam, jak wsparliśmy go, żeby mógł godnie ... umrzeć, a "on wywinął numer" i nie dość, że przeżył to jeszcze okazuje się, że nie ma raka :multi: :multi: :multi: W jednej z dyskusji, która się wywiązała chyba na skarpetowym wątku na owczarku ustaliliśmy, że [B]powtórna pomoc jest jak najbardziej możliwa, ale w szczególnych przypadkach, gdy psiak jest przewlekle chory lub jego sytuacja jest kryzysowa[/B]. [SIZE=3][B]Czy Kłopotkowi kastrację zalecił wet ze względów zdrowotnych ? [/B][/SIZE]Jeśli tak, to przy braku kasy na zabieg jego sytuację można uznać za kryzysową :)[/QUOTE] Konieczność kastracji jest zaleceniem lekarza, bo jedno z jąder ma zmiany... :/
  4. [quote name='fiorsteinbock']oraz faktury: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/577/alju.jpg/"][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/531/alju.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/442/cwor.jpg/"][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/6199/cwor.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Dziękuję Edytko za wstawienie fotek i rachunków, ale jeden rachunek przeoczyłaś. Wiem, że jesteś zaganiana i przepraszam, że obarczam Ciebie nadprogramowym zajęciem.
  5. Mało mnie tu, za co kolejny raz przepraszam. Pojawiam się by trochę podliczyć wydatki na Maxa i niestety, ale znów Ciebie Edytko będę zmuszona poprosić o wstawienie rachunków oraz paru zdjęć Maxa zrobionych mu w czasie naszych odwiedzin z końca maja. Chłopak pochwalił się nam jak potrafi grać w piłkę i bardzo to lubi, mimo, że potem mocno, ale z uśmiechem od ucha do ucha, dyszy. Raczej ja i mój Adaś nie zrobiliśmy na nim żadnego wrażenia. Widać za to, że całym jego światem jest Daśka i jej Adam. :loveu:
  6. Zgadza się, doszło 50 zł! :multi: Rudakacho kolejny raz pokazałaś, że można na Ciebie liczyć! Dziękujemy Ci Dobra Kobieto! :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:
  7. [quote name='rudakacha']Czy numer konta ciągle ten sam (Radom)?[/QUOTE] Tak Kochana, ten sam :) :wolfie:
  8. Ponieważ sytuacja finansowa Kłopotka do dziś przedstawiała się fatalnie, bo dysponował niecałym 10zł, poruszyłam ziemię i na jego koncie od Przyjaciela Zwierząt - Ali, nasz Max-Kłopotek został obdarowany kwotą 300zł!!!! Alu, STOKROTNE DZIĘKUJEMY!!!! :loveu::loveu::loveu: Nie możemy jednak spocząć na laurach, po psiak, który miał żyć góra 5 tyg. żyje już 4 miesiące!!! Co bardzo cieszy, ale jego przetrwanie wiąże się z wydatkami. Dostał od Daśki to co najcenniejsze, MIŁOŚĆ i BEZPIECZEŃSTWO, i jest to bezcenna recepta na Jego życie, jednak w naszych rękach, i powinnością Naszą jest wsparcie Maxa finansowe lub działanie do tego prowadzące. Proszę w Jego imieniu o pomoc prowadzenia bazarku. Fanty są, książki i nie tylko. Więc??
  9. UPS!!!! Houston mam problem! ImageShack mi nie działa, żąda ściągnięcia czegoś... Cholercia, totalnie nie kumam tego programu :/ Wiem, że fiorseinbock jest mega zajęta, ale wyślę jej skany rachunków i poproszę o wstawienie, a na razie bez nich dokonam rozliczenia na pierwszej stronie.
  10. Witajcie! Nie było mnie... bardzo dawno na dogo i na wątku z osobistych powodów... Wracam by prowadzić księgowość Wspaniale Nam Żyjącego i Świetnie się Mającego Maksymiliana... Z nim i Daśką mam o wiele częstszy kontakt niż tu z Wami. Tak wyszło... Poniżej wklejam rachunki, dowody wydatków na Naszego Milusińskiego:
  11. [quote name='bela51']Wpłace na to konto, na ktore wpłacałam poprzednio.:lol: Chyba trzeba pomyslec o jakim kolejnym bazarku dla Maxa-Kłopotka ? Jesli ktos mógłby zrobic, to ja dorzuce pare rzeczy.[/QUOTE] Już zaksięgowane! Jeszcze raz OGROMNIE DZIĘKUJEMY!!!! :multi: A z bazarkiem trzeba będzie ruszyć. Mam od Daśki książki na bazarek, ale w porozumieniu z fiorsteinbock ruszymy z nim po moim powrocie z Radomia, bo nie będzie miał kto ich wysyłać.
  12. [quote name='bela51']Mam do przekazania koncówke z bazarku fony dla Kłopotka, 27 zł. Czy przelac do Jages, czy moze beposrednio do Daśki ?[/QUOTE] SUPER! Każdy grosz się liczy, tym bardziej, że Kłopotkowe fundusze topnieją... Te 27 zł przelej na zbiórkowe konto Kłopotka, czyli moje. Jak nie masz nr daj znać to podeślę. No i BARDZO ZA GROSIK DZIĘKUJEMY!!!! :loveu: Kończy się Kłopotkowi enarenal i encorton... Wczoraj załatwiłam na te medykamenty 2 recepty (każda 5 zł) dla niego i od razu wysłane zostały Daśce priorytetem (2,3 zł). Niestety, nie wydaje Pani doktor paragonów i nie mam co Wam przedstawić, w związku z tym wydane 12,30 zł biorę na siebie.
  13. Niestety Kochani, aż do połowy kwietnia z Maksymilianem i Daśką nie będziemy się widzieć, bo wyjeżdżamy w przyszły weekend w moje rodzinne strony do Radomia. Jeśli się Daśce uda wymienić w ramach gwarancji laptopa będzie tu obecna. Jeśli jednak nie uda, będę się starała na bieżąco Was informować o Maksymilianie.
  14. A to odebrane od Daśki rachunki za utrzymanie Maksymiliana... Opis zamieszczę w wiadomym miejscu. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/854/wydatkikopotek.jpg/"][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/9477/wydatkikopotek.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [video]http://imageshack.us/photo/my-images/854/wydatkikopotek.jpg/[/video] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/69/wydatkikopotek2.jpg/"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/8209/wydatkikopotek2.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [video]http://imageshack.us/photo/my-images/69/wydatkikopotek2.jpg/[/video] Wykreślone z rachunków osobiste Daśki zakupy były oczywiście odejmowane.
  15. [quote name='awaldi']Uśmiech Maksia niebywały, fantastyczne zdjęcia! I to jest pies, który miał już chyba od dwóch czy trzech tygodni być za TM... Chyba naprawdę zmarły psiak Agnieszki w tym maczał pazurki...[/QUOTE] Rocki z pewnością maczał pazurki w tym, że nam postawił Maksa vel Kłopotek na drodze naszego, a raczej Jego życia. :loveu: Według pierwszej diagnozy, kiedy go z silną gorączką przywieźliśmy do Kliniki pamiętnego 23 stycznia, rokowania były od paru dni do góra 5 tygodni. Myślę, że z tym co u niego wykryto i w świetle przelewającego się przez ręce psiaka, nie wierzono, że będzie długo żył. Faktycznie Rocki dalej może maczać w tym swój niebiański ogon, pazurki i całego siebie (w poniedziałek minęły 2 m-ce od Jego śmierci :-( ), ale realnie patrząc, i mając za sobą niedawny atak duszenia się, i konieczność od nowa wprowadzenia furosemidu, Maksymilian swój aktualnie rewelacyjny stan zawdzięcza medykamentom oraz wspaniałej atmosferze miłości, jaką jest otaczany. Komu by się chciało umierać w takich warunkach! ;) :D Aż boję się piać z zachwytu by nie zapeszać!
  16. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/94/03032013360.jpg/][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/565/03032013360.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [video]http://imageshack.us/photo/my-images/94/03032013360.jpg/[/video] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/837/03032013364.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/7696/03032013364.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [video]http://imageshack.us/photo/my-images/837/03032013364.jpg/[/video] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/855/03032013369.jpg/][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/3417/03032013369.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [video]http://imageshack.us/photo/my-images/855/03032013369.jpg/[/video] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/62/03032013371.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/6500/03032013371.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [video]http://imageshack.us/photo/my-images/62/03032013371.jpg/[/video] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/843/03032013370.jpg/][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/5927/03032013370.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [video]http://imageshack.us/photo/my-images/843/03032013370.jpg/[/video] Na zdjęciu 2 Daśka pokazuje mi, że guz (przepuklinowy?) zmniejszył się trochę.
  17. Witajcie! Sorry, że parę dni było tu cicho. Daśka jest nadal bez dostępu do kompa, a ja akurat na głowie mam pełno osobistych spraw. Ale... donoszę, że popołudnie niedzielne spędziliśmy z Maksymilianem i Daśką. Chłopak, jak nas zobaczył to oszalał, jedno wielkie ADHD! Aż trudno było go uchwycić w kadrze obiektywu aparatu. :D Zaledwie kilka fotek udało mi się mu zrobić. Maks jest pełen energii, chyba czuje w powietrzu wiosnę, bo go aż rwie by wychodzić na dwór, ale i dzięki lekom zawdzięczamy tak świetną formę Maksa. Drugą prawdą tego jest, że czuje się u Daśki bardzo bezpieczny. To dzięki jej podejściu psiak wie, że znalazł swoje miejsce na ziemi. Z naszego powodu bardzo się ucieszył, ale po paru minutach dało się zauważyć, że największym uczuciem darzy Daśkę. Oboje wprost za sobą przepadają!!!! W poniedziałek byli na długim spacerze w lesie. Maksymilian jest wniebowzięty! On zdaje sobie sprawę, że na koniec swojego życia trafił jak człowiek szóstkę w LOTTO!
  18. [quote name='yolanovi']Wysłałam wczoraj Furosemid poleconym priorytetem - myślę, że najpóźniej jutro powinien dotrzeć. Ściskam Kłopotka mocno - trzymaj sie piesiu jak najdłużej[/QUOTE] Furosemid szczęśliwie doszedł, a renigast Marta dostarczyła. Dziękujemy Wam Kochane Cioteczki za lekarstwa dla Maksymiliana bardzo, bardzo!!! :loveu::loveu::loveu: Maksiu znów szaleje jak wariat i wilczy apetyt wciąż mu dopisuje. Za tydzień jesteśmy umówieni na wizytę u Daśki. Zabierzemy przy okazji rachunki Maksa by się z poniesionych na niego kosztów przed Wami rozliczyć. Zrobimy mu też kilka fotek dla Was :)
  19. [quote name='fiorsteinbock']Maksiu zaskoczył wszystkich, a na pewno samych wetów :) Opieka i milosc sprawiła cuda! U nas weci nigdy nie kazali nam wychodzi podczas badań psiaków, we Wrocławiu podobnie. Qrde, nie wiem jakby zareagowała gdyby kazano mi opuścić gabinet :/[/QUOTE] To nie jest tak, że w Klinice każą opuszczać gabinet. Są tam 3 pokoje, w których pacjenci są przyjmowani. Badania typu osłuchanie klatki piersiowej, zajrzenie do uszu, pyziorka, oczu czy też macanko odbywa się przy nas. Do badań typu USG, RTG, pobieranie krwi, czy nawet obcięcia pazurków pacjenta zabierają na świetnie wyposażone zaplecze zabiegowe. Bywało np. w przypadku Rockiego, że nas poproszono na nie by pokazać obraz z USG. W szpitalach dla ludzi też intymnie tego typu badania-zabiegi się odbywają. Nie widzę w tym nic złego. Mam pełne zaufanie do tej Kliniki. Oczywiście zawsze może się znaleźć "ktoś" niezadowolony. Ja do nich nie należę, a wręcz mając wieloletnie doświadczenia, będę jej bronić. Lokalni weterynarze są bardzo zazdrośni jak się o wizytach w tej gdańskiej wspomina. Bywało, że usłyszałam: - to proszę sobie na Łąkową jechać.
  20. [quote name='bela51']Posłałam Kłopotkowi kolejne 100 zł z bazarku fony. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238735-Zakończony-!-Bizuteria-bluzki-spodnie-dla-Bartusia-i-Uszatka-do-31-01-br[/URL] Prosze o potwierdzenie, gdy pieniadze wpłyną na konto. Zdrowiej chłopaku, trzymamy kciuki.[/QUOTE] Potwierdzam. Dziś na koncie zaksięgowałam wpłatę 100 zł. Dziękujemy Cioteczko :loveu:
  21. [quote name='awaldi']Widzę z tego, że Daśka się naprawdę zakochała. Oby, czasem cuda się zdarzają. Bliski mi człowiek z rakiem już miał miejsce w hospicjum i rozdał rzeczy, a organizm zdobył się na taki zryw, ze żył jeszcze (w domu) półtora roku. Zapewne z powodu miłości.[/QUOTE] Bo miłość to największe z lekarstw tego świata! :kciuki:
  22. [quote name='yolanovi']Dziewczynki, mnie został Furosemid po Gajuni, która niestety odeszła za TM. Mogłabym podesłac Kłopotkowi - jeśli chcecie to poproszę o adres na PW[/QUOTE] Z powodu Gajuni... BARDZO, BARDZO NAM PRZYKRO! :-( Furosemid jak najbardziej się przyda. Daśce się właśnie skończył i kombinuje jej znajomy receptę na następny. Adres do wysyłki na PW posyłam i bardzo Ci za niego DZIĘKUJEMY! :Rose:
  23. Cioteczki, Daśce się popsuł laptop i nie wiadomo kiedy będzie miała naprawiony i czy w ogóle się uda go naprawić. Mamy ze sobą kontakt telefoniczny i będę przekaźnikiem tego co u Maksa... Otóż... Daśka jest przekonana, że ma on 7 żyć :) Pierwsze dostał, jak zabraliśmy go z ulicy, drugie po tym jak zadziałał steryd, który postawił go na nogi i trzecie teraz, dzięki furosemidowi, po którym unormowało się mu oddychanie, zero ziajania, a pycholek jego znów jest zadowolony z życia :) Tak więc robimy kolejne UFFFF! :) Jeśli to prawda, że ma ich 7 to ma jeszcze kolejne 4.
  24. Dziś mija miesiąc od nagłego pogorszenia stanu zdrowia Maksa... Dziś też Max zaczął gorzej oddychać, nie wiedział co się dzieje, był z tego powodu ogromnie pobudzony, chodził w te i nazad po mieszkaniu nie mogąc sobie z tym co odczuwał poradzić... Oczywiście wykonała Daśka telefon do Kliniki, która go prowadzi... usłyszała dwie ewentualności dotyczące jego stanu: 1. steryd, który bierze zatrzymuje płyny i zaczynał się od nich dusić 2. powiększył się nowotwór w płucach Zalecono ponowne włączenie furosemidu, ale tym razem ma go brać 2 x dziennie. Po pierwszej tabletce oddech Maksymiliana się wyrównał... Znów Cioteczki nam zagląda o niego strach w oczy... Daśka jest dzielna, nie dopuszcza do siebie w ogóle tej najgorszej ewentualności, że nadchodzi... Ja przyznać się muszę, że się boję... Nie macie pojęcia jak Daśka i Maksymilian się w sobie wzajemnie zakochali!!!!! Jaka się między nimi wywiązała więź! Proszę pomyślcie ciepło o Maksiu i trzymajcie za niego bardzo mocno kciuki!
  25. Cioteczki uważam, że trzeba zmienić banerek bo przecież jest nieaktualny. A co Wy o tym sądzicie?
×
×
  • Create New...