Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Od dzisiaj nie czuję się niekomfortowo...
  2. Za psa są WSZYSCY odpowiedzialni którzy brali udział w akcji ratunkowej-WSZYSCY!; -taką odpowiedź dostałam w meilu na moje pytanie kto mógłby/powinien odpowiadać za podejmowanie decyzji dotyczących dalszego losu Lakusia tzn. szukania innego DT.
  3. Przed chwilą miałam telefon z Fundacji kiedy mogę wydać psa....poprosiłam o kontakt tu na stronie...co mam robić?
  4. "Fundacja proponuje dla Lakusia miejsce w kojcu w Łodzi.DT nie wchodzą w grę, więc muszę tak wydać psa.Do 30.V. jestem w domu i mogę psa dowieźć sama(za zwrotem kosztów paliwa) lub można przyjechać i odebrać u mnie.W kwestii uzgodnienia terminu przejęcia psa proszę o odpowiedź na wątku."
  5. .....ja go kocham....:-(
  6. DLA WAS MOI KOCHANI!! [SIZE=1]-mojego autorstwa WSZYSTKIM KTÓRZY RATOWALI LUCKIEGO!!! http://www.youtube.com/watch?v=Yg6Gx0fMn-E# PROSZĘ,POMÓŻCIE MU BYĆ SZCZĘŚLIWYM!!!![SIZE=1] ..może ktoś wstawi otwarte okno.
  7. i czas na odpoczynek... i filmiki; http://w700.wrzuta.pl/film/5dkEvaztnVv/mov06835 http://w229.wrzuta.pl/film/1AucNlD7sID/mov06838 http://w929.wrzuta.pl/film/8NnrJRObOT4/mov06840 ..tęskni jak nie widzi koleżanki...
  8. i dalej Lakuś...
  9. Lakuś już nie kaszle,zaczęła natomiast sunia.Teraz ona jest na zastrzykach.Lakuś jest wesoły i coraz bardziej się rozkręca.Chce mu się już brykać. Zaraz wstawię dzisiejsze zdjęcia i filmiki.
  10. Pisząc i mówiąc wcześniej,że "Lakuś nie moze zostać u mnie zbyt długo" nie potrafiłam wyznaczyć konkretnej daty,nie umiałam...choć wiedziałam ,że będę musiała.Patrząc codziennie w te jego błagalne i delikatne oczka,wykręcony przytulający się pyszczek nie mogłam tego zrobić,odciągałam jej podjęcie.Liczyłam na dom sąsiadek,nie udało mi się,nie potrafiłam być twarda i obojętna w stosunku do niego.Kiedy przychodził przytulać się do mnie i nie powinnam już go głaskać od razu przed oczami miałam ten most,mróz, zimę i jego samotność.. i pękałam.Zaufał mi bardzo,a ja codziennie musiałabym go lekceważyć,nie zauważać.Ten bardzo skrzywdzony pies siedział,patrzył oczkami i czekał abym tylko swój wzrok skierowała na niego,a i tego nie powinnam była robić,według wskazówek behawiorystki.Nie poradziłam z tym,jestem za słaba.Ostatecznie chyba się przekonałam,co do tego domku jak wyjechaliśmy i zostawiłam Lakusia na parę godzin u sąsiadek.W sumie z godzinę był u nich,zjadł, spacerował i później nic tylko na nasze podwórko i do domu.Żadne przekupstwa i próby zatrzymania nie pomogły.Siłowanie się nie wchodziło w grę.Skończyło się tak ,że sąsiadki przesiedziały z nim u nas na podwórku z kocykiem na trawce,Lakuś sobie chodził spokojnie i wylegiwał się. Nie było już żadnego szarpania.Radość była natomiast niesamowita po naszym przyjeździe. Nadzieja ponoć jest "matką głupich",ale ją miałam ...Przy takiej ilości ogłoszeń też miałam nadzieję, i czekałam,że ktoś wypatrzy Lakusia i spokojnie go przekażę.Okazuje się że nie jest tak łatwo,a czas leci. Słowa Ra_duni za które jej dziękuję,skłoniły mnie do głębszego zastanowienia. [quote name='Ra_dunia']... o terminie końca tymczasu trzeba przypominać i mówić jak najwcześniej i jak najjaśniej... ;) Przemyślałam i uznałam,że muszę się określić i zdecydować,tak będzie bezpieczniej wszystkim,abyście i Wy mieli czas na decyzje. Do końca maja zapewnię dom dla Lakusia.Dalej nie obiecuję,ponieważ na obecną chwilę nie mam jasności w swoich prywatnych sprawach.Najprawdopodobniej na lato wyjadę na dłużej.Około połowy maja będę wiedzieć dokładnie.Nie pisałam wcześniej o konkretnej dacie licząc iż do czasu wyjaśnienia moich spraw wyklaruje się domek dla Lakusia. Rozmawiałam jedynie o tym z osobami z którymi miałam kontakt.Jeszcze jest sporo czasu i wierzę ,że znajdziecie właściwe rozwiązanie co do dalszych losów Lakusia. Do końca maja będę tez mogła go sama przewieźć w każde miejsce za zwrotem kosztów paliwa. W swoim mieście porozwieszałam dużo plakatów,daję też ciągle wyróżnione ogłoszenie na stronie B-stok online,ale na razie bez odzewu, dlaczego nikt nie może wypatrzeć tak cudownego pieska. Cała sytuacja jest dla mnie bardzo trudna,mam straszne poczucie winy,że muszę Lakusia oddać,takiego kochanego i wiernego pieska,bardzo przywiązałam się do niego,rozłąka nam obojgu będzie ogromnym przeżyciem...żebym chociaż mogła go oddać do przyszłego domu stałego...Proszę, pomóżcie dla Lakusia,a dla mnie wybaczcie.
  11. Ciociu polubek,dziękuję pięknie za ogłoszenia. Chciałabym zamówić na bazarku filmik o Lakusiu, http://www.dogomania.pl/threads/184912-quot-Monta%C5%BCowy-quot-dla-Opery-Choiraka-i-Boryska-na-Dt-do-5-VI-do-godz-24.oo#post14612415 tylko nie wiem czy się przyda, np.do alegro
  12. Lakuś mniej kaszle,zmieniony antybiotyk zadziałał...do końca tygodnia ma jeszcze zastrzyki. Za Thiocodin zapłaciłam 13zł z własnych pieniążków,kupowałam 28.04 i 1.05 ale pierwszy paragon gdzieś się zawieruszył,wstawiam tylko drugi [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/291/6017501a6511a69amed.jpg[/IMG][/URL] Wczoraj przyszła karma i szeleczki,tu link do rachunku; [URL]http://www.shareimages.com/image.php?40807-qpyWmpugk5.tlZyVnaI-krakwet.jpg[/URL] ..szeleczki są ode mnie więc proszę nie liczyć.
  13. O rany......:shake:
  14. [quote name='majqa'].. Jedno, co mi przyszło dopiero po naszej rozmowie do głowy to oczywista obecność u KasiPrzystał innych psiaków, które mogę mobilizować Luckiego do wariacji (szukaliśmy mu wszak domku bez niebezpiecznych stymulatorów ;-)[/QUOTE] ..dokładnie z tym też miałam obawy,ale liczyłam na to ,że psy może są starowinkami i Lakuś dołączył by do nich...Molly lubi brykać,a Lakuś jest spokojny. Rozmawiałam z p.Kasią.Miejsce po Molly będzie,ale nie wiem czy bezpieczne dla Lakusia.Psy p.Kasi są młode;2lata i szczeniak kilka miesięcy,więc wiadomo że tylko zabawy im w głowie+chyba 2 pieski tymczasowe.Opisałam Lakusia i zaprosiłam na wątek,p.Kasia się zapozna i zdecyduje czy podjęłaby się opieki nad nim. Nasza sunia nie zachęca Lakusia do zabawy,on też nie prowokuje(jak do tej pory),żyją w zgodzie...czasami ostatnio wypuszczam luzem oboje na podwórko(pod moim okiem ) i też bez wariacji,choć może do czasu....nasza sunia jest już starsza,spokojna...ale samych bałabym się zostawić.
  15. Choć bardzo bym chciała,ale niestety nie mogę dać Lakusiowi domku stałego,a nawet DT bezterminowego,przyjmując mówiłam o tym ,ale teraz głowa mi puchnie ze zmartwienia co z nim będzie. Strasznie mi leży na sercu jego dalszy los,bo to naprawdę wspaniały piesek,wyjątkowy! Z domkiem u sąsiadek nic nie wyszło,szkoda,bo byłby kochany i bezpieczny.Tu zdecydował on sam.Z upływem czasu jego zachowanie i on sam ciągle się zmieniał i zmienia, czego ja niestety wcześniej nie umiałam przewidzieć ani zaradzić.Z całej masy ogłoszeń nikt inny się nie pojawił jak do tej pory. Swego czasu śledziłam losy Molly-suni z krzywym kręgosłupem.Wczoraj weszłam i okazuje się że znalazła DS,a przebywa jeszcze u "kasiaprzystał" na domku tymczasowym.Może p.Kasia przyjęła by Lakusia na jej miejsce z opcją dłuższego pobytu.Warunki domowe i Lakuś byłby z ludźmi,bo do kojca on absolutnie się nie nadaje i ze względów zdrowotnych i pod kątem psychicznym. Nie zrozumcie mnie źle proszę,że ja go chcę już "wywalić",w żadnym razie...może mieszkać z nami jeszcze jakiś czas,ale nie zbyt długi,powiem to Wam stosunkowo wcześniej(nie 2-3 dni)aby był czas na ewentualne szukanie DT,ale wiem też że nie będzie łatwo znaleźć.Stąd też pomyślałam ,że może p.Kasia przyjęła by Lakusia i byłby tam bezpieczny. Proszę napiszcie co o tym myślicie. Wątek Molly; http://www.dogomania.pl/threads/142609-Cudowna-*MOLLY*-specjalnej-troski-straci%C5%82a-DT..Potrzebne-DEKLARACJE-na-hotelik-350-z%C5%82/page149
  16. Lakuś pomimo choroby jest wesoły
  17. Męczy go ten kaszel,ale powinien ustąpić. Część ogłoszeń o Zuzy dziś poszła. Inne od dwóch miesięcy krążą w necie,a domku ani widu ani słychu.:shake: Nie wiem co to będzie. Coraz bardziej do nas się przywiązuje.
  18. Biedaczek; http://luckybialystok.wrzuta.pl/film/2Zb3VhHpilv/mov06819 http://luckybialystok.wrzuta.pl/film/6eLTMbE1Qvr/mov06821
  19. Również serdecznie pozdrawiam! Ciocie, dziękuję,że jesteście z Lakusiem,wszystkim przesyła buziaczki. Lakuś kaszle nadal,tylko trochę mniej duszący. Dziś został zmieniony antybiotyk i dostał dodatkowe leki.Skontaktowałam się z wetką,ale nie ciągnęłam go już do lecznicy,wcześniej był 2 razy badany,a zastrzyki robi mąż w domu.Ogólnie jak widać na wczorajszych filmikach zachowuje się normalnie,troszkę więcej leży i apetyt dziś ma słabszy.Temperatury nie ma. Wczoraj nagrywając nie filmowałam kaszlu,ale dziś pomyślałam,że może jednak powinnam.Jakość wyszła okropna,bo u nas pada i jest szaro,ale słychać jak "nadaje". Zaraz wstawię filmiki.
  20. Też mam taką nadzieję. U nas bardzo cieplutko było i Lakuś wygrzewał się na słonku. Filmiki; http://luckybialystok.wrzuta.pl/film/1aoq3Qzb4fX/mov06795 http://luckybialystok.wrzuta.pl/film/2Hxt5LskkId/mov06786
  21. Wczoraj miałam telefon; wezmę pieska...mam budę,podwórko...biegał by sobie.... mówię,że on miał chory kręgosłup i musi mieszkać w domu... z ludźmi.... pani;.. e tam.. każdy pies może mieszkać w budzie,toż pisze że on zdrowy...........:angryy: Lakuś kaszle nadal,może troszkę rzadziej niż wczoraj,ale też często.Je i pije.
  22. Cały dzień Lakusia męczył kaszel,pojechałam więc znowu do lecznicy.Badał go inny weterynarz i powiedział,że to wirusówka...będzie lepiej, tylko trzeba czasu ...dostał jeszcze zastrzyki ,ma też na kolejne dni.
  23. W samochodzie wzorowo!!!,przytulił się do mnie i grzecznie siedział ,leżał...czasami tylko cichutko popiskiwał.Nie chciał natomiast wsiadać,a później wysiadać. Przed domem wyjęłam go z samochodu,a on biegiem do bramki i do drzwi domowych nie rozglądając się:shake:
  24. Ladnie pokazał gardełko dla wetki...ma brzydkie,czerwone...wczoraj wet. mówiła,że raczej to przeziębienie,musiał nałapać zimnego powietrza...ale trzeba będzie jeszcze raz sprawdzić skoro się nasila....dziś mówiła o ewent. zmianie leku,rtg.
×
×
  • Create New...