Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. cyt "bo i tak prawdy się nie dowiem" Na jakiej podstawie Pani, napisała te słowa? Dlatego,że Magda często do mnie dzwoniła i pytała o Lakusia,była też pośrednikem fakt,nic więcej. Ja ze swej strony starałam się na wszelkie sposoby(pisząc,dzwoniąc do p.Izy,Magdy,także do Pani)przekazać informacje związane z Lakusiem,a i ja potrzebowałam porad w niejasnych sytuacjach i o które prosiłam.Zalogowałam się.Mówiłam przed adopcją,ze zawsze można do mnie zadzwonić,jestem w domu.Podjęłam się opieki i wywiązywałam się najlepiej jak potrafiłam,jeśli było coś źle było mnie upomnieć. Nie zainteresowałam się domem sąsiadek,bo już bym chciała pozbyć się Lakusia,lub co gorsze ,że mi by tak pasowało,w żadnym wypadku nie o to chodziło,i nie o mnie.Przy tej adopcji,gdyby doszła chciałam wziąć dużą odpowiedzialność na siebie w razie ewentualnej pomocy. Sądziłam iż to jest dla niego światełko nadziei i trzeba wykorzystać,spróbować,nawet choćby wstępnie jako DT nie wożąc go nigdzie ,widać źle oceniłam sytuację i było mnie wyprowadzić z błędu wcześniej,ale nie tu na wątku(doskonale rozumiem że jest Pani bardzo zajęta).Wszystkie informacje mmd mi przekazała. Przepraszam Wszystkich bardzo ,ze w ogóle śmiałam zaproponować domek dla Lakusia. Mam nadzieję,że nie posądzacie mnie o jakieś niecne zamiary,nie jestem typem ludzi tego pokroju. P.Jolu myślę że odniesie się Pani do kilku moich poprzednich zapytań,i na tym chciałabym zakończyć.
  2. P.Jolu post 1853 "Nie jestem nawet ciekawa,dlaczego tak błyskawicznie musi byc podjęta decyzja bo i tak prawdy się nie dowiem" Przez miesiąc Pani ani razu do mnie nie zadzwoniła,10 min zabrakło przez prawie dwa tygodnie aby osobiście zapytać o domek jaki proponuję,mam rozumieć,że Panią po prostu w ogóle nie interesował ten dom. Proszę mi napisać tu na stronie czy jestem o coś podejrzana,posądzona,oskarżona?????????????? Gubię się w tym wszystkim o co tak naprawdę chodzi,bo już wiem że nie o Lakusia. Nigdy w życiu nie sądziłam ,że sprawy się tak potoczą
  3. Jeżeli będzie takie życzenie z Państwa strony,powyższy domek,o który na wątku doszło do nieporozumienia opiszę bardzo dokładnie ze szczegółami,jego plusy i minusy. Nie ja o psie decyduję,nie zadecydowałam też o domku sama, jedynie dość dobrze Lakusia poznałam,i w moim odczuciu,jeśli nie ten,to inny,ale właśnie Taki dom powinien mieć Lakuś.Do wizyty poproszona została osoba doświadczona w tej kwestii,aby mieć jasny obraz.
  4. Postanowiłam zabrać głos,ponieważ dyskusja dotyczy również mnie,a może przede wszystkim . Proszę mi wierzyć nie mam w tym żadnego interesu,żadnej korzyści i żadnej z pań wcześniej nie znałam żeby kogoś bronić lub oczerniać. Tylko z czystego serca postanowiłam pomóc dla chorego psa i chcę mu jak najlepiej. Z całym szacunkiem do Wszystkich. Pani Jolu, z całym szacunkiem,ale pewnych rzeczy nie rozumiem więc proszę mi wyjaśnić -Lakuś ma u mnie tymczas na czas wyleczenia,decydując się jasno określiłam,czy tak? -wobec tego co Pani widzi złego we wcześniejszym sprawdzeniu domu(skoro taki się pojawił)i wydaniu o nim opinii,jaka by nie była -w przypadku pozytywnej,zostałoby wszystkim spokojnie czekać aż Lakuś wyzdrowieje -opcji oddania psa wcześniej nie było absolutnie -....dlaczego podjęta błyskawicznie...jak Pani pisze..(-o domku informowałam 2tygodnie temu) -i po prostu ,Panie chciały nazywać już ''nasz Lakuś"(po pozytywnej opinii rzecz jasna) odnośnie całej wizyty przedadopcyjnej prosiłabym Panią o kontakt ze mną. Mam wiarę w to,że wszystkim zależy na psie.
  5. Szkoda że domek odrzucony i ja nic o tym nie wiem.
  6. Nikt już Lakusia nie ogląda :shake:
  7. Lakuś wczoraj był jak fale na morzu albo jak pijak w ciasnych butach:evil_lol:,he he.. dziś już żartuję ale wczoraj to nie było do śmiechu wcale,tylko :-(,szkoda że nie nagrałam jak chodził:-(.... doba minęła.... i zaraz sami zobaczycie jaki z niego jest facet,nic a nic się nie poddaje,silny chłop:lol:
  8. nie płaczę,nie płaczę:lol:,wczoraj tylko pękłam:-(,za dużo było jak na jeden dzień.... dziś już świeci słonko u nas i jest lepiej:loveu:
  9. domek nie ten to inny będzie,na pewno się znajdzie....tyle ludzi już zauroczył:loveu: i na tym nie skończy,cudownymi oczkami :loveu:wypatrzy swego pana. Zrobię dziś nowe zdjęcia i jak syn wróci będzie filmik:lol:
  10. Lakuś dziś chodzi o niebo lepiej:loveu:,myślę ,że kręgosłup ok,a mięśnie się odbudują, widać,że jest mu ulżyło,jest wesoły:loveu:,ja też..będzie dobrze:lol:
  11. Lakuś uwolniony,odprężony,ale na dzień dzisiejszy nie jest dobrze,tył jest dość chwiejny,prawa łapka w gorszym stanie.Może być wina mięśni i za kilka dni powinna być poprawa,ale też może być od kręgosłupa.Korektura kończyn zachowana. Nasza p. doktor przedstawi sytuację Lakusia z dnia dzisiejszego w szerszym gronie lekarzy i zdecydują jak można mu jeszcze pomóc.Może być potrzebna rehabilitacja. Jestem załamana,ale mam nadzieję że to mięśnie. Odparzeń nie ma,sierść ładna,skóra troszkę łupieżu,ale nie dużo. Zalecone obecnie; -wykonywanie ruchów biernych łapek -spacer na krótkiej smyczy -pilnowanie(delikatne ruchy,żadnych wygłupów,szybkich obrotów) I na przyszłość tak jak było pisane już wcześniej; -żadnych schodów!! -sytuacji prowokujących(pies,dzieci) do wygłupów,skoków,fikołków -nie pozwałać wskakiwać nawet na kanapę,fotel -spacery na krótkiej smyczy -przytyć nie może!!(2-3kg) Przepraszam ,że dopiero teraz piszę i tak długo czekaliście
  12. tyle bidulek wycierpiał ,że musi być dobrze!! będzie jeszcze po zdjęciu parę dni trudnych,a potem już tylko lepiej:lol:
  13. cioteczki kochane , skoro nie śpicie jeszcze to powiem Wam ,że jutro mamy bardzo ważny dzień!!, otóż zdejmujemy gorset Lakusiowi:lol:,ciężko mu jest i szkoda go dłużej męczyć. Także proszę trzymać kciuki za niego i za mnie
  14. a ja myślałam,że tylko ja jestem panikarą,a tu mmd też:lol:
  15. no i ciocia majqa nie śpi....trochę przeze mnie:roll: Samochód to pewnie sam zna tę trasę,bez kierowcy:cool3:
  16. ciociu Majqo...pliiiis....zajrzyj na pocztę
  17. super,już piszę adres
  18. ja też chcę już uwolnić Lakusia,choćby jutro:-(,tak dzielnie,tak długo ten gips znosił,bardzo cierpliwy piesek naprawdę.
  19. dzwoniłam do naszej lecznicy,a także do innych i u nas Arthroha nie dostanę,są tylko odpowiedniki;Artroskan, Artroflex, Camiviton i inne
  20. tak,tak odganiajcie złe myśli....i trzymajcie kciuki za dobry domek,aby znalazł się taki z Wielkim sercem,przyjął i pokochał go takim jaki jest. Do piątku chyba Lakuś nie wytrzyma w gorsecie,ponieważ na szyi zrobiło mu się trochę ciasno(jednak trochę przytył). Wczoraj oglądała go p.doktor i możliwe,że poniedziałek,wtorek trzeba będzie go uwolnić.Zobaczymy. Dopiero po zdjęciu gorsetu będzie odrobaczony.Ze względu na ewentualne wymioty w obecnym stanie p.doktor nie zalecała.Następnie po tygodniu zaszczepimy. P.doktor uważa,ze mu nie zaszkodzi,a może tylko pomóc podanie preparatu regenerującego np.Arthroha lub Arthrofos. Jeśli mogłoby pomóc na ten kręgosłup,to może warto kupić. Jeśli tak,to proszę powiedzieć czy to mam zamówić u p.doktor czy z innego źródła i płacone by było ze skarpety,czy na koszt fundacji,bo nie wiem.
  21. Lackuś na razie jest zabezpieczony,więc myślę,że pieniążki warto przeznaczyć dla pieska który jest w trudnej sytuacji finansowej,ale to Wy decydujecie. Dziś przyjechały miseczki dla Lackusia. Zdjęcie rachunku i miseczek wysyłam do cioci mmd z prośbą o wstawienie.
  22. Za miseczki pięknie dziękujemy,Lackuś będzie jadał iście po królewsku:lol:
  23. Jak najbardziej normalny,nie wygląda aby mu coś bolało,jest dość żwawy,zwinny(nawet w gipsie),wesoły i bardzo posłuszny,a z jedzonkiem,..no cóż ...na razie ,po tym co przeszedł ,to chyba silniejsze od niego i jego zasad, które na pewno miał.
  24. Lackuś uważa:lol: że: -wygrzał już swoje kosteczki i trzeba zacząć się ruszać,bo przecież nie jest dziadziusiem żeby w pierzynach ciągle siedzieć,trza kondycję odzyskać -czas najwyższy zapoznać się dokładnie ze swoim podwórkiem,policzyć drzewka i zaznaczyć teren -trzeba przegonić intruza(co obcy kot będzie chodził po moim podwórku i przyjacielsko go wyprosić) -jak na dobrego psa przystało zaszczekać,że ktoś obcy chce wejść do domu -goście są mile widziani,ale z pustą ręką do nas się nie przychodzi:razz:,każdy by chciał głaskać za darmo -schody patrząc w dół wyglądają strasznie:crazyeye:(boi się bardzo przy znoszeniu na dół,na górę ok) -uważa także ,że :placz:morzę go głodem ,dostaje stanowczo za małe porcje jedzenia :roll:więc próbuje sobie na własną łapę radzić ,(musimy się pilnować) -i ogólnie sądzi, że jest już zdrowym pieskiem:lol:,gips niepotrzebny,bo tylko przeszkadza w kręceniu piruetów czekając na jedzonko.
  25. Oby się nie zmienił jak wyzdrowieje,bardzo mądry piesek jak na razie.
×
×
  • Create New...