-
Posts
210 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yokosky
-
koniecznie!! trzeba Albertowi i Tolce nowe foty porobić, żeby tu nudno nie było.. a ja sama z nimi i aparatem sobie nie radzę. Same kulfony na zdjeciach wychodzą :) może w sobotę wpadniecie a Anetką? poznacie nowych kolegów z kojca :) jak chcecie to mam zapasowe sztormiaki w domu i mogę zabrać, żebyście nie mokły.. pomysl i daj znaka to sie umówimy.
-
no to zdrówka zyczę :) zapomniałam Wam powiedzieć, że Albert z Tolą zmienili kojec.. mają więcej miejsca i dwójkę kolegów do towarzystwa.. dogadali się świetnie ale Albert z Tolą mimo towarzystwa nie rozstają się.. łażą jeden za drugim to tu to tam :) Cieszy mnie to bardzo, że nie są konflitowi.. nie trzeba się o nie martwić, że się nie dogadają albo pogryzą z innymi psami.
-
Cieszę się, że zaglądacie :) witam dziewczęta! Chciałam zameldować tylko, że mimo złej pogody psiaki grzecznie wyruszyły ze mna na spacer.. nawet Tola - chyba czuje, że pogoda długo się nie poprawi ;) mimo, że mokro było uroczo ale w towarzystwie tych psiaków inaczej być nie może :) pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych :)
-
ja mam dwie suki. Jedna wychowywała sie z psem, który odszedła lata temu.. druga znaleziona dotarła później. To jak one sie docierały było straszne.. makabra. Moja starsza suka gryzła ją.. ciągała za kark po całym mieszkaniu. Wygladało to strasznie ale nie wtrącałam się.. i bez krwi sie obeszło :) jednak teraz starsza suka ma ta młodszą i o wiele większą w totalnym posiadaniu.. czasami bywa to, aż denerwujące. Nawet jak młodsza coś je to wystarczy że babcia podejdzie i spojrzy to ta od razu wypluwa i pokazuje co ma w pysku.. i w zalezności albo pozwoli jej zjeść albo zje sama :evil_lol:. W sytuacjach stresujących to ta Duża chowa się za ta Małą (babcią).. jednak jak babcia da znak do ataku to ta biedna mimo, że jej sie tyłek trzęsie idzie sprawdzić co się dzieje. A to co mnie najbardziej wzrusza to to jak się babcia opiekuje Taboo podczas burzy i mimo 'chłodnego' wychowania chodzi ją wspierać bo ją samą burza nie przeraża. O ich relacjach mogłabym pisać książki i zawalić całe forum.. bez kitu nie ma nic fajniejszego jak obserwowanie zwierzaków i ich pokretnego sposobu rozwiązywania życiowych problemów :loveu:
-
jasne ja wiem, że trzeba dużo czasu i to tylko plany ale cieszy mnie sam fakt.. sama myśl o całej dwójce w innym świecie :) oraz to, że jednak zdażają się ludzie, którzy myślą o podwojnej adopcji i nie rozdzielają zwierzaków. Wiadomo, że można sprawić, że psiak przestaje chorobliwie tęsknić za towarzyszem (nie wiemy jednak czy zapomina).. ale wiadomo, jednemu dajemy dom, kochamy a drugi zostaje w schronisku. Poza tym tak jak mówisz obserwowanie takich zakochanych zwierzaków.. podgladanie ich codzienności jest najwspanialszą sprawą na świecie :)