Jak spotkanie z kolegą to nie wiemy, bo nie chcemy Raniaska stresować, dzwonić, niech się na spokojnie ogarną:)
Od Kasi wiemy, że Misia przyszła do Raniaska do głaskania.
Już na pewno są w domu, ale spokojnie poczekajmy na relację z pierwszej ręki:):)