-
Posts
8070 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by WATACHA
-
[quote name='zerduszko']Będziesz wyła? Ja zawsze uciekam szybko żeby się nie rozwyć :lol:[/QUOTE] Będę, pierwszego dnia.Też uciekam szybko, bo czym dłużej patrzę tym widzę więcej. [quote name='wilczy zew']musisz być dzielna...[/QUOTE] Muszę, muszę [quote name='sybisia']Jak Luka przeżyje rozstanie z Mentorem ? :niewiem: :-( ;)[/QUOTE] Jakoś pewnie będzie musiała, choć ostatnio już go tak bardzo nie wyróżnia.Cyba się "popsztykali" bo śpi w drugim pokoju ;) [quote name='Tekla64']juz nie wymyslaj nie planuj jej zachowan bo ... bedzie dobrze choc bedzie cie to sporo kosztowalo[/QUOTE] Nie wymyślam, lecz wiem jak jest trochę już ją jednak poznałam.Mam nadzieję, że szybko o nas zapomni i pokocha nową rodzinę.
-
[quote name='Tekla64']a co sie dziwisz dyc to boli i niekomfortowe jest wiec gdzies te frustracje musi wyladowac ino jak juz wpadliscie na to to czemu zwlekacie a najlepiej sie nauczyc samemu to robic i bedzie szybciutko po problemie Gustaw bardzo szybko sie naucyzl ze przynosi to natychmiastowa ulge jak mu oproznie i nie mial zadnych oporow nawte trzymac nikt go nie musial sama to zlatwialam z Nikiem zaczyna byc podobnie[/QUOTE] Leoś musi mieć opróżniane ok raz w miesiącu.Nie notuje kiedy to było, lecz patrzę na psa i jego zachowanie, a także czy ma problem ze zrobieniem.Tak jak napisała Jambi i Zerduszko czym częściej są opróżniane tym częściej to trzeba robić, więc się czeka na to aż będą pełne.Zwlekałam dokładnie 4 dni (od zauważenia, że "poluje" na ludzi), ale tylko i wyłącznie dlatego, że godziny pracy pani wet nie pokrywały się z moim wolnym czasem.Mentor nie miał wyciskanych ani razu. [quote name='wilczy zew']zbyt miękkie odchody nie powodują opróżnienia gruczołów[/QUOTE] Leoś ma kupy idealne, co do koloru i konsystencji.
-
[quote name='zerduszko']A ja się z Wami nie zgadzam, bo nie wszystkie dzieci są takie same i się trafiają czasem obuziaki ;) których to proces wychowaywania trwa i trwa ;) Tak jak z psami, gdybym ja w wychowanie Liz włożyła choć 1/10 tego co w Saduchy włozyłam, to Liz nauczyłaby się prowadzić samochód :lol: A i tak ciągle i niezmiennie Saduch coś zmaluje i robi wstyd![/QUOTE] Ale się z czym nie zgadzasz? No wiadomo, że są dzieci łatwiejsze i trudniejsze, ale mi chodzi o chęci.Można mieć łobuziaka, ale trzeba nad nim pracować, przynajmniej do tego stopnia by innym nie utrudniał zycia.W domu to niech sobie robią co chcą, nawet może im po ścianach s..ać.
-
[quote name='Saththa']No to do wecika i wycisnac;) Bo i cóz innego;) można wyciskac samemu:)[/QUOTE] Ja nie umiem sama, mąż chciał kiedyś się nauczyć, ale jakoś się boi spróbować.Oj tam 20 dyszki i po kłopocie, a przy okazji wyrwiemy włochy z uszu.Ja wcześniej mu sama wyrywałam, ale trwa to paręnaście minut, bo on drze ryja, a ja nie mam wprawy.U pani wet za nim zdąży porządnie się się wydrzeć to ona mu już wyrwie taką mam wprawę skubana.
-
Ja nie wiem może też bym była bardziej nadwrażliwa jakby mnie coś w tyłku uwierało ;)
-
On w ogóle jest nadwrażliwy i w momencie gdy te gruczołki ma zapchane od razu go Mentor , teraz i Luka wąchają po tyłku, a on dodatkowo sobie wylizuje.Z tym, że zauważyliśmy już któryś raz z kolei , że jest pobudzony i agresywny.Stąd pewnie moje kapcie były w takim stanie w jakim je pokazałam.Bo on naprawdę od kiedy skończył 2 lata bardzo rzadko coś niszczy.
-
Ja nie twierdzę, że to ich wina , że są "małymi potworami", a napiszę więcej........zgadzam się z Tobą w 100%. Nawet napisałam o tym wczoraj, ale właśnie dogo przestało działać i nie zdążyłam tego przesłać
-
Nie no mój czasem coś z sensem mówi i wiem o co chodzi :). Leoś jest niegrzeczny :(, atakuje, znaczy chce atakować i "poluje" na ludzi.Kurde wiecie, że jak on ma zapchane gruczołki i jakiś czas nie wyciskane to właśnie jest taki strasznie nerwowy.W związku z tym (już od 3 dni się zbieram) jutro czeka nas wizyta u wet. Ale dziwne to strasznie, że takie tam gruczołki wzbudzają w piesku agresję.No jakiś on łagodny nie jest, ale jak te gruczoły ma nie wyciśnięte to nie jestem w stanie nad nim panować.I to juz któryś raz z rzędu obserwujemy (od kiedy na to wpadliśmy)
-
[quote name='zerduszko']Na pewno jest wiele gorszych, ale tez byłoby emocjonująco :diabloti:[/QUOTE] A z czym Zerduszko masz problem dokładnie?
-
Klementynka Sznaucerka mini już NIE hipopotam i MA DOM!!! :)
WATACHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ULKA12']Klementyna mi dzisiaj podpadła:mad: Chciała zamordować jeża i to nie tylko go oszczekiwała ale chwyciła w pysk i z nim uciekała:angryy: Morderczyni jedna, na szczęście udało mi się go odbić ale pewnie by go zeżarła.[/QUOTE] Co głód robi z psem ? -
[quote name='zerduszko']No, wyobrażacie sobie mnie za kierowniczkę :evil_lol:[/QUOTE] Znam taką co by była gorszą kierowniczką od Ciebie ;)
-
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
WATACHA replied to bira's topic in Foto Blogi
Lepiej zadzwonić i się nie martwić. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
WATACHA replied to omry's topic in Foto Blogi
A zgłaszaliście to na policję? -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
WATACHA replied to omry's topic in Foto Blogi
Nienawidzę takich ludzi :(.Okropne, ja sobie nawet nie wyobrażam to nie na moje nerwy :(. Życzę Kurce szybkiego powrotu do zdrowia i zapomnienia o całej tej sytuacji -
Kurde, ale masz przerąbane :(.Ja mam najlepsze szefowe pod słońcem........
-
Wszystkiego najlepszego dla sześciolatka ;) Ja jak mieszkałam w pewnej kamienicy to na 3 pietrze bywały szczury...u sąsiada, ale parę razy widziałam je na klatce........niefajne to było. Myszki chodzą nie tylko po ścianach ;)
-
Ale zarabiste "bliźniaki", są cudowne
- 21590 replies
-
Dla mnie małe potwory to te co drą ryja wniebogłosy bez powodu, wpadają do sklepu latają jak dziki, macają i gniotą wszystko po kolei, kładą się na ziemi i "aaa mamo bo ja chce", łażą po ladach i pchają łapy tam gdzie nie trzeba.Coś pewnie by się jeszcze znalazło, ale w tej chwili nie przychodzi mi nic więcej do głowy.
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
WATACHA replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='jonQuilla']np. ze przed sylwestrem i w sylwestra nie sikasz bo się boisz wyjść na dwór :eviltong:[/QUOTE] Kurde, ale plociuch, prosiłam, żeby nikomu nie mówił ;) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
WATACHA replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='jonQuilla']ja chcę wiedzieć o kogo się rozchodzi! meldować mi natychmiast :eviltong:' [B]Olek tyle się naczytałam od Ciebie o Lilce[/B] że zupełnie inaczej sobie ją wyobrażałam :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Bardziej zUowrogo ;)[/QUOTE] A co o mnie pisał:eviltong:? -
[quote name='Fides79']no ma ten Twój małżonek dar opowiadania dowcipów :errrr:[/QUOTE] Prawda?Minął się chyba z powołaniem ;)
-
[quote name='Saththa']Oooooo jasneeeeeeeeeeeee hahahaha zabójczy;)[/QUOTE] Ale żyjesz ;)? [quote name='jambi']nawet nie chyba, zaufaj starszej koleżance... ja codziennie godzine na nim śmigam i nawet centymetr do przodu sie nie posuwam...[/QUOTE] Też kiedyś miałam i śmigałam (czasami ;)), ale oddaliśmy jak się przeprowadzalismy.Fakt wtedy też nawet nie drgnął.Może trzeba jakąś blokade usunąć, czy coś ;) [quote name='jambi']z tym rowerem stacjonarnym - nawet nie chyba, zaufaj starszej koleżance... ja codziennie godzine na nim śmigam i nawet centymetr do przodu sie nie posuwam... buahahahahahahaaaa :roflt: leże i kwicze :roflt: i zdaje sie że juz sie nie podniose bo kawał o bacy w wykonaniu Twojego mężą mnie dobił............ :roflt:[/QUOTE] U mnie jest dom wariatów, codziennie coś ;), wiele osób mi nie wierzy.Jedynie moja siostra ma obraz naszego życia małżeńskiego , bo mieszkała z nami przez rok i z całą pewnością mogła stwierdzić, że oboje jesteśmy nienormalni.Choć na pierwszy "rzut oka" raczej nikt by tego nie powiedział.
-
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
WATACHA replied to bira's topic in Foto Blogi
[quote name='bira']Już na kolację poszła :-) Zaraz na siku ostatnie z nią pójdę :-) Wczoraj posiałam gdzieś telefon... Siedziałam wieczoren na dogo, Biana zaczęła coś marudzić i gdzieś go odłożyłam... i nikt go znaleźć nie może. Do tego jest wyciszony, więc nie ma szans go namierzyć... [B]i jak go szukać[/B]...[/QUOTE] Przestań szukać ;), wtedy sam się znajdzie, niechcący -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
WATACHA replied to omry's topic in Foto Blogi
Nam kiedyś rowerzysta śmignął przed maską na trasie szybkiego ruchu, brakowało sekundy, żeby została z niego mokra plama