Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. Nie było, Gosiu. W pierwszym "rzucie na taśmę " postawiliśmy na robale. Jej się zdarzają kupki całkiem dobrze uformowane , niestety te w drugim gatunku ;) są zdecydowanie liczniejsze ... Ona jest młoda siksa, to ja bym raczej wykluczała takie poważniejsze przypadłości. Lola_First tez długo robiła rzadzizny. Może to zasługa gotowanego żarełka ?
  2. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/535cf0d6f8aa28ec.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1506/535cf0d6f8aa28ecgen.jpg[/IMG][/URL] Oto dzisiejsze fotki Lolci. Przepraszam, że nie sprawozdawam, ale jest tak jak Tanitka się domyśla - ręce rolnika pełne roboty są.. Lolita jeszcze trochę brudzi nam w domu . Kupki nadal luźne , choroba jasna :( Dzisiaj byłysmy z naszą omal-labradorką u weta - przy okazji zawiozłam kolejny sloiczek z urobkiem Loli, żeby sprawdzić, czy dziewczę skutecznie odrobaczono - ANI ŚLADU PARAZYTÓW :D Wg naszej łazienkowej wagi Lola przytyła 2 kg . Może to nie jest wiele, ale boczki pomalutku się zaokrąglają. Odbudowują się mięśnie i pojawia tkanka tłuszczowa - zwłaszcza na grzbiecie i łopatkach, a więc dobra nasza . Tyle skromnych wieści na dzisiaj - wybaczcie - padam na nos... P.S. Słodzizna, nieprawdaż ????
  3. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0d60e57cdc6b05a0.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1684/0d60e57cdc6b05a0gen.jpg[/IMG][/URL]
  4. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4cfaea32cbbbd16a.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1656/4cfaea32cbbbd16agen.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://c.fotosik.pl/webimg/other/advert_navigation_close.gif[/IMG]
  5. Czy ja pisałam , że Lola- Bis to stonowana, spokojna dama ??? Gdzie ja miałam oczy ???? Ją chyba te robaki tak "tonowały " ... Lola- Bis to wulkan energii , drogie koleżanki. Szaleje z piłką po podwórku, goni koty, wyłudza jedzenie , ładuje się nam do wyrka - sama młodość i radość życia :D :D :D Jeść by chciała chyba 5 razy dziennie. Dostaje 3.... Kupy niestety nadal luźne, aczkolwiek nie są chorobliwe "strzelawki" , tylko po prostu krowie placki . Przepraszam, za porównanie, ale akurat autentyczne krowie mamy na co dzień w pracy, więc tak mi się przez analogię nasunęło ;) Niestety, selera jedna, nie wytrzymuje do rana i pracowicie ozdabia podłogę w kuchni bądź w przedpokoju - całe szczęście, że te płaskie powierzchnie mamy zmywalne ;) Z psami zgoda. Absolutnie bezkonfliktowa sunia. Nie daje się nawet sprowokować największemu z najmniejszych agresorów - naszemu pudlowi jamniczemu- Bąblowi. Na ludziów nawiedzających nasze podwórko nie szczeka , aczkolwiek daje się podpuszczać szczekaniem psów na podwórku - i wtedy, gada, i gada bez końca, a głos ma donośny, wręcz tubalny :) Zauważyłam, że wylizuje sobie odleżyny na dupce . Chciałam jej je zabezpieczyć Alusprayem, ale to chyba nie ma sensu, bo ona ten opatrunek po prostu zje. Ma na łapkach również takie suche strupy - odgniotki . Musiała długo mieszkać na gołym betonie:shake: Pokażę to pani doktor w przyszłym tygodniu, kiedy pojedziemy do kontroli ze słoiczkiem . Podsumowując - bardzo fajną tymczasowiczkę nam Hałabajówko przywiozłaś :loveu: Acha ! Ponieważ kończyła nam się purina , zdecydowałam się na zmianę karmy i sprowadziłam coś takiego : BRIT Premium Lamb & Rice . Pomyslałam, że może Loli to unormuje trawienie. Jak na razie wciąga ze smakiem , ale ona apetyt odkurzacza :)
  6. Do sąsiadów przyjechały wnuczęta i wpadły na diabelski pomysł odpalania petard ... Farmer przez przypadek znalazł Szlufkę pod regałem z narzędziami u siebie w warsztacie :( Biedny nasz cykorek...
  7. Kolejny meldunek z frontu - sorki, że taki "śmierdzący", ale prawidłowe czynności trawienne i wydalnicze to podstawa, prawda ??? W nocy pannę wypuszczałam na podwórko - na wyraźną jej prośbę . Rano niestety była jedna taka...płynna ...ale nieduża w przedpokoju. Więcej grzechów nie popełniono. Mamy jednak wrażenie, że bardzo Lolce poprawił się humor i apetyt. Wczoraj wieczorem wykonała rzecz niewiarygodną - mianowicie wtłamsiła się do ścielonego właśnie łóżka i zajęła uprzywilejowaną pozycję między poduszkami. Na próby zepchnięcia reagowała tzw. metodą Mahatmy Gandhi - czyli biernym oporem :D . Dopiero stanowcze NA MIEJSCE pozwoliło nam odzyskać utraconą pozycję ;) Zachwycona jej urodą byłą pani doktor - nawet robiła jej fotki i obiecałą nagłośnić tu i ówdzie.
  8. Dziewczyny...oby to był tylko atak paniki z mojej strony :) Zadzwoniłam do gabinetu wet. przed wyjazdem z pytaniem, czy są w stanie zbadać krew - bo może to wątroba , albo nie wiadomo co... Pani doktor na to, że oczywiście - są, ale biorąc pod uwagę przeszłośĆ psa, może łatwiej najpierw wyeliminować.... ROBAKI. I w tym celu poleciła mi przyjechać z minimalną choć ilością kału . No, łatwo powiedzieć...Lolka po nocy przeczyszczona na maksa - o kupie zapomnijmy :( Nakarmiłam zatem pacjentkę...wypuściłam do ogrodu i sama w kaloszach, pod parasolem ( leje u nas od rana jak z cebra ) , uzbrojona w słoik i plasticzaną łyżeczkę łaziłam krok w krok za rozczochrańcem...i łaziłam ...i łaziłam .... Wreszcie Lolcia łaskawie wysiedziała jakąś mikro - ilość dziwnej substancji z dużym udziałem niestawionej trawy . Uszczęśliwona złapałam to "cóś" do słoika . Zapakowałam do auticzka Lolkę plus dwa osobiste mikrusy ( Szpulkę i Bąbla), tudzież osobistą młodszą córkę jako obstawę i pojechałyśmy wprost do Czarnkowa. Badanie zawartości słoiczka wykazało cysty, cysty i jeszcze raz cysty :( Lola została zważona ( marne 20 kg ) i stosownie do masy dostała 2 piguły Cestemu. Za dwa tygodnie mamy przyjechac ponownie ze słoikiem do ponownego badania. Wiek Loli oceniono na max 2 lata. Za zbadanie próbki kału zapłaciłam 10 zł. Za Cestem 20 zł. Ponieważ przy okazji wyskubałyśmy uszy z włosów naszym mikrusom, obcięliśmy im pazurki i "odwścieczyłśmy" Bąbla , koszty dojazdu do Czarnkowa pokrywam sama. A te 3 dyszki dla Loli to drobiazg. Przepraszam za zamieszanie, ale mam uraz po dawnej walce z parwo , a rano mi tak w kuchni zajechało parwopodobnie....:(:(:(
  9. Zaraz wyjeżdżamy do weta. Dzisiaj rano w kuchni fatalne 4 kałuże - trudno to nazwać kupą :(:(:( Martwię się o nią....
  10. Wykąpałam tego janioła. Dał się wsadzić do wanny i tylko 5 razy próbował z niej wystartować w trakcie ablucji :p Ale okiełznałam szczypiorka , bo ...to szczypiorek jest. Cieniutki naprawdę i mizerota :( Zauważyliśmy , że ona chętnie przysiada na podwórku, albo i nawet się kładzie - tak jakby pary miała mało. A jak przysiada , to mości się , bo twarde podłoże uwiera ją w chudziutką dupinkę . Na trawsku łacniej, ale na betonie - nawet zrezygnowała w pewnym momencie . Jutro ją zważymy na wadze ludzkiej metodą algebraiczną (farmer+Lola) - farmer = Lola Po kąpieli koafiurowania ciąg dalszy , któremu to zabiegowi Lola poddawała się z lubością , a nawet była tak uprzejma i lizała mnie po białych rączkach . Potem się kręciła po kuchni nerwowo - chodziło najprawdopodobniej o wyjście, ale że noc jest chłodna, więc załatwiła się niestety w domu. Tym razem kupka była konkretniejsza ;)
  11. Słowo się rzekło - kobyłka u płota :D:D:D Zapraszam na wątek Loli- BIS [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228391-Lola-Bis-bossska-m%C5%82oda-wy%C5%BCe%C5%82ka-czeska-Anio%C5%82-nie-pies-%29%29%29?p=19254170#post19254170[/url]
  12. Po udanym pobycie :cool3: w jednym z nadmorskich schronisk przybyła dzisiaj w nasze skromne progi młoda fouska . Sprawna akcja ratunkowa zachodniopomorskich ciotek - Kingi oraz Hałabajówki zaowocowała dokooptowaniem nowego czworonoga na nasz pokład. DZIĘKUJEMY :) Prawdę mówiąc...do teraz nie mogę otrząsnąć się z szoku, bo spodziewałam się kolejnego demona w burzy czekoladowych kędziorów, a tu, prosz państwa - NIC Z TEGO. LOLA-BIS to istne przeciwieństwo LOLI-FIRST. Spokojna, opanowana młoda dama, której nieobce są zasady savoir-vivre . Chodzi na smyczy pomalutku i z godnością . Zna komendę siad. Toleruje wszystkich rezydentów ( również tych najmniejszych a najjazgotliwszych ). O nieudanej próbie pogonienia kota zapomnijmy ;) Chudzieńka jest, niestety... Pewne kłopoty z trawieniem także ma, ale swoją michę ryżu zjadła ( na kilka podejść). Dużo pije. Stan uzębienia oraz nieco wyciągnięte biusta mówią, że to młode dziewczę i , że miało szczenięta najprawdopodobniej tylko raz. Bardzo pro-ludzka. Chętnie ładuje się na kolana i łazi już za mną krok w krok. Czesana ( ma pewne pokłady podszerstka) wywala się ochoczo brzucholem do góry :) Jest poważna i milcząca . W tej chwili odsypia ostatnie forsowne dni na dywaniku tuż obok mnie :) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c2c351a6d44c02e0.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1597/c2c351a6d44c02e0gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d4009aac1b44733f.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1597/d4009aac1b44733fgen.jpg[/IMG][/URL] CZY TE OCZY MOGĄ KŁAMAĆ ????? [IMG]http://c.fotosik.pl/webimg/other/advert_navigation_close.gif[/IMG]
  13. ....a do nas jedzie bossska Lola-Biiiiis :):):) [CENTER][IMG]http://ekosery.pl:2095/3rdparty/roundcube/?_task=mail&_action=get&_uid=7777&_mbox=INBOX&_part=10[/IMG][/CENTER]
  14. Saro - chyba trzeba się kontaktować telefonicznie i pogadać bezpośrednio z osobą, która przygarnęła chwilowo sunię. Rzeczywiście jest słodka:loveu:
  15. Toyoto droga - nie otrzymałam potwierdzenia, że moja wpłata dotarła :( Co słychać u Gabi ? Jak się czuje ?
  16. A proszę Cię uprzejmię :) Cała przyjemność po mojej stronie :)
  17. NUTUSIU - dziewczyno o złotym sercu.... że o Pani Doktor nie wspomnę - złotymi zgłoskami pisać Wasze personalia powinniśmy :D:D:D Czekam na spóźniający się przelew - powinnam dzisiaj odzyskać moc finansową i natychmiast wpłacę dla Malinki cosik.
  18. Nasza Spinka wykupiona od pseudohodowcy też miała ropomacicze, tyle, że średniozaawansowane. Wszystko skończyło się dobrze . Mam wielką, wielką nadzieję, że tej malutkiej też się uda.... A temu skurrrrrr.... życzę żeby całe zło, jakie wyrządził tej bezbronnej istocie zwróciło się przeciw niemu:angryy::angryy::angryy:
  19. Jeśli to Racibórz to rzeczywiście trzeba się spieszyć.... :(
  20. Znalazłam ogłoszenie o zaginionym białym sznaucerze - ale w Jaworznie ( Śląsk) . Rzecz miała miejsce styczniu...
  21. Jestem i ja. Rewelacjo i Anulo - podpisuję się pod tym, co obie napisałyście. Ona może mieć uszkodzoną wątrobę, trzustkę i diabli wiedzą co jeszcze :( Niezbędne badania , kroplówki nawadniające i wzmacniające.... DOBRY WET PRZEDE WSZYSTKIM . Proszę o numer konta - przeleję ile będę mogła. Biedna, mała, bezbronna kruszyna...
  22. To jest wstrząsające co piszecie... Mam sznaucerkę z Bukowskiej. Zdjęcia ukradkiem robiła komórką wolontariuszka . Wyciągnąć sunię z tego feralnego miejsca pomogła nam przedstawicielka fundacji prozwierzęcej... To cud...
  23. Ja też coś dorzucę. Proszę o numer konta na pw. Biedna mała... Ciotki - mam wrażenie, że zjawiłyście się tam w ostatniej chwili - te zielone wycieki.... :(:(:(
×
×
  • Create New...