Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. Na stronie poznańskiego schroniska jest taka informacja
  2. Super suczka ! Przesłałam link mojej córce do Danii... :)
  3. Yorijo - kobieto... Ten Zbyszko by mnie chyba w Noteci utopił ... Jak chcesz, to Ci mogę w ramach rekompensaty wysłać same śpiochy - Lola już w nich nie chodzi :D
  4. Przelew poszedł :)
  5. OK. Przelałam Malawaszce...
  6. Się melduję w gotowości .
  7. Aniu - sprawdzałam w krakvecie - ten Bosch Active , który teraz dostaje Lola jest tylko o 30 gr droższy. Czy purina jest be ? Nie znam się na karmach. PO Bricie Lamb and Rice puszczała straszne bączury... Masz jakieś preferencje ?
  8. Pozwoliłam sobie wpaść na wątek Meggi i Peggy i podziękować osobiście :) Po Loli ta sterylka spłynęła ... jak po kaczce :) Pan Zbyszek pisał dzisiaj rano , którego przyjedzie, a którego wyśle mi sms potwierdzający wyjazd ;) Taki to pozbierany facet... co, nie ukrywam, niezwykle mnie cieszy. Za obrożę i smycz dziękuje, bo przyjedzie ze swoim rynsztunkiem. To my w takim razie wrzepimy mu tylko adresówkę :) Lola będzie karmiona puriną nestle, więc my zaopatrzymy dziewczę w wałówkę Boscha na łagodne przejście na nową karmę. No i w ostatnim zdaniu Pan Zbyszek dziękuje nam za okazane zaufanie :)
  9. Witam drogie koleżanki :) Przychodzę tu wprost z wątku Loli - Bis [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228391-Lola-Bis-bossska-m%C5%82oda-wy%C5%BCe%C5%82ka-czeska-Anio%C5%82-nie-pies-%29%29%29?p=19445886#post19445886"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228391-Lola-Bis-bossska-młoda-wyżełka-czeska-Anioł-nie-pies-)))?p=19445886#post19445886[/URL] Której byłyście tak miłe ufundować sterylizację z inicjatywy koleżanki Margaret. Pieniążki wpłynęły wczoraj - 220 zł . BARDZO DZIĘKUJĘ w imieniu kudłatej Loli , koleżanek z grupy SOS dla wyżłów oraz własnym. Sterylizacja odbyła się w ub. środę - nasza podopieczna czuje się już znakomicie a 14-go sierpnia jedzie do nowego , wspaniałego domu . Będzie miała domek w lesie i do jeziora 50 m. Jeszcze raz dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy:Rose:
  10. Aaaa...Bo ja bym chciała, żeby Lola pojechała do nowego domku taka zapięta na ostatni guzik :) A propos guzika, to pannica dzisiaj została uwolnione od kombinezonu - wylizała sobie brzuszek bardzo pobieżnie, aby zająć się szaleństwami na podwórku . Apetyt wrócił do normy. Żyłka myśliwska na widok kota też już w normie. A tu krasne śpiochy specjalnie dla Yoriji : [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b812de618df438e3.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1703/b812de618df438e3gen.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://c.fotosik.pl/webimg/other/advert_navigation_close.gif[/IMG]
  11. Ano trzymamy :) Koleżanko Kingo - po raz kolejny proszę Cię o number czipa Loluśki . Ja wiem - czytnik u weta odczyta, ale fajnie byłby go zweryfikować, nieprawdaż ?
  12. Powtarzam to, co mi dzisiaj przekazała dziewczyna , która przeprowadzała PA - pięknie położona ( 500m 2 ) działka w lesie. Mała , ale dobrze ogrodzona. Nieduży domek . Do jeziora 50 m. Pan Zbyszek jest osobą samotną , ale posiada dalszą rodzinę ( rodzeństwo i rodziców) - wszyscy są psiarzami i zwierzolubami. Nie zakładamy czarnego scenariusza, ale w razie "W" Lola będzie pod opieką rodziny. Pan pracuje w odległym o 20 km Wągrowcu . 14-go sierpnia przyjedzie do nas po Lolę - będzie miał kilka dni urlopu, aby jak najwięcej czasu poświęcić psu. Jest osobą aktywną - dużo jeździ na rowerze, łowi pasjami ryby :D BTW - Nasze fouski chyba mają jakąś misję - Lola-first tez jeździ na ryby ;) Nasza pieszczoszka będzie naturalnie mieszkała w domku . Pan pokazywał dzisiaj Weronice dowód osobisty i akt własności nieruchomości ;) Otrzymałam przyrzeczenie kontaktu mailowego i sprawozdań - bo Pan Zbyszek wie, że jestem zaangażowana uczuciowo i oddałam Loli pół serca i kawał wątroby ... Myślę, drogie koleżanki, że możemy być spokojne o przyszłość Loli - Bis.
  13. Pioruńskie - fakt. Lola - tak jak i większość futrzaków - chroni się w chłodnym domu. Wczoraj odzyskała apetyt - je już normalnie. Włazi nam do łóżka też normalnie . Nie chce zeń zeskakiwać - no i dobrze . Za każdym razem muszę ją zsadzać :) Jak zdążę to cyknę jakieś fotki. Wizytująca i wizytowany umówili się na jutro ;)
  14. Margaret - DZIĘKI WIELKIE :loveu: Numer konta już ślę :)
  15. Dziś czujemy się nieco lepiej, aczkolwiek nadal jesteśmy na diecie ;) Rozebraliśmy rano za próbę pannę Lolę z tych kompromitujących gaci...ale ponieważ panienka zainteresowała się żywo swoim brzuszkiem , w te pędy naciągaliśmy jej fraczek na grzbiet . Ciągle śpi , ale przemieszcza się po całym domu . Ranka nadal sucha i czysta - jest ok. Pan Inżynier dzwonił wczoraj a przed chwilką pisał. Umawiamy wizytę PA. Jeśli wszystko będzie dobrze, przyjedzie po Lolę 14-go sierpnia.
  16. Przyniosłam jej michę do łóżka - pochłeptała chętnie. Potem przyczłapała za nami do kuchni, żeby nam towarzyszyć przy śniadaniu. Jeść nadal nie chce , ale pije, więc wyjęliśmy wenflon. Przy okazji oglądnęliśmy rankę pooperacyjną - suchutka - żadnych wysięków . Zabezpieczona alusprayem. Jak na razie wszystko ok. Idę do pracy - Lola zostaje sama w domu, ale będę wpadać i kontrolować dziewczynkę.
  17. Dzwoniłam - sterylizacja jest pełna - usunięto jej i jajniki i macicę. Po prostu stosują małe cięcie . Ponieważ Lola odmawia i picia i jedzenia , mamy się jeszcze wstrzymać z wyjęciem wenflonu.
  18. Noc minęła spokojnie. Wymioty ustały. Lolcia wbiła się wreszcie POD nasze łóżko i tam spokojnie przespała noc. Rano zaczęła się wiercić - musieliśmy wyskakiwać z łoża i podnosić je do góry, bo suczydło się nam zaklinowało :) Ranka sucha ( z gatunku tych malutkich-krótkich ) . Apetytu i pragnienia Lolcia nadal nie ma . Zieje. Jest smutna, ale trzyma się dzielnie - nie jęczy i nie robi nam wyrzutów ...
  19. Nie, nie jadła nic od rana - zgodnie z zaleceniami pani wet. Wymiotuje żółcią - ma pusty żołądek. Przed chwilą zaczęła popiskiwać - chyba przeciwbólowe środki przestają działać :( :( :( Ale wyszła na dwór o własnych siłach i nawet zrobiła kupkę . Musimy jakoś przetrwać tę noc...
  20. Dziewczyny - czy to jest normalne, że ona wymiotuje ??? Wymiotowała w samochodzie . Teraz kontynuuje w domu... Nie ma bidna czym, i bardzo się męczy... Nie proponowałam jej jedzenia. Pić nie chce.
  21. Jesteśmy juz w domu. Zabieg przebiegł planowo - Lola teraz śpi w gustownym czerwonym fraczku :) Załączam fotę paragonu oraz wpis do książeczki m [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/34664946cf0fb2b0.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1678/34664946cf0fb2b0gen.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://c.fotosik.pl/webimg/other/advert_navigation_close.gif[/IMG]
  22. Brązowa - pan inżynier dzwoni, sms-uje i mailuje. Wykorzystuje zatem wszelkie sposoby komunikacji :)
  23. Ależ oczywiście :) Dopytywał mnie sms-em, czy dostałam mail z zapytaniem o "próbę samotności" . Wczoraj odpisywałam , jak Lola zagospodarowała sobie czas wolny . Ucieszył się z efektu - odezwie się ok. 30-go. Tymczasem w środę po południu, jak zapowiadałam , jedziemy na sterylizację Loli...
  24. To był chyba napój [B]wyskokowy[/B] ;)
  25. A wracając do tematu Loli - czy mamy realne szanse na przeprowadzenie wizyty PA ? Ja mam do pana 100 km i żadne możliwości czasowe :(
×
×
  • Create New...