Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. Brązowa - to moim zdaniem byłoby otwarte pójście na wojnę. Tymczasem Kinga ma chyba nadzieję bywać w schronisku i ratować kolejnych pechowców ... Zakaźne choroby dziesiątkujące szczeniaki w schronach to norma ...niestety norma :(
  2. Ponieważ już zmieniłam dolne niewymowne, to tak na spokojnie bardzo proszę o zwięzłe opisanie ( na pw) procesu leczenia. Może i ja się czegoś nauczę ...;)
  3. :roflt::roflt::roflt: Przepraszam za trywialne określenie, ale całkiem zwyczajnie i po ludzku popuściłam w gacie , widząc oczami bujnej wyobraźni koleżankę Kingę DORABIAJĄCĄ sobie w schronisku . Proszę przekazać pannie Zofii najserdeczniejsze pozdrowienia ... :roflt::roflt::roflt:
  4. No i dobrze zrobiłaś - dyscyplina klubowa przed wszystkim ;) Bo co by było, gdybyście z Ati tak rączo nie zadecydowały... Strach się bać...:(
  5. Słuchajcie, a na FB znalazłam stwierdzenie, że został zabrany ze schroniska nieomal w ostatniej chwili - co to oznacza ? Przepraszam, jeśli to głupie pytanie Waszym zdaniem - nie znam realiów Olkusza ...
  6. Cześć Steve :) I just called to say I love you :loveu:
  7. Czasem dobrze być matematycznym abnegatem... :evil_lol:
  8. A te ciotki jakie radosne :) Super imiona mają - kto je chrzcił ? Matka Kinga ?
  9. Ale bombowe :D:D:D Brzuszki jeszcze zapadnięte, ale ŻYJEMY !!!!
  10. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ... No cóż. Wyżłomaniacy - zwieramy szeregi .
  11. yyyy..To jakaś tajemnica, czy dbasz o mój komfort psychiczny, Margaret ? ;)
  12. Viris - ale kłopoty z dziąsłami lub zębiskami to takie czysto kosmetyczne są , nie lękaj się - kamień się czyści, ewentualne próchna usuwa i gra gitara :loveu:
  13. O Dżordżu biedny... Babel jakoś się wylizał po kastracji, aczkolwiek też patrzyłam z niepokojem, czy coś się niepokojącego nie kluje . Marako - a pazur zagoi się Grace i nie będzie śladu ?
  14. Zofija - proszę : http://www.dogomania.pl/threads/147660-KUNDELKOWA-SKARBONKA!!!Kochajmy-Kundelki!-Razem-mo%C5%BCemy-wi%C4%99cej!-POM%C3%93%C5%BB!
  15. Ano - wczoraj do Poznania pojechała partia towaru, ale niestety nie wprost do sklepu, tylko kierowca zaparkował gdzieś pod chmurką. Twarogi jakimś cudem się wybroniły, natomiast jogurty zamieniły w lądolód - po prostu lody jogurtowe :( Dzisiaj rano dostałam informację od właściciela sklepu, że coś z tymi jogurtami nie halo, i czy nie zmienią struktury po rozmrożeniu... Niezrażona niepowodzeniem ( nie czułam się winna ) przystąpiłam do wyprodukowania kolejnej partii - miałam włączyć grzałki w termostacie na moment, żeby dogrzać kąpiel słoiczkom....i poszłam sobie zapomniawszy o wyłączeniu. Po dwóch godzinach temp. doszła do 80 st. C - no takiej temperatury najświętsza bakteria nie zniesie... Tym razem ewidentnie mea culpa :( ....biedna Grace... :( A co Dżordżykowi stało się ???
  16. CZYNASTY zobowiązuje... Też mam dzisiaj peszka , ale ofiarą padło jedynie 59 słoików jogurtu :(
  17. Ciekawe czy odbiera dwie sztuki, czy całą trójkę ... Radość w mem sercu, że już zdrowe :multi:
  18. Brązowa - bezdomna suka urodziła wtedy 7 szczeniąt. W schronisku zeszły 3. Do domu zabrałam 4 . U nas odeszły kolejne 2. Uratował się jeden psiak - dzielny Fox i jego siostra, którą na sygnale do Koszalina zabrała koleżanka Kingi. Ocalona parka ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze :) Przelałam właśnie 5 dyszek na konto Ati.
  19. Przeżyłam onegdaj walkę o stadko szczeniąt wyciągniętych ze schronu. Objawy były parwopodobne ...smród też :( Moja weterynarz nawadniała ostatniego z miotu psiaka , leczyła antybiotykiem , podawała cos przeciwkrwotocznego i przeciwbiegunkowego. Głosiła i głosi nadal opinię, że surowica - owszem, ale w dobę po stwierdzeniu objawów. Kłopot w tym, że ja je wyciągnęłam w czwartek po południu, przy czym zaręczono mi w schronisku, że parwowirozy NIE MAJĄ.W piątek jadły jak smoki ...w sobotę po południu gwałtownie odeszła mi pierwsza sunia . Najbliższy wet surowicy oczywiście nie miał - zresztą już było dawno po czasie. Kinga kompetentnych i uzbrojonych po zęby weterynarzy miała pod pachą - jak widać na załączonym obrazku dali radę i to nie pierwszy raz , temu jajku z niespodzianką ;) A poza wszystkim surowica do najtańszych chyba nie należy i wiekuistego terminu przydatności do spożycia nie ma...
  20. Mniód na serce, koleżanko Kingo, wylewasz. Niech się drą ile im matka natura dała , a paniom z apteki fundniemy stoperki do uszu :loveu: A w kwestii formalnej...przepustkę do domu, znaczy gdzie ? ;)
  21. He, he - rzeczywiście :D Ati - porzuć swoje konto, koleżanko . Jutro cosik wycisnę z sakiewki. Nie zostawimy Kingi z tymi kropeczkami. Swoją drogą - są prześliczne :)
  22. Wkleiłam 3 fotki maluchów...mhm...ale nie wiem, czy dobrze ;)
  23. Witaj Willmo - miło Cię poznać. Na FB zamieściła maluchy Margaret . Znamy się z "wyżłowych " akcji :) ATI - TO SUPERRR! Kurcze..jaka ulga...pamiętam aż za dobrze moją klęskę ze szczeniorami bezdomnej suki ... Też je zabierałam ze schronu z objawami parwo ;( Margaret - zaraz udostępnię i spróbuje wkleić te fotki - choć FB to dla mnie narowista bestia ;)
  24. Dzwonię do Kingi na Jej komórę, ale nie odbiera. Może jest na spacerze ze swoimi futrzakami ?
×
×
  • Create New...