W Holandii też nie ma bezdomności psów ale za to koty-tragedia.Na każdym ośrodku rozmnażają się, jest ich bardzo dużo, ludzie nie dokarmiają bo po co.Polacy zamiast dać swojego pupila na zabieg, to pozwalają na takie rozmnażanie, potem dokarmiają ale tylko swojego. A maluchy często są wywożone do lasu lub podrzucane na inny ośrodek.Właśnie dzisiaj wyprowadziła się kobieta z mężem, mają jedną kotkę , chciała ją zostawić ale mąż wybłagał zabranie.A pięć kociaków już podrosniętych zostaje .Tyle razy iich prosiliśmy ,żeby wysterylizowali kotkę to stwierdzali ,że chyba na głowę upadliśmy to kosztuje 50 euro.A na pytanie kto się zajmie tymi kotami stwierdzili,że co ich to obchodzi.Żenada.