Jump to content
Dogomania

mariusz pp

Members
  • Posts

    11783
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by mariusz pp

  1. MOGĘ TYLKO POZAZDROŚCIĆ:placz:
  2. Mogą być i sz:crazyeye:uszone
  3. Szkoda jajek, chyba ,że zostawicie mu na pamiątkę.Np przywieszone do obroży.
  4. U nas Figa nieraz miała jakieś rany, np pozdzierane łapki i jej się to paprało.Nasz wet kazał rozpuszczać łyżeczkę miodu w 2/3 szklanki przegotowanej ostudzonej wody przetrzymać kilka godzini i moczyć łapkę albo przykładać kilka razy dziennie.Po tym też ładnie się goiło. Wiem że niektórzy piją taką wodę miodową rano na czczo.
  5. [quote name='wegielkowa']Ja mam koci pazur w kapsułkach. O torebkach napisałam, jako ciekawostkę. Wilkakora oryginalna jest najlepsza z USA.[/QUOTE] My kupujemy u Bonifratów, oni ściągają z USA.Przynajmniej tak nam wiadomo.:lol: [quote name='jaanka']Słyszałaś o dawaniu go kotom? Niby koci ale wolałabym się dowiedzieć.[/QUOTE] Nazywa się koci , bo rośnie gdzieś na drzewach a jest w kształcie kociego pazura.:evil_lol:
  6. [quote name='Nutusia']Mariuszu, a czy ten wilczy pazur można dawać po operacji nowotworu, który przerzutów dawać nie powinien, ale może nastąpić wznowa?... Tak profilaktycznie (i wtedy jakie dawki)? Aha, oczywiście o psa pytam ;)[/QUOTE] Nie wiem, wiem .że wilczy pazur/vilcakora/ jest na podniesienie odporności.To jest jakaś kora rosnąca na drzewach w USA. .Może by trzeba było poczytać w necie.Ale tak na logikę to jak wzmocniona jest odporność to chyba organizm się broni. Ale może ktoś będzie więcej coś wiedział. My dajemy jedną kapsułkę dziennie.A cena opakowania 250 kapsułek to 70zł.
  7. [quote name='JamniczaRodzina.']Wszystko zależy od złośliwości guza ja podawałam mamie kocie pazury wierzbownice żurawiny itp niestety bez efektu:-([/QUOTE] Też myślę,że to zależy od wielu rzeczy, tylko zawsze warto spróbować:lol: [quote name='jaanka']Mariusz,dzięki :) Wet we Wrocku? Szkoda że w Wawie nie znalazłam takiego. Ale Wrocław w tej dziedzinie bardziej postępowy. Ja potrzebuję na 26 kg.Zacznę od czubka łyżeczki. Miał zapalenie woreczka zółciowego i sponiewieraną wątrobę.[/QUOTE] Weterynarz we Wrocku, za dużo chyba nie można dosypywać bo z tego co pamiętam to człowiek ma brać łyżkę albo łyżeczkę ostropestu:roll: może ktoś będzie wiedział ile dawać:roll:
  8. A nasz wet często poleca terapię ziołową, kozieradkę ,ostropest i koci pazur to właśnie On kazał nam podawać.
  9. [quote name='jaanka']Dzięki za propozycję ale to bardziej złożony problem. Wysyłać też nie mogę.:placz: Dziewczyny, czy któraś z Was dawała psu ostropest? Nie tabletki tylko zwykły susz. Stosuje go moja Mama i bardzo chwali. Jeżeli tak to jaka ilość. Nie znam weta który mi odpowie na to pytanie i na wiele podobnych. Szukam takiego holistycznego ale jeszcze nie znalazłam.[/QUOTE] My dawaliśmy Figuni ostropest.Najlepszy jest w ziarnach i samemu mielić.W sprzedaży jest też mielony ale pani w zielarskim powiedziała nam ,że mielony może być zwietrzały .Figa ważyła wtedy 10 kg to podawaliśmy jej na czubek małej łyżeczki. Teraz podajemy jej zioła kozieradkę i koci pazur który jak mówił weterynarz działa cuda.Miał dużo psich pacjentów nawet z jakimiś guzami, po podawaniu kociego pazura-vilcakora zwiększyła się odporność i podobno nawet jakieś guzy potrafią się w części wchłaniać.
  10. [quote name='devoner']Breslau bodajże[/QUOTE] [quote name='wegielkowa']Wrocław to słynny Oczko.[/QUOTE] :lol::lol::lol:...........
  11. A ja to skąd?:roll: Jak się mówi na Wrocław?
  12. Nasza Figunia jeszcze się trzyma. Cushing jakby się zatrzymał, nie bierze Vetorylu już kilka miesięcy, nawet wątroba się polepszyła.Tylko zaczął się problem z nerkami .Ale nasza psina ma już 16 lat.
  13. [quote name='wegielkowa']Szareńkowa niańczy Lulusia do jutra. Dobrze, że go już zabrała od Savahny, która nie umie wysikać dziecka:angryy:. W piątek według grafiku, Ewelinka piastuje. Kto się zgłasza na ochotnika na sobotę? Szu i Irlandii nie wydam.[/QUOTE] Nie było mnie przez tydzień i co ? wegielkowa a czemu nam nie dasz kotecka , ja wiem jak się sika , mogę go nauczyć:evil_lol:
  14. [quote name='malagos']No nie mogę z Wami, zagladam na wątek zamiast porannej kawy, i mam cały dzień słoneczny i pogodny :loveu: :p Tylko zapytam, co ma Szu w tym koszyczku? Bo u nas to baby jajka noszą.[/QUOTE] [quote name='wegielkowa']Szu jest jedyny i niepowtarzalny, bo w koszyczku dźwiga helikoile.[/QUOTE] Agata P też ma rację duży koszyk wszystko się zmieści:lol:
  15. To my adoptujemy wegielkową , dobrze piecze:evil_lol:
  16. I kto tu jest do adopcji:roll: psiaki czy wegielkowa:evil_lol:
  17. Chcecie zdjęcia słoneczka?:lol:
  18. A u nas słoneczko , chociaż trochę wieje , jak zwykle. Dzisiaj byliśmy na spacerku rowerowym.Figa w koszyczku, z przodu na kierownicy .Prawie każdy mijający nas holender się przyglądał:roll:
×
×
  • Create New...