-
Posts
11783 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by mariusz pp
-
https://www.facebook.com/watch/?extid=NS-UNK-UNK-UNK-IOS_GK0T-GK1C&v=2992872564280098 https://www.facebook.com/messenger_media/?thread_id=100000942628952&attachment_id=546158590028050&message_id=mid.%24cAAAAAFWxDWyBzWstHF7nCXmw0F-4 A na naszej drodze stanęła kielecka sunia która czeka na dom od marca. Sunia wyrzucona razem z siostrą w lesie jak miały kilka tygodni. Mała jest niepełnosprawna ma niewykształcone przednie łapki, jeżdzi na wózku. Jakim to trzeba być człowiekiem ,żeby wyrzucić maluchy do tego jedno niepełnosprawne
-
Napiszę bo może kiedyś się komuś przyda ta informacja,dzisiaj dostałem odpowiedz z firmy przewozowej Petsbus /mieli urlop/ ,Odbierają zwierzaczka spod drzwi i pod drzwi dostarczają , cena jest niska , 220euro ,kilka lat temu nie było tylu firm przewozowych i jak chcieliśmy ściągnąć naszego Korusia to była to kwota około 1000 euro , dlatego jechał przez bla bla car.Firma ma dobre opinię , bus przystosowany do przewozu zwierząt i kierowcy zwierzoluby,
-
Pisałem na priv na fb do malagos ale faktycznie może tu lepiej, wczoraj napisała do nas helli ,że będzie jechała do Brukseli i może podrzucić nam psiaka, tylko czy uda się zgrać to wszystko,pszport, dowóz Mysi na Górny Śląsk /stamtąd wyjeżdza helli/, . I czy to też nie będzie za dużym obciążeniem psychicznym dla suni? Potrzebowalibyśmy też filmiki dla naszej behawiorystki========"Interakcje z psami i ludźmi i spacer z mijankami mnie interesują",
-
To dla suni nie byłoby dobre, im dłużej będzie przebywać w domu tymczasowym tym trudniej jej będzie. Jeśli chodzi o opłaty to wiadomo ,że byśmy opłacili , Korusiowi też opłaciliśmy podróż do NL, a po Tinusię sami jechaliśmy do Warszawy . Tylko teraz tak cały czas rozmyślamy i dyskutujemy, sunia widać ,że śliczna i kochana i bardzo adopcyjna ,ale myślę ,że ona szybko znajdzie domek.A może się pojawić sunia o którą nikt nie zapyta. My możemy mieć brzydalka, pokracznego, trójłapka , kazdego pokochamy jednakowo Dlatego może poczekajmy.
-
O nie słyszałem o car pooling, dobrze wiedzieć ale może poczekajmy, ja myślę ,że sunia znajdzie domek na miejscu , jest śliczna jeśli nie to wrócimy do tematy w listopadzie, tylko wcześniej i tak bym potrzebował filmiki dla kieleckiej Joasi behawiorystki naszego Korusia.Koruś jak do nas przyjechał panicznie bał się mężczyzn i wszystkich psów, szczeka , warczał.Joasia wyprowadziła go na prostą , trwało to około dwóch lat, pracowaliśmy z nim cały czas i dzisiaj to nie ten sam pies, mężczyzn mija normalnie a jak któryś wyciągnie do niego rękę albo zagada to chłopak w siódmym niebie a i do psów jest normalny z kazdym chce się witać. Tinusia jak po pół roku dołączyła do Korusia to w domu w pierwszy dzień ugryzła go aż krew leciała i do końca była szefową .
-
Od 7 lat mieszkamy w Holandii na wsi /będziemy prawdopodobnie jeszcze 10 lat do emerytury/ , mamy domek z ogródkiem z gminy/to tak jak kwaterunek/ , mieszkamy przy ulicy gdzie są domki tylko dla osób 55 + , dzieci nie mogą tu mieszkać , wybraliśmy to miejsce ze względu na nasze psiaki, miały mieć ogródek bo trójłapki, spokój i być z dala od dzieci bo ich nie lubiły,Oczywiście zwierzaczki na spacery chodziły. . Nasza ulica nie jest przelotowa i tylko 8 małych domków, jest spokój. My nieraz po kilka dni nie widzimy nikogo przechodzącego . Ja pracuję cały czas a Dorota tylko od maja do sierpnia i tylko 2 dni w tygodniu ze względu na psiaki.Jak mam drugą zmianę to w tym czasie psiaki zostają tylko 2 godziny same ale jak mam pierwszą zmianę to już w poniedziałki i piątki zostawały od 8 do 15 trzydzieści . poza tymi czterema miesiącami Dorota cały czas jest w domu. Do Polski jeżdzimy 2 razy w roku, we Wrocławiu , mamy swoje mieszkanie .Tam też mieszkamy sami ,dorosły syn ze swoją rodziną jest na swoim. .W Holandii dzieciaki miały spokój bo mało kto do nas przychodził , a już z dziećmi nie zapraszaliśmy nikogo. .Nasze maluchy dla nas najważniejsze. .Dwa razy w tygodniu w soboty i niedziele jak pogoda pozwalała zawsze jeżdziliśmy na dłuższe spacery do lasu , parku. Dzieciaki mają swój wózek i jak tylko któreś było zmęczone było wożone, Koruś najchętniej jećhałby w wózku już od parkingu. Mieliśmy też wybraną klinikę weterynaryjną ale właśnie ją zmieniliśmy gdyż odmówili nam pomocy przy Tinusi. Kazali umówić się za kilka dni. W Polsce mamy swojego weta już około 30 lat, Poker pewno będzie wiedziała gdzie to jest , wet Michał Senze -Vetus ul Zaka -Biskupin u niego też można zasięgnąć opinii o nas ,zna nas bardzo dobrze , mamy też z nim kontakt telefoniczny i konsultujemy porady holenderskich wetów. Karmę dajemy Hills i Dolinę Noteci oprócz tego Dorota gotowała maluchom mięsko z warzywami, mięso i warzywa dla nich zawsze ściągaliśmy z Polski bo mniej chemii. W tym roku będziemy w Polsce w listopadzie i Dorota ze względu na mamę zostaje do kwietnia . Ale nie będzie pracowała więc cały czas w domu , u nas albo u teściowej. Mieszkamy blisko siebie tylko 1 przystanek autobusowy. Szukamy psiaka który nie ma lęku separacyjnego bo Holendrzy mają hopla na tym punkcie, a my nieraz/rzadko/ musimy wyjść coś załatwić np do gminy banku itp/.Nasz Koruś ma lęk separacyjny i sam nie zostanie , z drugim psem nie było problemu ale jakby drugi pies też miał , to będą się nawzajem nakręcać . Tylko tu byłby też problem bo najlepiej jakby psiak trafił do nas najpierw do Holandii w spokojne miejsce i pokonywał swoje lęki a dopiero pózniej wyjazdy.Tak się nie da zrobić i dla bojażliwego psiaka może być za dużo stresu, z domu tymczasowego do innego domy na pół roku i znowu do innego miejsca, do tego podróz 10 godzin samochodem .Co prawda nasze dzieciaki mają raczej wygodne miejscówki bo mają dziecięce foteliki../zakładane odwrotnie/no i częste postoje. Zastanawialiśmy się też nad jakimś małym trójłapkiem z Ukrainy też widzieliśmy tu wątki na Dogo. Będziemy obserwować wątek sunieczki , bo my i tak będziemy dopiero w listopadzie a może wcześniej trafi się jakiś fajny domek. Tak mieliśmy z kieleckim Korusiem ,jak odeszła nasza wcześniejsza sunia to chcieliśmy kielecką małą , czarną dziewczynkę i co już żeśmy sobie wybrali a nie chcieliśmy blokować przez trzy miesiące adopcji to sunia znajdowała domek i dziewczyny podsuwały nam kandydaturę Korusia, My nie chcieliśmy chłopaczka więc sytuacja powtarzała się trzy razy i w końcu trafił do nas ,nie dosyć ,że chłopak, większy to jeszcze rudy ha ha.
-
Pytam póki co niezobowiązująco , nie chciałbym rozbudzać nadziei, tak raczej powoli będziemy rozglądać się za jakimś malenstwem, dwa dni temu odeszła nasza dziewczynka a drugi psiaczek Koruś bardzo cierpi, kiedyś powiedzieliśmy sobie ,że nie będziemy brać kolejnych zwierząt, ale chyba musimy to zrobić dla niego.
-
Co chcecie KUPIĆ na bazarku. Zanim napiszesz PRZECZYTAJ pierwszy post!!!
mariusz pp replied to Viris's topic in Bazarek
Nieaktualne -
Co chcecie KUPIĆ na bazarku. Zanim napiszesz PRZECZYTAJ pierwszy post!!!
mariusz pp replied to Viris's topic in Bazarek
Nie wiem gdzie to napisać , saszetki Royal Canin convalescence są jeszcze dostępne w Holandii. Może przyda się komuś ta informacja. -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
mariusz pp replied to monika083's topic in Już w nowym domu
tak , bardzo Ci dziękuję -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
mariusz pp replied to monika083's topic in Już w nowym domu
We Wrocławiu/Kużniki/ zaginęła sunia adoptowana z Kielc , może jest ktoś z okolic i mógłby pomóc?, Nie umiem wstawić zdjęcia NikaEla dasz radę ? Ma wydarzenie na fb-Znajdźmy Bezę - Wrocław! Beza zaginęła dnia 27.12.2019 na os. Kuźniki we Wrocławiu, w okolicy ul. Woźniczej. Mamy nadzieję, że to wydarzenie pomoże nam ją odnaleźć. To suczka dzikawa, bojąca się ludzi, Ten pies jest dla nas bardzo ważny i prosimy o każdą możliwą pomoc. Prosimy nie gonić jej, nie próbować łapać na siłę. Boi się i będzie uciekać. Beza jest średniej wielkości, czarna z jasno-brązowymi i białymi znaczeniami. Ma charakterystyczne oczy niebieskie i mieszane z brązem. W chwili zaginięcia miała na sobie obrożę. Jeśli ktoś ją zauważy, prosimy nie zwlekać, obserwować i natychmiast dzwonić pod nr tel. 693 899 579, 514 556 092. -
Co chcecie KUPIĆ na bazarku. Zanim napiszesz PRZECZYTAJ pierwszy post!!!
mariusz pp replied to Viris's topic in Bazarek
nieaktualne -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mariusz pp replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Współczujemy