Jump to content
Dogomania

Harley

Members
  • Posts

    520
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Harley

  1. To nie jest tak, że jak pies potrafi wykonać komendę w domu to i wszędzie ją wykona. Trzeba stopniować trudność i ćwicząc z gwizdkiem lepiej przerabiać kolejne etapy za wolno i zbyt mozolnie niż przyśpieszyć i spalić komendę. Jeśli karzesz psa który do Ciebie przybiegł lub ty go dogoniłaś to jedynie uczysz go, że następnym razem nie ma po co przychodzić. Było fajnie z dala od pańci, a tu pańcia przyszła i wlała. Wniosek - trzeba jak najdłużej być z dala. Jest jeszcze opcja zwiększenia motywacji - nic w życiu za darmo. Jedzenie tylko za wykonanie komend lub przyjście na gwizdek. Jak sobie gwizdniesz 200 razy dzienne to będą efekty. Nie przyjdzie, nie będzie jadł. Ale skoro to łakomczuch to szybko wywnioskuje co mu się opłaca. Najlepiej kup gwizdek myśliwski - psy go słyszą z dużych odległości i ma w miarę przyjemny dźwięk(jeśli robisz dużo ćwiczeń to ma znaczenie dla gwizdającego).
  2. Gwizdek i linka jako trening przywołania. Zupełnie nie rozumiem dlaczego skreśliłaś długą linkę, ja używam 30-metrowej. Powinna dużo pomóc w nauce przywołania, tym bardziej że chodzisz z psem na pola, więc nie będzie problemu zaplątania o drzewa. Nie przejmuj się się komentarzami ludzi, mi też mówią "Taka długa smycz i jeszcze się z nią urwał, hahaha" kiedy widzą jak pies biega z linką ciągnącą się za nim. Nie wyprowadzasz psa na tej lince, ona jest tylko twoją asekuracją na wypadek utraty kontroli nad psem. Napisz jak uczyliście przywołania. Czy używacie imienia psa przy karceniu go? Przykładowo Portos zżera śmieci, a ty do niego z wyrzutem w głosie: "Portos ty śmieciarzu"? Takie użycie imienia osłabia reakcję na imię przy przywołaniu. Wtedy lepiej wołać nie używając imienia albo przestać używać imienia w złych sytuacjach. Próbowałaś cofnąć się do samego początku z przywołaniem? Czyli wołasz psa i nagradzasz jak podejdzie siedząc o 1 metr od Ciebie w domu, w nudnej sytuacji. Potem zwiększasz odległość, wołasz z kolejnych pomieszczeń i nagradzasz. Raz zabawa, raz mizianko, raz żarełko. Zwiększasz trudność ćwiczenia dopiero gdy masz dany etap zrobiony perfekcyjnie czyli widzisz, że pies biegnie z błyskiem w oku, bez chwili zawahania. Najlepiej zaczynając przywołanie od nowa zmienić komendę albo wprowadzić gwizdek. Na etapie nauki: nigdy nie wołasz psa co do którego nie masz pewności, że przyjdzie. Jeśli na spacerze pies łapie wiatr i przymierza się do ucieczki przydeptujesz linkę(warto mieć na końcu solidny supełek) i tyle. Przywołanie ma oznaczać dla psa, że czeka go coś super. Z wysiłkiem fizycznym to bym podchodziła ostrożnie. Pies będzie wymęczony przez pierwsze dwa tygodnie, a potem zacznie nabierać kondycji szybciej niż właściciele i będzie coraz gorzej. Postawiłabym na ćwiczenia fizyczno-intelektualne. Jakieś szukanie przedmiotów, może tropienie? Jeśli on jest taki cięty na zwierzynę to jako zabawkę-nagrodę polecam szarpak z naturalnego futra. BTW: Jeśli dorwał sarnę i ją puścił to wcale aż taki cięty na zwierzynę nie jest.
  3. Ja mam piłkę ażurową w kształcie rugby z Cyber Rubber. Mam ją co prawda od trzech tygodniu, ale okręcam na niej dookoła siebie 24kg psa. Tylko mój pies nie jest jakiś przeżuwająco-piłujący, raczej chwyta mocno i sobie wisi w locie na piłce.
  4. Pańcia woła Fafik. Ale Fafik podbiega do Pana z psem. Pan z psem daje Fafikowi smaczka. Jaki z tego wniosek wyciąga Fafik? Zachowaniem pożądanym i nagradzanym jest podbiegnięcie do ludzi z psami. Trzeba tak robić częściej, bo może będzie nagroda! Tym sposobem Fafik coraz mniej wraca na wołanie Pańci, a nawet przyspiesza w kierunku innych psów oraz ich właścicieli. Prawdziwe wzmocnienie dodatnie!
  5. Może ktoś hałasował albo wydawał dziwne dla psa dźwięki na klatce schodowej kiedy was nie było i to sprowokowało go do szczekania? Poczytajcie o lęku separacyjnym oraz treningu zostawania samemu dla psa. Lepiej działać póki problemu nie ma lub jest niewielki.
  6. http://hodowcy.net.pl/2012/05/17/nowosc-pleciona-smycz-dla-duzego-psa/ - coś takiego, kupiona kiedyś na bazarku na dogo. Szybko się zmechaciła, ale póki jest sucho jest miękka i bardzo przyjemna.
  7. Idę z psem przez park i pozwalam niuchać po krzakach - jak są mokre krzaki to moja smycz jest cała mokra(dosłownie zbiera wilgoć z powietrza) i trzymanie jej przy niskich temperaturach jest bardzo niewygodne. Poza tym czasem każę psu zostać i kładę smycz obok psa na mokrej trawie etc. A juliusa chcę kupić 3-metrową lub 5 metrową, więc okazji do nasiąkania wodą będzie więcej.
  8. a nasiąkają wodą?
  9. Właśnie o GUMOWANĄ mi chodzi. Nawet nasiąkanie trochę wodą będzie lepsze niż to co mam teraz z plecioną smyczą. Jest miękka i wygodna, ale jak pies przejdzie przez wilgotne krzaki to nasiąka wodą jak gąbka - jest mokra, zimna i ciężka.
  10. Czy smycz gumowana z Juliusa nasiąka wodą? Szukam takiej co jak pies przeciągnie ją przez krzaki i kałuże nie będzie mocno mokra i wstrętnie zimna :-P
  11. Guardy X lub Ywe wzór moro - ma ktoś pomysł gdzie coś takiego dostać?
  12. Ja za to kupiłam piłkę ażurową z szarpakiem od Woof szarpaki polarowe. Piłka w kształcie rugby - fantastyczna, super się nią można bawić i motywować. Natomiast dopleciony do niej szarpak to totalna porażka. W ogóle nie amortyzuje, rozciąga się tak, że jest jak cienka linka, upleciony bardzo luźno, z cienkiego polaru. Zamierzam go obciąć i upleść sama, bo ten się zupełnie nie nadaje do niczego.
  13. Sytuacja jest czystko hipotetyczna, bo mam psa i nie planuję następnego przez kilka następnych lat. Po prostu byłam ciekawa opinii(a są zupełnie inne niż się spodziewałam). Bardzo podobają mi się owczarki holenderskie i kelpie(szczególnie holendry). Jedna i druga rasa jest w Polsce rzadka - chyba po jednej hodowli. Moja obecna suka bardzo wkręciła mnie w aktywne spędzanie czasu z psem i w przyszłości chciałabym zamienić rally-o na obedience, podejść bardziej profesjonalnie do frisbee czy ewentualnie pójść w IPO. Na pewno natomiast nie będę jeździć na wystawy(chociażby dlatego, że pracuję w weekendy i to się nie zmieni), nie wspominając już nawet o tym, że nie wyobrażam sobie życia z niesterylizowaną suką w moim mieście.
  14. Na pewno uważam, że należy z góry powiedzieć hodowcy jak się widzi przyszłość psa. Słyszałam po dalszych znajomych sporo historii, gdzie osoba kupująca psa nie wywiązała się z umowy(bo np. nie chciała wystawiać psa, chociaż w umowie był zapis o zaliczeniu kilku wystaw). Ciężko mi ocenić ile w jednym miocie może być petów, a poza tym poza petami i championami są jeszcze takie powiedzmy średniaki. I w sumie zastanawiam się właśnie nad kwestią takich średnio-dobrze rokujących psów.
  15. Mam takie pytanie czysto teoretyczne do ludzi siedzących w hodowli. Wyobraźcie sobie taką sytuację, że macie hodowlę rzadkiej rasy(1-2 hodowle w Polsce). Przychodzi do was osoba chętna na szczeniaka(koniecznie sukę) do sportu i chcąca z nim trenować oraz startować w zawodach. Jednak chętny od razu zaznacza, że nie będzie jeździć na wystawy i jest praktycznie pewien, że suka będzie sterylizowana. Sprzedalibyście szczeniaka takiej osobie czy raczej zniechęcali? Podkreślam, że chodzi mi o rzadko spotykaną rasę. Sytuacja jest czysto hipotetyczna.
  16. A jaki to rozmiar psa? Jeśli L to bym obstawiała thai ridgeback, a jeśli S to hmm... charcik włoski? :D
  17. powiedz, że ostatni wpis to żart... proszę, powiedz że to ironia...
  18. Moja psica już kilka tygodni łazi w obroży Superdog i pomimo pewnego sceptycyzmu przed zakupem jestem zadowolona. Jak by tej obroży nie utytłała to wszystko się ładnie wykrusza. I łańcuszek jest dobry - ani za duży, ani za mały. Kolory bardzo żywe i nieco inne niż na moim monitorze. Koleżanka kupiła inny wzór i też stwierdziła, że kolory żywsze i ładniejsze niż na zdjęciu.
  19. [quote name='vege*']Ja bym napisała z reklamacją, że realizacja niezgodna z zamówieniem ;)[/QUOTE] Ależ oczywiście, że napisałam. Mają dosłać prawidłowe. Niemniej nie jest to fajne, jak z każdą jest coś nie tak. Na plus solidne kółeczka - to mój główny problem z wszelkiej maści adresówkami.
  20. Do mnie właśnie przyszły adresówki kupione na allegro od użytkownika emarket-krakow. Dołączone są porządne kółeczka, mam nawet wygrawerowane logo Batmana na jedne, ale niestety... Zamiast fioletowej gwiazdki dostałam różową, a na jednej z adresówek brak ostatniej cyfry numeru co czyni ją bezużyteczną, a na trzeciej dopisali przecinek do imienia psa.
  21. Czy jest jakieś konto do wpłat dla Aresa? Dostałam podwyżkę w pracy i bardzo się z tego cieszę, żeby podzielić się radością deklaruję 25zł miesięcznie stałej deklaracji(oprócz tej jednorazowej wpłaty oczywiście).
  22. Wpadam z zaproszenia. Obiecuję, że po 10 września podeślę jednorazowo 100zł. Gdyby trafił do hotelu/dt być może mogłabym podesłać mu jakieś suplementy na stawy(Caniviton forte) w prezencie - ale to dam znać w przyszłym miesiącu. Na razie śledzę wątek, bo ten typ psa bardzo łapie mnie za oko i serce.
  23. [quote name='Rinuś'] Ale ogólnie to psy tutaj mamy nawet w miarę miłe i ogarnięte, współczuję tym, którzy wiecznie trafiają na nieogarnięte psy. O ile tak w rzeczywistości jest :D[/QUOTE] Ja ciągle właziłam na podbiegaczy albo wolne elektrony na spacerach - o ile spotkałam jakiegoś psa. Ostatnio zaczęłam chodzić do innego parku - i szok! Wszyscy psów pilnują, odwołują, pytają czy się dogadają... Wychodzi na to, że do tej pory chodziłam do złego parku.
  24. [quote name='katasza1'] No i dzisiaj zamowilam im takie same tylko inna wersja kolorystyczna, hunter 'tropical'. Po wydaniu takiej kasy nie kupuje nic do kolejnych wakacji :PP[/QUOTE] O nie, właśnie sobie sprawdziłam z ciekawości jak ten hunter tropical wygląda... Pokaż koniecznie jak wygląda na psach! Strasznie mi się ten wzór spodobał. Aż się boje spytać gdzie kupiłaś :P
×
×
  • Create New...